Skocz do zawartości

Czlowieksniegu

Moderator
  • Zawartość

    30 163
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Czlowieksniegu

  1. Bartee- wbrew pozorom, mają rację, co się akurat rzadko im zdarza... Choć ciekawe, w jaki sposób, jeśli nie odwołają dzisiejszych obostrzeń, wyegzekwują konsekwencje braku szczepień po 01.03.2022... Dolary vs orzechy, że się na, na przykład, koniec lutego przepisy zmienią :-) PS Równie inteligentne-inaczej jest wprowadzenie zdalnego nauczania za... dwa tygodnie. Albo się spodziewają armagedonu, albo nad niczym nie panują.
  2. Wałbrzych. Odstrzał dzików przestraszył mieszkańców. Wezwano policję Chwile grozy przeżyli mieszkańcy wałbrzyskiego Podzamcza, gdy w poniedziałek po godz. 13 usłyszeli strzały, a następnie zobaczyli ślady krwi na chodniku przy ul. Fortecznej. Jak się okazało, jeden z mężczyzn wykonał odstrzał dzików. W rozmowie z policją zapewnił, że otrzymał w tej sprawie zlecenie z koła łowieckiego. O sprawie jako pierwszy poinformował "Dziennik Wałbrzych". Mieszkańcy ul. Fortecznej na wałbrzyskim Podzamczu usłyszeli co najmniej kilka strzałów. Część z nich przeraziła się, gdy zobaczyła ślady krwi na chodniku. Kilkanaście metrów dalej, na trawnikach przed tamtejszym blokami, można było dostrzec ciała zabitych dzików. Jak się okazało, strzały w kierunku watahy oddał jeden z mężczyzn. Na miejsce wezwano policję. Strzały i krew na chodniku. Przerażenie w Wałbrzychu Mężczyzna został wylegitymowany przez funkcjonariuszy. W rozmowie z nimi stwierdził, że otrzymał zlecenie na odstrzał dzików z koła łowieckiego. Przyznał się przy tym do zabicia sześciu z czternastu dzików, robiąc wszystko zgodnie ze sztuką łowiecką. - Dzieci wracają ze szkoły, a pan sobie biega wesoło po trawniku i chodniku pod balkonami i strzela z ostrej broni - cytuje z kolei jednego z mieszkańców portal walbrzych24.com. Marta Wosak, która nagłośniła sprawę w mediach społecznościowych dodała, że "to jest nagięcie przepisów, bo zgoda na odstrzał jest, ale sposób w jaki to zostało zrobione jest niedopuszczalny". Urząd Miejski w Wałbrzychu potwierdził, że wydano decyzję o odstrzale dzików w rejonie Podzamcza. W ostatnich tygodniach okoliczni mieszkańcy narzekali bowiem na dzikie zwierzęta, które podchodziły do budynków w poszukiwaniu jedzenia. Dało się je dostrzec m.in. w pobliżu wiat śmietnikowych. Z kolei wałbrzyska policja poinformowała, że mężczyzna miał zabrać z terenów przed blokami przy ul. Fortecznej zastrzelone dziki. Jednak reporterzy "Dziennika Wałbrzych" donieśli, że jeszcze po dwóch godzinach od zdarzenia na Podzamczu można było znaleźć martwe osobniki leżące przed blokami. https://wiadomosci.wp.pl/strzaly-i-krew-na-chodniku-przerazenie-w-walbrzychu-6712543587904224a
  3. Myśliwy z Tomaszowa Lubelskiego postrzelił psa na oczach właściciela. Następnie zszedł z ambony, wsiadł w samochód i odjechał. - Wrzeszczałem do niego, żeby pomógł, ale on uciekł. Minuta i już go nie było - mówi pan Tomasz, właściciel Bąbla. Psa, mimo starań, nie udało się uratować. [...] https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,27879947,lubelskie-mysliwy-postrzelil-psa-na-oczach-wlasciciela-i-uciekl.html#s=BoxLoCpMT
  4. Bjar- Polsatowi wierzysz? A feeee....
  5. Miała pracować do końca listopada, ale Antoni Macierewicz mówi, że podkomisja smoleńska działa dalej. Raport z jej prac nie został upubliczniony, więc nie wiadomo, nad czym pracowała dokładnie, jakie są efekty jej prac, ani na co wydano publiczne pieniądze - tylko w zeszłym roku na działania podkomisji wydano 3 miliony złotych. Materiał magazynu "Polska i Świat". Prace podkomisji smoleńskiej, podobnie jak ich efekty, nadal owiane są tajemnicą, choć zgodnie z planem wszystko miało być już ujawnione, wyjaśnione i zakończone. Przewodniczący podkomisji Antoni Macierewicz pytany, czy komisja nadal działa, odpowiada: "Tak i owszem". Na uwagę, że przecież miała działać do końca listopada, mówi, że "to nie jest prawda". Dwa miesiące temu Marcin Ociepa, wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej, które to zespół Antoniego Macierewicza formalnie powołało, mówił wprost, że "komisja działa na podstawie decyzji, która pozwala jej dokończyć swoje prace do listopada bieżącego roku". Tymczasem listopad dobiegł końca, ale prace podkomisji nie. - Minister obrony narodowej oczekuje na raport końcowy z prac podkomisji – mówi wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz. - Dotąd dopóki nie ma raportu na biurku ministra Błaszczaka, a nie ma raportu, nie ma tematu – dodaje. Antoni Macierewicz dotąd nie przedstawił raportu swojemu następcy, choć miał on zostać przyjęty przez komisję już w sierpniu. - Raport został już przegłosowany, przyjęty i jest gotowy – zapewnia przewodniczący podkomisji smoleńskiej. [...] https://tvn24.pl/polska/raport-podkomisji-smolenskiej-politycy-domagaja-sie-jego-publikacji-wciaz-nie-trafil-na-biurko-szefa-mon-5512029
  6. Sławomir Ż. nad ranem wrócił pijany do domu w Myszkowie w województwie śląskim i obudził żonę, która opowiedziała mu, że w dzieciństwie była źle traktowana przez ojca. Wziął kałasznikowa i pojechał do pobliskiej wsi. Tam - jak ustalili śledczy - strzelił cztery razy w drzwi i okna domu teścia. Do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Ż. będzie odpowiadać za usiłowanie zabójstwa. Prokuratura Rejonowa w Myszkowie skierowała do Sądu Okręgowego w Częstochowie akt oskarżenia przeciwko Sławomirowi Ż., dotyczący usiłowania zabójstwa teścia poprzez ostrzelanie jego domu z karabinu AK Kałasznikow. Do zdarzenia doszło 16 czerwca 2021 roku. Jak ustalono w śledztwie, 34-letni Sławomir Ż. około godziny 4 nad ranem wrócił do domu w Myszkowie i obudził żonę. Rozmawiali, a kobieta miała opowiedzieć mężowi, że w dzieciństwie była źle traktowana przez ojca. - Wiadomość ta bardzo wzburzyła oskarżonego i postanowił udać się niezwłocznie do teścia, aby ten przeprosił za swoje postępowanie - informuje Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Sławomir Ż. zabrał ze sobą karabin AK Kałasznikow, przerobiony do oddawania pojedynczych strzałów. Posiadał go legalnie do celów myśliwskich. Cztery strzały w drzwi i okna Teść mieszkał we wsi Markowice, oddalonej o 15 kilometrów od Myszkowa. 16 czerwca nad ranem był w domu z konkubiną i innymi dwoma domownikami. Na szczęście został ostrzeżony, zanim Ż. do niego dotarł. Ze śledztwa wynika, że zadzwoniła do niego siostra i poinformowała, że zięć pytał telefonicznie o adres teścia. Kobieta miała mu także powiedzieć, że Ż. jest myśliwym i posiada broń palną. Wtedy konkubina mieszkańca Markowic zadzwoniła na komisariat policji w Koziegłowach i zawiadomiła o zagrożeniu. - Po pewnej chwili Sławomir Ż. podjechał pod dom teścia i zaczął krzyczeć, że go zabije. Następnie przeskoczył przez płot i oddał cztery strzały z karabinu w drzwi wejściowe i okna domu. W tym czasie teść oskarżonego i jego konkubina oraz dwóch innych domowników ukryło się na piętrze w sypialni. Potem Sławomir Ż. oddalił się samochodem, a pod dom podjechał policyjny radiowóz - relacjonuje prokuratura. 130 tysięcy złotych poręczenia, po zażaleniu prokuratury areszt Sławomir Ż. został zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało, że miał w wydychanym powietrzu około 1,5 promila alkoholu. Prokurator przedstawił mu zarzuty popełnienia przestępstw usiłowania zabójstwa teścia i prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Przesłuchany w charakterze podejrzanego mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu usiłowania zabójstwa i wyjaśnił, że oddając strzały w budynek, chciał jedynie nastraszyć teścia i zmusić go do wyjścia na zewnątrz. Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Myszkowie o zastosowanie wobec Sławomira Ż. tymczasowego aresztowania. Wniosek ten nie został uwzględniony. Sąd zastosował wobec podejrzanego poręczenie majątkowe w kwocie 130 tysięcy złotych i dozór policji. Ż. został tymczasowo aresztowany dopiero 16 lipca 2021 roku przez Sąd Okręgowy w Częstochowie na skutek zażalenia złożonego przez prokuratora. Ż. nie był w przeszłości karany. Przestępstwo zabójstwa jest zagrożone karą pozbawienia wolności od ośmiu do 15 lat, karą 25 lat pozbawienia wolności albo karą dożywotniego pozbawienia wolności. Taką samą karą jest zagrożone usiłowanie zabójstwa. Natomiast przestępstwo prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości jest zagrożone karą pozbawienia wolności do dwóch lat. https://tvn24.pl/polska/markowice-mysliwy-ostrzelal-z-kalasznikowa-dom-tescia-bo-ten-mial-zle-traktowac-swoja-corke-przed-sadem-odpowie-za-usilowanie-zabojstwa-5510969
  7. Tyr "przegrywy, którym się wydaje, że są mądrzejsi od innych, wmawiający sobie intelekt i snobizujące się na filozofów. Taka choroba- rozedma ego- objawiająca się napadową potrzebą obrażenia innych…" Trafiłeś, w samokrytyce, w sedno... Szanuję...
  8. Aaaaaa....Amerykański Kongres już się zgodził i nikt się nie pochwalił sukcesem? Że też nikt nie wspomniał o zatwierdzeniu Letter of Offer and Acceptance...
  9. szutnik Jak wiesz lub się domyślasz, nie zostałem zaliczony do grona prawilnych patriotów i nie mam zielonego pojęcia czy tylko się kropią czy także wewnętrznie, patrząc na niektóre wpisy czy reakcje.
  10. szutnik- nie mam zielonego pojęcia i dlatego pytałem... Niestety (?) trolle nam nie podpowiedzą. Jak diabeł święconej wody unikają takich niezręcznych pytań.
  11. [...] Szef rządu potwierdził też, że planuje zaszczepić swoje dzieci. „Tak. Przypomnę tylko, że jeszcze 10 lat temu nikt nie kwestionował szczepień dzieci, nawet najmłodszych, wkrótce po urodzeniu. Wielu rodziców, którzy ten wywiad przeczytają, pewnie sami to potwierdzą. W jakimś stopniu jest to efekt propagandy, także rosyjskiej, i wzbudzenie dyskusji wokół sprawy, która jeszcze do niedawna wydawała się oczywista. Przypomnę, że te akcje, jeszcze sowieckie, zaczęły się w latach 80.” - stwierdził premier [ Mateusz Morawiecki ] https://www.fronda.pl/a/premier-morawiecki-planuje-zaszczepic-swoje-dzieci-antyszczepionkowosc-to-efekt-propagandy-rosyjskiej,170390.html Znaczy się antyszczepionkowcy* się właśnie dowiedzieli, że są świadomymi lub nie, odbiorcami rosyjskiej propagandy :-) PS A skoro od lat 80-siątych, to ciekawe, o jakich szczepieniach jeszcze "myślał" Mistrz power-pointa...
  12. Skąd wy wiecie takie rzeczy nie czytając Onetu i podobnych? Jakiś poranny przekaz dnia? PS srbm- jak tam procesy, które śp pracownicy Łucznika mieli wytoczyć Onetowi?
  13. No i co teraz zrobi przewodnia partia narodu?
  14. Przed bydgoskim sądem ruszył proces w sprawie katastrofy samolotu MiG-29, który rozbił się w 2018 roku pod Pasłękiem (województwo warmińsko-mazurskie). Pilot katapultował się, ale nie przeżył. Przed sądem stanęło trzech byłych pracowników Wojskowych Zakładów Lotniczych numer 2 w Bydgoszczy. Akt oskarżenia obciąża ich odpowiedzialnością za wadliwe pierścienie zamontowane w samolotowych fotelach katapultowych. - Chciałabym usłyszeć przepraszam. Ja nie chcę, żeby oni poszli na długie lata do więzienia, to mi nie pomoże w moim życiu - mówiła przed salą sądową wdowa po pilocie. Proces rozpoczął się w poniedziałek przed Sądem Rejonowym w Bydgoszczy. W katastrofie myśliwca MiG-29 zginął pilot z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku kapitan Krzysztof Sobański. Mężczyzna katapultował się, jednak nie doszło do oddzielenia się pilota od fotela i otwarcia spadochronu. Przyczyną tego, według ekspertów, było zamontowanie nieprawidłowej części.
  15. Znajdź różnice :-)
  16. srbm... Jak tam: - o który? - chcesz napisać, że i prezes, i Błaszczak, itp itd nie opowiadają o powiększeniu WP do minimum 250 tys?
  17. Czlowieksniegu

    Reparacje za IIWŚ

    Premier Morawiecki powołał dzisiaj Instytut Strat Wojennych – Polska została bardzo źle potraktowana, nie otrzymując reparacji - powiedział premier Morawiecki w wywiadzie dla niemieckiej agencji dpa, wyjaśniając przyczyny powstania Instytutu Strat Wojennych. O powstaniu nowej jednostki mówiło się już od kilkunastu tygodni. Pod koniec października tego roku informował o tym poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk. Ostatecznie dokument został podpisany przez premiera Morawieckiego w piątek. W rozmowie z niemiecką agencją szef polskiego rządu stwierdził, że "kwestia odszkodowań wojennych nie jest poza dyskusją". Powołana w 2017 roku sejmowa komisja do zbadania zniszczeń wojennych w lutym przyszłego roku zakończy prace nad swoim raportem. – Decyzja o tym, co, kiedy i jak zrobimy z tym raportem, jeszcze nie zapadła. Przygotowujemy wszystko, aby przedstawić ten raport światu – oświadczył Morawiecki. Zadaniem Instytutu Strat Wojennych będzie kontynuowanie prac Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej. Kierowany przez posła PiS Arkadiusza Mularczyka zespół opracował obszerny, podparty naukowymi analizami raport dotyczący polskich strat. https://www.fronda.pl/a/premier-morawiecki-powolal-dzisiaj-instytut-strat-wojennych,170218.html
  18. srbm - o który? - chcesz napisać, że i prezes, i Błaszczak, itp itd nie opowiadają o powiększeniu WP do minimum 250 tys?
  19. Marek "Zwiększamy liczebność wojska do 250 tys. żołnierzy." Nieuważnie słuchasz :-) Te mityczne 250 tys, to podobno minimum... Już się nawet liczba 300 tys pojawiała...wywołując śmiech przez łzy, jak to zrobić i jak budżet MON + fundusze celowe udźwigną i dlaczego nie udźwigną.
  20. bjar, ale skoro "Najpierw rozpylono w pomieszczeniu łatwopalny środek" to kto zdradził o świcie?
  21. Ponad 11 lat po katastrofie smoleńskiej część badaczy wciąż stara się poznać przyczyny tragedii. Artykuł naukowy na ten temat opublikował niedawno w renomowanym czasopiśmie emerytowany pracownik naukowy Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN - dr hab. Jerzy Wójcik. Naukowiec dowodzi, że do katastrofy smoleńskiej rzekomo miało dojść na skutek eksplozji w kabinie samolotu. W listopadowym numerze amerykańskiego "Journal of Forensic Sciences" ukazał się artykuł: "Spektrometria masowa sadzy pozostałej po wybuchu tlenku etylenu odpowiada na niektóre pytania dotyczące katastrofy samolotu nr 101 Polskich Sił Powietrznych". Autor podkreśla w tekście, że na tkaninie należącej do jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej znalazł dowód na eksplozję bomby termobarycznej. Tu-154 zderzył się z brzozą? Podkomisja Macierewicza ma inną teorię Rosjanie twierdzą, że bezpośrednią przyczyną katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego było zderzenie z brzozą. Według ustaleń podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza, rozerwanie kadłuba wskazuje jednak na... wybuch. Miał on eksplodować wzdłuż, co wyklucza działanie sił zewnętrznych. Eksperci Macierewicza nie byli jednak pewni, z jakim rodzajem eksplozji mają do czynienia. Artykuł dra hab. Jerzego Wójcika wskazuje, że w samolocie Tu-154 doszło do eksplozji termobarycznej. Najpierw rozpylono w pomieszczeniu łatwopalny środek, a następnie eksplodował on w całej kabinie. Naukowiec podkreśla, że na materiale należącym do jednej z ofiar znaleziono związki chemiczne – kopolimer tlenku etylenu C2H4O z oksometylenem CH2O – które mają rzekomo jednoznacznie wskazywać na eksplozję. Pokazał dowody na wybuch w kabinie samolotu. "Szacunek i uznanie" Badaniem dra hab. Jerzego Wójcika zainteresował się były prof. nadzw. AGH Piotr Witakowski. Na łamach portalu wPolityce.pl napisał, że autorowi artykułu należą się wyrazy szacunku i uznania. Jego praca świadczy, że obecne możliwości naukowe umożliwiają ustalenie przyczyny katastrofy, nawet po 11 latach – podkreśla prof. Witakowski. https://www.o2.pl/informacje/katastrofa-smolenska-eksplozja-na-pokladzie-przedstawil-dowody-6708687510985344a https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/1556-4029.14943
  22. Bjar- no co? Tak jak teraz krążą lewe certyfikaty szczepień, to po wprowadzeniu powyższego modne będę i certyfikaty, że klient jeszcze NIE zaszczepiony...
  23. Wyścig NATO i Rosji o wrak F-35B W ubiegłym tygodniu brytyjski wielozadaniowy myśliwiec F-35B tuż po starcie spadł do Morza Śródziemnego. Pilotowi udało się katapultować. Teraz zaś USA i Wielka Brytania ścigają się z Rosją o to, kto pierwszy wydobędzie wrak samolotu. Gra jest warta świeczki, ponieważ dla Rosji wydobycie wraku oznaczać będzie możliwość zapoznania się z technologią stosowaną w przemyśle zbrojeniowym NATO. Ameryka i Wielka Brytania nie dają jednak za wygraną. - Będziemy pierwsi, to wam obiecuję – powiedział amerykański generał brygady Simon Doran na pokładzie flagowego okrętu brytyjskiej marynarki wojennej, lotniskowca HMS Queen Elizabeth. To właśnie z tego lotniskowca wystartował myśliwiec. - Nie mamy żadnych wątpliwości co do tego, że wydobędziemy wrak – stwierdził z kolei zastępca Naczelnego Dowódcy Sił Sojuszniczych NATO w Europie, brytyjski generał Tim Radford. Wojskowi nie udzielili jednak żadnych informacji na temat szczegółów wydobycia wraku z dna morza. Dowódca lotniskowca HMS Queen Elizabeth określił katastrofę samolotu „nadzwyczaj bolesnym przypadkiem” i „ciężkim ciosem”. Stwierdził jednak, że nie oznacza to, iż sama konstrukcja samolotu lub zastosowane w nim rozwiązania techniczne są wadliwe. https://www.fronda.pl/a/wyscig-nato-i-rosji-o-wrak-f-35b,170066.html
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie