Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    13 907
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Nie AI. Dzicy potwierdzili stratę.
  2. A to stopnie wojskowe już nie obowiązują? Garownicy zawsze tatuowali sobie na ramionach (w miejscu naramienników) stopnie WP stosowne do wysokości wyroku.
  3. Jak to się mówi... Ukrainie być może „w d... się przewraca”, bo dowiedzieli się, że od Belgii dostaną wszystkie F-16, czyli 53, a nie jak obiecywano jej wcześniej 30.
  4. We freskach tego typu zatrzymałem się na etapie git ludzi i tatuażach robionych igłą krawiecką tuszem z wkładu do długopisu z kiosku Ruchu. Też sztuka, proszę nie lekceważyć.
  5. Jeśli jest na forum ekspert | badacz | Wielki Interpretator grafik tego miłego pana to uprzejma prośba o pochwalenie się wiedzą. Ja tam rozpoznaję tylko dwie tak jakby ciupagi, zatem zakładam, że ów zacny i bez wątpienia Prawdziwy Polak zszedł do nas z gór.
  6. Eksperci wiedzą kto zakłóca sygnał GPS w Trójmieście. „Nie ma złudzeń”
  7. Bardzo sensowny wynalazek - załogowy albo bezzałogowy. Jak to każdy chce zarobić na wojnie... ILA 2026 ‒ premiera samolotu Pulse P19 Cruise'a nie dogoni, ale przytłaczającą większość dronów jak najbardziej. Polska i tak tego nie kupi, bo..., wiadomo, bo niemieckie, bo PLN für Deutschland.
  8. Bajkopisarz Przydacz i inne ciecie z kancelarii mogą sobie bezkarnie opowiadać, co chcą i słać do USA kolejne marmurowe płyty z dowolnymi treściami. Jeszcze wczoraj była informacja, że Pentagon nic a nic nie wie, o takich „planach” wobec Polski.
  9. No w końcu nie. Rozwiązywał równanie sześcienne czwartego stopnia, ilu US Armistów ma być w Polsce. Ale nie rozwiązał, bo gdyby rozwiązał to już coś byłoby wiadomo.
  10. No właśnie. I moim zdaniem omawiany tu „nobliwy starszy pan” nie za bardzo wyzbył się swojego oddania „sprawie” z czasu II wojny. Niby dobrze, że katrupił ruskich, ale jego rozwodu z hitleryzmem jakoś nie odczuwam, jak tak patrzę na to jego zdjęcie z gablotką.
  11. Równanie nadal nierozwiązane, mimo wczorajszego spotkania dwóch matematyków.
  12. I bardzo słusznie pracuje Ci wyobraźnia, ponieważ cesarz Bokassa nie urządziłby takiej wiochy i symfonii prymitywizmu. Dobre chociaż, że światowy zjazd troglodytów zawiódł, chociaż trzeba przyznać, że jeden nie zawiódł.
  13. Ukraińcy to mistrzowie skeetu - Mykoła Milczew. Ciekawe, czy jest na froncie?
  14. Okay, bardzo dziękuję Sedco. Zawsze bardzo mnie to ciekawiło, jak to było z partyjniactwem w LW.
  15. Bardzo lubię Brytyjczyków, prawie 3 lata pracowałem z nimi przy Gripenie, ale... hmmm, czasami to im jakaś palma odbija, żeby jeszcze wozić szkopa Spitfirem, i to szkopa niereformowalnego, skoro jeszcze się wziął za kolekcjonerstwo drugowojennych gadżetów luftwaffowskich, zamiast zerwać z całą tą historią hitleryzmu raz na zawsze. Czy ktoś wie, czy ten „nobliwy starszy pan” był członkiem NSDAP? Czy w ogóle było tak, że żeby stać się członkiem takiej elity, jak piloci myśliwscy LW, to trzeba było być członkiem NSDAP, czy można było być bezpartyjnym?
  16. Ha! 2-2,5 roku na to czekałem. I się doczekałem. Jak to w życiu zawsze trzeba być optymistą i wierzyć w dobro. Elwira Nabiullina — szefowa rosyjskiego banku centralnego i jedna z najbardziej wpływowych postaci tamtejszego reżimu — od ponad tygodnia nie pojawiła się publicznie. Normalnie nie byłoby w tym może nic dziwnego. W przypadku kobiety, która mocno trzyma ster rosyjskiej gospodarki, nie jest to jednak zwykła nieobecność.
  17. Ale że co? Gwizdnął w te baby F-1? No nie gwizdnął. Znaczy ludzki człowiek.
  18. W Polsce? Zawsze!! Wszędzie i przy każdej nadarzającej się sposobności! „Prawdziwi Polacy”, nie jakieś męty z volkslisty. Nie będę opisywał, jak wuj mojego ojca wylądował w Oświęcimiu (i go nie przeżył) po donosie (o wyssanej z palca antyniemieckiej winie) polskiego sąsiada.
  19. Na bazie ludzi wierzących każde siły zbrojne świata mają coś do załatwienia. W tamtych czasach znaleźć w społeczeństwie, a więc i w siłach zbrojnych, ateistów to była wielka sztuka. Amerykańskie siły zbrojne wyjątkiem nie były i jak już była instytucja kapelanów oraz ich wojskowych pomocników-ministrantów to obowiązki takiego zespołu były bardzo różne – jak wspomniałem wcześniej… Kapelani US Army mieli podczas wojny różne obowiązki - także odwoływanie się do mądrości wiernych. Dlatego wyposażano ich nie tylko w biblie i dewocjonalia dla żołnierzy, ale również w plakaty do wieszania w koszarach i innych miejscach pobytu wojska. A plakaty właśnie ostrzegały wiernych, aby nie pomagali wrogowi w żadnej formie. Polonijni kapelani w amerykańskich DPD (i nie tylko) na pewno mieli takie same obowiązki.
  20. Mówi się, że mają Także całe olbrzymie dziedzictwo ДОСААФ ze „strzelcami pokładowymi”.
  21. A te spasione Japończyki jak są zrobione! Jednemu bidulkowi aż się „bagnet” zwiesił z tej „arisaki”, bo cuś mu się wygło.
  22. Ja to się zaśmiewam, jak no to wszystko patrzę. Ukraińscy piloci dronów spokojnie manewrują, okrążają poletko ataku, poprawiają sobie pozycję, uderzają raz, drugi, trzeci, kolejni spokojnie manewrują do dobitki. Jak na poligonie.
  23. Bardzo możliwe, że jest tak, jak piszesz. Lata toto wolno i relatywnie wysoko, czyli teoretycznie jest łatwe do zestrzelenia. Żeby to chociaż latało dużo, dużo niżej... no ale nie lata. Dlatego być może faktycznie ma toto robioną przed sobą „autostradę” z lecących przed tym cruisem dronów WRE różnego przeznaczenia.
  24. W nawiązaniu do biblijnego „Głodnych nakarmić. Spragnionych napoić”. Na wojnie ostatnia posługa różne ma oblicza. Jeśli zdecydowano się – dla ochrony kapelanów – nadać im wizerunek sanitariuszy (jak widać powyżej) to sanitariuszom US Army należały się dwie manierki. I spokojnie można zakładać, że ksiądz Kozak też miał dwie, chociaż na powyższej planszy widać jedną, ale w końcu nie wszystko na tej figurze kapelana widać. Problemem amerykańskich wojsk spadochronowych z II wojny były urywające się podczas skoku ze spadochronem pełne manierki, a z drugiej strony jak nie zabierać pełnej, gdy nie wiadomo, kiedy po skoku będzie okazja napełnienia jej normalną wodą bez używania cuchnących tabletek do odkażania wody z kałuż, rzek, zbiorników wodnych? Podczas otwierania się klasycznego okrągłego spadochronu desantowego tamtych czasów (i nie tylko tamtych) przeciążenie oddziaływujące na skoczka dochodzi do 5g. Nic nadzwyczajnego, bo w spadochronie sportowym np. ST-7, z jakim skakałem, jest bardzo podobnie. Zdarzało się, że owego 5g nie wytrzymywała konstrukcja amerykańskiego pokrowca M1910 na zestaw manierka/kubek. Pięciu g nie wytrzymywało wszycie w pokrowiec taśmy parcianej z haczykiem. W efekcie spadochroniarz zostawał z dyndającym na pasie haczykiem z grubą taśmą parciana, ale bez manierki. Ten sam problem dotyczył kawalerii. Standardowe pokrowce M1910 Dismounted, czyli dla piechoty, przytroczone do siodła nie wytrzymywały ciągłego podskakiwania w trakcie jazdy konnej i urywały się tak samo, jak spadochroniarzom. Opracowano więc silnie wzmocniony pokrowiec kawaleryjski M1941. Jak na ironię pokrowiec-nosidło M1941 zaczął wchodzić na wyposażenie kawalerii w czasie, gdy rozpoczynał się proces likwidowania U.S. Cavalry. Stąd pewne partie tych pokrowców M1941 trafiały do pułków spadochronowych. Na powyższej figurze kapelana 504. pułku widać, że ma manierkę właśnie w pokrowcu M1941. Nie kapelani decydowali, komu wbić tubkę z morfiną, nie kapelani posypywali żołnierskie rany sulfonamidem, ale podać wodę z własnej manierki zawsze mogli. Poniżej pokazuję, o co tu chodziło, co się urywało, a co nie. Z lewej strony jest manierka w pokrowcu M1910, czyli tym słabszym; z prawej jest manierka we wzmocnionym pokrowcu kawaleryjskim M1941 wytrzymującym i targanie nim na koniu, i 5g podczas skoku ze spadochronem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie