Erih
Użytkownik forum-
Zawartość
6 519 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Zawartość dodana przez Erih
-
On naprawdę chciałby sprawdzić jaki zasięg mają nasze rakiety? Już pomijam sławną celność Orzesznika.
-
Bo widzisz, Moniko, twoi znajomi najwyraźniej reprezentują pewną specyficzną grupę, która, jak z kolei ja obserwuję, jest jednak mniejszością. O czym świadczy na przykład skład rządu Izraela - ale po drugiej stronie jest podobnie. PS Dlatego nie odczuwam żadnej sympatii do stron konfliktu, choć po obu stronach są osoby które lubię i cenię.
-
Obstawiam że efekt będzie taki, że zniszczenia na skutek ognia tej "ochrony" mogą być nawet większe niż od samych uderzeń dronów.
-
No ale w polskim światku muzealniczym tak to działa, a przynajmniej działało do niedawna. Sam byłem w podobnej sytuacji, były do wzięcia za 1/3 cen światowych m.in Leica III Reporter, czarna M2, III "K" i sporo optyki, i to nie takiej co wisi codziennie na E-bayu. Były firmy gotowe wyłożyć na zakup odpowiednie pieniądze, za tabliczkę przy gablocie - zakup dzięki wsparciu firmy XYZ. I było branżowe muzeum, wtedy w trakcie budowania zbioru. Czyli żebrania po zbieraczach żeby coś cokolwiek przekazać... Może być i Rolleiflex Standart w stanie agonalnym, może być FK z dziurawym miechem. Ale na propozycję zakupu konkretnych sztuk, pan dyrektor muzeum stwierdził że on jest poważna instytucja państwowa i prywaciarzy reklamował nie będzie. Sprawa zdechła, sprzęt sprzedałem do prywatnych kolekcji za komercyjne ceny w ciągu 24 godzin, a "prywaciarze" na muzeum się zwyczajnie obrazili. I do dzisiaj żeby cokolwiek kupić/zorganizować musi ono żebrać o skąpe ministerialne dotacje. Taki mental.
-
Ten gościu zrobił mi dzień.
-
Google tez halucynuje?
-
Rozbierz, oczyść, poszukaj sygnatur. Mnie to patrzy na pierwszowojenny nóż okopowy,nieregulaminowy, zwłaszcza ze względu na stalową jak mniemam pochwę, ale równie dobrze może być to produkcja garażowa z czasów PRL wsadzona do pochwy np z wz 55.
-
Moje pierwsze skojarzenie, pokrywka kałamarza. Ale równie dobrze pieprzniczka/solniczka.
-
Wygląda na okucie wlotu pochwy korda myśliwskiego.
-
Zagadkowa blaszka i depozyt z okopów – gmina Pcim 1939 – prośba o ID
pytanie odpowiedział Erih → na Detektor małopolska → Identyfikacja (bez numizmatów)
Ja na tej blaszce widzę jedynie korozję. A dwa halerze to drobna moneta, mogła do dołka trafić zupełnie przypadkiem. Ot, ktoś śmieci wywalił do lasu i wypadły mu z kieszeni. -
Autentyczny autentyk, ktoś pokazywał zdjęcia. Była w Białymstoku.
-
Tak po prawdzie to w tego typu krzyżykach drewniane wstawki były z drewna oliwnego. Drzazgi z krzyża to była baaardzo ceniona relikwia i jeżeli by nawet trafiła do krzyżyka, to byłby zrobiony ze złota i sadzony kamieniami szlachetnymi. Oczywiście pomijam fakt że wszystkie tego typu relikwie to ordynarne fałszywki.
-
W prywatnych firmach niewiele będą mieli do powiedzenia.
-
Chodzą słuchy, że w niektórych tematach to już się dzieje, i to nie od wczoraj. I Ukraińcy nie robią tego bezinteresownie, wiedza przekazana do naszych firm wraca w postaci udoskonaleń sprzętu bojowego.
-
Takie tam... https://zielona.interia.pl/wiadomosci/polska/news-niedzwiedz-w-garazu-w-bieszczadach-wlasciciel-musial-uciekac,nId,23475300 PS Miśków w samych Bieszczadach według wiarygodnych szacunków jest 400-500 sztuk, 200 to było dziesięć lat temu.
-
E tam. Na Alasce ludzie nocują pod namiotami i się mało przejmują ;)
-
Pastuch elektryczny nieźle zabezpiecza przed rozłażeniem się pasionych sztuk po okolicy, ale nijak przed atakiem wilków. To musiałby być konkretny płot pod napięciem żeby coś dało. O miśkach nie wspomnę, taki po pastuchu zwyczajnie przejdzie i nawet go to nie wzruszy.
-
Cześć. Perygrynując ostatnimi dniami po Górnym Śląsku i Zagłębiu trafiłem na ciekawą zapowiedź, która może kogoś zainteresuje. Mianowicie w odrestaurowanym pałacu Schoena wkrótce zostanie otwarta wystawa (czasowa) pod w/w tytułem. Ma prezentować ponad 1000 egzemplarzy broni białej, od wczesnego średniowiecza po epokę nowożytną. Link do zapowiedzi: https://www.muzeum.org.pl/wystawa-dziedzictwa-miecza-2026/ A tak poza tem, na parterze przy kasie można sobie nabyć, jako dodatek do wystawy szkła, końcówki produkcji Huty Szkła Zawiercie, ja sobie nabyłem kryształowe koniakówki z logo ITWL, pewnie jakaś produkcja prezentowa.
-
Te resztki mogły by zainteresować bardzo głodną krowę, a i to gdyby były świeże. Po półrocznym leżeniu w trawie nadają się ewentualnie na kompost.
-
Mam nadzieję że ci którzy będą to "utylizować" będą choć deczko inteligentniejsi od tego co to pisał/wymyślił.
-
My się możemy zgadzać, ale rosyjska generalicja nadal tkwiąca mentalnie w latach siedemdziesiątych zwyczajnie nie dopuszcza do głowy że realia się troszkę zmieniły. I niech tak zostanie.
-
Niewątpliwie dziś jest trudniej zorganizować udany desant spadochronowy niż powiedzmy 50 lat temu, trzeba posiadać całkowite panowanie w powietrzu (aby nie narażać wrażliwych samolotów transportowych), starannie omijać OPL a w zasadzie wszelkie wojsko przeciwnika na trasie dolotu, a na końcu lądować w bezpiecznym terenie, czyli w sporej odległości od bronionych jakkolwiek wrogich celów. No a potem spadochroniarze do tych celów muszą dotrzeć... To nie jest nie do zrobienia, ale tylko w małej skali a i tak prawdopodobieństwo sukcesu - niewielkie.
