Erih
Użytkownik forum-
Zawartość
6 423 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Zawartość dodana przez Erih
-
Jakbym "pana Kamila" nie znał osobiście, to może bym uwierzył... PS Mam nadzieję że żaden znajomy z Bielska tej sprawy nie dostał, typowa "mina poślizgowa".
-
Pomysły z eliminacją ołowiu z amunicji myśliwskiej w każdym bądź razie już przerabiano, i nic z tego nie wyszło.
-
Ołów stosowany w pociskach to chyba nigdy czysty nie był. Co do stali, to zdarzało mi się wyciągać z wilgotnego środowiska przedmioty stalowe/żelazne, bardzo mocno skorodowane, pomimo niezbyt długiego zalegania. Środowisko suche to inna sprawa.
-
Balans, ołów momentalnie się pasywuje, natomiast stal rdzewieje systematycznie, uwalniając się do środowiska.Dlatego kulki muszkietowe ładnie się zachowują, a przedmioty stalowe/żelazne nie. Dodatkowo, stal zawiera dużo dodatków stopowych, które w procesie korozji trafiają do gleby/wody.
-
Serio.
-
Yeti, jesteś mi winny czyszczenie monitora. Zrobią wystawkę jak w Twierdzy Boyen, jak nic.
-
Idiotka zabiła konia.
-
Nie wiem ile miał leśniczy, ale pismaczątko musiało mieć dużo więcej.
-
Będą kolejne Nagrody Darwina, do momentu aż się ławka kadrowa skończy.
-
Takafura, przeczytałem i stwierdzam że facet prochu nie wynalazł.O tym to się mówiło od lat. A że politycy opcji obecnie rządzącej uważają, że WOT to ma być przeciwwaga dla wojska zawodowego co słychać widać i czuć, to i odprawiają takowe cyrki że słuchać hadko.
-
Piechota II RP- Hełmy noszone na opak".
temat odpowiedział Erih → na formoza58 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
Tak jakoś mi się nasuwa, że nasi wojacy daszek "salamandry" permanentnie utożsamiali z nakarczkiem hełmów niemieckich. Czy da się powiązać używanie salamander na opak z wcześniejszym używaniem w tych jednostkach hełmów niemieckich/austryjackich? -
Pierwszy rodzaj zgadłeś, drugi, pokrewny rodzaj to ci zawodowi których dowódcy chcieli się konieczne pozbyć. Jako przydatnych wyłącznie w operacjach ziemia-powietrze ? realizowanych przy użyciu szpadla.
-
Balans, to zależy od okresu. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych OC posiadała również oddziały skoszarowane, ich funkcja mniej-więcej pokrywała się z OTK. Budowlanka, kolejówka i OTK to były jednostki typowo wojskowe, podobnie jak wojskowe gospodarstwa rolne.
-
Balans, przecież już mieliśmy taką formację za twojej i mojej pamięci - OC się to nazywało. Do układania worków z piaskiem i innych takich nadawali się idealnie. Rzecz wtóra, do dowodzenia tym niedzielnym wojskiem oddelegowano właśnie oficerów zawodowych. Jak myślisz, kto tam trafił?
-
No właśnie wymyślono to jako taką Gwardię Narodową, co to się przyda i na wypadek klęsk żywiołowych, i na wypadek wojny. Tylko pan M i koledzy ubzdurali sobie że to jakieś komanda foki będą.
-
Ta. Ten osobnik zawsze przejawiał objawy ciężkiego niekumactwa. Ps Inna sprawa że WOT w takiej sytuacji może się całkiem nieźle sprawdzić, tylko w zupełnie inny sposób niż były minister myśli, o ile w ogóle myśli,.
-
No popatrz, a u mnie za wykrycie niezgłoszonego wcześniej, a niesprawnego w czasie alarmu sprzętu, trzy dni ancla jak obszył. Wymarsz "na lekko" 20 min i to żaden rekord.
-
Straszyć to oni mogą... Nastolatków, i to tych młodszych...
-
Znam lepsze kanały niż wspomaganie ojdyra.
-
Każda okazja do zbiórki kasy dobra.
-
Tylko jakoś te wszystkie "działania" wyglądają właśnie jak akcja kurczaka z odciętą głową. Odkąd wojskiem zaczęli rządzić cywile.
-
A co z tymi którzy uciec nie mogą albo nie chcą? Do piachu marsz czy lepiej jednak się postawić?
-
Mój błąd, powinno być 1991.
-
Bez trudu (i lex Ardanowski w zasadzie niepotrzebny). Sowa74, przewodniczącym koła rzadko zostawał SBek, czasami komendant MO, albo jakiś wyższy partyjny. A już po 81, to negatywnie zweryfikowani nie mieli większych szans pchać się na świecznik. PS I doskonale w kołach wiedziano, komu się ręki nie podaje i na prywatne imprezy nie zaprasza. Przynajmniej w kołach że tak powiem wiejskich.
-
Jeżeli nie jest to dzik (odstrzał sanitarny)to myśliwy na takim terenie polował nie będzie, chyba że za twoją zgodą.Jeżeli nie zgodzisz się na włączenie twojego terenu do obwodu łowieckiego- to nawet cię nie zapyta, choćby tam żerowały najpiękniejsze rogacze w województwie. Ale! Jeżeli na swoim terenie widząc polujących myśliwych włączysz syrenę płosząc w okolicy wszystko co żywe - to dostaniesz mandat.
