-
Zawartość
13 343 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops
-
Przedmioty codziennego użytku
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Tomasz70 → Amerykańskie militaria w II RP - Encyklopedia Forum Odkrywca.pl
Wiecie, jak to jest ;-) - nie ma sił zbrojnych idealnych i pierwszowojenne amerykańskie też nimi zapewne nie były, niemniej w kilku sprawach jednak coś w historii wojskowości wytyczyły. Mam na myśli dbałość o żołnierza i to taką urzędową, państwową, która potem obligatoryjnie przekładała się na placówki naukowe, które różne rzeczy wymyślały dla polepszenia żołnierskiego bytu. Jeśli chodzi o I wojnę światową (ale II też) to jednak Amerykanie wnieśli niesamowitą dbałość m.in. o stopy żołnierzy i ich zęby. Wszyscy widzimy uzębienie (a raczej jego resztki) współczesnej ruskiej soldateski na froncie w Ukrainie, więc komentarz jest zbędny. Zgadało się widzę powyżej o stopach. Zawsze na coś trzeba było postawić w siłach zbrojnych świata. Jedni stawiali na onuce; inni na skarpety. Amerykanie jak raz postawili w wojsku na te drugie. Poniżej pierwszowojenny wojak US Army fasuje buty i jak widać ma te przydziałowe wojskowe jasnoszare skarpety pokazane powyżej. Tych skarpet było sporo różnych odmian, także pochodzących z robótek ręcznych amerykańskich kobiet. A poniżej wojskowa stomatologia US Army we Francji podczas I wojny. Kapitan dentysta leczy żołnierza. Czego by nie mówić o pierwszowojennych amerykańskich siłach zbrojnych to jednak wniosły odpowiednią kulturę traktowania żołnierza i po prostu cywilizację. I w olbrzymiej mierze widać to we wszystkich rzeczach socjalno-bytowych, że je tak nazwę - od ogólnej kultury jedzenia aż po samo jedzenie, czyli racje żywnościowe. Są szaleńcy, którzy dziś eksperymentalnie jedzą amerykańskie racje z I wojny i... żyją. Ile z tych wszystkich wartości przeniknęło do WP po 1918 roku pod wpływem obserwacji, jak to wyglądało w US Army? Jeśli ktoś dokładnie wie to oczywiście zapraszam do wypowiedzi. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Prusinowski - i wszystko jasne. To taki drugi pisowski Suwart, tylko pod własnym nazwiskiem. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Fajne zmiany mózgowe. A taka niezła i wręcz ceniona dziennikarka to (dekady temu) była... -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Wołodymyr Zełenski o kulisach negocjacji pokojowych. „USA wyznaczyły termin” USA wyznaczyły Ukrainie i Rosji termin w czerwcu na zawarcie porozumienia kończącego wojnę — przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, cytowany w sobotę przez agencje Reutera i AP. -
Europa się budzi. Wiceprezydent USA wygwizdany na San Siro. Donald Trump zaskoczony reakcją tłumu Podczas ceremonii otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance spotkał się z nieprzychylną reakcją publiczności. Wydarzenie na stadionie San Siro zgromadziło wielu światowych przywódców. Obecność Vance’a w loży honorowej, gdzie pojawił się wraz z żoną Ushą, została zauważona przez widzów, którzy zareagowali gwizdami i buczeniem. — To zaskakujące, bo ludzie go lubią — stwierdził prezydent Donald Trump.
-
Przedmioty codziennego użytku
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Tomasz70 → Amerykańskie militaria w II RP - Encyklopedia Forum Odkrywca.pl
I dalej - obserwujemy tu obecną wojnę na Ukrainie i filmy z niej, czy te robione z dronów, czy na ziemi. Był niejeden film pokazujący, jak ruskie żołdactwo nadal używa onuc. Można sobie więc wyobrazić zazdrość ruskiego żołdaka z roku 1920, gdyby zobaczył żołnierza WP w normalnych, cywilizowanych skarpetach, na przykład w takich, jak poniższe amerykańskie z I wojny światowej. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
„Idą jako ochotnicy, wracają w cynkowych trumnach”. Rdzenne narody giną na wojnie Putina Rdzenne, niewielkie narody w 147-milionowej Rosji czasem liczą zaledwie po kilkadziesiąt lub kilkaset osób. Są symbolem strat na wojnie w Ukrainie. Czukczy, Telengici, Itelmeni idą na front z powodu biedy, braku perspektyw i kremlowskiej propagandy. Jak podkreśla Dmitrij Biriezkow, redaktor naczelny portalu Rosja Rdzennych Narodów, giną młodzi mężczyźni, ojcowie, a to oznacza ogromne straty. "Moskwa świadomie to wykorzystuje, przekształcając wojnę w narzędzie etnicznego tłumienia" - stwierdza na swojej stronie rosyjski ruch obywatelski Wolny Idel-Ural. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Tak było - noc 16 maja 2023 i tzw. Bitwa o Kijów. Ruskie latadła wszelkich typów koncertowo poległy, chociaż atakowały miasto ze wszystkich stron i robiły różne zmyłki. Nikt się na to nie nabrał. -
Republikanie robią, co tylko mogą, żeby zablokować transmisję live z tego przesłuchania.
-
Przedmioty codziennego użytku
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Tomasz70 → Amerykańskie militaria w II RP - Encyklopedia Forum Odkrywca.pl
A wyobraża ktoś sobie, co by ruski pomyślał w 1920 roku na widok amerykańskiego wojskowego pudru do stóp, który miałby polski żołnierz, bo mogę się założyć, że WP dużo tego dostało po zakończeniu I wojny światowej? Ruski by zgłupiał, co to może być - czy jakaś posypka do jedzenia, czy jakaś nieznana odmiana prochu, czy może cukier puder, jeśli ta dzicz w ogóle w życiu widziała gdzieś cukier puder. W każdym razie na pewno zacząłby to próbować językiem... -
Przedmioty codziennego użytku
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Tomasz70 → Amerykańskie militaria w II RP - Encyklopedia Forum Odkrywca.pl
Gdyby ruska soldateska w 1920 roku zajrzała do „meat can pouch” polskiego żołnierza, który miałby to po Amerykanach z normalnym wyposażeniem, czyli z talerzem/patelnią M1910 albo M1918, z łyżką, nożem i widelcem M1904 albo M1910 to by oniemiał. Ta dzicz jak nie żarła wszystkiego rękami to co najwyżej jakąś łyżką, a oby metalową, jeśli nie drewnianą. A wyobraźmy sobie ciężki wstrząs cywilizacyjno-kulturowo-poznawczy ruskiego sołdata z wojny polsko-bolszewickiej, który wziąłby polskiego jeńca, a on miałby po Amerykanach zwyczajne, regulaminowe, wyposażenie plecaka M1910, takie jak poniżej. Przekładając to na dzisiejsze standardy wziąłby Polaka za kosmitę. -
Nawet nałroki dostąpił zaszczytu wystąpienia w tym dziele.
-
W tym wątku również uprzejma prośba o współuczestnictwo, szczególnie forumowiczów-eksploratorów, jak również miłośników odwiedzania pchlich targów, ponieważ nie jestem pewien, czy te puszki były dostarczane Wojsku Polskiemu. Odpowiednie wykopki, albo zawartość straganów na pchlich targach, dałyby odpowiedź ze stuprocentową wiarygodnością, stąd moje zaproszenie do współtworzenia wątku. Z drugiej jednak strony nie ma najmniejszej przesłanki, aby sądzić, że puszek tych w WP na pewno nie było, skoro były w WP podobne amerykańskie pojemniki M1910, M1913 i M1916 na żywność. Wyraźnie widać, że WP musiało usilnie poprosić U.S. Army o porządne żołnierskie wyposażenie – nazwijmy je – medyczno-socjalno-bytowe. Widzimy to w innych wątkach tego podforum, a szczególnie jest to widoczne w postaci amerykańskich manierek M1910, które podczas I wojny światowej wciąż były towarem deficytowym biorąc pod uwagę, że żołnierzy AEF we Francji było ponad 2 mln, nie licząc kobiet-ochotniczek oraz afiliowanego przy U.S. Army personelu American Red Cross. Tych ludzi też trzeba było wyposażać w różne wojskowe przedmioty do bytowania w terenie, a jednak Amerykanie podzielili się z Drugą RP nie jakimiś starociami, ale nowoczesnymi manierkami dopiero wchodzącymi do użytku na skalę masową. Każdy amerykański żołnierz we Francji musiał mieć puszkę na trzydniową rację kawy, cukru i soli. W tym celu używano czegoś, co się zwało „M1910 Condiment Can”. Była to puszka ukazana poniżej, a wykonana ze stalowej blachy ocynkowanej. Puszka była trzyczęściowa. Solniczką była wyższa z dwóch zakrętek. Korpus puszki miał pięć usztywniających ją przetłoczeń i na środkowym z nich wlutowana była ścianka dzieląca puszkę na dwie części – z jednej strony na kawę; z drugiej na cukier. Dobrami tymi trzeba było racjonalnie zarządzać, aby wystarczyły na trzy dni do czasu odnowienia zapasów przez Quartermaster Corps. Będę wdzięczny za informacje, czy ktoś taką puszkę gdzieś w Polsce wykopał, albo czy widział na straganie jakiegoś pchlego targu? Ja na straganie nie widziałem, chociaż staram się obserwować te historyczne pchle targi na warszawskim Kole i w Kazimierzu Dolnym.
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Tylko że za ukraińskie pełnosprawne Starlinki płaci Polska i nie płaci za niedziałające. Jak afrykaner-naziol chce płacić Polsce kary za niesprawne Starlinki to... będzie musiał płacić i ponosić olbrzymie straty wizerunkowe na rynku komercyjnym. Dziś jest taki news w sprawie... Elon Musk zadał cios prosto w serce. W wojsku Putina paraliż, blogerzy panikują. "Armia rosyjska powróci do epoki gołębi pocztowych" -
Normalność kiedyś wróci, a w każdym razie jakieś jej 70-80 proc. Dziś w jednej z największych polskich korporacji prawnych było spotkanie (bez mediów) z b. ambasadorem USA Markiem Brzezińskim. Inny świat, inna klasa i kultura, inna sympatia wobec Polski, inne postrzeganie wszystkiego w sprawach społeczno-politycznych. Z takim kimś na pewno dałoby się zrobić wystawę poświęconą Polonii w amerykańskich siłach zbrojnych. Z tym chamstwem, jakie się zalęgło przy stołecznych Alejach Ujazdowskich - nie.
-
Jest na X wpis b. oficera wywiadu, który odpowiedział Rose'owi, a który to wpis cytują niektóre media, ale nie mogę tego znaleźć. Między innymi napisał (przepraszam za nieładny wyraz), że gdy Polska była największym państwem w Europie to w miejscu Białego Domu srały bizony.
-
Coś z tego towaru musiało trafić do WP. Być może żywot tych puszek w WP też był krótki, ale przy takiej dramatycznej biedzie WP tuż po 1918 roku i zbieraninie wszystkiego ze świata coś z tych puszek mogło być uważane za przydatne, przynajmniej czasowo. Zauważmy - manierki i kubki M1910 (bez względu na odmianę) były dla Amerykanów supercenne, bo nie dość, że to była nowość, to jeszcze miały świetne opinie użytkowników. Nadmiaru tych manierek i kubków Amerykanie nie mieli i nie wolno było się ich pozbywać. A jednak Amerykanie podzielili się z WP tymi manierkami. Z kolei wszystkie Bacon Cans od sierpnia 1918 roku były już przez US Army traktowane jak śmieć, po prostu do wyrzucenia. W tym przypadku US Army nie musiała się szczypać, żeby to oddać jakimś siłom zbrojnym innego państwa.
-
Nie zazdroszczę Sikorskiemu tego case'u. Czego by nie zrobił to zrobi źle.
-
Kolejny przedmiot, jaki zasilił torby i plecaki polskiego międzywojennego żołnierza to trzy wzory amerykańskich pojemników na żywność, czyli „Bacon Cans”. Teoretycznie zwały się „puszkami na bekon”, czy na boczek, jak ktoś woli, ale de facto były puszkami na wszystko, co było do jedzenia. Mam sygnały, że takie puszki też się w Polsce wykopuje zatem można zakładać, że WP II RP otrzymało dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy tych puszek, tym bardziej, że Amerykanie rzadko kiedy je z Francji zabierali ze ściśle określonego powodu, a było wówczas amerykańskiego wojska we Francji ponad 2 miliony ludzi i każdy musiał mieć którąś z tych puszek. Puszki z cienkiej ocynkowanej stali istniały w trzech wzorach mówiących jednocześnie o latach ich opracowania – M1910, M1913 i M1916. Zaprojektowano te puszki po to, aby wojsko przestało śmierdzieć, mówiąc bez ogródek, i żeby nadać żywności jakieś minimum czystości i trwałości. Przed wprowadzeniem tych puszek amerykański żołnierz otrzymywał od państwa płócienny woreczek na żywność, a on szybko zaczynał albo przemakać, albo jedzenie w nim miażdżyło się, albo jedno i drugie i robiła się z tego śmierdząca masa. W sensie użytkowym żywot wszystkich wzorów puszek był bardzo krótki. Od sierpnia 1918 roku zaczęto te puszki wycofywać z amerykańskich sił zbrojnych. Nadchodziła w USA era innej logistyki, innych opakowań wojskowych racji żywnościowych, a w związku z tym era bardzo krótkiego przebywania racji u żołnierza i dostarczania mu kolejnych świeżych. Żołnierz miał przestać być magazynierem żywności w niehermetycznej puszce na dodatek z niezdrowym ocynkowaniem. I dlatego setki tysięcy tych puszek były do wzięcia po bazujących we Francji American Expeditionary Forces.
-
Odbiło, ale nie na maksa. Udają centrystów, ale i tak są z odchyleniem na prawo. Dlatego ten sondaż jest taki ciekawy, bo elektorat PiS pamięta, że WP.pl to było ich skorumpowane medium.
-
Ten sondaż jest o tyle bardzo wartościowy, że WP.pl to nie medium lewicowe, a i centrystycznym też z najwyższym trudem można by je nazwać.
-
No jednak nie; przeszacowałem. Wystawy robi się z ludźmi normalnymi, zrównoważonymi, kulturalnymi. Tom Rose do takich się nie zalicza i na pewno nie jest przyjacielem naszego kraju mimo jego pustosłowia na ten temat.
