Skocz do zawartości

Sedco Express

Użytkownik forum
  • Zawartość

    3 751
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Sedco Express

  1. Samolot szkolny Hanriot HD-28 prawdopodobnie produkcji Warsztatów Centralnych Zakładów Lotniczych (Warszawa) na lotnisku mokotowskim .
  2. "Nie mógł powrócić do kraju" (?) A z jakich powodów ? Był poszukiwany ? Chyba nie ! Mógł powrócić (jak wielu) ale zadecydował o pozostaniu w Wl.Brytanii (jak wielu). Nazwisko zmienił (jak wielu innych) z czysto praktycznych powodów, zapewne po otrzymaniu obywatelstwa angielskiego.
  3. Jednak jakiś sens w zastosowaniu wodnoszybowca był. Miał on być wykorzystany do szkolenia przyszłych pilotów morskich MDLotu - tym samym od początku poznaliby oni warunki przyszłej służby. Nie bez znaczenia były też niewysokie koszty takiego szkolenia. W sumie na Wiśle wykonano ponad 60 lotów. Start za motorówką - wysokość lotu ok. 500 m. Start znajdował się ok. 2 km od cypla wilanowskiego a wodowanie w rejonie Saskiej Kępy. Szybowiec wysłano do Pucka i latem 1936 r. zorganizowano kurs pilotażu podstawowego szybowcowego. Prowadził go mjr pil. (instr.pil. szyb.) M.Szczudłowski. Szybowiec był holowany za łodzią z silnikiem 100 KM na wysokości 300 m i wyczepiał się. M.Szczudłowski wyszkolił dwóch pilotów, którzy mieli być w przyszłości instruktorami szybowcowymi. MT-1 bardzo łatwo startował zarówno z wody spokojnej jak i przy fali i silnym wietrze. Po puckich lotach zdemontowany szybowiec odesłano do Warszawy i w końcu 1936 r. w ITL przeszedł badania - miały one wyeliminiować wady konstrukcji i być podstawą do budowy wersji rozwojowej MT-2 ( wersja wyczynowa).
  4. I jeszcze jedno zdjęcie MT-1
  5. Wodnoszybowiec MT-1. Na Wiśle 1935 r. - pilotuje mjr pil. Mieczysław Szczudłowski.
  6. Szybowiec "Mechanik" - Poznań 1925 r. Z lewej - Józef Waraczewski (konstruktor) i H.Gorzke (pilot)
  7. Po zapoznaniu się z zamieszczonymi dokumentami dot. mjr.obs. K.Grabianowskiego pozwolę sobie na kilka uwag i komentarzy. Zacznijmy od odznaczeń, które w/w otrzymał: - Medal Niepodległości - Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918-1921 - Medal Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości - Medal za Długoletnią Służbę - X lat (brązowy) - Medal za Długoletnią Służbę XX lat (srebrny) - Medal Lotniczy (trzykrotnie nadany) - Odznaka Obserwatora - Odznaka Pamiątkowa WSL (Wyższej Szkoły Lotniczej) Tak jak wielu mu podobnych oficerów wojsk lądowych zapewne napisał podanie o przeniesienie do lotnictwa w 1923 r. i od lipca tego roku został uczestnikiem (frekwentantem) kursu obserwatorów lotniczych w Szkole Obserwatorów i Strzelców Lotniczych w Toruniu (dawna OSOL - Oficerska Szkoła Obserwatorów Lotniczych). W trakcie nauki awansowany do stopnia porucznika (01.10.1923 r.). Po trwającym prawie rok kursie jako por.obs. od 01.04.1924 r. rozpoczął służbę w 4.PL (Toruń) w 42.EL Kwiecień 1924 - 01.061926 r. - 4.PL - por.obs. służba w plutonie fotograficznym (w/z dca plutonu/mł.ofic.plutonu foto.) 01.06.1926 - 01.04.1929 r. - CSL (Centralna Składnica Lotnicza) 01.04.1929 - 01.01.1934 r. - 3.PL (Poznań) 35.EL - por.obs. (mł.ofic. esk., ofic. materiałowy esk., ofic. taktyczny esk.) 01.01.1934 - 01.05.1935 r. - 3.PL 35.EL - awans: kpt.obs. (w/z dca esk., ofic. taktyczny esk.) Teraz występują rozbieżności, o których wspominałem. W książce J.Pawlaka "Polskie eskadry w latach 1918-1939" (WKŁ - W-wa 1989) autor pisze (str.256), że w październiku 1935 r. w 33 Eskadrze Towarzyszącej (Obserwacyjnej) 3.PL utworzono dwa plutony lotnicze: - IV/33 - V/33 którego dcą został kpt obs. K.Grabianowski do rozwiązania plutonu w dniu 31.12.1935 r. Po likwidacji plutonu objął dowodzenie innym plutonem - III/33. (do maja 1935 r. w w/w plutonach użytkowano samoloty Lublin R-XIIIC a później była to wersja Lublin R-XIIID) W dokumentacji widnieje natomiast zapis: 01.05.1935 - 07.076.1937 r. - 3.PL Eskadra Towarzysząca - kpt.obs. dca plutonu III Esk.Tow, potem dca Esk.Tow. i ponownie dca plutonu III ET 07.07.1937 -17.10.1938 r. - 3.PL 34.EL - kpt.obs. dca eskadry 17.10.1938 - 17.08.1939 r. - nauka w WSL (Wyższa Szkoła Lotnicza - Samodzielny Wydział Wyższej Szkoły Wojskowej (WSWoj.) w Warszawie) 17.08.1939 - 01.09.1939 r. (?) - 3.PKL dca Dywizjonu Szkolnego Jeżeli w momencie wybuchu wojny był dcą dyw.szkolnego to sądzę, że do Rumunii ewakuował się nie drogą lotniczą a lądem (pociąg, samochód) Z dokumentów wynika, że szczegółowy przebieg służby składał w obozie zbiorczym lotników polskich we Francji 01.02.1940 r. Nazwa nieczytelna możliwe, że jest to Camp de Carpigne. W GB znalazł się 27.07.1940 r. i otrzymał numer służbowy P - 0725 (P - narodowość a czterocyfrowy numer przyznawano oficerom, którzy przybyli do GB po czerwcu 1940 r. lub zostali mianowani na stopień oficerski w późniejszym okresie). Miał 41 lat i nie spełniał wymogów wiekowych dla załóg latających (DM - do 30 lat, DB - do 40 lat oczywiście były wyjątki ale nieliczne). Nie będąc pilotem nie mógł też zostać przeszkolonym w celu obsługi samolotów transportu pomocniczego, pasażerskich itp. (jednostki nieoperacyjne PSP). Stopnie - w dokumentach są podane F/O - porucznik, F/L - kapitan, S/L - major. Litera "A" przed skrótem (Acting) oznacza stopień funkcyjny - przyznawany na okres pełnienia służby (dowódczej) dla danego stanowiska. Nieraz był on różny od stopnia stałego. Np. dca DM miał stopień S/Ldr (mjr) a DB - W/Cdr (ppłk) i np. polski "kpt" pełniący obowiązki dcy DM otrzymywał stopień S/Ldr (mjr). Skróty: CWZ - Centrum Wyszkolenia Ziemnego HQ - Headquarters (dowództwo, sztab) B'l - Blackpool M.U. - Maintenance Unit (Jednostka Zaopatrzenia Lotniczego) PKPiR - Polski Korpus Przysposobienia i Rozmieszczenia K.U. - ? PRU - ?
  8. OK, więc trzymam się szybownictwa. Jeden z jak to określiłeś "wielbionych" ludzi mimo, że nie ma najmniejszych kwalifikacji, profilowego wykształcenia i kwalifikacji etc. (co ma przysłowiowy "piernik do wiatraka" ?) poruszył (m.in.) tematykę szybownictwa i chyba jako jedyny dotąd autor opisał całościowo "II Wszechpolski Konkurs Szybowcowy". Służę nazwiskiem gdybyś był zainteresowany.
  9. " doskonale wiedzą o czym piszą, jak piszą i co piszą, ponieważ obaj byli pilotami ..." Ksiądz R.Kulczyński doskonale wie o czym pisze (Eskadry Wlkp.), co pisze a niestety nie jest pilotem tylko... duchownym !
  10. "Hopital " to nie tylko "szpital" ale także "hospicjum", "przytułek" a w tym znaczeniu "noclegownia" = hulk (koszary)
  11. Nie zgadzam się z Tobą. By pisać o historii lotnictwa, konstrukcjach lotniczych, opisać działania bojowe lotnictwa i osoby (biogramy) nie trzeba być lotnikiem, tak samo jak historyk sztuki opisujący twórczość jakiegoś malarza w nie musi być artystą - malarzem !
  12. " Wśród tej mikroskopijnej liczby publicystów lotniczych podejmujących tematykę lotnictwa w II RP nie ma ani jednego pilota. Ci ludzie robią, co im się wydaje za słuszne i ciekawe, ale kompletnie nie czują lotnictwa, latania i co w nim jest naprawdę najciekawsze, a niejednokrotnie najbardziej ryzykowne. " Nie zgadzam się ! Robią nie tyle "co im się wydaje" ale robią tak jak należy ! By pisać o historii lotnictwa, kampaniach lotniczych czy też o personelu nie potrzeba jak sądzę przeszkolenia lotniczego (bycia pilotem, szybownikiem) ale odpowiedniego wykształcenia (historyk) chociaż nie jest to wymóg i przede wszystkim dostępu do archiwów, źródeł etc. " Wojciech Mazur jest absolutnie najlepszy (w kwestiach ogólnolotniczych i organizacyjnych) " - ale tylko w tym temacie !
  13. Nieuport 17 Nr. CWL11.01. Kraksa por.pil. Jana Mateckiego - Toruń 26.02.1920 r.
  14. Prawa burta tego samego Albatrosa. W miejsce "oka" namalowana została kotwica.
  15. Wcześniej napisałem " W czerwcu 1937 r. w stopniu kpt.obs. był dcą 37.EL (PZL - 23B "Karaś") " Prostuję pomyłkę - winno być 34. Eskadra Liniowa 3.Pułku Lotniczego (w wojnie 1939 r. w składzie Armii "Poznań") Kpt.obs. K.Grabianowski był dcą 34.EL 3.PL : czerwiec 1937 - październik 1938. W Anglii, jak widać z załączników (przebieg służby) zajmował stanowisko oficera zaopatrzenia i nie był członkiem personelu latającego . Ostatnie zdjęcie - w samolocie Potez XXV. Były one użytkowane w eskadrze do lata 1937 r. kiedy to przezbrojono eskadrę w PZL- 23B "Karaś". A czy wiadome jest w jakiej eskadrze zastał go wybuch wojny ? (wyszperałem trochę sprzecznych informacji)
  16. Sierż.sztab.pil. Antoni Katarzyński i pchor.obs. Kazimierz Szczepański w okresie Bitwy Warszawskiej sierpień 1920 r. - LVG C-V nr. 9.5
  17. Nie tylko na stateczniku pionowym ale też i na kadłubie. Na innych zdjęciach widać, że taki kamuflaż był na różnych egzemplarzach Alb. J-I można więc założyć, że wszystkie użytkowane w lotnictwie polskim - 10 szt. było tak malowanych. Alb. J-I nr. "6" - I Esk.Wlkp. (12.EW) - 1919 r. drugie zdj. - nr. NN również z I Esk.Wlkp. (też widoczne linie na kadłubie) a zdjęcie w poprzednim wpisie - pierwszy z prawej Alb. J-I nr. "6" ale już w Szkole pilotów SL Ławica.
  18. LVG C-V ten z szachownicami bez obwódek zmontowany został w warsztatach Stacji Lotniczej Ławica Na tego typu samolotach (6 egz.) miał jakoby miejsce, jak wciąż błędnie pisze się w różnych publikacjach i źródłach odwetowy nalot na Frankfurt 9 stycznia 1919 r.
  19. Typ się zgada (LVG C-V) ale nie jest to ten sam samolot. Zdjęcie "od tyłu" - brak obwódek szachownic czyli Ławica (tak jak w podpisie), natomiast zdjęcie "od przodu" - widoczne obwódki czyli inna jednostka lotnicza.
  20. " Czyli jak na razie brak, zdjęcia Alb. C VII z klasycznym układzie " - Tak jest ale oczywiście użytkowanego w polskim lotnictwie wojskowym. Wspomniane zdjęcie (słabej jakości) Alb.C.VII nr.3599/16 (nr. Stacji Lotnicze3j Ławica - 119/16) - do marca 1920 r. w Szkole Pilotów Ławica. Kraksa por.pil. Zygmunta Rosady
  21. Kol. Koloman wyczerpująco jak sądzę objaśnił źródła fotografii portretowych polskich lotników w okresie II RP. Może warto dodać, że Kazimierz Grabianowski był oczywiście lotnikiem, ale nie był pilotem lecz obserwatorem w lotnictwie polskim przed 1939 r. W czerwcu 1937 r. w stopniu kpt.obs. był dcą 37.EL (PZL - 23B "Karaś") Później nie służył w RAF-ie a w Polskich Siłach Powietrznych w Wl.Brytanii i nie w załogach latających. Był w 1943 r. w stopniu F/Lt (kpt.) dcą No. 1 Polish ASP (Polska Składnica Materiałowa Nr. 1) w Norholt. Jeżeli przed 1943 r. był (?) członkiem personelu latającego to musiałby przejść odpowiednie przeszkolenie i wtedy byłby nie obserwatorem a nawigatorem. Inną specjalność można wykluczyć ponieważ na zdjęciu z Wl.Bryt. w stopniu S/Ldr (mjr) - a więc z końca wojny, widoczna jest polska odznaka obserwatora.
  22. NN kpr.(?) pil - lata 20-te
  23. Sześciu n/w lotników brało udział w obu rajdach : I Rajdzie Alpejskim - 1924 r. Rajdzie Pirenejskim - 1925 r. Byli to: - kpt.pil. Józef Krzyczkowski - kpt.pil. Wacław Makowski - kpt.pil. Juliusz Gilewicz - mjr pil. Tadeusz Prauss - kpt.pil Ludwik Idzikowski - por.obs. Zygfryd Piątkowski
  24. potozky - " Mam jeszcze zdjęcia egzemplarza 3536/16 z Wyższej Szkoły Pilotów z Ławicy. Ale nie widać powierzchni skrzydeł. " Czy chodzi8 o poniższe zdjęcie ? PS - pamiętam, że mam jeszcze jedno zdjęcie rozbitego Alb. C-VII przez por. pil. Rosadę jak je znajdę w swoim bałaganie to zamieszczę (ale też bez widoku górnych powierzchni płatów) ?
  25. Jeden z 2 egz. Bristol F2b "Fighter" z silnikiem Rolls Royce "Falcon III" - Mokotów styczeń 1920 r. Pozostałe 104 egz. "Fighter'ów" - miały silniki Hispano-Suiza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie