Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    13 902
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Ładnie widać, że Ukraińcy zaczęli od dwustutysięczników+ (mkw.) i od stutysięczników+ (mkw.). Duuużo dobrego jest jeszcze do zrobienia i mam nadzieję, że w związku z tym duuużo naszych miłych poranków na forum.
  2. Temat buntów w różnych siłach zbrojnych, co je powodowało oraz jak – jeśli w ogóle – radzono sobie z nimi to rzecz jasna duży i ciekawy temat. O ile opisywanie zbrodni wojennych własnych narodowych sił zbrojnych danych badaczy historii kompletnie im nie idzie, o tyle wspominanie o buntach jakoś od biedy odrobinę idzie, aczkolwiek różnie bywa z wyjaśnianiem źródeł buntów. Wprost idealnie - jako zjawisko na dwóch biegunach - porównuje się bunty drugowojennych spadochroniarzy kanadyjskich i polskich. Kiedyś coś o tym napiszę, ale raczej nie na forum, bo to za olbrzymi temat.
  3. Ukraińskie cwane gapy - zasobnik ECM wyblurrowany.
  4. Tak, dziękuję za korektę. Przedwczoraj był podcast, że Wildberries to w olbrzymiej mierze biznes Kadyrowa.
  5. Najfajniejsze jest to, że - w myśl najnowszej putlerowskiej ustawy - jest zero odszkodowań dla właścicieli tych obiektów i właścicieli towarów tamże.
  6. Polacy i tak nie mają najzieleńszego pojęcia co który sygnał oznacza. Zdaje się, że bezprzykładny reżim Tuska miał wysyłać społeczeństwu jakieś broszury edukacyjne na takie między innymi tematy.
  7. W postaci wojny na Ukrainie kowboje dostali iście królewski dar od losu, żeby to wypróbować. To dar wartości miliardów dolarów i drugiego takiego daru już nigdy nie będzie. Ponieważ piloci F-16 mówią, że jednym F-16 nie da się zestrzelić Su-35, tylko muszą to zrobić dwa biorąc Su w dwa ognie od strony martwych stref radaru Suchoja to aż by się prosiło, żeby ten najnowszy skrzydłowy-robot dla F-16 pobawił się w takie dwa ognie z jakimś Su-35.
  8. Ale trwa żałosny, zawstydzający, żenujący lament, że WAT, WITU, ITWL, MEiL, polskie politechniki oraz Grupa WB byłyby ponoć niezdolne do zrobienia czegoś identycznego. Rzekomo tylko Ukraina jest od takich spraw geniuszem na skalę międzygalaktyczną.
  9. Ukraina publicznie zaprezentowała nową wersję drona dalekiego zasięgu An-196 Liutyi. To konstrukcja wielokrotnego użytku uzbrojona w cztery kompaktowe pociski manewrujące odpalane z powietrza. Do tej pory Liutyi mógł wykonywać tylko misje kamikadze.
  10. Jest już polski trailer (trochę inny od wcześniejszych) i są już polskie napisy.
  11. Czy wierzyć, że jak na piąty rok wojny to dzicz dopiero aż tak bardzo późno się za to wzięła? Instruktażowego filmu „Bitwa o szyny” nie widzieli? Wzięli się pewnie za to dawno temu, tylko Ukraina nie informuje o takich sprawach, tak jak - z mikroskopijnymi wyjątkami - nie informuje o swoich stratach.
  12. Gdyby nie ś.p. gen. Skrzypczak i jego walka z macierewiczem to byłoby jeszcze gorzej. A tym „winnym” - po ciężkiej walce prawników i speców technicznych - zdaje się, że w końcu (przynajmniej oficjalnie) zostały dziadowskie moździerze. Napatrzyłem się w wojsku na takie moralne dno, że oczywiście zgadzam się z Tobą. Tyle tylko, że konsumentem informacji historycznej (a raczej tej pięknej pulpy) jest głównie Kowalski-„prawdziwy Polak”; Kowalski-pasjonat wojskowości mający o niej pojęcie z pisemek i książek; Kowalski po półwiecznym praniu mózgu na temat ogólnej wspaniałości polskiego wojska. I z takim Kowalskim dyskusji nie ma.
  13. I teraz przekonaj ortodoksów-fanatyków „historii wyłącznie kwitowej”. Waffen-esesman Kurt Meyer śmiał się w żywe oczy generałowi Harry'emu Fosterowi, jaką dziadowską łączność miały walczące obok siebie polska 1. DPanc i kanadyjska 4. DPanc. Jest na to kwit? Nie ma. A to znaczy, że to się „nie wydarzyło” i łączność była przewspaniała oraz niemożliwa dla szkopów do podsłuchiwania
  14. No! I to jest wreszcie koszerny filmik, a nie jakieś pitu pitu. 90 proc. w nim to są wszystkie prawidłowe wyrazy - i odmieniane, i aż w nadmiarze, tak że wszystko jest jak najbardziej wiarygodne z państwa dziczy.
  15. No to dowiemy się, co z tym majorem aż na Forum Głównym I co z tym wątkiem Czy będzie to wątek pod tytułem: „A wezmę wrzucę cztery zdjęcia bez jednego słowa”
  16. Mała odskocznia od spraw polskich. Tytuł wątku brzmi: Niepopularna historia wojskowości ● Pisać? Przemilczać? Znaleźć „złoty środek”? A więc odpowiadam: Niczego nie przemilczać, ponieważ a) nie ma to sensu; b) do spraw niepopularnych, niewygodnych, przemilczanych i tak ktoś prędzej lub później się dogrzebie; c) weterani II w.ś. u schyłku życia bardzo często postanawiają zakpić z tych ostrożnych, ugrzecznionych, politycznie poprawnych historyków i nagrywają/piszą, jak II wojna naprawdę wyglądała, a nie jak oficjalna propaganda danego państwa chciałaby, żeby wyglądała; d) nie brakuje wydawców, którzy niczego się nie boją i publikują po prostu prawdę widzianą oczami żołnierzy np. wrabianych w coś. I to, co powyżej, to idealny opis takiej amerykańskiej prasy lotniczej, którą żartobliwie nazywam sobie „dysydencką”. Tam piloci USAAF walą prosto z mostu masę najciekawszych rzeczy, jakich historycy nie piszą - jak oszukiwał system rekrutacji; jak oszukiwały szkoły lotnicze; jak wrabiało się pilotów wykształconych i wyszkolonych do jednego, żeby potem w USAAF robili drugie, do czego ich nie wyszkolono; jak się po znajomości odznaczano, a pilotów od najgorszej roboty pomijało się w odznaczeniach; jak po cichu łamano własne prawo lotnicze itd., itp. Da się? Da się. Tylko trzeba chcieć i niczego się nie bać.
  17. Tutaj ani nie chodzi o „wieszanie psów”, ani nie zachodzi żadne „wieszanie psów”. Każdy może sobie wyrobić pogląd na sytuację (i ją sobie nazwać), w której: • jest się ważnym dla PSZ generałem; • wie się, że pod względem operacyjnym PSZ nie są autonomiczne, tylko są zmuszone podlegać Brytyjczykom; • w związku z powyższym już na starcie pobytu w Wielkiej Brytanii lub na Bliskim Wschodzie trzeba się, jako generał, precyzyjnie z Brytyjczykami porozumiewać; • jest się w Wielkiej Brytanii, lub w innej operacyjnej strefie Brytyjczyków, minimum 3 lata i 10 miesięcy; • nie ma się prawa przypuszczać (bo PSZ to nie ta liga wielkościowa), że gdy dojdzie do zaangażowania mojejgo związku taktycznego w walkę z Niemcami, to ten związek będzie X. Armią Polską, w której wystarczy porozumiewać się tylko po polsku; • podejmuje się świadomą decyzję, że nie uczę się języka angielskiego, a w komunikacji z aliantami szczebla wyższego, czyli moimi dowódcami, „będzie, co będzie” i „jakoś to będzie”.
  18. Ale żeby nie było... W sprawach mało chwalebnych, czy wręcz skandalicznych, czasami potrafi zapanować idealna zgodność i obiektywizm nawet w takiej międzynarodowej armii, jak kanadyjska 1. Armia złożona z Kanadyjczyków, Brytyjczyków, Polaków i Belgów. Można? Można. Dla kanadyjskiej 1. Armii grandą wyjątkowej miary był fakt, że w inwazji na Francję oraz w toku tygodni i miesięcy po niej nikt nie potrafił strzelać z PIAT-ów. PIAT, wynalazek z 1942 roku, w produkcji od roku 1943, a tu państwo wybrali się na największą operację desantową w historii ludzkości i do walki z wyjątkowo wrednym i wysoce stechnicyzowanym wrogiem bez PIAT-ów. Po prostu niewyobrażalne. To tak, jak gdyby Amerykanie wybrali się do Normandii bez bazook. Na dodatek były w Normandii wypadki podczas nauki strzelania z PIAT-ów, więc było to dodatkowo wkurzające i wściekli byli na to wszyscy od samego dowódcy 1. Armii po wszystkich w dół od niego.
  19. Moskwa w ogniu po raz kolejny. 5 wielkich pożarów w jedną noc!
  20. Ja tak tylko w kwestii formalnej w ramach różnych polskich (bo gdzie indziej tego nie ma) fanatyzmów żądania kwitów na wszystko, włącznie z kwitami na byle co. Na Zachodzie, dla ratowania historii, wymyślono tak zwaną „oral history”. W Polsce od jakiegoś czasu też jest już znana. Mam cztery 120-minutowe kasety magnetofonowe, które kupiłem od wydziału historii jednego z kanadyjskich uniwersytetów, który oprócz statutowej działalności edukacyjnej zajmuje się właśnie ratowaniem historii różnymi metodami. Na tych czterech kasetach, na których wypowiadają się kanadyjscy oficerowie (włącznie z jednym generałem) jest kawał historii polskiej 1. DPanc, ale historii innej niż z polskich publikacji na temat tej dywizji. Jest tam i historia, którą polska propaganda na temat tej dywizji toleruje, i taka, której nie toleruje. No i co? Jest to oficjalny, urzędowy (szczególnie, gdy mówi generał z kanadyjskiej 1. Armii, do której 1. DPanc należała) przyczynek do historii 1. DPanc, czy nie jest, bo to „tylko” taśma magnetofonowa, a nie kwit podpisany i ostemplowany przez osobę uprawnioną do emitowania wojskowych kwitów?
  21. Dystrybucja ruszyła 23 kwietnia 2026. Temat - 28. batalion Maorysów. To ten, który po sąsiedzku walczył z polskim II Korpusem we Włoszech, głównie po sąsiedzku z PUK, bo państwo się wzajemnie odwiedzali (wiem od weterana PUK). Film jest jednak o epizodzie wcześniejszym jeszcze z Tunezji.
  22. Dystrybucja od sierpnia 2026. Temat - słowackie powstanie narodowe.
  23. Ogon odcięty i grat do kasacji, ale chyba raczej nietknięty jest najcenniejszy towar, którego już się nie produkuje i dramatycznie go brakuje - silniki.
  24. Dla ewentualnych zainteresowanych: Niedziela 26 lipca 2026, Warszawa, Park Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego, godzina 18.00. Będzie msza w intencji Powstańców. Oprawę muzyczną zapewni Schola Dominikańska ze stołecznego Kościoła św. Dominika na Służewie. Oprawa dominikańska niejako na cześć jednego z kapelanów Powstania - Jana Franciszka księcia Czartoryskiego alias bł. dominikanina Michała Czartoryskiego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie