Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    13 907
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Latające ruskie wieże czołgowe już nie są przebojem tej wojny. Dziś w Moskwie wystartował taki dekiel wielkości chałupy.
  2. Putler naprawdę powinien bardzo docenić, że dostał od Zełenskiego pozwolenie na zorganizowanie obchodów 9 maja na Pl. Czerwonym.
  3. Podczas strzelaniny w Białej Podlaskiej zginął 44-letni Rosjanin. Prokuratura przekazała, że mężczyzna, którego tożsamości dotąd nie ustalono, najpierw oddał trzy strzały w korpus ofiary, a później podszedł bliżej i strzelił dwukrotnie w głowę. Tak, jak powiedział pan major z Agencji Wywiadu - ruscy robią tu co chcą. Taka metoda zabójstwa to dokładny podpis ruskich służb. Ta technika zabijania i dobijania ma swoją ruską nazwę, którą major przytoczył.
  4. Ale nie ma prawidłowych i wymaganych w takim przypadku хуйня, пиздец, ёбаный oraz блядь to ten filmik się nie liczy. Poza tym kto to w ogóle komentuje? Jacyś gastarbeiterzy z IV Świata?
  5. Dokładnie według wspomnień mówiących po niemiecku żołnierzy alianckich, którzy wjechali do Reichu w '45. A już szczególnie po operacjach Plunder i Varsity, gdy szkopstwu całe życie się zawaliło, bo dotąd myślało, że jeszcze może Ren ich uratuje i zburzone na nim mosty, jako izolatory od aliantów. Jak nic 29 stycznia 1933 w Reichu wylądowały UFOszczaki, a 30 stycznia von Hindenburg przekazał im władzę. Co do spotkania Skalskiego z Wimmerem - nie przywiązujmy do tego żadnej wagi, bo to była ustawka i propagandówka, jakich mało. Rok 1990 i propagandówka aranżowana przez libków z obu stron Odry. To tak, jak gdyby dziś takie spotkanie aranżowała KO i wszelkiej maści libki okołoKOwskie. Od 12 września 1989 był już rząd Mazowieckiego. 12 listopada była Msza Polsko-Niemieckiego Pojednania w Krzyżowej, jako część wielkiego planu Mazowieckiego na owo pojednanie z RFN. W ramach tych wszystkich planów gen. Skalski i luftwaffowiec płk Wimmer spadli jak z nieba takim planom. Skalski miał porządny paszport, jeździł na Zachód jak chciał, kiedy chciał i gdzie chciał. Tyle razy jeździł do Paryża, żeby w FAI napić się z Zumbachem, że gdyby chciał fraternizować się ze szkopami z LW to na jedno jego skinienie ręką FAI by mu to załatwiła w minutę, bo w tamtych czasach pół FAI to wciąż było eks-hitlerowskie NSFK. Chciał? Nie chciał. A FAI była niemal na klęczkach przed Skalskim, bo dobrze wiedziała, jaka to była postać dla świata lotnictwa. Chyba żaden narodowy aeroklub świata nie miał za szefa tej klasy pilota myśliwskiego. Normalni lotnicy PSP mieli spotkania w kawiarence Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich 280 m w linii powietrznej (mówiąc po lotniczemu) od redakcji Skrzydlatej Polski. Te spotkania to też był niezły cyrk z różnymi finałami, ale przynajmniej bez szkopów. Nikt normalny nie miał ochoty na taką fraternizację.
  6. Ooooo, bratku, wyciągnąłeś to „alibi” Rrrety, jaki to był klawy skecz w erze mezozoicznej, już nawet nie pamiętam, z jakiego i czyjego to skeczu.
  7. Fascynujące, że też tym debilom wciąż się chce. Szefowa SAFE już tyle razy to dementowała.
  8. Skalski był ciężkim alkoholikiem i fanatycznym antysemitą, więc częściowo było mu „po drodze” ze szkopstwem. Mój ojciec z nim pracował i różne numery Skalskiego są słynne w środowisku lotniczym. Poza tym jak się umawiał na ciężkie picie ze szkopami (i z kilkoma innym naszymi asami) to w paryskiej kawiarence FAI. Bez ostentacji, nikt tego nie widział z wyjątkiem paryskiej policji, bo finały były różne.
  9. O to właśnie chodzi. Nikt nikogo nie zmuszał (przynajmniej w lotnictwie), żeby stał się hitlerowcem w sensie organizacyjnym, przynależnościowym, nawet bez członkostwa w NSDAP. Normalni Niemcy, którzy na to się nie godzili to umierali w KL-ach. Dlatego wkurza mnie współczesna fraternizacja z takimi typami, jak ten gablotkowicz i jeszcze wożenie go jak gościa honorowego jakimiś alianckimi samolotami, zapraszanie takich typów do „elitarnych” klubów, popijanie sobie koniaczku z takimi typami itp. Takie typy powinny żyć w ciszy i w atmosferze ostracyzmu do końca ich dni.
  10. Okay, ja nie spec od Reichu, więc jeśli dokonałem nadużycia to przepraszam, bo nie wiem, co tam w tej gablotce jest sprzed 30 stycznia 1933, a co po.
  11. HJ - wystarczająca pralnia dekla. A potem jest się nad grobem, ale nadal przytula się gablotkę z nazistowską falerystyką. Za dobrze znam takie zjawiska w wersji soft, aczkolwiek nie byłbym taki pewny, co do tego softu. Od nastolatka mialem dwóch kumpli, którzy też, jak ja, sklejali. Tylko że ja Hurricane'y, Sptfire'y, Mustangi, Thunderbolty i inne takie - oni wyłącznie Messerschmitty, Focke-Wulfy, Dorniery, Heinkle i inne takie, broń boże nic (tfu!) alianckiego. Dorastaliśmy i nic się nie zmieniało. Dorastaliśmy jeszcze bardziej i zacząłem słuchać, co oni mówią, jak oni mówią i o kim mówią, a skóra mi cierpła coraz bardziej i bardziej. Potem stali się jednymi z najbardziej cenionych w Polsce publicystów od LW, bo zainwestowali w siebie, czyli w dokumenty, w literaturę, w artefakty po LW itp. Dziś to są zwykli naziole, a nasze drogi rozeszły się x-dzieści lat temu.
  12. A nie mówię, że się przewraca...? „Mam takie przekonanie, że Ukraińcy chcieliby, aby te MiG-i były dopasowane do bardziej nowoczesnych warunków bojowych. Natomiast po naszej stronie w tym momencie nie ma zainteresowania i zgody na to, abyśmy ponosili tego koszty” - powiedział wiceminister obrony.
  13. A myślałem, że to VHS ze stanu wojennego w PRL.
  14. A Ty cwaniaczku krużganek oświaty roznosisz po świecie?
  15. Porażka Ukrainy w Hadze. Trybunał odrzucił wniosek Kijowa Składający się z pięciu arbitrów trybunał uznał za bezzasadne twierdzenia Ukrainy dotyczące nielegalnego ustanowienia przez Rosję wyłącznej kontroli nad Cieśniną Kerczeńską. Trybunał uznał naruszenie przez Rosję przepisów prawa morskiego w związku z budową Mostu Krymskiego, ale nie przyznał żadnej ze stron prawa do odszkodowań. Orzeczenie zapadło 22 kwietnia, jednak dopiero w poniedziałek zostało ogłoszone przez Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze.
  16. Erih i ja nie „ściągaliśmy” na tej „klasówce”, ani pan generał nie „ściągał” od nas, ale tak jakby mówimy jednym głosem: Powinniśmy się raczej skupić nie na nowych technologiach, bo w Polsce ich nie brakuje. Mamy wiele bardzo ciekawych i lepszych rozwiązań niż mają Ukraińcy. Powinniśmy się absolutnie skupić na doświadczeniach i wnioskach. Sposoby użytkowania dronów i bezpilotowców zmieniają się, a oni używają ich codziennie. Ukraińcy doskonalą procedury, opracowują nowe techniki, taktyki itd. itd. To powinno być głównym motorem napędowym budowania wojsk dronowych w Siłach Zbrojnych RP - mówił gen. Jarosław Kraszewski.
  17. Tak nas ruscy robią i z lądu, i z orbity. Zakłócenia GPS w Europie z kosmosu Jak tak dalej pójdzie - a bez wątpienia pójdzie - to te wszystkie cudowne bronie, także kupione przez WP, oparte na GPS-ie staną się tak niecelne, że mało ważne. I również jeśli tak dalej pójdzie - a ruscy na razie bawią się zakłócaniem tylko sektora cywilnego - to najważniejsze śnp naszej strony będą musiały posługiwać się niemożliwym do zakłócenia wzorem z pierwszej klasy technikum lub liceum → droga = prędkość × czas. Czyli najważniejsza stanie się nawigacja inercyjna (INS), a więc taka trochę nawigacja zliczeniowa jak z II wojny, wspomagana GPS-em, mappingiem itp., a nie na odwrót, jak jest teraz, że rządzi GPS, a tylko jako wsparcie ma INS i parę innych rzeczy. A jak jeszcze gorzej pójdzie i ruscy wymyślą coś do zakłócania żyroskopów laserowych w INS, czyli np. zakłócania im źródła zasilania w czasie lotu danego śnp, to wrócimy do żyroskopów mechanicznych jak z V-1. No dobra, trochę żartuję. Nieszczęście polega na tym, że INS jest rewelacyjny (w sensie niesamowicie dokładny) pod jednym względem, ale pod innymi względami już taki nie jest. INS wniósł niesamowite dobro w życiu pilotów, bo mając INS można sobie dać spokój z obliczaniem przed lotem kąta znoszenia, czego pilotów zawsze uczono i zdawało się z tego egzamin, ale resztę mimo wszystko muszą załatwiać oczy pilota. INS w pocisku manewrującym - gdyby miał być jego jedynym systemem nawigacyjnym - nigdy nie będzie miał takiej celności, jak cruise sterowany GPS-em.
  18. Jest fundamentalne pytanie o to, czy ta pani potrafi się podpisać? Bo że z Niemcem trzeba walczyć „modlitwom” to ja tej pani głęboko wierzę.
  19. „Bez klimatyzacji w radiowozie” - należałoby to z miejsca zgłosić do MTK w Hadze. Ubolewać należy, że ta troglodyterka nie zrobiła zadymy we Francji, a tylko w RFN. Bo w RFN zaznała pieszczot policji. Jak wygląda prawdziwa interwencja policji wobec takich debili to przekonaliby się wracając do Polski z Francji o kulach i na wózkach.
  20. Typowa polszczyzna polskich patriotów i prawicowych elit. Knurowska zapomniała jedynie, że należy wspierać także siłom i godnościom osobistom.
  21. Tylko że jak wrócą z „niewoli” to każdy dostanie od branży sutenerskiej po Virtuti Militari na łba.
  22. „Tata w ciężkim stanie. Tata wymiotuje. Ma połamane żebra”. A może to już stan agonalny? Karma wraca i właśnie wróciła. Za kobietę zrzuconą przez tego męta ze schodów bazyliki św. Krzyża w Warszawie i za jej uraz czaszki.
  23. Dobra wiadomość dla pracowników tego fabrycznego radiowęzła. Dostają głodową pensję raz na pół roku to teraz niech się modlą o pensję raz na 3 kwartały.
  24. Lekcja do odrobienia dla tej sieroty (z żoną w TVPiS) Siemoniaka i drugiego mięczaka Kierwińskiego. PS Darek, tłuściochu - kup se apke tai-chi na krześle dla seniorów i spaślaków to spokojnie postawisz się czterem-pięciu szkopskim bahnschutzom, grenzschutzom, a nawet GSG 9.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie