Erih
Użytkownik forum-
Zawartość
6 496 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Zawartość dodana przez Erih
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 56
-
Praca kosztuje (a mógł sponiewierać za kłusownictwo i to srogo).
-
Przebadane?
-
Mogło i tak być jak piszesz, ale nie musiało - dzik mógł zaatakować nawet nieprowokowany. Prewencyjnie w obronie młodych.
-
Psy to drapieżniki i agresja jest u nich czymś absolutnie naturalnym. A że często są pokrzywione przez kontakt z człowiekiem, to insza inszość.
-
To teraz absolutnie poważnie i dokładnie w temacie tego konkretnego przypadku: Psy są agresywne w stosunku do dzików. Atakują je w ich naturalnym środowisku (bezmyślnie, sfora trzech czy czterech wiejskich kundelków kontra trzy-cztery dorosłe dziki). Zapewne locha miała w przeszłości do czynienia z takimi agresywnymi psami, a że była z młodymi, to wykonała atak prewencyjny. Pomimo że ten akurat pies poza byciem psem niczym jej nie prowokował. Podobno.
-
Nie miałem na myśli prawdziwego polowania a bardziej skorzystanie z okazji. Np zwierzę uwięzione we wnykach (dwie sarny, zając). Albo...właśnie pies który (w sforze) zaatakował dziki, został przez nie zabity i skonsumowany. Taką miniaturkę jak tutaj to wyrośnięty dzik miałby pewnie na dwa razy.
-
A teraz popatrzcie sobie na środkowy pałąk korony (teraz się dopatrzyłem). Już widzę dlaczego ten odlew wylądował w odpadach. Taka wada w szabli bez wątpienia paradnej po prostu by nie przeszła.
-
Sygnatury producenta.
-
Popatrz na łezkę kabłąka. Zdarta pilnikiem na płasko, i to zdaje się obustronnie.
-
No fajnie, ale co tam robią te ślady skrobania pilnikiem?! Albo ktoś cholera wie po co zniszczył porządną oprawę, albo mamy do czynienia z niewykończonym półproduktem, tylko po cholerę ktoś by miał go częściowo pozłocić? Jak dla mnie to jakaś kombinatoryka garbata.
-
No widzisz. To może pokaż zdjęcia tej głowni, będzie się dało dopasować rękojeść (sporo tego lata po internecie) i sąsiad wyrzeźbi sobie składaka ale przynajmniej zgodnego. PS Z wymiarami i napisem na grzbiecie koniecznie!
-
Ten pan przeoczył, że to Policja jest dla społeczeństwa, a nie społeczeństwo dla Policji. Tak więc jego strefa komforu zwyczajnie nie ma znaczenia.
-
Jak dla mnie, współczesna robota gdzieś z południowej półkuli. Popatrzyłbym po krajach które mają mewę/alkę w herbie. Numeracja kabłąka może wskazywać na regulaminową produkcję (jakaś szabla np paradna) poza tym może mi się wydaje ale widzę ślady złocenia, z drugiej strony ślady obróbki pilnikiem nawet zgrubnie nie wyrównane. Na dwoje babka wróżyła, ale obstawiałbym tanią kopię na ścianę.
-
Co do borsuków i kotów to pewnie jest jak piszesz, ale to inna relacja. Dla dzika taka psia miniatura to jest jak baton białkowy na wypasie (widywałem sytuacje kiedy dziki atakowały zwierzęta zdecydowanie większe od tego kanapowca po czym je intensywnie obgryzały).
-
A i owszem. Mała matryca, duży zoom, widać że obraz jest raczej marny ale jeszcze wystarczająco czytelny. Nie tak dawno oglądałem filmy które kolega nakręcił swoim latadłem z 50 i więcej metrów, były dużo lepszej jakości a dron raczej z tych tanich.
-
Normalna sprawa, dziki potraktowały pieska jako mięsną przekąskę. To są wszystkożercy, choć zazwyczaj zadowalają się mniejszą zdobyczą.
-
Po utracie największego i jedynego sojusznika w UE raczej będzie siedział cicho.
-
Jeżeli "parę" oznacza np 2 to szanse są niewielkie, ale są. Jeżeli np 5 metrów, to wystarczy stać tyłem, i mamy prawie pewność przeżycia. To coś co trafiło Rosjanina, sądząc po efektach, miało razić falą uderzeniową (dlatego tak ładnie poleciał) więc prawdopodobnie nie zawierało lub zawierało bardzo niewiele materiału odłamkowego. PS Nie jest ważne czy dron jest mały czy duży - ważne jak duży ładunek pod niego podczepiono. Oczywiście im większy ładunek tym mniejszy zasięg, ale to trzeba kalkulować pod zadanie.
-
Lornetka Ross London Stepnada
pytanie odpowiedział Erih → na bialawy → Identyfikacja (bez numizmatów)
Pisze tam Coated Lens, a więc lata pięćdziesiąte, wtedy upowszechniły się powłoki przeciwodblaskowe pierwszej generacji. -
Plastiku to raczej w ogóle nie używają, po cholerę im ten gips, raczej TNT i tego faktycznie mogą mieć dużo. Ale zauważ też że co innego drony bombardujące, co innego FPV. Te pierwsze używają coraz mocniejszych ładunków kartaczowych - zapewne dlatego że Ukraińcy coraz częściej używają mocniejszych maszyn z większym udźwigiem, natomiast te FPV już od dawna używają specjalistycznych głowic z ładunkami kumulacyjnymi, kiedyś to były stare granaty po UW, teraz pewnie robią je sobie sami, nic skomplikowanego jak się ma dostęp do MW i zapalników, no i kogoś kto policzy jak to poskładać.
-
Takie coś może i prezentuje się na zdjęciu, ale siłę rażenia ma niewielką. Trochę o IED wiem i to nie działa tak prosto. Ja na ten przykład do konstrukcji pocisku o działaniu szrapnelowym (improwizowanego) w żadnym wypadku łańcuchów od pił bym nie użył, są lepsze, skuteczniejsze, bardziej dostępne surowce. Ale do rzecz drugorzędna - Ukraińcy do polowań na pojedynczych Rosjan przy użyciu dronów FPV raczej takich ładunków nie używają, bo i po co, raczej jest to miniaturowy ładunek kumulacyjny - rzecz prosta do zrobienia a dużo bardziej skuteczna zwłaszcza w stosunku do celu jako-tako chronionego.
-
Dokładnie tak. nawet gdyby napis, ślady po kulach i wszystko co można były jak najbardziej prawidłowe, to sam stan dechy która miała rzekomo wisieć 50 lat przybita do drzewa w lesie, wskazuje że to lipton sprzed kilku, góra (jag decha była solidnie zaimpregnowana ciśnieniowo) kilkunastu lat.
-
Serdecznie dziękuję, jak dla mnie bomba! PS Problem jest w tym że Ukraińcy najczęściej używają dronów z niewielkimi ładunkami, zdolnymi skutecznie porazić jednego, max 2 żołnierzy. A tu była tego na oko pełna drużyna.
-
Kolejna wojna wygrana (?) Trumpa
temat odpowiedział Erih → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Czyli, podsumowując wczorajszą noc i dzisiejszy dzień: Trump wymiękł, i zamiast ciężkich bombardowań podpisał rozejm. Iran też podpisał, ale na cokolwiek innych warunkach niż się Amerykanom wydaje. Izrael niczego nie podpisał i nadal równa z ziemią Liban. Irańskie drony nadal spadają na sojuszników USA. Moim zdaniem kompletny bardak. -
Pytanie, ilu faktycznie oberwało.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 56
