Erih
Użytkownik forum-
Zawartość
6 650 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
32
Zawartość dodana przez Erih
-
No nie wiem. Radar prawdziwy od atrapy odróżnić jest stosunkowo łatwo. Otóż radar prawdziwy od czasu do czasu emituje. Atrapa nie. Oczywiście, można postawić w okolicy prawdziwego radaru kilka atrap, i niech się wrodzy droniarze zastanawiają, który jest ten właściwy... Ale jeżeli wrogi radar najpierw "pracował" a po ataku nagle przestał, to raczej można mieć pewność że trafiony został ten właściwy. PS Nie chce mi się sprawdzać ile Rosjanie mieli sztuk takiego sprzętu przed 2022, ale pamiętając realia WP przed 1989 rokiem, to obstawiam że nie chodzi o parędziesiąt, a o kilka tysięcy. Więc obecne straty wcale nie wyglądają na nierealne.
-
Mam inne podejrzenia. Jak dla mnie, laika, dron lecący PRZED samolotem nagle traci siłę nośną i pikuje. Czy możliwe że sama fala powietrza "pchana" przez samolot, albo też strumień pochłaniany przez silniki (niech się wypowie ktoś od aerodynamiki!) powodują utratę siły nośnej u drona? PS Ciekawe co by było gdyby taki samolot przeleciał nad dronem włączając dopalacze? Zmiotło by latadło?
-
Odeszła Wanda Traczyk-Stawska ps. „Pączek"
temat odpowiedział Erih → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
O co zakład że typ z postu Yetiego będzie pierwszy na granicy najbardziej odległej od zagrożenia? -
Czekaj, czekaj... Kojarzę Polaków w mundurach faktycznie biało-czerwonych, jakaś formacja z początku XIX wieku... W serii Polska Broń i Barwa chyba, takie tablice w Relaxie zamieszczane...
-
Najwyraźniej Niemiec srogo w Polsce nawywijał i obawiał się polskiego odwetu. Raczej na wyrost, z tego co wiem Polacy jakoś specjalnie po niemieckich jeńcach nie jeździli. Owszem, jednego wyjątkowego gada podobno Polacy utłukli w więzieniu, ale... potwierdzenia brak. No i jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu wypłynęła jakaś relacja amerykańskiego oficera któremu rozkazano przygotować obóz na kilka tysięcy niemieckich jeńców. Tymczasem Polacy dostarczyli mu tych jeńców kilkuset. Amerykanin, zdziwiony, pyta się "Where is the rest?" Na co polski oficer mu odpowiedział "We kill him". Amerykanin po kilkudziesięciu latach sobie wykoncypował, że Polacy po drodze rozstrzelali parę tysięcy niemieckich jeńców... Tylko że Polacy żadnych Niemców po drodze nie rozstrzelali. Oni wbrew przewidywaniom sztabowców nie wzięli tylu jeńców, bo część się przedarła a część zginęła w walce.
-
Co po pilotach/operatorach nawet bezpiecznie schowanych na zapleczu, jak na pierwszej linii zginą technicy a przeciwnik zniszczy zapasy maszyn, i co najważniejsze, łączność linii z tymże zapleczem?
-
Pojadę banałem: zupactwo to stan umysłu. Jakieś 150 lat temu zupactwo austryjackie cieszyło się z otwarcia nowej fabryki karabinów gładkolufowych w czasie, kiedy Prusacy właśnie wprowadzali do służby fuzje ładowane odtylcowo i z lufami gwintowanymi. Ach, jakaż we Wiedniu była feta i jaki był bal...
-
Nie trepów, a zupaków. Trep chce mieć sprzęt o klasę lepszy niż przeciwnik, i chce mieć go o rząd wielkości więcej niż przeciwnik, bo ryzykuje własną d... albo karierą jak nie uda się przeciwnika rozjechać. Reszta niestety się zgadza... PS Zdaje się że dokładnie tak stało się z systemem SkyCRL, gdzie producent zaproponował upgrade systemu, a nasz beton oświadczył że nie wyda ani złotówki.
-
Aha. Jedna nawet bywa u mnie na balkonie. Razem z mrówkami. Tylko jakaś taka mało wyrośnięta. I w prążki.
-
I Grupa WB tym się nie zainteresowała? Nie zaczęła myśleć jak ten czas skrócić? Moim zdaniem, skoro chcą produkować i sprzedawać sprzęt z górnej półki to właśnie im powinno zależeć - i pewnie zależy. Natomiast generalicja, i to całe zupactwo żyją nadal czasami dawno minionymi, kiedy sprzęt zaprojektowany i zakupiony pół wieku temu nadal jest użyteczny i przydatny.
-
No cóż, obie strony również starają się stosować taktykę "zabij łucznika"polując na droniarzy strony przeciwnej. Ciekawie się zrobi, jak taką technikę zastosuje państwo mające przewagę powietrzną i rozwinięte systemy wykrywania.
-
Konflikt USA/Izrael z Iranem spowodował brak dostaw np rakiet p-lot na Ukrainę, więc teraz Rosjanie od ust sobie odejmą żeby ten konflikt trwał jak najdłużej.
-
Jakaś nowa? Bo ostatnio któraś okazała się mało śmiesznym żartem.
-
Nieładnie. Popsułeś mi zabawę ;)
-
A ja obstawiam, że Ukraińcy są nieco bardziej od Rosjan ogarnięci i nie zmarnują cennych pocisków na nieistotny cel. Prędzej walną w kolejny skład albo zakład produkujący rosyjską wersję termoaktywnych gaci. Jak im już ważniejszych celów braknie.
-
A na jak długo Rosjanom kasy wystarczy, żeby płacić za części? Kazachowie, Chińczycy i inni nie będą ryzykować za bezdurno.
-
"Jeżeli zamierzasz kopać się z koniem, wzuj mocne buty"* Podobnie, jeżeli chcesz ze mną dyskutować, uzbrój się w argumenty. A co do pana Podhorodeckiego to wiele się nie pomyliłem, gdyby wyskoczył dziś tu na forum ze swoimi poglądami na historię Ukrainy, to ruk-cuk zostałby ochrzczony onucą. Oczywiście należy brać poprawkę że pisał swoją książkę w latach 60tych XX wieku. *"ale i tak prawdopodobnie przegrasz"
-
daj linka, mnie wyskakują tylko współczesne (w miarę) zdjęcia. Aczkolwiek nie sądzę żeby to było coś innego niż wtedy u nas na bazarach panowało.
-
No właśnie. Zorientowali się że przesadzili i teraz będą odkręcać. Zwłaszcza że nawet ultranacjonalistryczny Azow wykazuje się w stosunku do Polski dużą kurtuazją.
-
A wiesz czym był w/w wuml?
-
Zdecydowanie nie polecam. Facet chyba po wumlu.
-
Dawno głupszego tekstu nie czytałem.
-
Potwierdzam. Moda na glonojada nie tylko na Wschodzie panuje, u nas też ma się dobrze. Tak samo wielgachne a na ogół lipne logo na ciuchach czy dodatkach. A przegląd damskiej mody mam szeroki, włącznie z tym że wiem kto z jakiego kraju. PS Pracuję z dziewczyną która w temacie markowych torebek siedzi po uszy. I niestety, te znane firmy poza liniami naprawdę eleganckimi mają też linie z krzykliwym logo i bijące po oczach. Czasem trudno się zorientować że dwie torby są od tego samego producenta...
-
A potem blondynki narzekają że tyle dowcipów o nich...
