Skocz do zawartości

Erih

Użytkownik forum
  • Zawartość

    6 364
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez Erih

  1. Ale akurat w tym punkcie nastąpiło przegięcie. Który karabin czy karabinek chłodzony powietrzem wytrzyma wystrzelenie 900 pestek bez przerwy? Tego nawet pełnoprawne RKM nie wytrzymują bez wymiany lufy! I to kilkukrotnej.
  2. Czyszczenie AK (i każdego innego) ma na celu przede wszystkim usunięcie z broni nagaru, który korozję świetnie przyspiesza, i to w miejscach newralgicznych. Po przemarszach czy musztrze, nikt AK na poważnie nie czyścił - chyba że długo stała. W trakcie inspekcji po dwutygodniowym pobycie w polu, w wysokiej wilgotności, normalnie konserwowane sztuki nie wykazywały żadnych oznak korozji. Testerzy z pewnością też zaczynali służbę z AK, więc skoro piszą o korozji, to znaczy że jest dużo gorzej niż w punkcie odniesienia (czyli AK). 900 strzałów bez przegrzania to wytrzymywał Maxim, w tym punkcie stanowczo przesadzili. Youtuba się naoglądali, jak sądzę ? .
  3. Sowa74, HK416to akurat światowa czołówka, podobnie MP5 na ten przykład, ale Niemcy mieli też liczne wtopy.
  4. Obawiam się że do Tantala amunicji nie znajdziesz - przynajmniej w wojskowych magazynach.
  5. Balans, Niemców sobie odpuść. To co produkują to jest średnia krajowa (z wyjątkami). Już prędzej bym widział tu Belgów. Ci faktycznie mają się czym pochwalić.
  6. Wracając do Szrota, miałem dużą chęć pomacać to cudo. Na strzelnicy (komercyjnej) najpierw mówili że będą mieli, potem umilkli, potem że mają ... ale w reklamacji, a ostatnio podsumowali sprawę : nie ma sensu się z tym wozić. A mowa jest o STRZELNICY gdzie broń jest eksploatowana co prawda dosyć intensywnie, ale w kulturalnych warunkach. Inna sprawa, to nie wojsko, u nich mocowanie na trytrytki istotnych, ani w ogóle jakichkolwiek części broni nie przechodzi.
  7. Czyli nowoczesność w domu i zagrodzie https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/szokujacy-raport-o-karabinku-grot-ujawnia-pelen-zakres-jego-wad/0yent0v,79cfc278
  8. Czyli nic nie wiadomo. Ale co nieco da się wydedukować. PS Takich typów niektóre koła przyjmują na członków, żeby mieć z górki w rozmaitych urzędach. Pytanie czy typuńcio był z PiS czy z PSl? Bo z PZŁ na 90% nie był.
  9. Powstrzymam się od dalszego komentowania.
  10. Myśliwy czy kłusol? W materiale nic nie ma.
  11. Nie do końca. Samochody dyspozycyjne (a taką rolę te Fordy będą pełnić) są w wojsku jak najbardziej potrzebne. za moich czasów były to Fiaty, potem jakieś Deawoo, teraz będą to Fordy. Całkiem rozsądnie zrezygnowano z malowania ich w kamuflaż, i innych tego typu fanaberii. Samochód dyspozycyjny, to nie jest wóz bojowy. Natomiast gadanie że te wózki mają zastąpić Honkery, i inne takie... To typowa propaganda (albo niewiedza x głupota). Takafura dobrze napisał - Mustang dalej w prerii, kombinowanie nad samochodem terenowym dla wojska trwa.
  12. Ale co rozwijać? Wszystko było w linku. Kupiono samochody dyspozycyjne - takie żeby można było gdzieś podjechać. Nie platformę bojową, ale zwykłe wozidupy. A pozorant ministra zrobił z tego cyrk.
  13. Kupiono samochody dyspozycyjne. W ilości w sumie niewielkiej. Jakąś część wysłużonej floty zastąpią. Kupno rasowych terenówek - jak zwykle- odłożono na przyszłość. Moim zdaniem, temat zastępczy, po prostu.
  14. Jasno i klarownie. Nakleją sobie monowskie znaczki na drzwiach i klancyk.
  15. Bo co?
  16. Klassyka!
  17. Kobietą.
  18. On i jemu podobni to już żadnych praw nie mają, co najwyżej do miejsca w pudełku na dyskietki. Moja skrzynka przyłączeniowa jest komunistyczna i wyprasza sobie takowe skojarzenia.
  19. Runa "sig" tylko półślepemu wygląda jak "błyskawica". W dodatku faktycznej runy też nie odwzorowuje.
  20. Wielu myśliwych to psiarze, więc nic dziwnego że obawiali się dobermana. A do innych psów zazwyczaj lgną. Oczywiście pomijając te, wypuszczone do lasu żeby sobie pobiegały - za sarnami, zającami, jeleniami...
  21. Najwyraźniej obracasz się w środowisku ludzi poczciwych. Zazdroszczę.
  22. Nawet ci nie spróbuję cytować, co o tym kliencie myślą znajomi myśliwi. Lincz to najmniejsze co z ich ręki by idiotę spotkało.
  23. Masz rację, a zarazem jej nie masz. Co do szczątków, to był wariant "przeniesiono, ale nie wiadomo gdzie". Czyli na terenie Składnicy ich nie ma, a gdzie są, nie wiadomo. Mogły trafić do zbiorowej mogiły, wymieszać z innymi. Dwa. Archeologia pól bitewnych zwłaszcza nowożytnych, to baardzo świeża sprawa. Wcześniej poszukiwania na polach bitew to prawie wyłącznie ludzie z wykrywkami. Mówimy tu o perspektywie ostatnich 10 lat. Trzy. Bywałem na Westerplatte kilkukrotnie, ale dosyć dawno temu, i teren udostępniony turystom był zadbany. Może się pogorszyło w ostatnich 20 latach, ale wątpię. Natomiast część terenu dawnej Składnicy była do niedawna niedostępna, była po zarządem którejś formacji mundurowej - ten teren oczywiści po udostępnieniu należy zagospodarować. Cztery. Jasno piszą sami odkrywcy, że spodziewali się śladów po pochówkach. Zaś szczątki w postaci kompletnych szkieletów były absolutnym zaskoczeniem. generalnie, żebyśmy się zrozumieli: bardzo się cieszę, że teren Składnicy jest badany archeologicznie. Natomiast używanie tych badań do przepychanek politycznych budzi mój głęboki niesmak.
  24. Jest na forum cały, obszerny wątek, na temat upolitycznienia muzeum w Gdańsku. Zaś co do badań terenu składnicy, to jak rozumiem nikt się nie spodziewał na jej terenie pochówków - do bardzo niedawna. WG wszelakiej wiedzy polegli mieli zostać ekshumowani, a tu nagle - trupy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie