Skocz do zawartości

Czlowieksniegu

Moderator
  • Zawartość

    30 740
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Czlowieksniegu

  1. Tyr "Bez podatków byłoby cię stać na znachora i 3 klasy podstawówki;) " No, ale jak... Glapiński twierdzi, że budżet rewelacja. I, że to od Polski chcą pożyczać, a my to takie tam delikatnie w Chinach. Morawiecki twierdzi, że budżet rewelacja. Itp itd... No to może by się podzielili tą rewelacją obniżając akcyzę na paliwo? Się przyda, gdy od stycznia wzrośnie na alkohol i papierosy...
  2. takafura... Wątek nie ten, ale... a co mnie interesuje, ile w Rumunii czy Zimbabwe paliwo kosztuje? Dwa- przecież prezes, lat temu "kilka" podał receptę, co należy zrobić, aby obniżyć ceny końcowe na stacjach. Znaczy się kocopoły opowiadał? Że się nie zna? Że nie widzi przełożenia na stan finansów państwowych? A skoro rośnie cena na giełdach, to tym bardziej potrzebne byłoby zastosowanie jego pomysłu, aby ustabilizować ceny paliw na możliwe przyjaznym poziomie?
  3. takafura O ile o zmianach cen paliw decyduje sytuacja na światowych giełdach surowcowych i rynku walutowym, to już decydujący wpływ na poziom cen mają podatki. W przypadku benzyny Pb95 podatki stanowią obecnie ok. 58% ceny detalicznej. Tankując olej napędowy, do rządu trafia 53% naszego rachunku. Bez podatków zarówno za ON jak i benzynę płacilibyśmy ok. 1,85 zł/l. vs Spotu wyborczego PiS sprzed 10 lat. Kaczyński mówił w nim: "Ponad połowa ceny benzyny to podatki. Rząd może je zmniejszyć. Ja obniżyłbym akcyzę, przez co spadłyby ceny benzyny. Ale do tego trzeba odwagi i odpowiedzialności".
  4. Tyr "kontrolowana inflacja" No to napisz od razu, że pisząc nie masz na myśli dziś-jutro-pojutrze naszej socjalistycznej Ojczyzny, a filozofujesz... O kontroli na inflacją w Polsce niech świadczy fakt, że jej wysokość zaskakuje wszystkich, wliczając GUS, NBP, MF...
  5. Bjar... Musisz na klatę przyjąć, że inflacja jest dobra, gdyż zapewnia większe wpływy do budżetu :-) Tyr- a nie mogłeś do Polski dowieźć, tylko gdzieś zagranicą zostawiłeś?
  6. Chusteczka Bułgaria i Rumunia... Czechy są przed nami :-)
  7. Tyr "Fantastykę dla naiwnych serwuje dziś cała totalna opozycja: O wyjściu z unii, o "uchodźcach", o inflacji, cenach paliw, o nielubieniu nas w Europie i o swoich patriotycznych poglądach. Trzeba być mocnym frajerem albo niepełnosprytnym, żeby wierzyć w to..." Lewą nogą wstałeś? Przy wstawaniu się w głowę uderzyłeś? Ale aż tak mocno? Znaczy się raportom GUS nie wierzysz? Nie bywasz na stacji benzynowej? Nie czytujesz nic więcej, poza prawilnymi mediami*? * na marginesie- miałeś mi kilka tytułów podrzucić... znaczy się prawilnych, obiektywnych, merytorycznych... ale widać zapomniałeś :-)
  8. Tyr "zamówiliśmy..., Abramsy" Amerykanie wiedzą, że zamówiliśmy? Nie mówiąc o tym, że powiązanie WOT z Abramsami to mocna fantastyka..
  9. Mają zakaz zbliżania się do placu Piłsudskiego, gdy trwają tam "obrzędy religijne". "Kaczyński na pewno jeszcze nas usłyszy" Kilka osób, które 10 października protestowało w okolicach pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej i później zostało zatrzymanych przez policję, nie może zbliżać się do placu Piłsudskiego na odległość mniejszą niż 400 m w czasie, gdy odbywają się tam "obrzędy religijne". O takim środku zapobiegawczym zadecydował prokurator. [...] https://www.onet.pl/informacje/onetwarszawa/warszawa-nietypowy-srodek-zapobiegawczy-za-protest-w-okolicach-smolenskiego-pomnika/l9eq0fe,79cfc278 Obrzęd religijny – system czynności pozwalających, wedle danej wiary, uzyskać zamierzony przez wyznawców cel. Często zawiera w sobie elementy magii. https://pl.wikipedia.org/wiki/Obrzęd_religijny W tym przypadku z naciskiem na magię... zdecydowanym naciskiem...
  10. srmb... Politykę cytujesz? Kilka dni temu się z tego tygodnika nabijałeś...
  11. Michał Kuczmierowski, prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych: Ministerstwo Zdrowia wypowiedziało umowę i domaga się zwrotu zapłaty, a ponieważ dostawca nie ma pieniędzy, konieczne było zlicytowane sprzętu. To są dobre respiratory. Oczywiście — tak jak to było już w zeszłym roku — respiratory kupujemy z myślą o polskich szpitalach. Jeśli pojawi się potrzeba ich dokupienia, będziemy szukać takich, które są dobre i mają atrakcyjną cenę. Respiratory często są też przekazywane w ramach pomocy humanitarnej innym krajom, które słabiej radzą sobie z walką z COVID-19. a propos i exilibris respiratorów od kolegi, handlarza bronią...
  12. Afera e-mailowa. Wyciekły informacje dotyczące zakupu myśliwców F-35 W sieci pojawił się kolejny domniemany e-mail pochodzący ze skrzynki Michała Dworczyka. Tym razem autorem wiadomości jest Piotr Woyke, pracownik Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W opublikowanej korespondencji pojawiły się m.in. charakterystyka, wyzwania oraz zagrożenia związane z myśliwcami F-35 w Siłach Zbrojnych RP. "Przyspieszony tryb zamówienia, w powszechnym odbiorze łączony z katastrofami w Siłach Powietrznych RP, osłabia naszą pozycję w negocjacjach z USA" - czytamy w ujawnionym dokumencie Podano w nim koszty różnych rodzajów F-35, ale także wady samolotów, "wykryte niedociągnięcia" i problemy z realizacją programu Polski rząd w styczniu 2020 r. podpisał umowę o wartości 4,6 mld dol. za 32 maszyny F-35 W dokumentach, które wyciekły wraz z e-mailem, czytamy, że zdaniem pracowników KPRM "pozyskanie F-35 w pośpiechu, w ramach pilnej potrzeby operacyjnej, może się łączyć ze zbyt wysokimi kosztami w ujęciu »koszt-efekt«, przyjęciem na siebie konsekwencji wczesnego etapu rozwoju produktu, zasadniczymi brakami kadrowymi w SZ RP i niewielkim wykorzystaniem potencjalnie unikalnych właściwości samolotu". Z e-maila dowiadujemy się jednak, że "zakup F-35 jest konieczny, niemniej wymaga odpowiedniego przygotowania". Autorzy wskazują, że "realnym i przynoszącym opłacalne wzmocnienie zdolności SZ RP scenariuszem, jest wdrożenie F-35 w drugiej połowie przyszłej dekady" Jak czytamy, "przyspieszony tryb zamówienia, w powszechnym odbiorze łączony z katastrofami w Siłach Powietrznych RP, osłabia naszą pozycję w negocjacjach z USA". Autorzy rekomendują także powrót do pierwotnych koncepcji rozbudowy floty samolotów F-16, wskazując na rosnące potrzeby kadrowe. "Należy rozważyć pozyskanie 24 nowe samoloty F-16, w tym 16 etatowych dla przezbrajanej (ze starego sowieckiego sprzętu) eskadry oraz osiem do jednostki przeszkolenia operacyjnego". Następnie w dokumencie wymieniony jest szerszy plan i elementy, jakie należy zrealizować z uwagi na polityczne, wojskowe i ekonomiczne kwestie. Wśród nich znajdują się m.in.: Pilna potrzeba opracowania i wdrożenia koncepcji budowy Zintegrowanego Systemu Rozpoznania Odpowiednie przygotowanie infrastruktury lotniczej Pozyskanie samolotów F-16 Pozyskanie dwóch eskadr F-35 Uwzględnienie koncepcji użycia nowych samolotów, możliwości użycia dodatkowych systemów rażenia Uwzględnienie potencjału polskiego przemysłu obronnego, np. stworzenie regionalnej bazy serwisowej Wykorzystanie planów rozwoju lotnictwa bojowego w negocjacjach dot. wzmocnienia relacji z USA i innymi państwami Następnie szeroko opisana jest charakterystyka F-35, a więc jego cechy techniczne, zdolności, opisy konstrukcji. Dowiadujemy się m.in., że to samolot zdolny do "przełamywania strefy antydostępowej tworzonej przez rosyjskie systemy obrony powietrznej S-400", czy też, że jest zdolny do wykonywania misji myśliwskich, uderzeniowych, rozpoznawczych, a także ma zdolność przenoszenia bomb jądrowych B61, które używane są w ramach programu NATO Nuclear Weapons Sharing Program. Raport o stanie polskich sił powietrznych. "Był to olbrzymi błąd" Podano także koszty różnych rodzajów F-35, ale także wady samolotów, "wykryte niedociągnięcia" i problemy z realizacją programu. Autorzy podkreślają, że zbyt szybkie pozyskanie samolotów może oznaczać posiadanie najnowocześniejszego i drogiego w utrzymaniu sprzętu, którego korzyści nie skonsumujemy, ponieważ nie będziemy posiadali odpowiednich systemów do zarządzania nim. "Wdrożenie F-35 do Sił Zbrojny RP musi poprzedzić realną zdolność do prowadzenia działań sieciocentrycznych". "Należy pamiętać, że dziś polskie Siły Powietrzne znajdują się w bardzo trudnym położeniu. Z sześciu eskadr lotnictwa bojowego tylko trzy dysponują sprzętem spełniającym standardy NATO" - zauważają autorzy raportu. Wskazują oni także inne błędy popełnione przez polskich decydentów. "Zamiast pozyskania używanych F-16, ograniczyliśmy się do przedłużenia resursów samolotów MiG-29 i Su-22 bez przeprowadzenia ich modernizacji. Był to olbrzymi błąd". "Najtrudniejszym problemem do rozwiązania są zasoby ludzkie i brak odpowiedniego przeszkolenia" - wskazują raz jeszcze. "Ogołocony obsad personelu wyspecjalizowanego w obsłudze F-16 w celu obsadzenia F-35 spowodowałoby, że żadna eskadra lotnictwa bojowego w Polsce przez dziesięć lat nie będzie miała gotowości operacyjnej - jest to niedopuszczalne z uwagi na bezpieczeństwo państwa i nasze zobowiązania sojusznicze" - czytamy. Autorzy zauważają nawet, że "szczególnie trudnym problemem do rozwiązania będzie zmiana mentalności ludzi", bowiem przykład F-35 pokazuje, iż "pozyskanie tego systemu wymaga myślenia otwartego, nie zamykającego się w pojedynczym rodzaju wojsk, uwzględniającego konieczność wkomponowania nowych samolotów w szerszą koncepcję użycia całości SZ RP". Zakup F-35 wymagałby także inwestycji w infrastrukturę naziemną, nie tylko lotnisko, ale kilka dodatkowych baz lotniczych. "Wciąż nie są znane plany rozmieszczenia F-35 w Polsce. (...) Zasadniczym elementem przygotowania do przyjęcia F-35 pozostaje wzmocnienie systemu obrony powietrznej (przeciwlotniczej i przeciwrakietowej). Polska kupiła myśliwce F-35 Domniemany e-mail pochodzi z lipca 2019 r. Polski rząd w styczniu 2020 r. podpisał umowę o wartości 4,6 mld dol. za 32 maszyny F-35 wraz z pakietem szkoleniowym i logistycznym. Według producenta – koncernu Lockheed Martin – pierwsze myśliwce służyłyby do szkolenia w USA, nad Wisłą mają się znaleźć w 2026 r. Zapowiedź zakupu samolotu piątej generacji znalazła się w przedstawionej w maju 2017 r. koncepcji obronnej RP. Prace nad wprowadzeniem F-35 w ramach programu Harpia przyspieszono w 2018 r. po serii awarii, wypadków i katastrofie myśliwców MiG-29. F-35 poza Stanami Zjednoczonymi wybrały m.in.: Australia, Belgia, Izrael, Japonia i Wielka Brytania. Dotychczas dostarczono ponad 490 maszyn. Afera e-mailowa Od początku czerwca w internecie pojawiają się zrzuty ekranu mające pochodzić z prywatnej skrzynki pocztowej Michała Dworczyka, a także innych polityków czy działaczy związanych z obozem władzy. 9 czerwca szef KPRM oświadczył na Twitterze, że w związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na jego skrzynkę e-mail i skrzynkę jego żony, a także na ich konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe. Od tego czasu w sieci pojawiają się nowe wiadomości z konta e-mail Michała Dworczyka. Wśród nich znalazły się prawdopodobnie poufne informacje dotyczące uzbrojenia polskiej armii, zdradzające szczegóły negocjacji z innymi państwami w zakresie obronności, a także wewnętrzne konwersacje najbliższego otoczenia Mateusza Morawieckiego, w tym te z udziałem jego samego. Kolejne e-maile i ujawniane informacje wskazują na to, że rząd w zupełności nie panuje nad sytuacją, a wiadomości zarówno prywatne, jak i służbowe najważniejszych osób w państwie nie zostały odpowiednio zabezpieczone. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/afera-mailowa-wyciekly-informacje-dotyczace-zakupu-mysliwcow-f-35/dbgfzlq,79cfc278
  13. Jarosław Pinkas 29.02.2020 "– Jestem od kilku dni w biurze, nocuję tu, w zasadzie nie wiem, jaki dzień dzisiaj. Szczerze powiem, że jestem w piekle. Mamy przeciwnika, który jest niezidentyfikowany. Ten wróg to panika, niepokój, brak rozsądku, rozwagi i złe emocje – mówi główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas. – Wielu polityków, którzy posługują się straszeniem koronawirusem jako elementem gry politycznej, powinno sobie włożyć lód do majtek. Są rzeczy, których się nie robi – dodaje." vs Jarosław Pinkas 05.10.2021 (?) "- Zaciekłego antyszczepionkowca nie przekonam, bo to bardzo często, nie bójmy się tego słowa: „sekta”. Ale jest to bardzo mała grupa. Natomiast jeżeli ktoś się chce przekonać o mojej wiarygodności to może porozmawiać z moimi pacjentami albo zobaczyć jakie są moje osiągnięcia lekarskie. Myślę, że wówczas większości ludzi mi uwierzy - powiedział prof. Pinkas."
  14. To co? Czekamy na kolejną nowelizację mitycznego Raportu, gdzie znajdziemy informacje, że bąby podłożył Piątek, a Macierewicz na oczy nie widział Luśni, D'Amato, płk Gaja i podobnych? PS Ciekawe, czy rząd zdementuje dzisiejsze informacje o kolejnych @, tym razem o procedurach bezpieczeństwa związanych z podstawianiem dodatkowego samolotu... Czy się ograniczy do ponownego, że nie będzie komentować :-) Odrobinę inną taktykę przyjęli w ubiegłym tygodniu.
  15. Linia do rozlewania szczepionek przeciw koronawirusowi w warszawskiej Polfie Tarchomin jest budowana. W maju staną pierwsze maszyny i na jesieni rozlewnia będzie gotowa - zapowiedział minister aktywów państwowych Jacek Sasin ( 04.03.2021 ) vs 29.09.2021 Rządowy PR groźniejszy niż COVID-19. Co się stało z "polską szczepionką" i jej rozlewnią Nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle w Polsce dojdzie do produkcji szczepionek przeciwko COVID-19 oraz rozlewania tego preparatu w nowoczesnej ampułkarni. Po szumnych zapowiedziach najważniejszych osób w państwie pozostały jak na razie tylko obietnice, wydane miliony złotych i polskie firmy, które stały się zakładnikami politycznych gierek i rządowego PR-u. Mimo politycznych deklaracji i obietnic składanych w szczycie pandemii przez członków rządu do dzisiaj nie ruszyła ani rozlewnia szczepionek przeciwko COVID-19 w Polfie Tarchomin, ani komercyjna produkcja szczepionek amerykańskiej firmy Novavax w fabryce polskiej spółki Mabion Jak ustalił Onet, obie polskie firmy oprócz opóźnień wynikających z czynników technologicznych do dziś nie podpisały umów komercyjnych z zachodnimi partnerami czy to na rozlewanie szczepionek, które z racji na dużą dostępność preparatu w Polsce de facto straciło uzasadnienie biznesowe, czy na produkcję antygenu (głównego składnika szczepionki – red.) Obie inwestycje, które pochłonęły wiele milionów złotych stały się ofiarami przerostu politycznych ambicji i ostrego konfliktu na najwyższych szczytach władzy do jakiego na tym tle doszło między dwoma najważniejszymi dzisiaj politykami: premierem Mateuszem Morawieckim oraz wicepremierem i szefem MAP Jackiem Sasinem Cofnijmy się o kilka miesięcy. Na początku 2021 r. w samym szczycie pandemii koronawirusa cała Europa zmagała się z problemami dostaw szczepionek przeciwko COVID-19. Niemal w każdym kraju Unii Europejskiej brakowało wówczas szczepionek, choć jednocześnie unijne firmy produkujące te preparaty, za zgodą Brukseli eksportowały je do licznych krajów nienależących do europejskiej wspólnoty. Ówczesne kłopoty z dostawami spowodowały, że polski rząd, który kilkukrotnie musiał modyfikować harmonogram szczepień, zaczął podejmować decyzje, które już wówczas wydawały się dość ryzykowne i trudne do zrealizowania. I co ciekawe, choć zapadały w jednym rządzie, to z faktu iż podejmowane były w różnych gabinetach i przez zwaśnionych ze sobą prominentnych polityków, zaczęły ze sobą już na samym początku rywalizować. Na dywaniku u premiera. Jak politycy władzy ścigali się ze sobą Na początku lutego rząd podjął decyzję o próbie przeniesienia do Polski ostatniego etapu produkcji szczepionek i uruchomienia jej rozlewni. Patronem tego pomysłu okazał się wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin, który wówczas przekonywał, że rozlewanie szczepionki w Polfie Tarchomin może rozpocząć się już za kilka tygodni. "Kończy się przygotowanie linii, która kosztem 40 mln zł została przygotowana do tego" – mówił w rozmowie z Polsat News, dodając zapewne nieprzypadkowo, że jeśli chodzi o produkcję szczepionki w Polsce to jest to kwestia "na lata" i bardzo kosztowna. "W produkcję potrzeba zainwestować ok. 3 mld zł, co nie znaczy, że nie będziemy tego robić" – dodał. "Ambicją rządu jest, żeby odbudować przemysł farmaceutyczny w Polsce" – zaznaczał wówczas Sasin. Z informacji Onetu wynika, że zapowiedź Sasina o wykorzystaniu budowanej już wówczas za 40 mln zł w Polfie Tarchomin nowej ampułkarni, która pierwotnie miała zapewnić dostępność leków stosowanych w lecznictwie szpitalnym, wzbudziła irytację w gabinecie samego premiera Mateusza Morawieckiego. Sasin bowiem nie uprzedził go o swoich planach, z czego ludzie szefa resortu aktywów państwowych musieli się gęsto tłumaczyć, lądując na dywaniku w KPRM. Szef rządu miał bowiem zupełnie inny plan opracowany przez swoich najbliższych wizerunkowych doradców, którzy już wkrótce stali się głównymi bohaterami tzw. afery e-mailowej. Morawiecki chciał iść o krok dalej od Sasina i ogłosić, że w Polsce już za chwilę będziemy nie tylko rozlewać do ampułek gotowe szczepionki przeciwko COVID-19, ale będziemy sami te szczepionki produkować i sprzedawać do innych krajów UE. "Konieczne jest zainwestowanie w budowę fabryk lub linii produkcyjnych. Jesteśmy na to przygotowani. Szansa na przyspieszenie dostaw szczepionek jest realna, ale tylko jeśli podejmiemy zdecydowane działania. Polskie firmy również chcą zaangażować się w proces wytwarzania szczepionki" – tłumaczył pod koniec lutego wówczas premier, by kilka dni później poinformować, że Polska dołączy do krajów, w których produkowane są szczepionki przeciw COVID-19. Wizerunkowe korzyści zderzyły się z rzeczywistością Wybór padł na polską spółkę Mabion, współpracującą już wtedy z amerykańską firmą Novavax, która opracowała szczepionkę nowej generacji przeciw COVID-19, znajdującą się wówczas w trakcie procesu rejestracji przez Europejską Agencję Leków. Jak informował premier, z rządowej kasy do spółki Mabion miało popłynąć nawet 40 mln zł w ramach wsparcia udzielonego przez Polski Fundusz Rozwoju. "Dzięki wsparciu finansowemu z Polskiego Funduszu Rozwoju polska firma Mabion zyska możliwość produkcji szczepionki przeciw COVID-19, opracowanej przez amerykańską firmę Novavax. Już w tym kwartale ruszy niezbędna produkcja testowa, która rozpocznie proces transferu technologii do Polski" – zapewniał szef rządu. Pierwsze rządowe pieniądze dość szybko popłynęły, a huczne zapowiedzi, obliczone przede wszystkim na polityczne wizerunkowe korzyści, szybko musiały zderzyć się z niełatwą rzeczywistością. W rządzie doskonale zdawali sobie sprawę, że obie polskie firmy Mabion, jak i Polfa nie są w stanie w tak szybkim tempie technologicznie przygotować się do rozpoczęcia produkcji lub rozlewania do ampułek szczepionek na COVID-19. Po drugie – jak się okazuje – do dziś obie firmy nie mają podpisanych umów z partnerami czy to na komercyjną produkcję antygenu, czy na masowe rozlewanie preparatu. I po trzecie, chyba najistotniejsze: w ciągu tych kilku miesięcy zmianie uległ rynek, który zapewnił krajom UE, w tym także Polsce, powszechną dostępność szczepionek przeciwko koronawirusowi. To sprawiło, że teraz obie te inwestycje nie do końca, wydaje się, mają biznesowe uzasadnienie. Onet zwrócił się zarówno do Polfy Tarchomin, jak i do biotechnologicznej spółki Mabion z pytaniami dotyczącymi obecnego stanu realizacji obu rządowych pomysłów oraz wykorzystania na ten cel środków finansowych, pochodzących z budżetu państwa. Uzyskane odpowiedzi jasno pokazują, jak bardzo polityczne ambicje i chęć zaistnienia w trudnej sytuacji, w jakiej w obliczu braku dostaw szczepionek znalazła się na początku roku Polska, mijały się z faktycznym stanem i możliwościami polskich firm, które stały się de facto zakładnikami politycznych obietnic najważniejszych osób w państwie. Polfa: "nie ma uzasadnienia biznesowego" W korespondencji sprzed kilku dni z Polfą Tarchomin czytamy m.in., że "inwestycja w ampułkarnie jest w trakcie zaawansowanej realizacji. W nowym obszarze produkcji ampułek wszystkie niezbędne urządzenia są już zainstalowane (zdjęcia w załączniku) i jesteśmy w trakcie uruchomienia instalacji i linii produkcyjnych. Pełna gotowość fabryki do rozpoczęcia produkcji ampułek jest planowana na początek 2022 r.". Ta odpowiedź wprost potwierdza, że nie było żadnych szans ani planów, by w ciągu "kilku tygodni" uruchomić rozlewnię szczepionek przeciwko COVID-19. Zwłaszcza, że – jak informuje Polfa – do dzisiaj podpisano jedynie intencyjne listy z dwoma dostawcami szczepionek, którzy w związku ze zmianą otoczenia rynkowego i powszechną ich dostępnością widzą dokładnie, że polski rynek szczepionek jest obecnie wysycony. "Dlatego w chwili obecnej, nie ma uzasadnienia biznesowego do uruchomienia rozlewania szczepionek, jak miało to miejsce kilka miesięcy temu" – podkreśla Polfa w swej odpowiedzi. Fakt, że Polfa Tarchomin na ten moment zrezygnowała z pomysłu rozlewania szczepionek przeciwko COVID-19 oraz że nie było to głównym celem budowy nowoczesnej ampułkarni potwierdzają także słowa Jarosława Króla, prezes TZF "Polfa". "Nowoczesna ampułkarnia jest naszym projektem, który był zainicjowany 3 lata temu pod kontem rozwoju firmy i nie miał bezpośredniego związku z pandemią. Gdy pojawiła się pandemia, rozmawialiśmy z kilkoma partnerami i jednym z tematów było szukanie możliwości współpracy przy rozlewaniu szczepionki przeciw COVID-19 w Polsce. Teraz skupiamy się na naszym pierwotnym założeniu, czyli rozwoju produktów własnych Polfy wykorzystywanych zwłaszcza w leczeniu szpitalnym. Natomiast jeśli będzie taka możliwość, jesteśmy gotowi do działania także w temacie rozlewania szczepionek" - podkreślił Król w odpowiedzi przesłanej Onetowi. Mabion: "produkcja antygenu jeszcze w tym roku" O tym, że deklaracje składane przez samego premiera odnośnie do szybkiej produkcji szczepionki w Polsce były również nieco na wyrost świadczy korespondencja, jaką Onet otrzymał od spółki Mabion. Podkreślono w niej, że obecnie zgodnie z terminem, jaki wynika z umowy podpisanej z amerykańskim koncernem Novavax, zostały zakończone prawie wszystkie prace związane z transferem procesu produkcji antygenu szczepionkowego przeciwko SARS-CoV-2, a firmie, której zakłady produkcyjne mieszczą się w Konstantynowie Łódzkim udało się dwukrotnie testowo wytworzyć pożądany produkt. Co otwiera drogę do komercyjnej produkcji, którą – jak czytamy w korespondencji – Mabion chciałby uruchomić jeszcze w tym roku. Czy jednak polskiej spółce to się uda? Trudno dzisiaj na to pytanie odpowiedzieć, bowiem wciąż nie została zawarta umowa na komercyjną produkcję antygenu w polskich zakładach. A bez niej produkcja z pewnością nie ruszy. Gdzie są miliony złotych z budżetu na "polskie szczepionki" przeciwko COVID-19? Onet zapytał także obie firmy, co stało się z milionami złotych z budżetu państwa, które w ramach wsparcia obiecywali politycy. Jak się okazuje na pokaźny zastrzyk państwowych pieniędzy mógł liczyć Mabion, którego akcje, chodzące wówczas po 30-33 zł, tylko w ciągu jednego dnia, gdy pojawiła się informacja na temat zaangażowania firmy w produkcję szczepionki na koronawirusa, podwoiły swoją wartość. Patrząc na obecny kurs akcji, który wynosi między 72-77 zł trudno nie odnieść wrażenia, że cały ten szum okazał się dla spółki bardzo opłacalny. Jak przyznała spółka Mabion w korespondencji z Onetem, w ramach podpisanego porozumienia z Polskim Funduszem Rozwoju mogła liczyć aż na 40 mln zł wsparcia. Przy czym – jak podkreślono – zaangażowanie i wsparcie PFR jest realizowane dwutorowo. Za kwotę 10 mln zł PFR objął akcje emisji serii u spółki. Z kolei kwota w wysokości 30 mln zł stanowi element dłużny i powinna trafić do Mabion w postaci oprocentowanej trzyletniej pożyczki lub emisji obligacji dopiero po podpisaniu z Novavax umowy na komercyjną produkcję. A co ze wsparciem dla Polfy Tarchomin na budowę nowej ampułkarni? W korespondencji czytamy, że całość inwestycji wartej 40 mln zł "zostanie zrealizowana ze środków własnych". "Nie korzystamy w ramach budowy ampułkarni ze wsparcia rządowego" – podkreśla Polfa w odpowiedzi na pytania Onetu, dodając że ponad 30 mln zł zostało już zainwestowane w maszyny oraz budynek produkcyjny. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/koronawirus-rzadowy-pr-grozniejszy-niz-covid-19-co-sie-stalo-z-polska-szczepionka-i/nt2698s,79cfc278
  16. les... Ale, że co? Że opinia biegłego sądowego, problemy z odzyskaniem pieniędzy, komornicy, sprzęt z kosza w Tesco, przetarg gdzie nie ma chętnych na odkupienie "respiratorów", to "nic istotnego"? No tak, kto Sasinowi czy Szumowskiemu zabroni... Choć może masz rację- przy dziesiątkach czy stekach milionów złotych rozdanych przy okazji "Polskie szwalnie" pokazują, że te drobne to mały pikuś i nic istotnego... _____________________________________ Miały być polskie maseczki chroniące przed COVID-19, rząd hucznie ogłaszał uruchomienie programu Polskie Szwalnie. Co jest po ponad roku? Podatnicy wydali na program około 258 mln zł, a wyprodukowane maseczki w większości to bubel, bo dostarczono kiepski materiał. Niektóre z firm zamiast cieszyć się zyskiem, uginają się pod ciężarem długów. [...] https://www.money.pl/gospodarka/rzadowy-projekt-polskie-szwalnie-to-niewypal-pochlonal-258-mln-zl-a-firmy-tona-w-dlugach-6663582812150528a.html
  17. W sporządzonej na zlecenie sądu ekspertyzie rzeczoznawcy, do której dotarł portal tvn24.pl, podkreślono jednak, że "respirator NIE JEST wyprodukowany do wprowadzenia do obrotu i używania na terenie Polski i Unii Europejskiej" i został zaprojektowany "do wentylacji domowej", a przy użyciu "klinicznym" tego respiratora trzeba się liczyć "z pewnymi ograniczeniami". "W obecnej sytuacji urządzenie nie posiada gwarancji producenta w Polsce zapewniającej bezpłatne usuwanie usterek, wsparcia technicznego producenta, polegającego m.in. na okresowej aktualizacji oprogramowania, implementacji akcji serwisowych producenta, jeżeli takowe będą wymagane, dostępu do oryginalnych części zamiennych itd." - podkreślono w ekspertyzie. Biegły zaznaczył, że w skład respiratorów wchodzą w magazynie cargo elementy, które ulegają zużyciu przez ich długie przechowywanie i "mogą się okazać niesprawne" w dniu instalacji.
  18. les Błagam... Wystarczy, jeśli wymienieni przez ciebie Lasek, Miller zastosują się do mądrości Marka Twaina "Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem". Nie mówiąc o tym, że takie wrzutki tudzież cisza Morawieckiego, Błaszczaka, itp itd po otrzymaniu Raportu, świadczą zarówno o Człowieku z obłędem w oczach, jak i wartości merytorycznej tworu pt Podkomisja... A sprawy sądowe, to podobnież AM obiecał wytoczyć byłym (?) członkom (?) Podkomisji...
  19. les "Nie wierzę w niezdementowane wiadomości. " Znaczy się co? Nie pykło coś w Raporcie, czy w Podkomisji? Bo, chyba, nie chcesz napisać, że Gazeta Polska fake newsy rozprowadza?
  20. Wood- ale dlaczego nie cała okładka? Najlepsze jest na pod głównym tytułem:
  21. Zmarł Tadeusz Słowikowski. To on jako pierwszy próbował rozwikłać tajemnicę „złotego pociągu [...] https://dziennik.walbrzych.pl/zmarl-tadeusz-slowikowski-to-on-jako-pierwszy-probowal-rozwiklac-tajemnice-zlotego-pociagu/?fbclid=IwAR0WY1lH-mufxJax1XvmPFZOLjMAQACDFJ2EqqqPaVg9AYnYGDzATwimmH8
  22. 418 respiratorów od handlarza bronią, które w lutym zajął komornik, miało zostać zlicytowane we wtorek. Na licytacji nie pojawił się jednak ani jeden chętny. - Nikt nie chciał tego szmelcu. Te respiratory nie mają gwarancji producenta, nie mają zgody na użytkowanie w Unii Europejskiej i co najważniejsze nie są do użytku w warunkach szpitalnych.
  23. Balans A jakie to ma znaczenie, gdy w ramach spełniania obowiązków i teoretycznie zdroworozsądkowego działania stoi napisane "Mnie kasjer zwrócił uwagę na brak maseczki..." Przecież potomkowie husarii spod Wiednia nie muszą...
  24. Tyr... Doskonale wiesz, co chciałem pokazać wklejając te dwie informacje. Że nasz umiłowany rząd pod światłym przewodnictwem przewodniej partii narodu sponsoruje dużą kasą tfur, który torpeduje działania tego samego światłego rządu.. Ot taki, kolejny, absurd...
  25. Tyr... Chcesz napisać, że Gliński to... Czy, jak zwykle, gdy brak argumentów, że w Ameryce murzynów biją?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie