Skocz do zawartości

Erih

Użytkownik forum
  • Zawartość

    6 612
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    32

Zawartość dodana przez Erih

  1. Dialog, muszę przyznać, na poziomie. Na jakim, szkoda pisać.
  2. Bardzo podobną figurkę zidentyfikowano tu jako Czechosłowacja, lata 1950-1960.
  3. Popatrz dokładnie za sygnaturami, jeżeli pudełko było faktycznie srebrzone, to coś powinno być (wtedy można szukać dalej). Pomimo stosunkowo niewielkich wymiarów i jednej gumki papierośnicy bym nie wykluczał - kiedyś papierosy nie koniecznie kupowano na paczki, no i rozmiary bywały różne - takie bez filtra to 6-7 cm. No i rozmiarów było zdecydowanie więcej niż dziś ;)
  4. Wystarczy AKM. Te kostki, jak się odpalą, to z pojazdu zostanie wielkie nic.
  5. I tylko ten drugi przypadek jest znaczący dla tematu.
  6. Patrząc z zewnątrz może to być papierośnica, ale przydało by się zdjęcie wnętrza. Wtedy można się domyślać, co w nim przechowywano. Papierosy czy np wizytówki. Inicjały zapewne dotyczą właściciela.
  7. Na Ukrainie biorą od 25, do niedawna od 27.
  8. Według polskich, czy ukraińskich przepisów?
  9. Erih

    Święto Niepodległości.

    Czuję tu zapach dołka, pomimo sporej liczby ciekawych i mądrych wpisów. Co przeważy?
  10. Fico i Orban to faktycznie europejska pierwsza liga... Będę miał ubaw, jak ci osobnicy dowiedzą się co faktycznie USA planują dla Ukrainy i Rosji.
  11. Raczej nie numerowano matryc osobno dla każdego asortymentu, tylko każda matryca miała kolejny numer, niezależnie czy tłoczono na niej guziki dla marynarki, lądówki czy też cywilne. Jest też możliwe że system numerowania nie był prosty - każda matryca dostaje kolejny numerek- a np mamy typ matrycy ósmy, matryca numer 08.
  12. Jakieś przymiarki już wcześniej widywałem, ale widać że Ukraińcy doprowadzili pomysł do wersji działającej. Najpierw były drony-obserwatorzy, potem bombowce, a teraz myśliwskie. Rozwój jak lotnictwa w czasie PWS.
  13. Obstawiam koninę.
  14. Zaraz tam ultimatum... Zwyczajna propozycja politycznego dilu. Serbowie najwyraźniej okazują się pragmatyczni - może i mają do Rosji sentyment, ale nie będą kłaść głowy pod topór za międzynarodowego pariasa.
  15. Poprawnie (polskimi, nie chce mi się cyrylicy szukać): I nie uszoł.
  16. Erih

    Lornetka

    Daj wyraźne zdjęcia napisów, ten typ lornetki (pryzmatyczna 6 lub 8x30) był używany od początku XX wieku aż do lat powojennych.
  17. https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,31391140,nowe-zobowiazanie-bidena-i-zelenskiego-usa-podjely-wazna-decyzje.html#do_w=424&do_v=1189&do_st=RS&do_sid=1942&do_a=1942#s=BoxOpLink
  18. Mnie to wygląda na szpulkę od maszyny do szycia.
  19. Dobre pytanie. Moim zdaniem, Rosjanie jak najbardziej idą na taką wymianę ciosów. Porównując możliwości obu stron, to należy się zastanowić na ile Ukraińcy są stanie niszczyć rosyjską infrastrukturę energetyczną. I jak długo to niszczenie Rosjanie są w stanie wytrzymać. I jakoś mi się tak wydaje, że nawet krótkotrwałe wyłączenia prądu i ogrzewania w Moskwie i Pitrze dla obecnej władzy - mogą być zabójcze.
  20. W artykule pisało dosłownie o zniszczeniu. To raz. Dwa, masz powyżej, ta Ch-101 musi trafić w element kluczowy i trudny do odtworzenia. Co do precyzji rosyjskiej broni "precyzyjnej" już pisałem - sowieci braki precyzji mieli zamiar zrównoważyć siłą eksplozji jądrowej, Rosjanie z konieczności musieli z tego zrezygnować, a precyzji nadrobić nie potrafią.
  21. Yeti, ja to rozumiem. Tylko z drugiej strony trafienie w konkretny, nawet spory, budynek wymaga precyzji trafienia poniżej 100 metrów. Albo zmasowanego ostrzału. Z jednym i drugim u Rosjan kiepsko. Przy czym dalej mówimy o uszkodzeniu nie o zniszczeniu obiektu jako całości. Żeby taką halę - wcale nie pancerną-uznać za zniszczoną, trzeba by w nią walnąć bezpośrednio GBU 500. Przy czym ta hala stanowi tylko jeden, fakt że kluczowy, element całości. A w artykule powyżej, stoi jak byk o zniszczeniu większości (albo i wszystkich) ukraińskich elektrociepłowni. No więc tak nie jest - ukraińskie elektrociepłownie są uszkodzone, ale daleko nie wszystkie i w różnym stopniu. W jednej naprawy potrwają miesiąc, w innej - może i lata. A są też takie które ruszą w kilka dni albo i godzin po zakończeniu nalotu.
  22. Yeti, ale rozumiesz że czym innym jest zniszczenie, a czym innym okresowe uniemożliwienie funkcjonowania? Z resztą, żeby było tak jak piszesz (unieruchomienie na długi czas) za pomocą niewielkich (stosunkowo) ładunków, to potrzebna jest precyzja. A ja, jak widzę to słowo w jednym zdaniu z Armia Rosyjska, to dostaję zajadów. PS No dobra, przyznaję się - noszę na co dzień Wostoka po dziadku, ale to z sentymentu rodzinnego a nie z przekonania o wysokiej precyzji. Feda i Zorkę też mam i czasem używam, no ale Leica to to nie jest.
  23. Zaraz zaraz. W podlinkowanym artykule jest o zniszczonych elektrociepłowniach. Żeby zniszczyć taki obiekt, konieczne jest wielokrotne trafienie weń bombami lotniczymi dużych wagomiarów w kluczowe elementy (rakietami z głowicami o odpowiednim wagomiarze też). Więc o ile mogę uwierzyć w uszkodzenia, nawet poważne, przez drony i pociski rakietowe ze stosunkowo słabymi głowicami, to o żadnym zniszczeniu mowy być nie może. Elektrociepłownie mogły zostać przy tej skali ataków co najwyżej - uszkodzone.
  24. Już się nieuk odpalił.
  25. Ale są też tacy, co za dorobienie niepasujących głośników do całkiem popularnych kolumn gotowi są przybić za mosznę na środku mostu. I są też tacy co ratują każdy sprzęt z logo Unitry, ładując w niego wielokrotnie więcej niż jest wart przy próbie odsprzedaży. Ja bym się nie zniechęcał.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie