-
Zawartość
30 163 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Czlowieksniegu
-
A w prawilnych (?) mediach... Sejm odrzucił nową ustawę PiS, w której ten proponował wręcz sanitarny terror. Nie jest jasne, po co w ogóle ta ustawa się pojawiła. Być może chodziło o to, by odwrócić naszą uwagę od innych, znacznie ważniejszych spraw. Czasami jest tak, że przypadek tworzy otulinę świetnej opowiastki. Albo upiornej historii. To drugie narodziło się na naszych oczach w postaci ustawy, której rzeczony przypadek nadał upiorny numer „1981”. Mowa oczywiście o „Lex Kaczyński” lub, jak wolą niektórzy, „Lex Konfident” czyli nowej ustawie segregacyjnej. Sama jej treść poraża już nawet nie głupotą, ale wręcz przerażającym, opresyjnym podejściem do obywatela. Przyznam szczerze, że poznając jej założenia, przecierałem oczy ze zdumienia, kto mógł wymyślić tak głupie i przerażające przepisy. Aż trudno uwierzyć, że ta ustawa jest „na serio”. W dodatku nie do końca wiadomo, dlaczego w ogóle powstała. Ministerstwo zdrowia niby ją poparło, ale Niedzielski nie firmował jej swoim autorytetem, jak to czynił w przypadku poprzedniczki czyli „ustawy Hoca”. W dodatku nawet opozycja zmiażdżyła ją krytyką w trakcie obrad Komisji Zdrowia, jednoznacznie określając bublem prawnym Owszem, istnieje teoria, że PiS wprowadził ją na wokandę po to, by została szybko odrzucona. W ten sposób Kaczyński chce zyskać na czasie. Covidowa strategia „byle do wiosny” jest metodą, którą chce kierować się premier. Ale pamiętajmy, że szef PiS jest zwolennikiem „pójścia na ostro”. Co innego Mateusz Morawiecki, otoczony zastępem speców od wizerunku, którzy – podobnie jak swego czasu Tuskowi – suflują mu, co się opłaca a co nie, na której konferencji ma się pojawić, a gdzie nie powinien przychodzić. On podskórnie wyczuwa zmęczenie tematem pandemii. Poza tym jest pochłonięty walką o ratowanie Polskiego Ładu. Prezes natomiast – tego wykluczyć nie można – postanowił dowieść, iż z Polakami można „na ostro”. A jednak nawet z tej perspektywy nie ma to żadnego sensu, bo skoro „Lex Hoc” spowodowała niechęć ze strony części posłów PiS, to tym bardziej było pewne, że odrzucą oni „Lex Kaczyński”. Po co zatem prezes poszedł tą drogą? Czy naprawdę jest przekonany o słuszności zbójeckiego prawa, upowszechniającego stosowanie wysokich i dotąd zarządzanych w przypadkach absolutnie ekstraordynaryjnych kar administracyjnych? Czy wierzy w to, że jedynie napuszczenie ludzi na siebie (możliwość oskarżenie drugiej osoby o zakażenie i wydębienia w ten sposób odszkodowania w wysokości 15 tys. zł) przyniesie efekty w walce z pandemią i zmusi Polaków do szczepień, w które PiS całym sercem wierzy? To wszystko brzmi, jak opowieść z innego wymiaru. Powie ktoś, że piątka dla zwierząt również była pomysłem niepoważnym, a jednak prezes ją firmował. No właśnie, ale wówczas szef PiS naprawdę stoczył wojnę ze zwierzolubnym sztandarem w dłoni. W przypadku ustawy 1981 nie widzieliśmy już takiego zaangażowania. Prezes podobno miał pojawić się na spotkaniu w kręgu rządowym – tak głosi stugębna plotka – i proponować tam kolejne rozwiązania, kreatywnie tworząc dziwaczne przepisy. Po czym ulotnił się i, prawdę mówiąc, tyle go widzieliśmy. Wygląda zatem, że szef PiS postanowił rozpętać burzę i skierować ataki na siebie, by osłonić rząd a szczególnie swój wyborczy baner – premiera Mateusza Morawieckiego. Po co zatem była ta burza? Niewykluczone, że prezes dostrzegł pewien potencjał w podobnych posunięciach. Rząd ma obecnie „gorszy czas”: inflacja szaleje, oprocentowanie kredytów szybuje a Polski Ład okazał się kompletną klapą. Jednym z najpopularniejszych hashtagów na Twitterze jest dzisiaj #PolskiWał, co wiele mówi o potężnym kryzysie, z jakim zmaga się rząd. Wrzucenie w cały ten rozgardiasz granatu hukowego o nazwie 1981 pozwala rządowi złapać oddech, tak potrzebny zwłaszcza teraz, gdy ceny mają spaść, przynajmniej na kilka tygodni. Owszem, to co wydarzyło się w sejmie wokół „Lex Kaczyński” z pewnością nie służy wizerunkowi PiS. To jednak wynik prostego rachunku zysków i strat: ustawa, która przepadła w pierwszym czytaniu w niczym PiSowi nie zaszkodzi. A poślizg i efektowna wywrotka zaliczona przez Polski Ład to problem naprawdę dużego kalibru. Z braku laku trzeba było zatem sięgnąć po jakąkolwiek broń, która akurat była pod ręką. I rozpętać burzę. To wszystko nie oznacza jednak, że możemy spać spokojnie. Kolejne tygodnie będą mijały pod znakiem „szokujących rekordów” zakażeń. Media postawią ministra Niedzielskiego pod ścianą: obostrzenia dla niezaszczepionych, albo śmierć. Desperacja szefa resortu zdrowia może mieć trudne do przewidzenia skutki. Dlatego warto przyglądać się, czy rząd nie podejmie jednak jakiś kroków, by wprowadzić sanitarną segregację. Dzisiejsze głosowanie nie czyni zatem wiosny. I tego musimy być świadomi. Tomasz Figura https://pch24.pl/lex-konfident-powstrzymane-po-co-byla-ta-glupia-ustawa/ Ciekawe, czy i jakie w PCh24 "udziały" ma opozycja...
-
Karpik- na poprzedniej stronie masz wklejony tekst całej Lex Kaczyński...
-
"Lex Kaczyński" Za odrzuceniem projektu ustawy głosowało 253 posłów, przeciw było 152, 37 osób wstrzymało się od głosu. No to się prezes zirytuje...
-
les... ale zacytuj dokładnie. Jest podane, może w innym miejscu, skąd i dlaczego "ujemna skuteczność" wyszła w badaniach... Choć mnie, osobiście, bardziej wzruszyła bezradność Państwa i jego instytucji, do której przyznał się: - W Polsce wiadomo, i to jest doświadczenie tych ostatnich miesięcy, grubo przeszło roku, że możliwość egzekwowania różnego rodzaju obostrzeń, przypominam maseczki, na ulicach czy nawet w pomieszczeniach, jest z różnych względów - nie ma czasu ich obecnie omawiać - ograniczona - twierdził dalej Kaczyński.
-
Polecam lekturę U S T A W A z dnia .............................. 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach dotyczących ochrony życia i zdrowia obywateli w okresie epidemii COVID-191 https://orka.sejm.gov.pl/Druki9ka.nsf/0/A096A91E85D8026FC12587D700674C18/%24File/1981.pdf Z góry i z dołu ostrzegam, że przeznaczona dla osób o mocnych nerwach...
-
Tyr Jeśli ta erupcja intelektu była do mnie pisana, to przecież już od kilkunastu dni wiemy, że wszystko jest w najlepszym porządku... Nawet więcej- można np rozporządzeniami ustawy przerabiać, można podwójny system podatkowy wprowadzać, należy się pogodzić, że nadpłata to po prostu pożyczka dla rządu przewodniej partii narodu, która to pożyczka zostanie lub nie zwrócona w rozliczeniu rocznym za 2022, czyli połowa 2023...
-
Tyr- czego nie rozumiesz w zakreślonym art 24ca?
-
Tyr.. Normalnie kamień spadł mi z serca, że, na przykład, szpitale, stać na zapłacenie CIT w wysokości 10 % przychodów i nie odbije się to ani na ich sytuacji finansowej, ani nie wprowadzi innych komplikacji....
-
Tyr... Jak tam akcja likwidacji szpitali?
-
-
Tyr "Ale są plany opozycji co by zredukować pięciokrotnie liczbę szpitali to wtedy będzie lepiej;) " Nie uda im się- wcześniej 10 % podatek CIT narzucony Ładem, jako bat na zagraniczne koncerny, wykończy służbę zdrowia... PS Jak wczoraj to pokazałem, to jakoś zabrakło ci mocy czy odwagi, żeby skomentować...
-
Bjar.... Dlatego wymieniłem kilka podstawowych... Jeśli dobrze kojarzę, to na "czysty" C-19 okolice 100 tys...
-
Bjar... "No do hiszpanki, przy jej 10% umieralności, to raczej nie ma co tego kataru porównywać. " Niby tak, zwłaszcza, że hiszpanka młodsze roczniki przede wszystkim... Ale, jakbyś policzył zmarłych en masse przy okazji C-19, czyli nieleczonych z innymi schorzeniami, zmarłych przy okazji chorób współistniejących, zeszłych ewidentnie po C-19, to chyba nawet przy hiszpance robi wrażenie. Pamiętaj, że w Polsce w 2021 zmarło +/- 506 tys osób.
-
takafura "To jednak całkiem inne zjawisko. ..." Nie bardzo to rozumiem a propos konia powyższe? A glonojady? Nigdy się nie dowiemy, ile podobnych kreatur za potężną kasę wisi na etatach i umowach. Pomyśl, co najwyżej o załączonych zdjęciach...
-
takafura "...etacie/etatach...." I tu możesz poczuć się zaskocznym- większość znanych mi lekarzy, z których usług rodzinnie korzystamy, jest czy to na własnej działalności, czy na np kontraktach. Podobnie, jak można z informacji medialnych wyciągnąć, większość ratowników medycznych jest na samozatrudnieniu. A to mocno zmienia sytuację... PS "A druga sprawa to proporcje zarobków tego pracusia ( 1,0 mln) do rocznego budżetu szpitala ( 180,0 mln). " A jak się ma do dochodów glonojadów od Glapińskiego, dla przykładu? Że wiele innych przykładów pominę? Myślisz, że robienie kawy czy loda wymaga większej wiedzy, pociąga za sobą większą odpowiedzialność, itp, itd?
-
Tyr "I to bez pompowania pieniądza w rynek i gospodarkę jak u nas " Hmmmm.... "24.03.2020 – ten dzień przejdzie do historii, bowiem amerykański bank centralny FED ogłosił nieograniczony dodruk dolara. Za świeżo wydrukowane będzie skupował z rynku wszelkie aktywa m.in. akcje, obligacje i ETF. Wszystko po to aby uratować amerykańską gospodarkę przed falą bankructw." Choć rok później: "Federalny Komitat Otwartego Rynku (FOMC) podjął decyzję o ograniczeniu skupu obligacji skarbowych o 10 mld USD miesięcznie oraz obligacji skarbowych o 5 mld USD miesięcznie. Oznacza to, że skala ilościowego poluzowania polityki monetarnej (ang. quantitative easing – QE) została zmniejszona ze 120 mld USD do 105 mld USD miesięcznie. Decyzja byłą zgodna z oczekiwaniami większości ekonomistów. Co więcej, skala QE zostanie zredukowana także w grudniu również o kolejne 15 mld USD. Oznacza to, że od grudnia Fed będzie skupował obligacje skarbowe za 60 mld USD miesięcznie oraz dług hipoteczny za 30 mld USD miesięcznie. FOMC zakłada też, że dalsze redukcje QE "zapewne będą właściwe" także w kolejnych miesiącach." Ale za to: "Fed zdecydował się utrzymać stopy procentowe na obecnym, niemal zerowym poziomie. Główna stopa zatem mieści się w przedziale 0-0,25 proc. W odpowiedzi jednak na rosnącą inflację bank centralny przedstawił harmonogram podwyżek stóp procentowych. Zgodnie z nim zaplanowano trzy kolejne podwyżki stóp procentowych w 2022 roku."
-
Tyr.... Najgorsze, a może i najzabawniejsze, że ty wierzysz, w to co piszesz... PS "Ciepła woda"? Nie jeden by dziś chciał...
-
fala "może taka argumentacja trafi do co niektórych zakutych..." Ciekawe, czy trafi informacja, że słusznie-nie słusznie naliczone zaliczki na podatek dochodowy, mają szansę odzyskać.. w pierwszym kwartale przyszłego roku.. oczywiście pomniejszone o inflację, która może i 10 % w 2022 przeskoczyć... PS Znakomita część wpisów od kilku dni, ma tyle wspólnego z tematem wątku, co picie w piwnicy ze szczaniem w Szczawnicy...
-
Tyr... Wiem, wiem... Polska mesjaszem narodów, będziemy chrystianizować i uczyć jeść widelcem.. Bo się wszyscy od Piasta na nas uwzięli, a my przecież... sam miód i bakalie.. Co nie zmienia faktu, że jak się sami o własne nogi potkniemy, to nikt nam ręki nie poda. Podobnie, gdy kto inny podłoży. Ale jakoś mam dziwne wrażenie, graniczące z pewnością, że od dłuższego czasu sami sobie krzywdę robimy... zwalając winę na innych. Ja wiem, czym uzasadnisz zaprzeczenie*, ale jeszcze kilka lat temu mieliśmy doskonałe, a przynajmniej dobre stosunki z całkiem sporą liczną państw na Świecie i większością w Europie. Czego nie można napisać o Polsce dziś... * czyli, że nam zazdroszczą wstawania z kolan i nie patrząc jak mocno śmy się w łeb przywalili, robią wszystko, żebyśmy znów plackiem...
-
takafura "Ja tu widzę czepianie się ze zrozumieniem. Kilkanaście postów o inflacji, cytat Glapińskiego i Morawieckiego o inflacji, a Ty nagle widzisz tylko dwa słowa "sytuacja gospodarcza"." Przytoczyłem cały fragment... i znów źle...A jakbym nie przytoczył, to byś znów upominał mnie, że cytuję wybiórczo... I nie tylko "sytuacja gospodarcza" a kolejnego tuza intelektu, któremu się lapsus językowy a propos zaborów wyrwał...
