Jump to content

VanWorden

Forum members
  • Content Count

    2840
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Taktyk, nie bój żaby, są jeszcze fani XLT ;-) A tak całkiem serio to zgadzam się z tym, że rządzi wyłącznie marketing (nie było tak wcześniej, nie do tego stopnia co dziś) i nie ma się co dziwić, że jeden czy drugi producent zgadza się na amatorskie wypociny youtubowych testerów bo oglądalność nakręca sprzedaż. Proste. Dzisiaj serio nie jest łatwo trafić na kogoś kto robi testy bez jakiegoś interesu. 99,9% tych testerów to w rzeczywistości sprzedawcy czy kryptodilerzy i niewiedza w niczym nie przeszkadza, bo jak napisał kolega wyżej pseudotechniczny bełkot 99% poszukiwaczy ma w dupie" :)) Smut
  2. Bardzo krótka piłka - 800ka zamiata sprawę Sovereigna, ale i do pewnego stopnia też CTXa. Świetny kawałek sprzętu. Pozdrawiam VW
  3. Ech no i to jest właściwe pytanie :)) Pamiętam jako dzieciak jakie wrażenie zrobiła na mnie scena walki w bagnie w Krzyżakach" Forda :D Później oczywiście swoje zrobiły sceny z Aleksandra Newskiego" z krzyżakami zapadającymi się pod lód.. Spać cholera nie mogłem i do dzisiaj często o tym myślę ;-) Niestety (a może i dobrze) jeszcze na bagienne trafienie krzyżaka w zbroi na koniu nikt nie trafił. Pozdrawiam, VW
  4. atylla - Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem wyraźnie, że przekonałem kierownictow Muzeum i projektu do zmiany decyzji i zaproszenia także polskiej ekipy. Od tego czasu co roku polscy detektoryści z bardzo różnych stowarzyszeń (czasem niezrzeszeni) biorą udział w badaniach. Gwoli ścisłości to Duńczycy w pierwszym sezonie badań nie byli zaproszeni tylko był to ich pomysł, który Muzeum aprobowało. Jestem przekonany, że gdyby wcześniej zgłosiło się jakieś polskie stowarzyszenie z poważną propozycją to też byłaby zgoda. Ostatecznie jednak o doborze członków ekipy każdorazowo decyduje szefostwo proje
  5. Rety, faktycznie ewidentny dupościsk i żal co niektórych aż się z tego wątku wylewa, tylko czemu to polskie piekiełko ma służyć? Zaczęło się od tego, że bodajże w 2014 przeczytałem artykuł o planowanych badaniach pod Grunwaldem, w których uczestniczyć mieli detektoryści z Danii.. Myśląc, że to chyba dziennikarska pomyłka zadzwoniłem do muzeum i dowiedziałem się, że faktycznie tak jest. Nie zabrało mi zbyt wiele czasu by przekonać kierownictwo aby do badania polskiej" bitwy zaproszono też polskich poszukiwaczy. W pierwszej kolejności było nas kilku z PHEC Thesaurus (przyjechaliśmy na projekt z
  6. Rafał zanim pójdziesz na piwo, albo zaraz jak wrócisz, wbij się na Skypa bo jest bardzo pilna sprawa.
  7. sadek717 - w razie problemów pisz na maila: belenus@interia.pl Na moich terenach akcja z mechaniczną pompą ssącą niestety odpada.. Pozdrawiam VW
  8. Tu nie chodzi o zdradzenie czegokolwiek bo wszyscy, którzy zajmują/interesują się tym tematem wiedzą dokładnie o co chodzi, ale zawsze jest ciekawie zobaczyć czyjś zestaw i porównać ze swoim itd. Pompy ssące są wszelakich rodzajów i rozmiarów, podobnie jak stół koncentracyjny", więc sam opis nie do końca wystarczy. Pozdrawiam VW
  9. sadek717 - czy możesz wstawić jakieś fotki swojego zestawu? Pozdrawiam VW
  10. Żal. Szukam, szukania mi trzeba"... Wojtek chyba zdecydował, że czas poszerzyć nieco pole poszukiwań... Byłem z nim od początku jego skarbowej drogi, kiedy pod wrażeniem książki Władka Antkowiaka, ruszyliśmy z jej autorem na MRU. Potem było kilka wspaniałych lat poszukiwań i Wielkiej Przygody, w którą Wojtek coraz bardziej się zagłębiał. Widziałem jak rodzi się pasja z której nie ma odwrotu. Poszukiwania były jego żywiołem. Był też wspaniałym i niezwykle kreatywnym człowiekiem. Serdeczne wyrazy współczucia dla Uli i Małgosi. Bywaj Wojtku! [*]
  11. sza.man ma o tyle rację, że faktycznie strumienie są usiane drobnym metalowym śmieciem i faktycznie jest w nich niesamowicie ciężko szukać wykrywaczem. Nie ma jednak racji pisząc, że w Polsce samorodki nie występują (kłania się znajomość definicji piasku i samorodka), choć oczywiście są to rzeczy naprawdę malutkie. Nie ma też racji pisząc o tym, że strumienie są wyeksplotawane, bo to są rzeczy odnawialne - każda większa ulewa, powódź itd., powoduje znaczne zmiany ilości kruszcu. W Szkocji i Walii np., panuje takie samo zaśmiecenie i również wykrywacze nie są z tego powodu popularne, ale to nie
  12. Jeśli wolność słowa" ma się równać chaosowi, głupocie i bezkarnym wypisywaniu bzdur, to ja już wolę żeby nie ruszać żadnych dyktatorów, od Tity przez Hussajna po Baszara;-) Żyję wystarczająco długo na tym świecie żeby wiedzieć co się dzieje jak ich zaczyna brakować:)) Pozdrawiam VW
  13. Legalne poszukiwania wymagają zezwolenia lokalnego archeologa, tzw. Länsantikvarien". Musisz wybrać okręg w którym chcesz szukać a następnie sprawdzić listę stanowisk archeologicznych i chronionych zabytków: http://www.fmis.raa.se/cocoon/fornsok/search.html Dowiedz się kto jest właścicielem terenu gdzie chcesz szukać i zdobądź od nich pozwolenia a następnie wystąp o oficjalnie zezwolenie u odpowiedzialnego za okręg archeologa. Powodzenia! Pozdrawiam VW P.S. Są rejony w Szwecji w których nawet archeolodzy muszą się starać o pozwolenie na używanie wykrywacza metalu, ale to rzadkość.
  14. 1000WATT - dla każdego coś - ja na przykład nie wyobrażam sobie zabawy w Adama Słodowego i budowania własnego sprzętu:)) Choć zgadzam się, że ktoś to to potrafi może zrobić sobie bardzo porządny sprzęt. Pozdrawiam VW
×
×
  • Create New...

Important Information