Jump to content
Sign in to follow this  
bjar_1

Może rybkę z Wisły? :)

Recommended Posts

1 godzinę temu, balans napisał:

W tym samym czasie PiS przerwał obrady Sejmu na... po wyborach. 

Tę zbrodnie jestem w stanie im wybaczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Balans, no tak się składa że trochę o przyrodzie wiem, w rejonie Karpat jestem kilka razy w roku, a i nad Rospudą bywałem.

I tylko się dziwię, że ekologia która za moich czasów młodości była nauką, teraz stała się wiarą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, les05 napisał:

Tę zbrodnie jestem w stanie im wybaczyć.

To się chyba nazywa Mentalność Kalego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Erih napisał:

I tylko się dziwię, że ekologia która za moich czasów młodości była nauką, teraz stała się wiarą.

Czyli ci co jeszcze przed wojną planowali stworzenie Parku Narodowego w Puszczy Karpackiej,  to wg Ciebie eko-terroryści byli, a ci co obecnie w tym miejscu wycinają wszystko jak leci, to drwale-naukowcy są.

Więcej pytań nie mam.

Edited by balans

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba powiedzieć, tym z eko, że w Afryce zagrożona wyginięciem jest denga a oni tu korniki ratują, które mają się OK.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, balans napisał:

Czyli ci co jeszcze przed wojną planowali stworzenie Parku Narodowego w Puszczy Karpackiej,  to wg Ciebie eko-terroryści byli, a ci co obecnie w tym miejscu wycinają wszystko jak leci, to drwale-naukowcy są.

Więcej pytań nie mam.

Przed wojną ten park miał "trochę" inaczej wyglądać, bo też w granicach Polski było "trochę" więcej Karpat. A dwa, leśnicy jeżeli coś tną, to na tym miejscu od razu sadzą. I to od pewnego czasu już nie monokulturę, ale lasy mieszane. Dopasowane do miejscowych warunków.

W Karpatach są ciekawe siedliska, z pięknym drzewostanem, i tam istnieją od dawna rezerwaty.  Obszary chronione się rozszerza- stopniowo.

Ale z jednym masz rację: żywię przekonanie, że mleko bierze się od krowy, nie z kartonu, a schab to mięso ze świni, a nie z chłodni w spożywczym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zonk! Budowa zbiornika retencyjnego przeciwpowodziowego na Bystrzycy Dusznickiej w Szalejowie Górnym zatwierdzona w 2014...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak jeszcze raz przeczytam, że w Puszczy Białowieskiej bohaterscy leśnicy walczyli z kornikiem, a wredni ekolodzy nie pozwolili na ochronę bezcennego drzewostanu to mnie chyba szlag trafi.
Nie wiem jak szanowni koledzy, ale ja w Puszczy byłem. Na własne oczy widziałem co się dzieje i na własnej skórze odczułem "troskę" leśników o drzewostan. 

Niezorientowanym obrońcom leśników wyjaśniam.
Kornik drukarz to takie wredne bydle, które bytuje w drzewach iglastych (głównie w świerku, ale potrafi się "zaopiekować" także jodłą czy sosną), żerujące w łyku. Łyko zaś, jest tkanką przewodzącą znajdującą się pod korą, występuje nie tylko w pniach ale i gałęziach, stanowiących również siedlisko kornika.
 Co się działo w Puszczy, pod pretekstem walki z kornikiem??
Wycinka obejmowała nie tylko zarażone, ale również zdrowe świerki, co więcej obejmowała również drzewa liściaste (takie jak dąb, grab) w których kornika drukarza nie uświadczysz. Co zaś najśmieszniejsze, z Puszczy wyjeżdżało wyłącznie drewno, kornik w niej zostawał, razem z tzw. gałęziówką, korą i obumarłymi drzewami, które z racji znikomej przydatności przemysłowej, po ścięciu również pozostawiano na wyrębach. 
Dodatkowym smaczkiem jest fakt użycia przy pracach w Puszczy ciężkiego sprzętu w postaci harvesterów, które poczyniły ogromne i często nieodwracalne zniszczenia w runie leśnym. 

Edited by magius28

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Tyr napisał:

Zonk! Budowa zbiornika retencyjnego przeciwpowodziowego na Bystrzycy Dusznickiej w Szalejowie Górnym zatwierdzona w 2014...

Nie chodziło mi że budują bo zbiorniki ważna rzecz..... 

Bardziej mnie zastanawia dlaczego w naszej naj jasniejszej projekty zawsze w hard kor idą jak puszcza to ciąć do ziemi jak ustawa szyszki to głupio skonstruowane przepisy. 

A natura musi za to placić. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To tylko potwierdza to co napisałem wcześniej że,, koniunkturalizm,, szeroko pojętny ma wpływ na to co i jak się dzieje w ekologii. 

Brak długofalowści i decyzje ad hoc KAŻDEJ ekipy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Erih napisał:

leśnicy jeżeli coś tną, to na tym miejscu od razu sadzą.

Czyli był las nie było nas, będzie las nie będzie nas. Tak przy okazji pytanie retoryczne - jaka jest średnia wieku lasu w naszym kraju?

A tak na marginesie, nigdy nie zrozumiem tych, którzy zabijają dla przyjemności, bo przecież nie z głodu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, balans napisał:

Czyli był las nie było nas, będzie las nie będzie nas. Tak przy okazji pytanie retoryczne - jaka jest średnia wieku lasu w naszym kraju?

A tak na marginesie, nigdy nie zrozumiem tych, którzy zabijają dla przyjemności, bo przecież nie z głodu...

Średnio 60 lat. Osobiście typowałem dekadę niżej. Lasy ponad stuletnie to niewiele ponad 13% (nie chce mi się liczyć).

A tak na marginesie, jakby myśliwi zabijali tylko dla przyjemności zabijania, to zatrudnili by się w rzeźni. No ale skoro najwyraźniej nie rozumiesz że samo zabicie zwierzyny to tylko ułamek z bycia myśliwym, to nie mam zamiaru poprawiać ci światopoglądu.

Skoro nie masz zamiaru zrozumieć czyjejś motywacji, trudno.

PS Poprzednio z braku czasu odpisałem lakonicznie, teraz trzy srajtaśmy się moczą więc tylko przypomnę drobny fakt :pisałeś o zaawansowanych celownikach termowizyjnych u myśliwych. Otóż myśliwym nie wolno ich używać.  Co moim zdaniem jest głupie, gdyż w termowizji dużo łatwiej jest odróżnić dzika od klienta co na czworakach lezie przez pole kukurydzy.

Druga sprawa: piszesz czy tu, czy w sąsiednim wątku o polowaniu z oszczepem. Otóż chętni by się znaleźli, sam znam takich 2 koksów co to by chcieli na dzika z oszczepem a na jelenia z łukiem. Niestety: ustawodawca wziął i zabronił.I nie dlatego że myśliwy ponosiłby zwiększone ryzyko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.09.2019 o 10:47, magius28 napisał:

Co się działo w Puszczy, pod pretekstem walki z kornikiem??
Wycinka obejmowała nie tylko zarażone, ale również zdrowe świerki, co więcej obejmowała również drzewa liściaste (takie jak dąb, grab) w których kornika drukarza nie uświadczysz. Co zaś najśmieszniejsze, z Puszczy wyjeżdżało wyłącznie drewno, kornik w niej zostawał, razem z tzw. gałęziówką, korą i obumarłymi drzewami, które z racji znikomej przydatności przemysłowej, po ścięciu również pozostawiano na wyrębach. 

Przecież na tym to polegało, aby pod pretekstem walki z kornikiem wycinać cenne gatunki starodrzewia. Lobby przemysłu drzewnego jest potężne i obraca miliardami, a lasy w Polsce są w większości młode i nie bardzo nadają się do wycinki, do tego przeważa monokultura sosny, stąd ten zamach na mateczniki przyrody o światowym znaczeniu. Ale ciemny lud to kupi, jak mawiał klasyk.

Aby było jeszcze "ciekawiej", to w tym samym czasie miliony wiatrołomów leżały odłogiem, po przejściu huraganu nad pomorzem i nie miał tego kto usprzątnąć, bo Harvestery rzucono na Białowieżę...

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.09.2019 o 21:53, Erih napisał:

Lasy ponad stuletnie to niewiele ponad 13% (nie chce mi się liczyć).

W dniu 18.09.2019 o 21:53, Erih napisał:

pisałeś o zaawansowanych celownikach termowizyjnych u myśliwych. Otóż myśliwym nie wolno ich używać

W dniu 18.09.2019 o 21:53, Erih napisał:

A tak na marginesie, jakby myśliwi zabijali tylko dla przyjemności zabijania, to zatrudnili by się w rzeźni.

No właśnie - lasów 100 letnich i starszych mamy tylko 13% [wersja optymistyczna] i po nie się teraz sięga, bo reszta w większości nie bardzo nadaje się do wycinki, no chyba, że na stemple do kopalni, albo na zapałki. W tym miejscu warto pamiętać, że w Polsce, wbrew obiegowej opinii, wcale dużo lasów nie mamy, bo pod względem procentowego zalesienia jesteśmy dopiero na 16 miejscu w UE. Kiepsko też wypadamy, jeżeli chodzi o obszar terenów chronionych.

Jakoś chyba rok, czy dwa lata temu w mediach była awantura, bo ówczesny anty-minister środowiska zezwolił myśliwym na używanie sprzętów, jakie do tej pory posiadali tylko specjalsi. Jak to się skończyło, to nie wiem, bo nie jestem myśliwym. Czekam tylko na chwilę, jak do polowań myśliwi zaczną używać dronów.

W rzeźniach ludzie zapewne pracują dla pieniędzy, a nie dla przyjemności zabijania. Chociaż zapewne trzeba mieć pewne predyspozycje, aby zabić np. takie ciele, które podchodzi do człowieka ufnie patrząc mu do końca w oczy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Spirit of Warsaw napisał:

Mamy tu dwie strony medalu: z jednej strony platformersów, którzy coś tam sensownego w Warszawie wybudowali [metro, średnio udany stadion, czy ta czajka], tyle tylko, że za te pieniądze zapewne można było wybudować więcej i lepiej. No i mamy pislamistów, którzy budowli muzeum, kiczowate pomniki i rozpadające się zresztą "ławki patriotyczne".

Wracają do tematu oczyszczalni "Czajka", która zresztą powinna być co najmniej dwadzieścia lat wcześniej wybudowana, to ewidentnie widać, że odwalono fuszerkę. Powody zapewne są dwa - pierwszy to idiotyczne prawo, które nakazuje wybór najtańszego wykonawcy, a nie najbardziej doświadczonego. To oznacza, że wykonawca, aby zmieścić się w kosztach, będzie stosował najtańsze materiały i oszczędzał na wszystkim, a prowizję i tak będzie musiał wypłacić komu trzeba. W efekcie mamy autostrady, które po dwóch latach eksploatacji nadają się do remontu, albo ten nieszczęsny rurociąg, który powinien wytrzymać trzęsienie ziemi, a rozpadł się sam z siebie po siedmiu latach. Drugim powodem jest niekompetencja urzędników i urzędów, bo nie dopuszczam myśli, że to z powodu pazerności na łapówki tak się dzieje. Piszę o niekompetencji, bo coś tam w życiu miałem do czynienia z Inżynierią Sanitarną i Wodną i ja bym nigdy nie zgodził się na rurociąg złożony z takich rurek, bo to to się wręcz prosi o kłopoty...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Balans, leśnicy najchętniej sięgają po drzewa do ok 80 lat (w większości gatunków) bo te na ogół są zdrowe. Pamiętam z dzieciństwa jak cięto bardzo starą aleję dębową w mojej okolicy - potężne, zielone drzewa, na oko co najmniej stuletnie - chyba nie było takiego które miało zdrowy środek.

Młody wiek lasu u nas wynika z jeszcze jednej rzeczy- więcej się zalesia niż wycina.

Co zaś do ministra, chyba wiem którego, to nie wiem jakie miał pomysły, ale na pewno nie przeszły. Muszka, szczerbinka, w sztucerze luneta - to wszystko. Ze trzy lata temu, albo cztery, Łowiec Polski zebrał po uszach za reklamę firmy która sprzedawała celowniki nie dopuszczone do użycia na polowaniach.

PS Dronów myśliwi już od jakiegoś czasu używają- do polowania na kłusoli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, Erih napisał:

Pamiętam z dzieciństwa jak cięto bardzo starą aleję dębową w mojej okolicy - potężne, zielone drzewa, na oko co najmniej stuletnie - chyba nie było takiego które miało zdrowy środek.

53 minuty temu, Erih napisał:

PS Dronów myśliwi już od jakiegoś czasu używają- do polowania na kłusoli.

Można się domyślać, w jakim celu wycinano tą aleję dębową, podobnie jak setki innych alei wzdłuż dróg, wyciętych w ciągu ostatnich lat i nie chodzi mi o topole...

Do walki z kłusownictwem to są/powinny być ukryte kamery, w miejscach gdzie np. są stawiane wnyki, a drony to raczej nie do "polowania na kłusoli" służą, bo ci przeważnie w nocy działają. Inna sprawa, że kłusownictwo jest istną plagą w III RP.

P.S.  Kilkadziesiąt lat temu miałem okazję poznać przedwojennego myśliwego. Mnie interesował jego szlak bojowy, bo miał ciekawy życiorys, ale i o myślistwie opowiadał. Zaczynał jako młody chłopak jeszcze przed 1 WŚ w majątku swojego ojca, a w karierze miał podobno dwa niedźwiedzie na sumieniu, upolowane gdzieś w Karpatach. Ale jak podkreślał,  nigdy do sarny nie strzelił. Ot, taka ciekawostka.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aleje drzew przy samej drodze to relikt z czasów gdy jeszcze jeździli furmankami i wichur nie było. Te drzewa przy drogach zabiły duuuużo ludzi w wypadkach. A jak masz wątpliwości to wygoogluj sobie o wichurach w Polsce i skutkach zderzenia z drzewem. Ja miałem kilkakrotnie okazję widzieć skutki owych na drogach...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A przemyślałeś, że są przypadki kiedy trzeba uciekać przed: np czołowym, ominąć pijanego, zwierzę, dziurę lub wiele innych przyczyn...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Tyr napisał:

Te drzewa przy drogach zabiły duuuużo ludzi w wypadkach.

Ale prawdopodobnie jeszcze więcej uratowały, bo niejeden wariat, nim zdążył iść na czołówkę, to wcześniej zaliczył drzewo. No i nie mówimy tu o drogach szybkiego ruchu, bo tam drzew nie ma i słusznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information