nie ma to jak walczyć do końca o udowodnienie autentyczności jakiegoś falsa. Takie można odnieść wrażenie. Generalnie żaden ze mnie fachowiec, ale otwory w tej desce to wyglądają masakrycznie. Fake'em jedzie na odległość. Nie wiem czy miałeś do czynienia ze starym drewnem tzn ze starymi deskami, ale po 80 latach nie uświadczyłbyś takiej struktury włókien w otworach jak masz na zdjęciach. Coś co 80 lat miało styczność z wodą, powietrzem, śniegiem, promieniowaniem UV nigdy w życiu nie będzie tak wyglądało! To swieżaki jak cholera. Ktoś stara się znaleźć jelenia, a wartość tej deski jest jedynie opałowa, bo raczej skrzynki czy siedziska w huśtawce z tego nie wyklepiesz ;-)
Dodam, że fachowcem żadnym nie jestem, ale ze starym drewnem do czynienia ODROBINĘ miałem. Pomijając już fakt braku czcionki oprawcy ze wschodu.
Jak dla mnie to próba udowodnienia, że białe to czarne lub odwrotnie. Nawet jak znajdziecie ślady pocisków w drzewie... możne ktoś przyczepił gwoździem kiedyś ogłoszenie i łeb gwoździa się urwał. To nic innego jak na siłę składanie elementów różnych układanek w jeden wzór...