Jump to content

VanWorden

Forum members
  • Content Count

    2851
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Taktyk, nie bój żaby, są jeszcze fani XLT ;-) A tak całkiem serio to zgadzam się z tym, że rządzi wyłącznie marketing (nie było tak wcześniej, nie do tego stopnia co dziś) i nie ma się co dziwić, że jeden czy drugi producent zgadza się na amatorskie wypociny youtubowych testerów bo oglądalność nakręca sprzedaż. Proste. Dzisiaj serio nie jest łatwo trafić na kogoś kto robi testy bez jakiegoś interesu. 99,9% tych testerów to w rzeczywistości sprzedawcy czy kryptodilerzy i niewiedza w niczym nie przeszkadza, bo jak napisał kolega wyżej pseudotechniczny bełkot 99% poszukiwaczy ma w dupie" :)) Smutne czasy, ale co zrobić.. Pozdrawiam, VW
  2. Bardzo krótka piłka - 800ka zamiata sprawę Sovereigna, ale i do pewnego stopnia też CTXa. Świetny kawałek sprzętu. Pozdrawiam VW
  3. Ech no i to jest właściwe pytanie :)) Pamiętam jako dzieciak jakie wrażenie zrobiła na mnie scena walki w bagnie w Krzyżakach" Forda :D Później oczywiście swoje zrobiły sceny z Aleksandra Newskiego" z krzyżakami zapadającymi się pod lód.. Spać cholera nie mogłem i do dzisiaj często o tym myślę ;-) Niestety (a może i dobrze) jeszcze na bagienne trafienie krzyżaka w zbroi na koniu nikt nie trafił. Pozdrawiam, VW
  4. atylla - Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem wyraźnie, że przekonałem kierownictow Muzeum i projektu do zmiany decyzji i zaproszenia także polskiej ekipy. Od tego czasu co roku polscy detektoryści z bardzo różnych stowarzyszeń (czasem niezrzeszeni) biorą udział w badaniach. Gwoli ścisłości to Duńczycy w pierwszym sezonie badań nie byli zaproszeni tylko był to ich pomysł, który Muzeum aprobowało. Jestem przekonany, że gdyby wcześniej zgłosiło się jakieś polskie stowarzyszenie z poważną propozycją to też byłaby zgoda. Ostatecznie jednak o doborze członków ekipy każdorazowo decyduje szefostwo projektu i nie ma się czemu dziwić, że wolą osoby, które sprawdziły się w konkretnych warunkach. Pozdrawiam, VW
  5. Rety, faktycznie ewidentny dupościsk i żal co niektórych aż się z tego wątku wylewa, tylko czemu to polskie piekiełko ma służyć? Zaczęło się od tego, że bodajże w 2014 przeczytałem artykuł o planowanych badaniach pod Grunwaldem, w których uczestniczyć mieli detektoryści z Danii.. Myśląc, że to chyba dziennikarska pomyłka zadzwoniłem do muzeum i dowiedziałem się, że faktycznie tak jest. Nie zabrało mi zbyt wiele czasu by przekonać kierownictwo aby do badania polskiej" bitwy zaproszono też polskich poszukiwaczy. W pierwszej kolejności było nas kilku z PHEC Thesaurus (przyjechaliśmy na projekt z Wielkiej Brytanii) i jeszcze kilku kolegów z Polski. Było też kilka osób z innych krajów. Co roku grupa się powiększała o coraz większą ilość polskich detektorystów, ale nie można się dziwić muzeum, że wolą mieć wokół już sprawdzonych ludzi. W naszym przypadku mieliśmy na koncie współpracę z archeologami na różnych projektach, w tym specyficznie w kontekście archeologii pól bitewnych, z precyzyjnym pozycjonowaniem znalezisk z GPS itd. Wolontariat nigdy nie stanowił dla nas żadnego problemu i czuliśmy się dumni mogąc uczestniczyć w jednym z najważniejszych takich projektów, sztandarowym jeśli chodzi o współpracę detektorystów z archeologami w Polsce. Jeśli ktoś chce to nazwać lizusostwem i dupowłażeniem to jest to jego sprawa świadcząca jak dla mnie tylko o niedojrzałości. Wiem, że poniektórzy tu piszący mieli możliwość dołączenia do projektu w różnych jego fazach, ale z różnych powodów tak się nie stało, więc odradzałbym takie ślepe krytykanctwo. O osiągnięciach i rezultatach też szkoda pisać bo liczby ijakość znalezionych zabytkó mówi sama za siebie. Szkoda czasu na udowadnianie, że białe jest białe. Pozdrawiam, VW
  6. Brzęczyszczykiewicz - sprawdź PW na Thesaurusie :) Pozdrawiam, VW
  7. pni - sorry za zwłokę w odpowiedzi. Człowiek nie ma ostatnio czasu nawet na zaglądanie na własne forum a co dopiero na inne :( Miałem na myśli nie tyle lepsze sprzęty co po prostu inne, które możnaby do tej listy dodać. Na myśl przychodzi właśnie XP Goldmaxx, Fisher Goldbug (DP) albo nowy MXT Sport. Pozdrawiam, VW
  8. Raned - kolega postawił przed wykrywaczem konkretne wymagania, które według mnie z tej grupy najlepiej spełnia Deus, ot co. Deus wciąż nie jest moją bajką z wielu względów i na powyższej liście są sprzęty od niego w wielu aspektach lepsze, głębsze, z lepszą dyskryminacją itd. Pomijam już absurdalny upór producenta, który wciąż nie produkuje snajperki mimo tego, że reklamuje Deusa jako wykrywacz także do szukania złotych samorodków :) Cena też jest wzięta z sufitu i obecna moda przypomina trochę szał na XLT sprzed lat, ale akurat w tym mkonkretnym przypadku uważam, że z listy jest najlepszy. Ale przecież do listy zawsze można dopisać kilka innych wykrywaczy ;-) Pozdrawiam, VW
  9. Na tym tle i przy tych wymaganiach Deus wypada najlepiej. Na liście są sprzęty, które w niektórych sytuacjach na drobnicę będą miały większy zasięg, ale Deus oferuje świetne połączenie ergonomii, szybkości i dyskryminacji. W tej chwili to najbardziej uniwersalny sprzęt na rynku, co wkrótce zresztą potwierdzi poprzez dodanie nowych cewek i dostawki two-box. Pozdrawiam, VW PS - krank nie obraź się, ale jeśli poprawiasz czyjąś ortografię to zwracaj też uwagę na swoją: Poprawiłem ortografię bo straszny haos był," Dzięki VanWorden za uwagę, post poprawiałem ze smartfona który sam sobie dobiera wyrazy. Taki urok słownika LG.
  10. Możesz używać nawet pół godziny, ale coś musi być w miarę solidne żeby to miało jakikolwiek sens. Ten sprzęt się uja" przy szybszym przemiataniu, zwłaszcza jeśli ktoś jest wyższy i musi rozsunąć w całości. O tyle dobrze, że czas reakcji jest dość wolny, więc nie da się zbyt szybko chodzić ;-) Ja napisałem wyżej, że jest to dobry wykrywacz dla początkujących, ale jego usprawnianie" poprzez dokładanie mu większej cewki to kompletne nieporozumienie.
  11. fuks_ag - Wcale nie przesadzam :) Machałeś GoFindem? W standardowej konfiguracji toto trzeszczy i buja się na wszystkie strony, a co dopiero będzie jak założysz taką kotwicę ;-) k-szela - A może używaną tereskę jakąś? Elektronikę możesz odpiąć z rączki i masz super mobilność a przy tym bardzo porządny sprzęt.
  12. pni - coś tam się przebąkuje o nowej wersji CTXa, ale na razie żadnych konkretów. k-szela - jedyną tak mobilną alternatywą jest Deus, choćby w wersji Light", ale oczywiście koszty sa nieporównywalne. GoFind nie jest taki zły jesli chodzi o deszcz itd., także tym się raczej nie musisz przejmować. Odsuń go tylko od siebie na noc, żebyś się na niego sturlał bo faktycznie to dość delikatne zwierzę ;-) Pozdrawiam, VW
  13. Akurat myk z tą większą cewką to kompletna pomyłka. Najważniejszą cechą tego sprzetu jest jego składalność i mobilność. To naprawde wykrywacz dla osób początkujących, lub ewentualnie jako wykrywacz zastępczy. Ma bardzo podstawową dyskryminację a aplikacja na smartfona to tylko gadżet, więc jakiekolwiek jego podrasowywanie" jest bez sensu. To samo, ze znacznie leszym skutkiem, można osiągnąć w innych wykrywaczach, więc po co psuć ten? To trochę jak tuningowanie Malucha 126p". Można, ale przecież wiadomo, że Golfa i tak się z niego nie zrobi ;-) Zresztą, każdy kto miał w ręku GoFinda wie, że jest to niezwykle delikatna konstrukcja i machanie cięższą i większa cewką błyskawicznie zniszczy ten sprzęt. Pozdrawiam, VW
  14. persecutor - Michał Multimoto" też jest dilerem, ale te filmiki zaprezentował uczciwie, ukazując wiekszośc plusów i minusów tego sprzętu :) To jest wykrywacz dla początkujących i jako taki nie jest najgorszy. Przynajmniej za te pieniądze ;-) Pozdrawiam VW
  15. Testy w trakcie, więc dużo nie napiszę, choć tak naprawdę za dużo do testowania to w tym przypadku nie ma ;-) Na razie mogę bez problemu polecić, jeśli szukamy czegoś by zachęcić do poszukiwań dziecko lub partnera/partnerkę ;-) Pozdrawiam, VW
×
×
  • Create New...

Important Information