Erih
Użytkownik forum-
Zawartość
6 634 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
32
Zawartość dodana przez Erih
-
A na jak długo Rosjanom kasy wystarczy, żeby płacić za części? Kazachowie, Chińczycy i inni nie będą ryzykować za bezdurno.
-
"Jeżeli zamierzasz kopać się z koniem, wzuj mocne buty"* Podobnie, jeżeli chcesz ze mną dyskutować, uzbrój się w argumenty. A co do pana Podhorodeckiego to wiele się nie pomyliłem, gdyby wyskoczył dziś tu na forum ze swoimi poglądami na historię Ukrainy, to ruk-cuk zostałby ochrzczony onucą. Oczywiście należy brać poprawkę że pisał swoją książkę w latach 60tych XX wieku. *"ale i tak prawdopodobnie przegrasz"
-
daj linka, mnie wyskakują tylko współczesne (w miarę) zdjęcia. Aczkolwiek nie sądzę żeby to było coś innego niż wtedy u nas na bazarach panowało.
-
No właśnie. Zorientowali się że przesadzili i teraz będą odkręcać. Zwłaszcza że nawet ultranacjonalistryczny Azow wykazuje się w stosunku do Polski dużą kurtuazją.
-
A wiesz czym był w/w wuml?
-
Zdecydowanie nie polecam. Facet chyba po wumlu.
-
Dawno głupszego tekstu nie czytałem.
-
Potwierdzam. Moda na glonojada nie tylko na Wschodzie panuje, u nas też ma się dobrze. Tak samo wielgachne a na ogół lipne logo na ciuchach czy dodatkach. A przegląd damskiej mody mam szeroki, włącznie z tym że wiem kto z jakiego kraju. PS Pracuję z dziewczyną która w temacie markowych torebek siedzi po uszy. I niestety, te znane firmy poza liniami naprawdę eleganckimi mają też linie z krzykliwym logo i bijące po oczach. Czasem trudno się zorientować że dwie torby są od tego samego producenta...
-
A potem blondynki narzekają że tyle dowcipów o nich...
-
Czyli dysguglia jednak dopadła. No to jedziemy z koksem: Radziwiłłowie herb Trąby, Sapiechowie - Lis. Ostrogscy - baklay, połączenie dwóch starych polskich Ogończyka i Leliwy, Zasławscy to samo. Gorajscy - Korczak. Szukać dalej? Bo reszta to nuda, albo Pogoń litewska, albo ruska - czyli rycerz konno z mieczem wzniesionym albo przebijający smoka włócznią. Dla co bardziej dociekliwych: https://pl.wikipedia.org/wiki/Unia_horodelska na samym dole wykaz herbów i rodów. PS A, jeszcze Pacowie, herb Gozdawa.
-
Żaden nie musiał, to proste. "Przypisanie do herbu" oznaczało uznanie praw stanowych szlachty litewskiej na równi z prawami szlachty polskiej. Rody możnowładcze które wymieniłeś nie musiały w tym celu przyjmować herbów polskich, bo miały własne. Natomiast rody pomniejsze, które własnych herbów nie miały, mogły przyjąć któryś z herbów szlachty koronnej. Ruskie "bojarstwo" to była jednak klasa trochę bardziej płynna od polskiej szlachty, nawet tej z końcówki XVI wieku.
-
https://polona.pl/public-collections/collection/5cc5e359-7ecb-4a2a-9bfb-a0bf4db273d3 A poszukaj sobie sam... PS "Dopuszczenie do herbu" nie znaczyło że szlachta litewska przyjmowała herby szlachty polskiej. Owszem, mogło tak być ale nie musiało.
-
A skąd wiadomo że akurat z myśliwskiej a nie ze sportowej skoro oba typy używają analogicznej amunicji?
-
Prawa na Ukrainie obowiązywały te same co w reszcie Korony (odkąd Ukraina stała się tejże Korony częścią). Przy czym, ciekawostka, nieco inne prawa obowiązywały na Litwie. Ciekawostka druga, wiele najmożniejszych rodów magnackich (Sapiehowie, Radziwiłłowie) wywodziło się właśnie z WXL.
-
Jeżeli działa na polu genealogii to nie bardzo będzie miała jak.
-
Faktycznie, patrząc na kształt może to być nabijka na coś z grubej skóry z inicjałami właściciela - litery wyglądają na ryte ręcznie, więc produkcja seryjna raczej odpada.
-
Niemieckie pudełko metalowe z napisem
pytanie odpowiedział Erih → na daniel1984 → Identyfikacja (bez numizmatów)
Patrząc po rozmiarze może to być "wkład" do zapalniczki stołowej/biurkowej. -
I zapominający że ten"polski pan" najczęściej był pochodzenia ukraińskiego - większość szlachty w województwach ruskich to byli spolszczeni Rusini, dopuszczeni do herbów i przywilejów bodaj po Unii Lubelskiej. Oczywiście, skoligaceni z polską szlachtą (któryż szlachcic nie chciał mieć księcia w rodzie...).
-
Nie tylko w Sukiennicach.
-
Jeżeli jest w rezerwie kadrowej (co dla mnie nie jest oczywiste) to wyląduje w razie "w" gdzieś głęboko na zapleczu i będzie ganiał poborowych do noszenia skrzyń w rękach, choć obok stał będzie wózek widłowy. Bo gdyby taki "mądry" trafił do linii to albo będzie siedział cicho i nie przeszkadzał, albo będzie "witaj smutku".
-
No, chyba że dostaniemy priorytetowy zwrot 1:1 plus rabat na następne...
-
No to jako dyżurny Advocatus Diaboli zadam ci teraz takie pytanie: Ok, doktryna NATO opiera się na tym że jeżeli przeciwnik okopie się na fest to NATO wyśle te swoje setki bombowców i przeciwnika zmiecie z powietrza. Stara, wywodząca się jeszcze z okresu DWS zasada dominacji w powietrzu. W Iraku sprawdziła się pięknie. Tyle, że gro tych sił - zwłaszcza bombowce strategiczne- to siły jednego z państw NATO. A co jeżeli, załóżmy rzecz całkowicie nieprawdopodobną, władzę w tym państwie jakimś nieprawdopodobnym zbiegiem okoliczności obejmie świr który resztę NATO ma gdzieś, a wręcz chce jego członkom pozabierać jakieś mało ważne wyspy, w dodatku 90% swoich sił zaangażuje w konflikt gdzieś w ślepej kiszce świata bo tamtejszy politykier wciąż chasa na wolności tylko dzięki wojnie, a za to ma na tego pierwszego tęgie chaki z czasów mocno grzesznej młodości? Krótko mówiąc, co zrobi NATO kiedy tych setek bombowców nie stanie? Jakie ma zasoby siły i środki, jaki ma plan B? Skoro główny gracz w tym wymyślonym ad hoc scenariuszu wypadł z gry, a np największym posiadaczem nowoczesnych rakiet p-lot okazuje się jakiś mało istotny kraik nad Wisłą z zasobem circa ebaut 200 szt? No co robimy?
-
Też uważam że mocno Rosję przeceniacie. Przez ostatnich 35 lat zwłaszcza duże miasta mocno się zmieniły, poczuły odrobinę dobrobytu... Jak im się to wszystko teraz zabierze (a na to się zanosi) to rozniosą władzę na kopytach.
-
Facet ewidentnie żyje realiami "Wielkiej Ojczyźnianej". Tyle że te czasy skończyły się circa ebaut osiemdziesiąt lat temu.
-
Drewniana konstrukcja jak najbardziej może się wygiąć w taki łuk, jeżeli jest pokryta czymś w miarę elastycznym. I nie mówię tu o eleganckim gięciu meblowym tylko zwyczajnym przywaleniu o coś twardego z dużą siłą. Po prostu elementy konstrukcji popękają wzdłuż słojów, rozejdą się a powłoka nadal będzie trzymała całość w (pozornie) jednym kawałku.
