Skocz do zawartości
  • 0

Oryginalny drogowskaz militarny


Pytanie

Napisano (edytowane)

W jaki sposób mogę potwierdzić autentyczność tego drogowskazu (jest oryginalny) i na ile można go wycenić (jest na sprzedaż)?

Decha drewniana, dł: 91cm  szer. 13 gr. 2,5, waga 1.2 kg. Wykonany ręcznie, pomalowany czarną farbą palcem (nie pędzlem, nie wypalany), przestrzelony serią automatyczną z karabinu.  Jest odziedziczony po osobie która zbierała militaria, pochodzi z małopolski (rejon wsi Rudno, Tęczynek) na trasie duktu - przemarszu Armii Czerwonej w styczniu 1945 roku przez te tereny, w ramach ofensywy styczniowej zmierzającej ku Górnemu Śląskowi i Krakowowi przez wojska 1. Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej. Browar Tęczynek (wymienione wsie) stał się celem obozowania ówczesnych wojsk, gdzie pili do upadłego grabiąc browar z wyrobów alkoholowych. Wykonany ręcznie przez żołnierza armii radzieckiej, był przyczepiony na wysokości kilku metrów przy dukcie, został potem przestrzelony kulami serią z karabinu (pepeszy?). Drogowskaz jest  po renowacji w postaci oczyszczenia mechanicznego połączonego z myciem, w żaden sposób nie był modyfikowany i nie poprawiony od tamtego czasu.
 

a.jpg

b.jpg

c.jpg

d.jpg

e.jpg

Edytowane przez Orinoko

20 odpowiedzi na to pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

  • 0
Napisano

Lipa aż zęby bolą. Widziałeś kiedyś dziury po serii z pm? Tutaj to są dziury, ale po serii z wiertarki.

15 minut temu, Orinoko napisał:

Tęczynek

Tenczynek jak już.

15 minut temu, Orinoko napisał:

Wykonany ręcznie przez żołnierza armii radzieckiej

Bankowo kacap znał języki obce.

  • Tak trzymać 1
  • 0
Napisano

Nie znam się na przestrzelinach. Czy ktoś widział taki drogowskaz w jakimś przewodniku/relacji lub jakimś materiale z tamtych okolic i musi pochodzić sprzed roku 2018 gdzieś z masywu leśnego w okolicach Rudno - Tenczynek, bo podobno w tym roku zostało to zrobione zdjęcie które otrzymałem bo nie mogę potwierdzić autentyczności. W jaki sposób można to zweryfkować?

g.jpg

h.jpg

i.jpg

j.jpg

p.jpg

znak.jpg

  • 0
Napisano
59 minut temu, Orinoko napisał:

W jaki sposób mogę potwierdzić autentyczność tego drogowskazu (jest oryginalny) i na ile można go wycenić (jest na sprzedaż)?

Decha drewniana, dł: 91cm  szer. 13 gr. 2,5, waga 1.2 kg. Wykonany ręcznie, pomalowany czarną farbą palcem (nie pędzlem, nie wypalany), przestrzelony serią automatyczną z karabinu.  Jest odziedziczony po osobie która zbierała militaria, pochodzi z małopolski (rejon wsi Rudno, Tęczynek) na trasie duktu - przemarszu Armii Czerwonej w styczniu 1945 roku przez te tereny, w ramach ofensywy styczniowej zmierzającej ku Górnemu Śląskowi i Krakowowi przez wojska 1. Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej. Browar Tęczynek (wymienione wsie) stał się celem obozowania ówczesnych wojsk, gdzie pili do upadłego grabiąc browar z wyrobów alkoholowych. Wykonany ręcznie przez żołnierza armii radzieckiej, był przyczepiony na wysokości kilku metrów przy dukcie, został potem przestrzelony kulami serią z karabinu (pepeszy?). Drogowskaz jest  po renowacji w postaci oczyszczenia mechanicznego połączonego z myciem, w żaden sposób nie był modyfikowany i nie poprawiony od tamtego czasu.
 

a.jpg

b.jpg

c.jpg

d.jpg

e.jpg

Widziałeś w życiu jakieś aukcje militariów z II wojny? Bo na świecie są tych aukcji tysiące, więc nie problem pooglądać je sobie.

Są militaria, które się czyści i konserwuje, a są też takie, do których nikt się nie dotknie, bo ich naczelną wartością jest smród albo brud, a najlepiej jedno i drugie i to się w świecie kolekcjonerskim podkreśla. To, co pokazałeś należałoby do tej drugiej kategorii. Należałoby, ponieważ nie należy.

Naprawdę wierzysz, że ruski żołnierz kilometraż zapisałby alfabetem łacińskim „890 km”, a nie po rosyjsku 890 км? Naprawdę w to wierzysz? I cały ten drogowskaz zapisałby nie cyrylicą?

Pooglądaj sobie rosyjskie drogowskazy drugowojenne.

image.thumb.jpeg.1866ca3aa6ade5729b7b2c140bc920e3.jpeg

image.thumb.jpeg.fcdbf5e44de0453ec481b7ef251156d2.jpeg

image.thumb.jpeg.14726ea8fa02e1e9742d170560bb3aa0.jpeg

image.thumb.jpeg.c283307f7b1d64cf3848cd7b2a01a654.jpeg

  • 0
Napisano (edytowane)

Wygląda   naiwnie , może to gadżet z harcówki czy izby pamięci narodowej w  prowincjonalnej podstawówce z lat 60/70  ub. wieku.

Edytowane przez abcd
  • Tak trzymać 1
  • 0
Napisano

Tylko radiowęglowe datowanie farby lub porównywanie słoi przyrostów może potwierdzić autentyczność takiego działa 

  • Haha 1
  • 0
Napisano
1 minutę temu, Kee napisał:

Tylko radiowęglowe datowanie farby lub porównywanie słoi przyrostów może potwierdzić autentyczność takiego działa 

A jak użył bym starej farby i drewna z rozbiórki starej chałupy?

  • 0
Napisano
49 minut temu, Kee napisał:

Tylko radiowęglowe datowanie farby lub porównywanie słoi przyrostów może potwierdzić autentyczność takiego działa 

Może jeszcze jest zahuhana kacapskim bimbrem? Trzeba by powąchać i ocenić autentyczność... :)

  • 0
Napisano (edytowane)

Poprosiłem lokalnego leśniczego o weryfikację. Jeśli znak jest autentyczny i zdjęcie również, musiało być znane i widoczne przez wiele lat,  może ustalimy lokalizację drzewa skoro było przy dukcie bo jest charakterystyczne (o ile istnieje) a zdjęcie współczesne i sprawdzimy przyrządem/organoleptycznie, czy w pniu tkwią kule. Jeśli poszła seria z karabinu (a nie wiertarka) powinna zahaczać o środek pnia.  Jeśli możliwe jest dotarcie do kul i będą sensownie zachowane, radziecka pepesza/TT/PPS (te same lufy?) chyba zostawia 4 bruzdy prawoskrętne, ale się nie znam.

znak.jpg

Edytowane przez Orinoko
  • 0
Napisano (edytowane)
40 minut temu, Orinoko napisał:

Poprosiłem lokalnego leśniczego o weryfikację. Jeśli znak jest autentyczny i zdjęcie również, musiało być znane i widoczne przez wiele lat,  może ustalimy lokalizację drzewa skoro było przy dukcie bo jest charakterystyczne (o ile istnieje) a zdjęcie współczesne i sprawdzimy przyrządem/organoleptycznie, czy w pniu tkwią kule. Jeśli poszła seria z karabinu (a nie wiertarka) powinna zahaczać o środek pnia.  Jeśli możliwe jest dotarcie do kul i będą sensownie zachowane, radziecka pepesza/TT/PPS (te same lufy?) chyba zostawia 4 bruzdy prawoskrętne, ale się nie znam.

znak.jpg

Kolego bez odszukiwania kul mozna z cała pewnościa stwierdzić, że nie jest to ślad po "serii", co wiecej ktoś kto ten ślad wykonał nigdy nie widział podobnych  sladów bo zrobił to nieudolnie(5 strzałów w idealnie prostej lini w idealnych odstępach )

Edytowane przez canabis.dw
  • 0
Napisano

Na mój zdrowy rozum. Najprawdopodobniej to drzewo nie istniało 80 lat temu. A leśniczy był świadkiem powstania tego drogowskazu?

Co więcej, znacznik kilometrowy nie odpowiada rzeczywistej odległości z Tenczynka do Berlina gdyś ona wynosi jakie 570km. Ktoś sobie po prostu jaja zrobil.

  • 0
Napisano

nie ma to jak walczyć do końca o udowodnienie autentyczności jakiegoś falsa. Takie można odnieść wrażenie. Generalnie żaden ze mnie fachowiec, ale otwory w tej desce to wyglądają masakrycznie. Fake'em jedzie na odległość. Nie wiem czy miałeś do czynienia ze starym drewnem tzn ze starymi deskami, ale po 80 latach nie uświadczyłbyś takiej struktury włókien w otworach jak masz na zdjęciach. Coś co 80 lat miało styczność z wodą, powietrzem, śniegiem, promieniowaniem UV nigdy w życiu nie będzie tak wyglądało! To swieżaki jak cholera. Ktoś stara się znaleźć jelenia, a wartość tej deski jest jedynie opałowa, bo raczej skrzynki czy siedziska w huśtawce z tego nie wyklepiesz ;-)

Dodam, że fachowcem żadnym nie jestem, ale ze starym drewnem do czynienia ODROBINĘ miałem. Pomijając już fakt braku czcionki oprawcy ze wschodu.

Jak dla mnie to próba udowodnienia, że białe to  czarne lub odwrotnie. Nawet jak znajdziecie ślady pocisków w drzewie... możne ktoś przyczepił gwoździem kiedyś ogłoszenie i łeb gwoździa się urwał. To nic innego jak na siłę składanie elementów różnych układanek w jeden wzór...

  • 0
Napisano

Dokładnie tak. nawet gdyby napis, ślady po kulach i wszystko co można były jak najbardziej prawidłowe, to sam stan dechy która miała rzekomo wisieć 50 lat przybita do drzewa w lesie, wskazuje że to lipton sprzed kilku, góra (jag decha była solidnie zaimpregnowana ciśnieniowo) kilkunastu lat.

  • 0
Napisano (edytowane)

@sebek1974: masz rację, nie zgadza się znacznik bezpośredni od tamtego miejsca, nie nie wiem dlaczego zgadza się dokładnie od granicy Polsko/Ukraińskiej.  Być może żołnierze liczyli kilometry, które już przeszli od ważnego punktu zwrotnego (np. od forsowania Bugu itd.). Napisy na drzewach i tablicach często miały charakter propagandowy/motywacyjny. 
@canabis.dw: również masz rację. Choć odległości co kolejne  raczej nie zgadzają się i rozciągają. 
@Erih: masz także rację, choć decha na zdjęciu na drzewie wygląda na pokryta słusznie czasem, otwory nieczyszczone w środku są brudne i zagrzybione.

Przyjmuję że deska jest opałowa, ale sprawdzę drzewo.

kk.jpg

Edytowane przez Orinoko
  • Haha 1
  • 0
Napisano (edytowane)
7 minut temu, Orinoko napisał:

@sebek1974: masz rację, nie zgadza się znacznik bezpośredni od tamtego miejsca, nie nie wiem dlaczego zgadza się dokładnie od granicy Polsko/Ukraińskiej.  Być może żołnierze liczyli kilometry, które już przeszli od ważnego punktu zwrotnego (np. od forsowania Bugu itd.). Napisy na drzewach i tablicach często miały charakter propagandowy/motywacyjny. 
@canabis.dw: również masz rację. Choć odległości co kolejne  raczej nie zgadzają się i rozciągają. 
@Erih: masz także rację, choć decha na zdjęciu na drzewie wygląda na pokryta słusznie czasem, otwory nieczyszczone w środku są brudne i zagrzybione.

Przyjmuję że deska jest opałowa, ale sprawdzę drzewo.

kk.jpg

I tak trzymaj.;)

Edytowane przez sebek1974

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie