Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    14 087
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Jedburgh_Ops

    Tank Hunter

    1. Świetnie, że muzeum w Kłaninie ma wreszcie kustosza – nigdy wcześniej nie było ani słowa o takim stanowisku służbowym w tym muzeum. Bardzo dobrze i tylko słowa pochwały za taką decyzję. Ale skoro już jest kustosz to jest to duża odpowiedzialność za „wizję i fonię”, że tak powiem, czyli od dziś trzeba pilnować również tego, jakiej jakości informacje padają w podcastach z serii „Tank Hunter”. Do obowiązków kustosza to też powinno należeć, bo inaczej będzie dwugłos – na jeden i ten sam temat Mateusz Deling swoje, a kustosz swoje. 2. Czas 23:05 → Mateusz Deling mówi (cytat), a kustosz tego nie koryguje: Jest to wpadka właściciela muzeum i jego kustosza, ponieważ Mateusz Deling niczego nie może wiedzieć o tym, czy to jego działo powstało w roku kalendarzowym 1941, czy może w roku kalendarzowym 1942? Jak już się zajmujemy amerykańskimi militariami to należy zainteresować się także innymi sprawami państwa amerykańskiego. Zgodnie z amerykańskimi przepisami tamtych czasów prawie każdy, nawet najdrobniejszy przedmiot (z małymi wyjątkami) dla wojska musiał być ocechowany rokiem. Czy to był czołg, armata, samolot, podzespoły tych środków walki, gacie czy choćby gwizdek to wszystko to musiało mieć wybity, wytłoczony lub wystemplowany rok. Dziś dla kolekcjonerów takie ówczesne przepisy to jest dar niebios, bo nie kupi się fejków z wojen innych, niż druga światowa. Ale jeszcze trzeba wiedzieć, co to za rok jest wybity, wytłoczony lub wystemplowany na czołgu, gaźniku do niego, na gaciach czy na gwizdku? To jest rok budżetowy, a nie kalendarzowy. Dlatego muzeum w Kłaninie nie ma prawa mówić, że armata do jego Shermana powstała w roku (w domyśle kalendarzowym) 1942, bo tak jest wybite na tabliczce znamionowej armaty. Na tabliczce armaty macie Państwo z Kłanina wybity rok budżetowy, a nie kalendarzowy – tak jak czołgi, samoloty, szybowce transportowe, gacie, podkoszulki, broń palna i tysiące innych rzeczy dla ówczesnych amerykańskich sił zbrojnych. Najlepszy przykład, który kompletnie ogłupia fanów historii to amerykańskie szybowce transportowe CG-4A z numerami seryjnymi z roku 1945, a które wzięły udział w operacji Market-Garden w roku 1944. Niezorientowani w temacie zawsze mówią, że to kit i że są to szybowce z operacji Varsity z marca 1945. Tak nie jest. Poniżej jest kadr z tego odcinka Tank Huntera z moją małą infografiką i w tym momencie Mateusz Deling mówi to, co jest zacytowane powyżej - „Działo naszego Shermana zbudowane było już w czterdziestym drugim roku”. W Stanach Zjednoczonych od roku 1843 do roku 1976 rok budżetowy to był okres, który rozpoczynał się 1 lipca jednego roku, a kończył się po 12 miesiącach 30 czerwca roku następnego. I takie coś armata Shermana Mateusza Delinga ma na tabliczce znamionowej. Czyli M. Deling nie może mówić „Działo naszego Shermana zbudowane było już w czterdziestym drugim roku”, bo nic o tym nie może wiedzieć. Równie dobrze wysezonowane kęsisko stalowe na lufę mogło wejść na tokarkę 1 lipca 1941 roku i już działo musiałoby otrzymać tabliczkę z wybitą datą „1942”, jak w kłanińskim egzemplarzu. I tak – szanowni muzealnicy z Kłanina – macie ze wszystkim, co amerykańskie i co z II wojny światowej. I czołg, i gacie wojskowe, i gwizdek wojskowy ocechowane rokiem mają ów rok budżetowy, a nie kalendarzowy. Pamiętajcie o tym i opowiadajcie gościom muzeum rzeczy zgodne ze stanem faktycznym i historycznym. Poniżej mój gwizdek wojskowy cechowany „U.S. Army 1944”. Zgodnie z tym, co napisałem, mógł powstać pomiędzy 1 lipca 1943 roku a 30 czerwca 1944 roku, dlatego musiał dostać cechę „1944”.
  2. A to nie wiedziałem. Ale to chyba w pełnym Acrobacie, czy tak?
  3. Kiedyś owczarki niemieckie RAF Regimentu rozprawiłyby się z takimi typami, ale lata świetności RAF Regimentu przeminęły wraz z upadkiem ZSRR. Zapanowało pięknoduchostwo wraz z rozbrojeniem i takie są efekty. Nawet gdy Harriery RAFG stacjonowały w RFN w szczerym polu to nikt nie śmiał się zbliżyć do nich tak RAF Regiment pilnował, a tutaj pajace szaleją w zamkniętej bazie RAF. Co za upadek Wielkiej Brytanii.
  4. Coś niepokojącego dzieje się w powietrzu. Ogromne samoloty z Chin zniknęły z radarów Kto wie, być może ma to związek z tym, co mówi dr Szewko, że jakimś cudem irańska opl ogarnęła się i działa lepiej.
  5. Specjalna izraelska jednostka wojskowa, której zadaniem jest walka w mediach społecznościowych, zaatakowała naszego doktora Wojciecha Szewkę, czyli wybitnego speca od Izraela i Bliskiego Wschodu.
  6. Czyli nic się nie zmienia od czasu, gdy już dawno temu informowali o tym Marek Meissner i ppłk Maciej Korowaj. A zwierzęta turańskie w Polsce mają tylu zwolenników, że ho ho...
  7. Wielka szkoda, że skrypt forum nie pozwala wrzucać PDF-ów. Z kijowskiej kancelarii prawnej Asters dostałem ciekawe opracowanie pt. Business environment, challenges and opportunities in Ukraine from real estate and construction perspective. Ciekawa rzecz o wojennej gospodarce Ukrainy, o tym kto mimo wojny inwestuje na Ukrainie i o możliwościach jej odbudowy. Tu na przykład slajd, jak w chwili wybuchu wojny dostał rynek budowlany.
  8. Na wojnę izraelsko-irańską patrzę podobnie. Historycy ukuli termin „wojen sprawiedliwych”, gdy umowny „dobry” walczy z umownym „złym”. „Wojna sprawiedliwa” to oczywiście np. II wojna światowa, gdzie wszystko było jasne, klarowne, przejrzyste i oczywiste, kto jest dobrem, a kto jest złem. Ale to, co się teraz dzieje między Izraelem a Iranem to wojna złego ze złym, bo wojny dwóch agresywnych fanatyzmów nie da się inaczej nazwać. Już nawet Konstanty Gebert w ostatnich dniach nie za bardzo chce oceniać, gdzie jest „dobro”, a gdzie „zło” w obecnym starciu Izraela z Iranem.
  9. Dzień dobry bracia Szkoci, Tak tylko na marginesie wojny na Ukrainie oraz na marginesie odwiecznego rosyjskiego rozgoryczenia, że my, Polacy, potomkowie Piastów, ponoć Słowianie, nie trzymamy z cywilizacją turańską, tylko wiecznie jej pyskujemy i że zapatrzyliśmy się na Zachód... Czy jeden z przodków Piastów wywodził się ze Szkocji? Oto, co mówią analizy DNA Z tradycyjnym słowiańskim pozdrowieniem - Have a nice day.
  10. I tak będzie sobie trwała ta bitwa na słowa obok bitwy na balistyki. Inni spece twierdzą, że jeśli ma się taki uran, jaki ma Iran, czyli 83,7% to głowicę robi się z tego w ciągu dwóch tygodni. Itd., itd., itd. A kto ma rację zdecyduje empiria. Jak Izraelczycy (albo USAFmeni) trafią w coś, z czego będzie grzyb, albo grzyba nie będzie to coś może się okaże... Heaven knows, jak mawiali starożytni Indianie.
  11. Iran już wcześniej zabezpieczył wysoko wzbogacony uran przed izraelskim atakiem - ujawnił były dowódca Gwardii Rewolucyjnej. Emerytowany generał Mohsen Rezai dodał, że władze w Iranie już wcześniej spodziewały się nadchodzącej wojny.
  12. Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział atak na wszystkie nuklearne instalacje Iranu, podkreślając, że Izrael ma takie możliwości. Zastrzegł, że trwa wojna i w tej sytuacji nie powie, czy istnieje przewidywany termin zakończenia operacji militarnych. Izraelscy gentlemani nie uzgodnili wersji.
  13. Materiał Ośrodka Studiów Wschodnich z dnia dzisiejszego.
  14. Ponieważ Japonia średnio rzecz biorąc raz na pięć lat fałszuje swoje podręczniki historii w części poświęconej II wojnie światowej (wybielacz leje się wówczas hektolitrami), co jest pilnowane przez USA i natychmiast na szczeblu rządowym oprotestowywane to przy najbliższym japońskim fałszowaniu historii II wojny atak na Pearl Harbor będzie nazwany tylko „specjalną operacją wojskową”, a nie wojną, bo tę bogobojnej Japonii wypowiedziały dopiero Stany Zjednoczone. Taką mamy teraz modę.
  15. Hłe hłe, dobre System idealnie ten sam, co podczas II wojny, a jedynie towar spożywczy się ździebko skorygował Tak jak pisałem o WW2 - jak chłopaki z 17., albo 82., albo 101. DPD dostali na obiad pyszny stek, a na deser lody to wiadomo było, że mają przerąbane, chociaż nikt nic nie mówił o jakiejś akcji. Ale wiadomo było, że jak już są lody (których normalnie nigdy nie było) to mogiła - trza czyścić pukawki i ostrzyć bagnety, noże itp., bo trzeba będzie skakać i iść na szkopa. A dziś drugowojenne lody zastąpiły homary. I po homarach rozpoznaje się, że ma się przerąbane i trzeba czyścić M16A4, bo jest gwarantowane, że będzie dym i to na grubo.
  16. A Polakom takie zwierzęta turańskie bardzo się podobają. Tylu Polaków głosuje na dwie prorosyjskie partie, które siedzą sobie w polskim parlamencie. Nikomu w tych partiach ani w ich elektoratach ruskie zwyrodnialstwo nie przeszkadza.
  17. Tomasz ma rację. Wtyczka-klasyka ogólnie sprzętów łącznościowych. Ogólna idea i konstrukcja takich wtyczek wywodzi się jeszcze sprzed II wojny. Tylko na tym zdjęciu wtyczka jest bez obudowy.
  18. Izraelskie wojsko potwierdziło, że przeprowadziło atak na reaktor jądrowy w irańskim Araku. „Ten reaktor został zbudowany w jednym celu: zbudowania bomby atomowej. Został on już zneutralizowany” — podały Siły Obronne Izraela. Armia poinformowała, że celem uderzenia była „struktura rdzenia reaktora, który jest kluczowym elementem produkcji plutonu”. Jasne już, dlaczego Izrael zamknął wszystkie swoje ambasady na całym świecie?
  19. Tiaaa, летчик-истребитель, chyba wytrzaśnięty z bezrobotnej mniejszości żydowskiej w Donbasie...
  20. Porównywanie historii z Irakiem do sytuacji z Iranem to jak porównywanie przepiórczych jajek do arbuzów. Irak wyśmiewał oskarżenia, że ma wzbogacony uran - że Iran nie wyśmiewa takich oskarżeń i ma uran wzbogacony do poziomu 83,7% to bez problemu znajdziesz sobie raport. Irak wyśmiewał oskarżenia, że ma wirówki do wzbogacania uranu - że Iran ma takie wirówki nie ukrywa i to ma je w wersji ponaddźwiękowej. Wiesz, do jakiego poziomu jest wzbogacony uran do cywilnej energetyki jądrowej? Maksymalnie do 5%, a i to wielka rzadkość, bo wystarczy 3÷3,5%. Jeśli ktoś ma uran 83,7% to na pewno nie do celów produkcji prądu, ponieważ wartość graniczna do produkcji broni jądrowej to uran 60%. Już od uranu 60-procentowego robi się głowice atomowe. Więc nie porównuj sytuacji Iraku i Iranu, bo to kompletnie nieporównywalne.
  21. Izrael chyba przelicytował.
  22. No więc właśnie nie może być tylko jeden i na tym polega nieszczęście, bo możliwe finały są dwa. Jeśli do gry nie wejdzie USAF z bombami do kasowania bardzo głębokich podziemnych obiektów infrastrukturalnych to Iran otrzepie się i pójdzie dalej. Wprawdzie straci swoje kabaretowe lotnictwo wojskowe, ale jeśli prawdą jest, że wszystko do pracy nad bombą A Iran ma 500 m pod ziemią to prace nad tą bombą będą się toczyły, tak jak toczyły się do tej pory. A IAF nadal będzie się miotał ze swoimi małymi bombkami na F-15, F-16 i F-35, które to bomby mogą nagwizdać takim podziemnym instalacjom. Wariant drugi to wejście do akcji USAF z bombowcami strategicznymi i kasacja raz na zawsze całego potencjału nuklearnego Iranu do ostatniej kropli ciężkiej wody. Kongres jest temu przeciwny, więc licho wie, jak będzie. Czyli nic nie wiadomo, jaki będzie finał.
  23. Na pograniczu przedwczoraj/wczoraj była irańska „informacja”, że Irańczycy pokażą w telewizji zestrzelonego izraelskiego pilota. Świat czekał i wstrzymał oddech - nie pokazali. Na pewno nie zmieścił się w gmachu telewizji, bo pochodził z tego „zestrzelonego” F-35.
  24. Dramat. Co za niepowetowana strata dla rekonstruktorów historycznych lotnictwa USMC z Wietnamu. Ileż imprez historycznych można by zrobić...
  25. No właśnie. Obecnie dla MON (niegdyś rozwiedzionego) pediatry absolutnie najważniejsza jest jak najdalej idąca możliwość komplikowania rozwodzenia się. Że wyparowują z WP (nie wiadomo dokąd) grube tysiące sortów mundurów polowych to nic. Wcześniej najważniejszy dla pediatrycznego MON był zakaz aborcji, a teraz maksymalne utrudnienia przy rozwodach. Ale bełkot o silnych, zwartych, gotowych na całego. Jak zawsze w kraju nadwiślańskim.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie