Jump to content

toyotomi

Forum members
  • Posts

    443
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by toyotomi

  1. Czołem. To nie jest rapier - jest to "Korbschläger" - studencka broń do pojedynków - Mensur'y. Producentem tej broni była manufaktura - E. & F. Hörster ze Solingen (nabicie logo producenta na głowni) pzdr. stani
  2. Czołem Waszmościom. Emblemat carski - rzecz jasna - montowany był na wszelakim osprzęcie, gdzie tylko się dało. (aby wiadomym było, że wojsko to, do jaśnie panującego cara należy). Rzeczona znajdka - takim emblematem - z oporządzenia jest. Może ładownica...? - nie mam pojęcia. (może to być - również - element z uprzęży konia) Jednocześnie - nie jest to element oprawy broni białej. A cała sprawa rozbija się o sposób mocowania tego emblematu - co możemy zobaczyć na zdjęciu. To mocowanie nie nadaje się do oprawy broni białej, co najwyżej do innego osprzętu. (niezależnie od rocznika i modelu broni) Emblematy na tarczkach jelców - jeżeli stanowiły odrębny element - mocowano na "wąsy", bądź nity. (a te odlewane z tarczką w całości - najczęściej ażurowe - nie musiały być montowane). pzdr. stani
  3. Czołem. Jeżeli chodzi o szablę - to odczytujesz dobrze - 3. Rheinisches Feld-Artillerie-Regiment Nr.83 To jest - najbardziej - prawdopodobne, bo w IWŚ pułk ten walczył na froncie zachodnim. A biorąc pod uwagę - trawienie na płazie, mamy do czynienia z - Artillerie Extrasäbel. Co świadczy o tym, że ten weteran był oficerem. pzdr. stani
  4. Czołem. Zmiłuj się - kazioW24 - i miejże litość nad oczami naszemi w ten niedzielny podwieczorek. Jeżeli mówimy o tej "katanie" - to to, nawet pamiątką turystyczną nie jest. Prymitywne chińskie wypociny handlowe i z żadną bronią - tym bardziej japońską - nie mające nic wspólnego. A co ma wspólnego - szabla z tym badziewiem...? To że obie przebywały na strychu, to nic nie znaczy. Co najwyżej szabla powinna - przy takim towarzystwie - spalić się ze wstydu. pzdr. stani
  5. Czołem Koło karabeli - to coś - nawet nie leżało. Cepelia, lata 70-te XXw - zwykle sprzedawano bez pochew, szkoda było wysiłku na produkcję. pzdr. stani
  6. Czołem. Może to jest - pilocik - wyciągający czaszę spadochronu z pokrowca...? pzdr. stani
  7. Czołem. Samoróbka - a kiedy wykonana...? - trudno powiedzieć. pzdr. stani
  8. Czołem Waszmościom. Kto by miał Was "objeżdżać", jak piszecie - czystej wody - prawdę...? Szacun dla wykonawcy, za upór i odwagę - choć z umiejętnościami, to krucho. Raczej nie - przy szablach okresu cesarstwa nie stosowano kapturków stylizowanych na głowy lwów - tych "lwów" było dosyć na innym osprzęcie. Głowa lwa na kapturku, to - przede wszystkim - Prusacy i ich - "Löwenkopfsäbel". pzdr. stani
  9. Czołem. Potwierdzam Twoje wątpliwości. Nabicia na bagnecie, nie są nabijane - to replika. pzdr. stani
  10. Czołem. Pieczęć potwierdzająca drukarni państwowej - Urgetreue Nachbildung der Reichsdruckerei Berlin. = = Wierny oryginałowi. Replika Drukarnia Rzeszy Berlin. pzdr. stani
  11. Czołem Waszmościom. 1 - austriacka szabla grenadierów M 1765. 2 - puginał / sztylet indo-perski - Pesz-kabz. pzdr. stani
  12. Czołem. Niekoniecznie - były różne uwarunkowania prowadzenia linii okopów. pzdr. stani
  13. Czołem. Szabla pruska M 1896 - troczona do siodła - to też może pomóc w ustaleniu pułku. Spis pułków uzbrojonych w pruskie M 1896 - w latach. pzdr. stani
  14. Czołem. Nabicie (logo) Horster'a - również - lewe. pzdr. stani
  15. Czołem - Jedburgh_Ops. Masz 100% racji - wszelakich fałszerzy - jak ich robotę - należy identyfikować i ujawniać. mam taki sam pogląd na wszelakie "oryginały" wypływające w handlu. Jednocześnie - fałszerze - kopiują / replikują, oryginalny sprzęt, aby uchodziła za epokowy artefakt. I taki puszczają w obieg - rzecz jasna - z odpowiednią ceną. A w tym przypadku - prezentowana "broń" - nie jest repliką niczego. To swobodne dywagacje "majstra" na temat broni japońskiej. Do tego egzemplarza - nawet najlepszy fałszerz - nie jest w stanie dorobić żadnej legendy. I nigdy ten scyzoryk nie "pójdzie" za żaden oryginał. pzdr. stani Ps. Oczywiście pomijam domokrążców i dyletantów - gdzie opchnąć można wszystko. Nawet pióro wieczne Bolesława Chrobrego.
  16. Waszmościowie. To nie jest żadna broń. Trudno to - nawet - cepelią nazwać. Nic podobnego - elementy stylistycznie nawiązują do II-go wojennej broni. Chociaż wykonane tak, jak by "majster" solidnie schlał się sake i brało go na wymioty. Może i dla turystów. Z kolei kupił to jakiś turysta desperat, któremu jenów na powrót do kraju brakowało - a chciał coś przywieźć. --------------------------- Praktycznie - bezprzedmiotowe informacje. To nie jest II-go wojenny fant pozyskany na Okinawie. pzdr. stani
  17. Czołem. To nie jest pozbawione sensu. Może to być głowica trzonu rękojeści szpady. Najprawdopodobniej - rosyjskiej szpady urzędniczej [Шпага чиновничья ] pzdr. stani
  18. Czołem. To określenie przypisywane jest głowniom prostym (pałasz / szpada) a to jest szabla. Niekoniecznie - co prawda to dosyć "zmęczona" i niekompletna szabla. Ale oryginalna - pruska szabla oficera kawalerii M 1852. Rocznik - w okolicach 1905 - gdy przy oprawach oficerskich tych szabel zaczęto stosować "klawiaturę" - ażurową tarczkę tercji jelca, na zawiasach - Außenklappkorb. Antabka z ryfką przy pochwie - dla kawalerii nie za bardzo pasuje (to raczej piechociarski patent) Pochwy szabel kawaleryjskich miały dwie ryfki. Od 1895-go - jedną. pzdr. stani
  19. Czołem Waszmościom. Jest tak - i inaczej nie będzie - jak pisali Szanowni Koledzy. Maczeta - gospodarcza ogólnego użytku. Wyrób PRL-owski. I to dosyć solidnie "zjechana". W czasach swojej świetności głownia była znacznie szersza. Mam taką w "dziewiczym" stanie. Sakramencko twarda stal. Dosyć cienka walcówka, a nie da rady ugiąć. pzdr. stani
  20. Czołem. Model tarnowski, kilogramówka. pzdr. stani
  21. Czołem. Nóż do otwierania kopert. A tak poważnie - to jaki duży jest ten nóż. Podaj - przynajmniej - długość. pzdr. stani
  22. Czołem. Harcerska "finka" - po przejściach. Ostrze z kiepskiej stali i rękojeść z tworzywa. Tak praktycznie, to nic nie jest wart. pzdr. stani
  23. Czołem. T.Z.F. = Turmzielfernrohr = Luneta wieżyczki. 4/1 - od czołgu - Sd.Kfz. 234. Tylko nie wiem której wersji. pzdr. stani
  24. Czołem. Pozostałości kabłąka jelca 2/3 długości, z zaczepem pod kapturek trzonu - od oprawy szabli. pzdr. stani
  25. Czołem. A może to jest - gasidełko do świec...? pzdr. stani
×
×
  • Create New...

Important Information