Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
56 minut temu, bjar_1 napisał:

Nie wiem, ja mam od neurologa.

Tyś nie pierwszy sort to i papierem od dochtora musisz się podpierać, a wystarczy prezesowi polizać i żadne ograniczenia cię nie dotyczą, no albo nazywać się jak ten osobnik. Wybór należy do ciebie, to podobno wolny kraj, choć złośliwcy mówią ze od rozumu, ale co ja się znam...

 

Napisano
W dniu 27.03.2021 o 00:51, Spirit of Warsaw napisał:

Kolejny przekręt stulecia POjebów. Wg ratusza euro ma wartość = ca. 18 zł. Tu też już widać skutki pandemii…

https://www.um.warszawa.pl/aktualnosci/nowe-stawki-op-za-mieci-od-kwietnia

Zainteresuj się swoimi pisowskimi pojebami:

Liczba łóżek w szpitalach w Polsce: 

w latach 2005-2007 (PiS) zmniejszyła się ↓ o 4470 

w latach 2007-2015 (PO-PSL) zwiększyła się ↑ o 11 971 

w latach 2015-2018 (PiS) zmniejszyła się ↓ o 5262

A dziś każde łóżko szpitalne na wagę złota.

Ale tego Danka Koreanka oczywiście nie powie w przekazie dnia dla takich, jak Ty.

 

1.jpg

Napisano (edytowane)

Jak widzę niektórzy na widok kilku cyfr dostają orgazmu dodam mały komentarz z netu bo rozumiem, że nie każdy miał szanse mieć  zajęcia z podstaw statystyki. Jak do tego dodamy uprzedzenia kończy się to ciężką pelikanozą - dodam że dotyczy to każdej sekty, i tej nawiedzonej, i tej "oświeconej i tolerancyjnej"  która wyróżnia się wysokim chamstwa i rytualnych wycieczek osobistych.

Cytuję:

"Sprawa likwidacji łóżek budzi emocje w krótki sposób wyjaśnię co się stało w całej Polsce wyniku zmian wynegocjowanych przez pielęgniarki (porozumienie z Rządem) w sprawie zatrudnienia.

Do czasu z przed reformy trzeba było zatrudnić liczbę  pielęgniarek, które te łóżka zabezpieczą, bez wymieniania liczby pielęgniarek. Reforma ,,wymusiła” konkretne wskaźniki zatrudnienia. Np. 0,6 pielęgniarki na łózko, czyli na 10 łóżek na oddziale 6 pielęgniarek. Jednak NFZ nie zabezpieczył środków finansowych na nowe pielęgniarki ani pielęgniarek nie przybyło w Polsce z dnia na dzień. Zresztą nie było takiej potrzeby żeby zmieniać cokolwiek ponieważ poza nielicznymi szpitalami w Polsce wskaźnik obłożenia łóżek jest na poziomie np. około 50%.  A na niektórych oddziałach nawet 20%. Tak to wygląda w całej Polsce. I jeśli widzimy łóżka na korytarzach z pacjentami to wcale nie oznacza to, że obłożenie w skali roku (a o takim mówimy w reformie) nie jest na poziomie tych 50%.  Jeśli wiec ,,na papierze” zmniejszymy liczbę łóżek np. ze 100 do 70 to wskaźnik obłożenia nam wzrośnie a norma zatrudnienia pielęgniarek zostanie wykonana. Co z likwidowanymi łóżkami? NIC. Jak były tak są w tych samych miejscach tyle, że teraz nazywają się ,,dostawkami” i nie wchodzą w statystykę. Pacjenci leżą na nich tak samo jak przed reformą. Nie jest to pułtuski wymysł tylko manewr ogólnopolski. Nie zmienia to kontraktu , sposobu jego wykonania, zatrudnienia – nie zmienia to NICZEGO. A reforma się dokonała. Nie ma się zatem o co martwić. Dobrze by było aby na przyszłość każda reforma była przemyślana i realna do wykonania jak i istotnie potrzebna"

źródło: http://www.gajdamed.pl/papierowa-zmiana-liczby-lozek/

 

Edytowane przez takafura
Napisano
15 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

Spirit- abstrahując od wysokości podwyżki. Czy wiesz, dlaczego w Warszawie* powiązano ilość/koszt wywozu z zużyciem wody?


Tak, z ciekawości pytam...

 

* zapewne nie tylko w Warszawie...

Myją się i kąpią jak szopy pracze ? Każdy ma basen ? Ja nie wiem ;)

Napisano

Mondrość PiS i jego dbałość o zdrowie Polaków:

Liczba szpitali w Polsce: 

w latach 2005-2007 (PiS) zmniejszyła się ↓ o 33

w latach 2007-2015 (PO–PSL) zwiększyła się ↑ o 208 

w latach 2015-2018 (PiS) zmniejszyła się ↓ o 7

A dziś Pinokio wchodzi na mównicę i stwierdza, że to przez opozycję sytuacja pandemiczna jest, jaka jest.

Napisano

To bardzo łatwo policzyć:

Ilość ścieków wylanych do Wisły podzielone na ilość mieszkańców = opłata za odpady. Niedomyci mają zniżki;)

Napisano

GUS o zmieniających się kryteriach  klasyfikacji szpitali w Polsce:

Od 2008 r. dane o łóżkach w szpitalach ogólnych wykazano łącznie z łóżkami i inkubatorami dla noworodków. Do 2011 r. liczba szpitali nie zawiera filii. Od 2012 r., w związku z wprowadzeniem ustawy o działalności leczniczej, dane o liczbie szpitali obejmują placówki, które do 2011 r. były traktowane jako filie. Od 2012 r. dane z zakresu szpitali ogólnych obejmują placówki MON i MSWiA. W 2013 r. dane nie obejmują dwóch szpitali w województwie wielkopolskim (miasto Poznań - około 420 łóżek, powiat poznański - około 180 łóżek).” Szpitale w zakładach karnych (szpitale Ministerstwa Sprawiedliwości) nie są ujmowane w danych.. Od 2019 r. metoda klasyfikacji szpitali na dzienne i stacjonarne (liczba szpitali) dokonywana jest na podstawie deklaracji podmiotów leczniczych na Sprawozdaniu o działalności szpitala ogólnego MZ-29.

Od roku 2004 - według wytycznych MZ do kardiologii wliczono intensywny nadzór kardiologiczny, a do przewlekle chorych medycynę paliatywną; Od 2014 roku dane dotyczące medycyny paliatywnej są prezentowane w grupie Stacjonarne zakłady opieki zdrowotnej; Do oddziałów chirurgicznych wliczono oddziały: chirurgiczny ogólny, chirurgiczny dla dzieci, chirurgii urazowo-ortopedycznej, neurochirurgiczny, kardiochirurgiczny, urologiczny oraz chirurgii szczękowo-twarzowej a do oddziałów zakaźnych zaliczono: oddziały chorób zakaźnych oraz obserwacyjno-zakaźne. Od 2008 r. dane o łóżkach w szpitalach ogólnych wykazano łącznie z łóżkami i inkubatorami dla noworodków, bez miejsc dziennego pobytu. Dane od 2012r. z zakresu szpitali ogólnych obejmują placówki MON i MSWiA a nie obejmują szpitali w zakładach karnych (Ministerstwa Sprawiedliwości). W 2013 r. dane nie obejmują dwóch szpitali w województwie wielkopolskim (miasto Poznań około 420 łóżek, powiat poznański około 180 łóżek). Od 2017 r. zmiana nazwy oddziałów odwykowych na oddziały terapii uzależnień oraz oddziałów dla przewlekle chorych na oddziały opieki paliatywnej i hospicyjnej. Liczba oddziałów obejmuje wszystkie oddziały znajdujące się w strukturze szpitala, również te prowadzące działalność dzienną. Od 2019 r. metoda klasyfikacji szpitali na dzienne i stacjonarne (liczba szpitali) dokonywana jest na podstawie deklaracji podmiotów leczniczych na Sprawozdaniu o działalności szpitala ogólnego MZ-29.

https://bdl.stat.gov.pl/BDL/metadane/podgrupy/261

Ps. Ja nic z tego nie rozumiem, ale przynajmniej o tym wiem ;)

Napisano

takafura

"Myją się i kąpią jak szopy pracze ? Każdy ma basen ? Ja nie wiem ;) "

nie... chyba nie.

Spora część mieszkańców krainy mlekiem i miodem płynącej ma genetyczną skłonność do oszustw. W tym przypadku nie zgłaszania, ilu mieszkańców zajmuje dany lokal*.  Więc siłą rzeczy na osobę się nie da- zostaje wyznacznik w postaci zużytej wody. Można, jak w Stolycy zDolnego Śląska od m2 mieszkania- co powoduje jeszcze większe bzdury, gdy samotna osoba w mieszkaniu 100 m2 w kamienicy, będzie płacić więcej niż 2+2 w małym mieszkaniu, które kupili na kredyt, bo na większe nie mieli zdolności.

 

 

* pomyśl, ile mieszkań jest wynajmowanych i nie są one zgłoszone czy do US, czy "do śmieci". Ewentualnie "delikatnie" jedna osoba, podczas gdy w mieszkaniu pół grupy seminaryjnej się gnieździ.

Gdy ja zgłaszałem w US wynajęcie mieszkania, patrzono na mnie jak na jednorożca.

Napisano
Godzinę temu, bjar_1 napisał:

Nie wierzę.

I bardzo słusznie, że nie wierzysz. Dokleić to można sobie nawet widok pustyni bez człowieka po horyzont i powiedzieć, że przestrzega się reżimu sanitarnego podczas mszy.

Uczciwe parafie, jak ta, z którą jestem zaprzyjaźniony, robią tak, że przed mszą stawiają na krzesełku laptopa z kamerką patrzącą na kościół i wszystko widać, kto tam jest. Czy jest tylko celebrans i pomocnicy plus ewentualnie diakonia muzyczna, czy w ogóle nikogo nie ma.

A „wkleić” to sobie można wąsy Franciszkowi, albo pusty stadion wraz ze ścieżką dźwiękową liturgii. A co się dzieje naprawdę i czy zbiera się na tacę to już „tajemnica wiary”. A środowisko kościelne sieje COVIDEM, jak z pepeszy i nikt tego nie goni w polskiej sitwie ołtarza z tronem.

Napisano
5 godzin temu, Czlowieksniegu napisał:

takafura

"Myją się i kąpią jak szopy pracze ? Każdy ma basen ? Ja nie wiem ;) "

nie... chyba nie.

Spora część mieszkańców krainy mlekiem i miodem płynącej ma genetyczną skłonność do oszustw. W tym przypadku nie zgłaszania, ilu mieszkańców zajmuje dany lokal*.  Więc siłą rzeczy na osobę się nie da- zostaje wyznacznik w postaci zużytej wody. Można, jak w Stolycy zDolnego Śląska od m2 mieszkania- co powoduje jeszcze większe bzdury, gdy samotna osoba w mieszkaniu 100 m2 w kamienicy, będzie płacić więcej niż 2+2 w małym mieszkaniu, które kupili na kredyt, bo na większe nie mieli zdolności.

 

 

* pomyśl, ile mieszkań jest wynajmowanych i nie są one zgłoszone czy do US, czy "do śmieci". Ewentualnie "delikatnie" jedna osoba, podczas gdy w mieszkaniu pół grupy seminaryjnej się gnieździ.

Gdy ja zgłaszałem w US wynajęcie mieszkania, patrzono na mnie jak na jednorożca.

Gdy weźmiemy pod lupę zużycie wody przez rodzinę mechanika samochodowego ( pranie odzieży roboczej, codzienne kąpiele po pracy w smarach i kurzu)  i porównamy z np. nauczycielami to zużycie wody może się różnić o 1000 %.

Tak samo jak zużycie chleba, parówek, soli, papieru toaletowego czy GB internetu.

Napisano

takafura- ale przecież napisałem, że głupie rozwiązanie. Podobnie, jak wiele innych, dopóki ludzie będą.. oszukiwać. To tak, jak z ogrzewaniem, gdzie mieszkańcy bloku, w mieszkaniu po środku, potrafią pozakręcać zawory w nadziei, że ich sąsiedzi ogrzeją, płacący przy okazji więcej. Były sprawy sądowe, gdzie "oszczędni" dostawali wyroki.

Taki dziwny kraj, z jakąś sporą grupą dzikich obywateli...

Masz inny pomysł niż przywołane zużycie wody? Dawaj...

Napisano
37 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

Masz inny pomysł niż przywołane zużycie wody? Dawaj...

Stanisław Anioł by wiedział jako gospodarz ilu ludków mieszka w jego bloku czy kamienicy ;)

Ps. A woda - można wodę z pralki lać do wanny i zużyć w toalecie. A oszczędni to pewnie systemy odzyskiwania czystej wody zainstalują lub się do rynien z darmową deszczówką podłączą.

Napisano

takafura

Problem w tym, jak ilość osób powiązać z ilością śmieci. Przy uśrednieniu, że każdy Kowalski tyle samo produkuje, co także jest bzdurą na marginesie.

 

PS Deszczówka, wbrew pozorom, już nie jest darmowa dla części Polaków, a lada moment będzie "płatna" dla wszystkich.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie