Erih
Użytkownik forum-
Zawartość
6 364 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Zawartość dodana przez Erih
-
AK był projektowany dla bojców z branki, dla których Mosin to była wyższa technika, a AWS ich przerastał. GROT był projektowany dla armii zawodowców, którzy sobie poradzą - a jak trafi w ręce przysłowiowego Murzynka Bambo - to ma przestać działać. PS Ciekawym, jak wygląda rozbieranie GROTA do typowego czyszczenia po strzelaniu - jeszcze tego nie robiłem, a jest to kluczowe. Panny na drugim filmiku AK rozbierały właśnie do czyszczenia, a panowie na pierwszym - Grota do ostatniej śrubki.
-
Sprejem pieprzowym, choć raczej od psów. Odgania skutecznie, trwałej krzywdy nie czyni.
-
Przerost formy nad treścią.
-
Z kronikarskiego obowiązku https://www.onet.pl/informacje/codziennypoznanpl/wilk-w-centrum-poznania-ekspert-komentuje-i-ostrzega/eepxxy5,30bc1058
-
Poniedziałek zaczyna się w sobotę - w ramach weekendowego luzu.
-
Ta? A może to burek dorwał wilczycę w rui?
-
Dobrze widziałeś - saren jest dużo. O nich pisałem w temacie ciągłego wzrostu populacji wilka. Natomiast co do zajęcy to odpowiedź jest prosta - lisy szczepione na wściekliznę i burki puszczane samopas. Z kuropatwami jest to samo. I o ile w obwodach gdzie przeprowadza się reintrodukcję głuszca i cietrzewia również z zającem jest lepiej - bo myśliwi skutecznie redukują pogłowie lisa - o tyle w reszcie kraju tragedia. PS Co do odstrzału tych konkretnych wilków to jest hipoteza mocno prawdopodobna że to mieszańce wilków z psami - a te są wyjątkowo agresywne i człowieka się nie boją.
-
Fachowcy w temacie twierdzą że tak co najmniej o 1/3 za dużo. Ilość saren w lesie jest ograniczona.
-
Szutnik, nigdzie nie słyszałem nawoływań do masowego odstrzału wilków, poza tym wątkiem. Oraz paroma wypowiedziami inżynierów środowiska, którzy twierdzą że ilość wilków u nas zbliża się do granic pojemności środowiska, a nawet ja przekracza. Ale to było akurat parę lat temu.
-
Pokazywali tych pilarzy. Nie wyglądali na ściemniaczy.
-
No dobra, ale konwersja w jakim kierunku? Chyba że masz na myśli leczenie wad wieku dziecięcego.
-
Ale że co? Mam swoje zdanie o całej aferze i nie mam zamiaru go ukrywać. A Grota to może sobie nawet kupię - ale nieprędko. Na razie wkręcam się w ostre żelazo po ćwierć wieku przerwy.
-
A jak nazwiesz dostarczenie dziesiąt tysięcy niedorobionej wersji A1?
-
The Wall?
-
Takafura dobrze napisał - kupiono karabinek ze względów propagandowych, w wersji niedopracowanej, na skutek czego FB spoczęła na laurach. Tak to jest jak za sprawy wojskowe biorą się dyletanci. PS W międzyczasie kolega który również intensywnie strzela, miał okazję poużywać GROTa w wersji cywilnej, na strzelnicy. Wrażenia bardzo pozytywne, ale w warunkach kulturalnych.
-
Dosyć istotnym elementem jest też ilość medyków na głowę mieszkańca. Gdyż iż azaliż ponieważ ilość dostępnych szczepionek jest zależna głównie od liczebności kraju.
-
Ja wiem, że pomagacie na ile możecie. Na poziomie, który jest dla was dostępny. Sprawa rozchodzi się o to, że na dziś dzień jesteście czymś dziwnym - niby to OC, niby przybudówka do Wojsk Specjalnych, niby kolejna wersja OSP... Nie negując twojego i koleżeństwa zaangażowania - można było to zrobić mądrzej.
-
Żadne- bo projekt nie wypalił. Ten polityczny. Niestety, przy okazji z tego wcześniejszego, wojskowego zostały dekoracje. Na dziś dzień to WOT robi za OSP bez specjalistycznego sprzętu i wyszkolenia. Przykro mi, bo mieliście potencjał.
-
Mam na myśli czasy przed "wojskiem Macierewicza". Od tego czasu- to tylko zjazd w politykę - jakby się uczestnicy nie starali.
-
No właśnie. I w takiej formie to... wystarczy nam OC na poziomie schyłkowego PRL. Napiszę po raz kolejny - WOT to był dobry pomysł - do momentu gdy stał się projektem politycznym.
-
Czyli to co w wojsku robiono w czasie szkolenia unitarnego. Tymczasem w wojsku już za moich czasów mniej liczyli się zające, a bardziej technika. Kto tym ochotnikom z WOT zapewni wsparcie choćby artyleryjskie, obsługę wszelkiego sprzętu cięższego niż nieopancerzony samochód terenowy? WOT to jest produkcja zajęcy bez całego koniecznego wsparcia, czyli rozwiązanie kwestii braku rezerw tylko na najniższym, absolutnie niewystarczającym na polu walki poziomie.
-
Oj, chyba dawno na nartach nie byłeś. Tak z dekadę co najmniej.
-
.22 LR.
-
Czyli dla lufy o zdecydowanie większej pojemności cieplnej.
-
Nawet we "Wrogu u bram" takich przegięć nie było. Może w parodiach serii "Rambo"? Porównanie z UKM 2000 jest bez sensu, tam jest zupełnie inna masa lufy, inny nabój, inna zasada działania broni. Od karabinka automatycznego w wersji pełnowymiarowej, na nabój 5,56x45 wymaganie więcej niż 200 strzałów do przegrzania - to jest objaw odklejenia się dekielka. Ciekawe jak z trwałością rkbkm Minimi, zwłaszcza w wersji "sub" czyli ze skróconą lufą?
