Skocz do zawartości

Nielegalnie szukali archeologicznych skarbów. Wpadli przypadkiem


lolekkbusko

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 108
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Mężczyzn, którzy nielegalnie, używając wykrywacza metali, przeszukiwali stanowisko archeologiczne koło Kazimierzy Wielkiej, zatrzymała policja. Grozi im grzywna i utrata sprzętu.
Mężczyzn z wykrywaczami zauważył archeolog, który przejeżdżał przez miejscowość Ławy, tuż przy granicy z województwem małopolskim. O sprawie powiadomił Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, a jego pracownicy policję.

- Zgłoszenie dostaliśmy w poniedziałek około godz. 13. Na miejsce pojechał patrol. Funkcjonariuszom udało się zatrzymać czterech mężczyzn w wieku 32-51 lat, którzy wykrywaczami metalu przeszukiwali teren. Trzech z nich to mieszkańcy Małopolski, a jeden, Świętokrzyskiego - mówi Grzegorz Dudek, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji.

Zatrzymani twierdzili, że mają zgodę właściciela terenu. Tłumaczyli, że poszukiwali pozostałości starej karczmy.

- Sprawdzimy, czy nie doszło do naruszenia Ustawy o ochronie zabytków - mówi Dudek.

- Bardzo się cieszę, że policja tak sprawnie zareagowała. Zgodnie z przepisami, żeby prowadzić badania z wykorzystaniem sprzętu takiego jak wykrywacze, trzeba uzyskać decyzję konserwatora zabytków - mówi Andrzej Przychodni z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Tłumaczy, że ten zapis często jest łamany i w efekcie dochodzi do niszczenia stanowisk archeologicznych. - W tym miejscu badania wykrywaczem były prowadzone prawdopodobnie na wielokulturowym stanowisku archeologicznym, związanym m.in. z okresem brązu i neolitem - dodaje Przychodni.

Za nielegalne prowadzenie badań z użyciem takiego sprzętu grozi do 5 tys. zł grzywny oraz utrata urządzeń. Na razie wykrywacze zostały zabezpieczone jako dowód.

Cały tekst: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,14832166,Nielegalnie_szukali_archeologicznych_skarbow__Wpadli.html#TRLokKielTxt#ixzz2iZC9FsHk

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a g... prawda !

godnie z przepisami, żeby prowadzić badania z wykorzystaniem sprzętu takiego jak wykrywacze, trzeba uzyskać decyzję konserwatora zabytków - mówi Andrzej Przychodni z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków."
obowiązujące przepisy (jeszcze) stanowią inaczej.

a g... prawda !
W tym miejscu badania wykrywaczem były prowadzone prawdopodobnie na wielokulturowym stanowisku archeologicznym, związanym m.in. z okresem brązu i neolitem - dodaje Przychodni."

każdy debil z palestry mieniącej się badaczami archeo moze tak sobie powiedzieć : prawdopodobnie".
niech najpierw cymbał udowodni ze faktycznie ryli na takim stanowisku ale nie na gębę a na papierze.
trzeba śledzić temat bo sie okaże że bałwan nie ma racji a publicznie tego już nie odszczeka.
na pal nabić za jak na razie, bezpodstawne oskarżenia !
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

panowie spokojnie może archeolog wiedział coś czego ci panowie nie wiedzieli, może faktycznie kopali w miejscu wpisanym do rejestru WKZ a wtedy po ptokach... w zasadzie w każdym innym przypadku taki archeolog powinien w zębach przeprosiny na piśmie przynieść
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie jak pisze Lipek. To brzmi dość absurdalnie plus fakt, że konserwator pisze prawdopodobnie", więc bidulka nie wie czy byli na stanowisku czy nie:)) Tego wszystkiego jest ostatnio sporo i trzeba to wreszcie zacząć nagłaśniać z punktu widzenia poszukiwaczy. Proszę o kontakt poszukiwaczy, którym zarekwirowano sprzęt i/lub osoby znające sprawę.

Pozdrawiam

VW
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czyli co ? Stanowisko było oznaczone odpowiednimi tabliczkami ,a koledzy tam mimo zakazu wparowali ?
Jeśli tak to trochę lipa .

Z drugiej jednak strony ,skąd mogli wiedzieć czy jakie stanowisko tam było. Przecież te archelogi" nie chcą dawać map miejsc wpisanych do rejestru zabytków .
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dla własnej spokojności" każdy kto chodzi z wykrywką, wchodzi na stronę gminy gdzie ma zamiar kopać, znajduje sobie studium rozwoju, do niego dołączone są odpowiednie plany, na których - orientacyjnie, ale wystarczająco dokładnie są naniesione wszystkie stanowiska archeologiczne. I już wiadomo gdzie się nie pchać. Ponadto są oznaczone wszystkie obiekty i tereny objęte ochroną konserwatorską.
To nic nie kosztuje.
I w zasadzie każda gmina takie studium ma, a jej obowiązkiem jest je udostępnić w internecie w Biuletynie Informacji Publicznej BIP.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam . Biegając z rutusem i mając obawy o podejrzenie że wchodzę w szkodę udałem się do muzeum i poprosiłem o mapkę stanowisk archeologicznych okolic mojego miasta . Tłumaczyłem ładnie że głównie znajdki wychodzą w warstwie ornej ale chciałbym taką mapkę posiadać aby omijać szerokim łukiem wszelkie miejsca na tej mapce się znajdujące . Jakież było moje zdziwienie gdy odmówiono mi tej mapki tłumacząc że pewnie specjalnie będę tam kopał jak jakiś Don Pedro z krainy deszczowców i wtedy nasza historia poniesie niepowetowane straty a ja wzbogacę się nad miarę. Zamiast zrozumienia postraszono mnie pieskami ,sybirem i wiecznym potępieniem. Zrozumiałem że z betonem się nie wygra i choć bym skarb znalazł to muzeum będzie ostatnim miejscem które się o tym dowie.Pozdrawiam Michu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Grodzisko (Stanowisko 27) jest przykładem wczesnośredniowiecznego grodziska
pierścieniowatego z
VII
-
X wieku.
Położony w lesie obiekt jest dobrze zachowany i nie
wymaga żadnych zabiegów konserwatorskich.
Zagrożenie dla obiektu stanowią nielegalni
poszukiwacze z wykrywaczami metalu
.
3.5.3
.
Wpis w BIP mojej miejscowosći aż strach się pytać dalej w gminie
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Dragon za informacje w tej sprawie, ale wiedziony prozaiczną ciekawością mam parę pytań.
Czy dokonano rewizji mieszkań, czy znaleziono coś co może dać początek oskarżeniu.
Czy poszukiwacze zostali zwolnieni po przesłuchaniu czy jako niebezpieczni przestępcy zostali zatrzymani w areszcie.
Co dzieje się z zabezpieczonym sprzętem, został zwrócony czy też dalej jest dowodem w sprawie. Może to głupie ale jeżeli policja zatrzymała wykrywacze to zostały z nich wyjęte ogniwa? ewentualnie proponuje posiadaczom by zasugerowali wykonanie takiej czynności bo sprzęt moze poleżeć a baterie - ogniwa lubią się wylać.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

- Przeszukań mieszkań z tego co wiem nie było.

- Była rewizja osobista i rewizja samochodów - nic nie znaleziono bo poszukiwacze nic chyba nie kopali.

- Poszukiwacze nie zostali przesłuchani - zostali poproszeni o zawiezienie sprzętu na komisariat gdzie został zdeponowany, po czym odjechali i policja ponoć ma się kontaktować.

Jeśli któryś z kolegów jest w stanie wspomóc pomocą prawną (napewno w śród nas są osoby z takowym wykształceniem) ofiary prześladowania, będzie napewno miło ;) i może sprawę uda się skierować w przeciwnym kierunku.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie