Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    11 996
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Och, fajnie. Z mazowieckiej wsi jesteś, jak ja?
  2. No Hello! Moja branża! Orzełek (tzn. jego design) jest z I w.ś., ale nie musi to o niczym świadczyć, ponieważ cała masa amerykańskich falerystycznych gadgetów z WWI przeszła na mundury z WWII. Odznaka CIB (ta na niebieskim tle) jest z II w.ś. Korpusówka piechoty też z WWII. Miałaś kogoś w drugowojennej US Army? Ja miałem w najbliższej rodzinie dwóch gentlemanów w Korpusie Chorążych US Army z II wojny.
  3. Temu naczelnemu symulantowi schizofrenii, a będącemu rosyjskim agentem, to już tylko pozostaje do odsłuchania najnowszy podcast o agentach wsi*, o których ładnie opowiada pani prof. Ewa Pietrzyk-Zieniewicz. *
  4. Mjr pil. Arkadiusz Szczęsny o wypadku pod Smoleńskiem.
  5. Ależ są ukarani. Otrzymali najwyższy wymiar kary - wydalenie z wojska. Dokładnie na wzór najwyższego wymiaru kary dla biskupów-pedofilów - zakaz noszenia piuski. Mafia wojskowa dobrze działa. Za sfałszowanie prawa jazdy dostaje się do 5 lat pozbawienia wolności. Za sfałszowanie uprawnień pilotażowych - przejście na emeryturę. Nie rozprawiono się z braćmi Hermaszewskimi w innej sprawie - dlaczego miałoby być inaczej w specpułku? Tu PRL się nie skończył i ma się bardzo dobrze.
  6. Facet - po co zabierasz głos, gdy nie masz najzieleńszego pojęcia o lotnictwie, lataniu i czymkolwiek, co lotnicze? Po co? Gdybym ja się zawsze słuchał kierownika lotów to już kilka razy bym nie żył. Ale ty, ignorancie pisowski, nie masz zielonego pojęcia o takich sprawach. Pilot jest jak policjant i żołnierz - ma prawo nie słuchać swojego szefa, gdy stwierdzi, że szef albo łamie prawo świadomie, albo nie ma o tym prawie lub procedurach pojęcia z jakichś przyczyn. Nic nie zwalnia pilota od wyłącznie jego własnej oceny sytuacji powietrznej.
  7. Wiadomo o tym od wielu, wielu lat i z różnych testów w różnych państwach, ale PiSowskie bałwany musiały same tego doświadczyć.
  8. Jedburgh_Ops

    Tank Hunter

    LITOŚCI. Czas 0:01 „Pancerniacki pistolet maszynowy” Fakty: kompletne bzdury. Czas 2:43 „...wersja »fosfatowana«” Fakty: A co to jest? W jakim to języku? O jakiej branży tu jest mowa? Bo na pewno nie o technicznej i nie o zbrojeniowej. Najwyżej o rolniczej. Czas 6:12 „…był »fosfatowany«” Czyli co to? _________________________________________________________________ Rozumiem, że być może nie tak łatwo znaleźć dziś podręczniki pewnych podstawowych spraw technicznych, ale w najprostszej encyklopedii PWN można znaleźć to, co to jest fosforanowanie powolne w roztworze Parkera, zwane w skrócie po prostu fosforanowaniem, a nie „fosfatowaniem”.
  9. M_M - daj sobie spokój. Facet nie ma zielonego pojęcia, o czym pisze. Przepisy bezpieczeństwa lotów podczas pokazów lotniczych są na całym świecie ujednolicone z tej prostej przyczyny, że każde państwo obserwuje inne państwa w kwestii pokazów i jest niepisane ogólnoświatowe porozumienie o wymianie doświadczeń w skali całego świata, jeśli chodzi o normy bezpieczeństwa pokazów. Tak samo działa to w Polsce, która jest w tym międzynarodowym systemie monitoringu i standaryzacji przepisów bezpieczeństwa podczas pokazów lotniczych. Miałem okazję współpracować z dwoma inspektorami bezpieczeństwa ULC odpowiedzialnymi za organizację pokazów i wiem, jak to dobrze działa - przynajmniej na poziomie organów nadzoru lotniczego. Bo jak pilotowi palma odbija to już żadne ULC, czy FAA nic na to nie mogą poradzić. Wtedy z prokuratorem spotyka się ten pierwszy (wspomniany przeze mnie w powyższym poście), do którego wchodzi się jako do pierwszego podczas rokrocznych badań lotniczo-lekarskich. I wtedy on ma problem, jakim cudem dał pozwolenie na latanie temu, komu nie powinno się pozwolić latać.
  10. Miał nalot gigantyczny, ale - przykro to powiedzieć - życiowy nalot pilota czasami o czymś świadczy, a czasami niestety nie świadczy kompletnie o niczym. O tym, kim jest pilot świadczy wyłącznie ten, do którego wchodzi się jako do pierwszego podczas badań lotniczo-lekarskich. Na razie sobie zmilczę kto jest tym pierwszym, aczkolwiek oświadczenie NTSB o tym, co będzie badane w związku z tym wypadkiem budzi po prostu obrzydzenie.
  11. Zajmij się pissowski męcie swoim Jackiem „für Wehrmacht” Kurskim z jego dwoma wujami w Wehrmachcie, a nie lotnictwem, bo Donald „für Deutschland” Tusk to jest uboga sierotka na tle twoich idoli.
  12. Bo ty masz zielone pojęcie o takich sprawach... Lepiej zajmij się dalszą promocją twojej partii piss, a nie zawracaj głowy temu forum.
  13. A tak w ogóle to moje gratulacje dla pazernych na pieniądze idiotów robiących pokazy ostatnimi latającymi B-17. W zaledwie 11 lat trzy rozbite i skasowane B-17 z licznymi ofiarami śmiertelnymi 13 czerwca 2011 – rozbity B-17G-100-VE 2 października 2019 – rozbity B-17G-85-DL 12 listopada 2022 – rozbity B-17G-85-DL Ale nic to, zostało idiotom jeszcze siedem latających B-17, więc jest co rozbijać.
  14. Wysłuchałem konferencji prasowej NTSB, podczas której mówiono m.in. o tym, co będzie badane po tym wypadku. Cytat z gościa z NTSB – badane będzie: • aiframe and engine standard • airworthiness • operations • air traffic control • aircraft performance Czyli nie będą badane kompletnie żadne czynniki, jakie doprowadziły do śmiertelnych w skutkach wypadków lotniczych z 9 lutego 1982 r., albo z 24 czerwca 1994 r., albo z 21 sierpnia 1994 r., albo z 19 grudnia 1997 r., albo z 31 października 1999 r., albo z 29 listopada 2013 r., albo z 24 marca 2015 r. Czyli NTSB będzie sobie badała ten wypadek pod tezę. Pod tezę całkowicie, absolutnie całkowicie chroniącą pilota Craiga Hutaina. Nie ma to jak układy i układziki w każdej branży, lotniczej nie wyłączając. A gdy się widzi filmy z tego wypadku to pierwsze skrzypce w śledztwie powinna grać policja, a dopiero drugie NTSB. Ale tak nie będzie, jak głosi NTSB. Niepoważne i nieprofesjonalne. I nieuczciwe – przynajmniej jak na razie, bo może nadejdzie tam czas refleksji.
  15. @ M_M Skala gigantycznego nieprawdopodobieństwa tego wypadku jest taka, że niezmiernie interesują mnie wieloletnie relacje pilota Craiga Hutaina z kimś z załogi B-17, albo ze sponsorami tego B-17, ale także wszystkie inne relacje Hutaina z załogą tego samolotu - wszystkie towarzyskie, rodzinne, biznesowe, lotnicze, wszelkie emocjonalne. Oczywiście nikt nigdy o tym się nie dowie. Absolutnie nie dziwię się, że ten wypadek jest już w necie nazywany „atakiem kamikaze”. Wyjątkiem by to nie było w najnowszej historii lotnictwa. NTSB może sobie mówić, co chce, ale coś tu śmierdzi... Hutain nie robił niczego takiego, co odbierałoby mu widzenie B-17. A wręcz przeciwnie, miał King Cobrę dobrze obróconą wokół osi Y, żeby widzieć B-17.
  16. Wypadek jest tak nieprawdopodobny, że żeby rozwikłać jego przyczyny potrzebne będą uprawnienia śledcze nie takie, jakie ma NTSB. Ja w każdym razie nie wierzę, żeby była podana dokładna przyczyna wypadku, a nawet jeśli jakaś będzie - bo musi być - to będzie podana z „ochroną dobrego imienia” co najmniej jednego uczestnika wypadku. Czekam kiedy debile od tych pokazów lotniczych oldtimerów rozwalą do końca zasoby tych historycznych konstrukcji. Właściciele tych oldtimerów są organicznie niezdolni do nauczenia się czegokolwiek i do wyciągania jakichkolwiek wniosków.
  17. Klasyczne przekleństwo pokazów lotniczych. Przestałem je tolerować i oglądać dekady temu widząc, jaka palma pilotom na pokazach odbija.
  18. Bycie lub nie bycie na pokazach w US nie ma nic do tego wypadku, do którego trwa symfonia dorabiania mu ideologii do najprostszych faktów. P-63 nie jest ciasnym zakręcie. Leci z niewielkim pochyleniem i przechyleniem, a to pochylenie tym bardziej dawało idealną widoczność tego, co przed nosem. Nie ma żadnej możliwości, żeby pilot P-63 nie widział B-17, chyba że doznał udaru, zawału czy czegoś w tym rodzaju, chociaż może być jeszcze jedna przyczyna też z zakresu nauk bliższych medycynie. Wypisywanie teraz w całym necie, że pilot P-63 chyba nie widział B-17 to robienie głupców z pilotów myśliwskich czasu II w.ś., którzy atakowali bombowce m.in. z takiej pozycji, jaką miał P-63 względem B-17. Więc co - atakowali bez widoczności celu? Badając ten wypadek powinno się skoncentrować na medycynie lotniczej (a głównie na jednej z jej dziedzin), bo nikt nie uwierzy, że w P-63 poszły jednocześnie popychacze lotek, steru kierunku i steru wysokości i że pilot nie mógł zejść z kursu kolizyjnego z B-17.
  19. O jej, o jej, chyba się rozpłaczę ze wzruszenia nad „etyką” Altairu. Jaka szkoda, że nie mam czasu opisywać, jak Altair żeruje na publicystach lotniczych; jaka szkoda, że nie mam czasu opisywać, w co mnie Altair wrobił, gdy ważyły się losy zakupu przez PL samolotów szkolenia zaawansowanego dla wojska; jaka szkoda, że nie mam czasu opisywać, jakimi gangsterskimi metodami pracował były marketingowiec Altairu Wojciech N., a świadkiem tego jestem nie tylko ja. Jaka szkoda, że nie mam czasu opisywać, jak Altair zachowywał się - z jaką „etyką” - w czasie przetargu na śmigłowce dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Ale w sprawach smoleńsko-maciorowiczowskich Hypki oczywiście ma rację.
  20. Jedburgh_Ops

    Tank Hunter

    Umiemy czytać ze zrozumieniem, czy nie? Jedburgh_Ops napisał: „...Universal Carrier w kamuflażu rzekomo odzwierciedlający 1. SBSpad (nie istnieje ani jedno takie zdjęcie)...” A co pokazał squba?
  21. Jedburgh_Ops

    Tank Hunter

    No i co? Ani „dziękuję”, ani „pocałuj mnie w pupę” ze strony Tank Huntera. Mija ponad rok i nic. Za to dobre samopoczucie w filmikach Tank Huntera niektórych nie opuszcza. Zmarnowaliśmy z żoną sporo czasu, żeby (do wyboru dla Tank Huntera) załatwić aż sześciu świetnych prawników specjalizujących się w obronie Polaków zajmujących się militariami-wykopkami z II wojny światowej i… nic. Zero kontaktu z nami i zero najprostszego „dziękuję”. I co? Tutejsi forumowicze oraz inni ludzie mają (na zrzutce online) nadal wspierać finansowo osobę, którą stać na Pipera Saratogę II HP, a która organizuje zbiórkę pieniędzy na obronę prawną strucla z Miłakówki? Gdy patrzę na oszukańcze, ahistoryczne brednie w muzeum w Kłaninie, jak np. Universal Carrier w kamuflażu rzekomo odzwierciedlający 1. SBSpad (nie istnieje ani jedno takie zdjęcie), albo manekin pajaca rzekomo z 1. SBSpad w hitlerowskich butach DAK, z nigdy nieużywanym w brygadzie wzorem Thompsona i pajaca bez kompletnego oporządzenia P37 (Sosabowski chyba by zabił) to nadal mamy wszyscy to wspierać?
  22. Tak, to wszystko jest w amerykańskich podcastach strzeleckich. I wszystko jest w wersji cywilnej, można sobie popykać na gunshows.
  23. SW-4 też już, już, już miały mieć sukcesy eksportowe.
  24. Tak, jak Izraelczycy już, już, już kupowali PZL-130.
  25. Nie żebym nie lubił chłopaków, ale niech ktoś, kto ma konto na ćwierkaczu, napisze wreszcie temu jednemu z tych fachowców, że kuźwa nie ma „areodynamiki” i nie ma wojsk „areomobilnych”, bo mnie kuźwa szlag trafi od tej ich OSINTowskiej fachowości... ;-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie