Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Sobiepan

Pociąg z diamentami znaleziony pod Wałbrzychem? Niewykluczone!

Recommended Posts

Na terenie powiatu wałbrzyskiego odnaleziono zaginiony pociąg z czasów II wojny światowej? Tak wynika z nieoficjalnej informacji podanej we wtorek przez Radio Wrocław.

Portal prw.pl poinformował, że do radcy prawnego Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu zgłosiły się dwie osoby, które ubiegają się o 10 proc. znaleźnego. Jedna z nich jest obywatelstwa niemieckiego. Prawdopodobnie chodzi o pociąg z czasów II wojny światowej z dokumentami, mundurami i kamieniami szlachetnymi.

Starostwo nie potwierdza, ale też nie zaprzecza. - Dla dobra sprawy na ten moment nie udzielamy żadnych informacji - mówi Marika Tokarska, asystentka starosty wałbrzyskiego.

Złoty pociąg?

Czy może chodzić o tzw. złoty pociąg? Legenda głosi, że wyruszył on z zakładów zbrojeniowych w Petersdorfie. Lokomotywa ciągnęła 12 wagonów pełnych złota i kosztowności. Został zatrzymany, a cała obsługa - zamordowana. Niemieckich kolejarzy i żołnierzy mieli zastąpić esesmani. Następnie pociąg wjechał tajnym tunelem do podziemnego kompleksu w górze Sobiesz pod Piechowicami na Śląsku, w rejonie Jeleniej Góry. Ma tam być do dziś.

A może to zaginiony na 66. km linii kolejowej między Świebodzicami i Wałbrzychem w 1944 roku? Tam też według legend miał znajdować się tajny tunel.

Diamenty?

Pisma skierowane do urzędników mówią o szlachetnych kruszcach i militariach umieszczonych w pociągu. Wszystko wskazuje jednak na to, że odkrywcy nie są w stanie sami dostać się do skarbu, bo jest on zaminowany. Prawdopodobnie dlatego zgłosili się wyłącznie po 10 proc. znaleźnego. Teraz starostwo musi poinformować o sprawie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Światowa sensacja?

Tak czy inaczej, jeżeli okaże się to prawdą, będzie to sensacja na skalę światową. - Jestem sceptyczny, bo takich pogłosek było już kilka. Znaleziska takiego jak pociąg w tunelu z zawartością sprzed 70 lat, nawet jeśli miałby to być jeden wagon, jeszcze nie było. Jeżeli to się potwierdzi, to będzie naprawdę mocne - komentuje Łukasz Kazek z Walimia, autor książek i publikacji o II wojnie światowej, popularyzator historii.

Dodaje, że jego zdaniem, jeżeli rzeczywiście doszło do tego przełomowego odkrycia, to ktoś musiał znać lokalizację ukrytego pociągu od kogoś, kto był bezpośrednim i pośrednim świadkiem zdarzenia.

http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,18588309,pociag-z-diamentami-znaleziony-pod-walbrzychem-niewykluczone.html#Czolka3Img

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą mówili w radiu że ani starostwo niby nie jest zainteresowane ani sama góra... Może czekają aż niemcy przyjadą?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kim są "łowcy skarbów, którzy wpadli na trop zaginionego pociągu na Dolnym Śląsku? Czy szykuje się sensacja na międzynarodową skalę?
Od wczoraj w mediach pojawiają się sensacyjne doniesienia o odnalezionym na Dolnym Śląsku skarbie. Na trop zaginionego, słynnego pociągu „ze złotem Wrocławia” miało wpaść dwóch mężczyzn, którzy chcą pozostać anonimowi. Sprawę dla Onetu komentuje Jarosław Chmielewski, radca prawny z Wrocławia, który ich reprezentuje."

Całość wypowiedzi prawnika:
http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/kim-sa-lowcy-skarbow-ktorzy-wpadli-na-trop-zaginionego-pociagu-na-dolnym-slasku-czy/f19pbx

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z naszych ustaleń wynika, że obecnie istnieją dwie lokalizacje, w których miał zostać ukryty pociąg. Pierwsza na terenie Walimia, gdzie na wzgórzu przy cmentarzu ktoś prowadził w maju nielegalne odwierty obok byłego szybu wentylacyjnego. Miał on być połączony z tunelem w pobliżu nieistniejącej już stacji kolejowej. Druga lokalizacja jest doskonale znana poszukiwaczom skarbów. To podobno zamaskowany tunel obok linii kolejowej pomiędzy Świebodzicami i Wałbrzychem Szczawienko.

http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/6241265,wiemy-gdzie-znaleziono-pociag-ze-zlotem,id,t.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale panowie poważnie podeszli do sprawy. Pismo przez kancelarię poszło... Albo coś jest na rzeczy, albo liczą, że samorząd przy okazji sfinansuje ich badania, a na końcu podzielą się z włodarzami ziemią z wyrobiska.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ok jeśli pociąg stanowi dużą wartość materialną zawiera zrabowane kosztowności od ludności między innymi żydowskiej polskiej niemieckiej przetopione na sztabki złota diamenty itp wartość przekroczy 1 mld euro kto według prawa otrzyma te fanty?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie jeden a kilkadziesiąt mld euro bo legendy mówią o 300-400 tonach złota bursztynowej komnacie dziełach sztuki może by tak podreperować gospodarkę polski?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pewnie znajdą się właściciele, którzy dokładnie podają w którym wagonie jest ich majątek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No jeszcze tego pociągu pilnują 2 czołgi- Panzerkampfwagen V Panther i Panzerkampfwagen VI Tiger, tylko nie wiem który z przodu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
http://daminfo.pl/spoleczenstwo-3/item/10831-sensacyjne-odkrycie-z-czasow-ii-wojny-swiatowej

..hmm.. skoro wszystko odbywa się tak formalnie od strony prawnej i lege artis to.. why not. cos na rzeczy musi być. zobaczymy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Złoty pociąg. Dolny Śląsk jeszcze nigdy nie był tak blisko odnalezienia pancernego pociągu, który - według legendy - utknął w podziemiach Wałbrzycha w czasie II wojny światowej. - Jesteśmy przygotowani do podjęcia działań ws. złotego pociągu w każdej chwili - mówi starosta wałbrzyski Jacek Cichura.

Kiedy Starostwo Powiatowe w Wałbrzychu otrzymało pismo, z którego wynika, że w okolicy odnaleziono pod ziemią złoty pociąg z czasów wojny, wszyscy wstrzymali oddech. Cały region trzyma teraz kciuki, by legenda o niemieckim pociągu pancernym ze złotem, który utknął w okolicach Zamku Książ, wreszcie się potwierdziła.

O odkryciu poinformowało samorząd dwóch wspólników (Polak i Niemiec) za pośrednictwem wrocławskiej kancelarii prawnej. awiadamiamy o znalezieniu (...) pociągu pancernego z czasów II wojny światowej. Pociąg ten zawiera prawdopodobnie dodatkowe urządzenia w postaci np. dział samobieżnych ustawionych na platformach. Mieści w sobie także przedmioty wartościowe, cenne materiały przemysłowe oraz kruszce szlachetne" - piszą w dokumencie radcy prawni Małgorzata Sosnowska i Jarosław Chmielewski.

Złoty pociąg. Wojna nerwów

Odkrywcy na razie nie chcą się ujawnić. Za informację, gdzie dokładnie ma znajdować się złoty pociąg, chcą od władz gwarancji, że dostaną 10 proc. znaleźnego. Ale na to szanse są praktycznie zerowe. - Nikt im tego nie obieca, póki nie wiadomo, co kryje pociąg i czy w ogóle da się to spieniężyć - stwierdza Krzysztof Kwiatkowski, wicestarosta wałbrzyski.

Taki pociąg w podziemiach to własność Skarbu Państwa. Natomiast od lokalizacji znaleziska zależy to, który urząd będzie musiał zająć się sprawą (zabezpieczeniem terenu, wydobyciem wagonów itp.): czy urząd miasta, do którego również wysłano pismo, czy też starostwo.

Kilka dni temu w starostwie zwołano posiedzenie zespołu zarządzania kryzysowego, czyli władz powiatu oraz przedstawicieli policji, straży pożarnej, prokuratury i wojska. - Naszym priorytetem jest zapewnienie mieszkańcom bezpieczeństwa. Jeżeli złoty pociąg rzeczywiście istnieje, jest prawdopodobnie zaminowany, może też zawierać duże ilości metanu - mówi starosta wałbrzyski Jacek Cichura. Dodaje, że na odkrywcach spoczywa teraz prawny obowiązek ujawnienia miejsca, gdzie rzekomo znajduje się pancerny skład złotego pociągu. W przeciwnym razie narażają zdrowie i życie ludzi.

- Czekamy na ich kolejny ruch. Jesteśmy gotowi podjąć działania, kiedy tylko wskażą, gdzie jest pociąg. Kontaktowaliśmy się już z rządem - zapewnia Marika Tokarska, asystentka starosty.

We wtorek Nadleśnictwo Świdnica przeszukało większość swoich terenów pod kątem ewentualnych zniszczeń, których mogli dokonać poszukiwacze pociągu, ale nic nie znalazło.

Złoty pociąg. Entuzjaści i sceptycy

Udało nam się dotrzeć do osoby, która zna odkrywców złotego pociągu. Chce jednak zachować anonimowość. - W pociągu nie ma diamentów, tylko złoto i wolfram. Ci ludzie znaleźli go w okolicy Wałbrzycha za pomocą georadaru i pomiaru kilku niezależnie działających radiestetów. Badania te trwały kilka lat. W najniższym punkcie wagony są zakopane na głębokości 70 m. Najprawdopodobniej są zaminowane - mówi nasz informator.

O opinię zapytaliśmy lokalnego poszukiwacza skarbów Tomasza Jurka z Dolnośląskiej Grupy Badawczej. - Stawiam, że na 90 proc. zawiadomienie się potwierdzi. I to będzie wielka rzecz dla Wałbrzycha - komentuje. Dodaje, że hitlerowski podziemny kompleks Riese to nie wszystko. - Jestem w posiadaniu dokumentów, które potwierdzają istnienie podziemnej sieci kolejowej z czasów wojny. Dlatego takich pociągów może być tu nawet kilka - mówi.

Prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej: - Jestem sceptyczny. Nieraz były już takie pogłoski. Ale monitorujemy sprawę na wszelki wypadek.

- A ja bym bardzo chciała, by złoty pociąg się znalazł. To byłby dla naszego regionu dodatkowy zastrzyk turystycznych atrakcji. Cały świat by się o nas dowiedział. Po cichu od dawna wierzę w jego istnienie - uśmiecha się Magdalena Woch z działu turystyki i kultury Zamku Książ.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,18595984,zloty-pociag-utknal-na-dolnym-slasku-wladze-gotowe-do-dzialan.html?lokale=local#BoxNewsImg

Share this post


Link to post
Share on other sites
>>Ok jeśli pociąg stanowi dużą wartość materialną zawiera zrabowane kosztowności od ludności między innymi żydowskiej polskiej niemieckiej przetopione na sztabki złota diamenty itp wartość przekroczy 1 mld euro kto według prawa otrzyma te fanty?<<

Jeśłi pamieć mnie nie myli to to podpadało to pod przepisy o mieniu poniemieckim. Konkretnie pod dekret o majątkach opuszczonych i poniemieckich. Przepisy są uchylone czyli bedą obowiazywały przpisy ogólne. jeśli znajdą się tam przedmioty podpadające pod Ustawę o ochronie dóbr kultury to wiadomo. Wszelkie przedmioty mające wartość kolekcjonerską które w czasie wojny nie były zrabowane a tylko pozostawione lub ukryte przechodzą na własnosć skarbu państwa na terenie którego te przedmioty zostały odnalezione po podpisaniu aktu kapitulacji w 1945r.
A w ogóle to sezon ogórkowy w pelni, susza, góry nie rosną to i pociąg ze złotem się znalazł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszelkie przedmioty mające wartość kolekcjonerską które w czasie wojny nie były zrabowane a tylko pozostawione lub ukryte przechodzą na własnosć skarbu państwa..." Ja, ja ob" my keine kraść, my lediglich chować i zostawiać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
... Pociąg ten zawiera prawdopodobnie dodatkowe urządzenia w postaci np. dział samobieżnych ustawionych na platformach... "

Jaki jest sens ustawiania dział samobieżnych na platformach kolejowych, czołgów, to rozumiem były w polskich pociągach pancernych, sowieckich, niemieckich, ale działa samobieżne? Czyżby odkrywcy widzieli na własne oczy pociąg a na nim działa? Opowieść byłaby bardziej wiarygodna gdyby powiedzieli że to czołgi. No ale pożyjemy, zobaczymy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogli do takiego składu dostawić np. takie pancerne wagony. Tym bardziej wskazywałoby to na jakiś bardziej cenny ładunek takiego pociągu niż np. wolfram.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zlokalizować, to nie znaczy dostać się do niego. Może być zlokalizowany na jakiejś głębokości ale jakie będą koszty wydobycia ??? Ciekawe, jak jest w oryginale oferty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
pomidoro, to co jest na platformie to czołg, kolega les05 poddał w wątpliwość sens ustawiania dział samobieżnych jako elementów pociągu pancernego
moja wyobraźnia podpowiada mi możliwość użycia takiego gotowego do strzału działa jako pułapki ale dużo łatwiej zaminować wejście niż używać do tego celu działa, takie rzeczy tylko w filmach ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W przypadku kiedy pociąg ustawiono w tunelu to dwa działa na obu końcach składu dają gwarancję ochrony wylotów tunelu. Może takie było założenie ochrony ukrywanego składu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dodatkowa sprawa dającą cień realizmu znaleziska to wyraźne wskazanie, że są tam działa pancerne a nie czołgi. Widać, że Ci co zgłaszają znalezisko są w stanie określić co jest na wagonach. Wniosek jeżeli wprowadzili kamerę na odwiertach to w kilku miejscach lub byli w środku tunelu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.



×
×
  • Create New...

Important Information