Skocz do zawartości

Landszaft

Użytkownik forum
  • Zawartość

    3 731
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    70

Zawartość dodana przez Landszaft

  1. Adam już wielokrotnie pisano na tym forum że gołe krążki pomonetarne , czyli takie z których w wyniku reakcji chemicznych z uwagi na leżenie wiekowe w glebie spowodowały że wystąpiły kruche patyny zimne które w wyniku wielu lat spędzonych w glebie kompletnie zatarły rysunek monety. Obecnie to tylko krążek metalu , może być to grosz SAP , kub grosz księstwa warszawskiego albo grosz Kongresówki lub grosz Fryderyka Wilhelma albo jakieś odmiany kopiejek. To może być wszystko w zależności co Ci się na mózg i wzrok rzuci . Zalecam jak zwykle wywiercić dziurkę podniesie to wartość do podkładki lub dwie to zdwoi wartość do postaci guzika
  2. Panowie piszecie bzdury . Mosiądz w trakcie "leżakowania" w ziemi koroduje i owszem pokrywa się patyną zieloną lub proszkową . Koroduje tak miedź jak i cynk " pisze o tych dwóch metalach bo one są głównym składnikiem stopu mosiądzu nie będę wnikał w dodatki uszlachetniające stop takie jak mangan, żelazo, krzem czy chrom bo ich dodatki są ledwie procentowe . Więc zobaczmy jak to jest z miedzią i cynkiem . Po pokryciu patyną oba główne składniki zamieniają się pod wpływem środowiska i otoczenia oraz pod wpływem czynników atmosferycznych i składowych gleby z stopu miedzi i cyny w stop pokryty powierzchniowa patyną w zależności czy są siarczki czy tylko woda i czy zasady lub kwasy glebowe to mamy patynę miedzianą o różnych wzorach chemicznych np w atmosferze węglan hydroksomiedzi Cu(OH)]2CO3 lub w środowisku siarki siarczan hydroksomiedzi Cu(OH)]2SO4 oraz inne patyny zależne od środowiska jest ich kilkanaście w tym grynszpany Cu(CH3COO)2·Cu(OH)2 lub Cu(CH3COO)2·Cu(OH)2·6H2O. To samo tyczy się cynku i pokrycia cynku patyną . Przy czym w stopie obie patyny występują wspólnie, co często widać na łuskach że nie pokryte są szlachetną malachitowa patyną a patyna jest szarawa , słabo się trzyma na łusce i nawet w trakcie czyszczenia szczotką drucianą występują dziury w łusce i powierzchnia jest szorstka z dziurami a sam metal " stop" staje się kruchy , po latach można łuskę skruszyć w palcach. Jeśli na taką łuskę podziałamy kwasami " czytaj różnymi chemikaliami rozpuszczającymi patyny" . To niestety patyny cynkowe są zdecydowanie łatwiejsze w rozpuszczeniu niż patyny miedziane i efekt tego jest czerwona kolor łuski. Tyle że to nie kolor miedzi a tlenku miedzi Cu2O. Po prostu w wyniku reakcji chemicznej wypłukaliście patyny cynkowe a zostawiliście częściowo rozpuszczone zredukowane przez reakcję chemiczną patyny miedzi dlatego czerwone pokrycie łuski czy przedmiotu wykopanego z mosiądzu. Aby zobaczyć z powrotem mosiądz trzeba zedrzeć ten czerwony kolor tlenek miedzi Cu2O i wtedy z powrotem widzimy pod spodem mosiądz. Feler że mało kto robiąc konserwacje metali kompletnie nie zna się na wzorcach chemicznych i sam nie wie co czego jest efektem a potem piszemy takie androny że ze stopu wypłukał się cynk czyli utlenił a miedź pozostała co jest kolosalna bzdurą . Feler tez jest taki że przedmiot pokryty patyna z uwagi że patyn i co za tym idzie wzorców chemicznych jest w zależności od stopu i domieszek są dziesiątki a na oko kompletnie nie wiemy jaki jest wzór chemiczny i skład patyny w zabytku który trzymamy w ręce. Dlatego w numizmatyce i wszelkich obiektach zabytkowych nie zdejmuje się patyn z obiektów aby właśnie ich nie zniszczyć " patyny szlachetne". Po tę definicję nie podchodzą patyny 'dzikie" czyli takie które w bardzo szybkim czasie nadal korodują i zamieniają metal lub stop w proszek a co za tym idzie przedmiot zabytkowy. 4 lata jako renowator zabytków archeo. to coś mi w łbie zostało jak zabezpieczyć przedmiot a nie go anihilować.
  3. https://businessinsider.com.pl/prawo/opinie/poszukiwacze-skarbow-czy-rabusie-dziedzictwa-katastrofalny-efekt-ustawy-o-ochronie/jcqc7kn i jeszcze jedno https://strefabiznesu.pl/poszukiwacze-skarbow-z-wykrywaczem-pod-wieksza-kontrola-sejm-przyjal-nowelizacje-ustawy-bede-kary-nagrody-i-aplikacja/ar/c3-17720617
  4. Cyrograf ne bardzo rozumiem twego toku myślenia .Czyli ze stopu mosiądzu utlenił się tylko cynk a miedź pozostała ??? . Wiesz co piszesz ?? , ze stopu tylko cynk !!!! . Pokaż mi jak się to zadziałało . Co jedne atomy cynku stwierdziły " my się utleniamy" a atomy miedzi stwierdziły "a my nie !!!".
  5. Cyrograf po co wymyślać cuda wianki jak Vis 1939 dokładnie pokazał z czego jest ten pierścień uszczelniający . Pierścienie uszczelniające robi się z miedzi a nie z brązów czy mosiądzów bo te stopy to tak zwane twarde stopy których nie stosuje się w amunicji bo niszczą szybciej przewód lufy . Co innego łuski które muszą być dość odporne na odkształcenia i tu wszechobecny mosiądz " ale nie brąz !!"
  6. Miedziane pół suwerena gwinei
  7. Bo nie znajdziesz . kulki indywidualnie odlewane . To co zapodał Karpik są tylko przykłady typów tych kul .
  8. raczej jest miedziany ale pokryty patyną dlatego wdaje się że z brązu. Brąz jest zdecydowanie twardszy i niszczył by lufę działa szybciej niż miedź
  9. Tytuł nie pokrywa z tym co wykonano .Kolumnę znalazł robot podwodny który pływał w studni . To nie wykopalisko !! , jestem ciekaw jaka była największa głębokość tej studni od lustra wody czyli ile wsypano gruzu do studni a mimo to nadal jest woda.
  10. Wydobywając tylko piasek ze studni to tylko może się wiadro urwać i walnąć tego na dole , ale wyjmując gruz to nawet niewielki kamień jak wypadnie a piźnie w łeb to może się źle skończyć . Już przy 8 metrach prędkość i masa połowy cegłówki jest tak duża że ten na dole musi mieć kask wykonany z pancerza od Tygrysa aby to przeżył. . Dlatego bardo rzadko odkopuje się stare studnie. Zobacz że nawet na zamkach często studnie zasypane są nadal zasypane mimo że obiekt przechodzi renowację i odbudowę. Osoba w studni jak coś leci nie ma gdzie uciec. To naprawdę duże ryzyko. Po za tym spodziewaj się fantów fajnych dopiero na głębokości gdzie już będzie woda a tu podbieranie to tylko dla fachowca , bo jak wybierzesz za dużo piachu a cembrowina poczuje że niema pod nią gruntu sama się osunie aż poczuje grunt wtedy bez kręgu zabezpieczającego od góry zasypie delikwenta z góry ziemia. Tak że kompletnie nie polecam tej zabawy laikowi . Z takiego grobu przy obsypie nikt nikogo nie wyjmie na czas , jest to po prostu niemożliwe. Pamiętaj też że czym głębsza studnia tym trudniejsza wymiana powietrza . Ten na dole kopie i oddycha a dwutlenek węgla nie leci do góry a zostaje na dole , tak że trzeba od czasu do czasu przewietrzyć studnię lub mieć nadmuch .Jak ktoś na dole zemdleje to drugi tam nie wejdzie bo zostaną obaj i.... . Tak że fajna sprawa ale roboty do jasnej anieli w dodatku bardzo niebezpiecznej . Jeśli komuś się coś stanie to ten drugi na górze ma problemy z prokuraturą. Tak że odpuść sobie. Lepiej zostać kopidołem niż tobie ktoś dołek wykopie.
  11. Za przebitką odpowiada też tu fakt że wystąpił rant na negatywie , a on może powstać jak krążek poprzedniej monety był minimalnie mniejszy i jest chyba , ale nie mam w ręku monety pozostałości srebrzenia które w przypadku negatywu i tego że wystąpił rant na monecie zdecydowanie trudniej było srebrzenie zetrzeć w obiegu niż awersu wypukłego i to powodowało że z czasem wystąpiła duża różnica jakościowo wzrokową między awersem i negatywem awersu że wreszcie zauważono że coś z nią nie tak i ją zniszczono uważając za fals
  12. zalecam odczytać jak najwięcej z negatywu bo napis wgłębny i jest go zdecydowanie więcej ale czytać od tyłu trzeba bo to lustrzane odbicie negatywu. - napisz co tam jest w negatywie za napis bo monetę masz przed nosem i możesz nią żonglować i pod lupą oglądać . wtedy napisz co udało Ci się odczytać .
  13. zacznijmy od tego że jest tam między EPT a SE myślnik który w czasach Rzymskich na monetach nie był stosowany choć może akurat ??? tylko po co , jak było miejsce to zawsze lepiej pociągnąć tytulaturę niż dać nic nie wnoszący znak. Bardzo możliwe że to tak zwana przebitka . jak bardzo często widać to w boratynkach . Tyle że borat to masówa i takie felery to częsta przypadłość , bo brak tak zwanej kontroli jakości przy tak niskim nominale a trzeba było dziennie wybić setki tysięcy sztuk . Co innego w rzymskim nawet bilonie inflacyjnym który mimo wszystko nawet miedziany był mocno kontrolowany w jakości wybicia , Zazwyczaj jak mamy rzymski niski miedziany czy z niska zawartością srebra bilon to i tak praktycznie zawsze jest centralnie bity , brak monet podwójnego uderzenia czy monet z bardzo mocnym przesunięciem tak że połowa napisów jest poza nominałem. Tu aby coś takiego powstało to mincerz musiał położyć na stemplu krążek , wybić i nie wyjąć monety i na nią nałożyć następny krążek i znowu walnąć . Wtedy byłby taki efekt . czyli stempel awersu i negatyw awersu z krążka z pod spodu . Możliwe że ktoś przeoczył w kontroli jakości monety i poszła w obieg , a potem została wyłapana i skasowana jako Fals podziurawiona i wyrzucona jako śmieć. W boratynkach jest to częsta przypadłość bo kontroli praktycznie nie było. Ale w Rzymie ???. Niestety w takim przypadku trudno opisać gdzie bita . Zobacz awersy w Wildwindsie monet z brązu . Może coś dopasujesz szukając w tytulaturach EPT-SE . Masz co przeglądać https://www.wildwinds.com/coins/ric/septimius_severus/t.html
  14. Trudno nazwać ją monetą z przodu awers a z tyłu negatyw awersu w dodatku liternictwo raczej nie rzymskie. Nie będę tu nic insynuował.
  15. Vis 1939 - nie zawsze wyszukiwanie jest możliwe przez Google . Np wiem co było tematem Np wykopki z barki na Odrze przy niskim stanie wody na wysokości miejscowości JURCZ , masa zdjęć z podejmowania przedmiotów z niemieckiej barki która czasami wystaje przy bardzo niskim stanie wody. Nie znam tytułu tematu , nie pamiętam kto go napisał i... efekt zerowy w poszukiwaniach . Druga strona medalu nawet tematy które ja pisałem idą do archiwum i nie można ich z powrotem uaktualnić . trzeba co wszystko od nowa pisać ??. Cała baza informacji jest dla Odkrywcy a nie dla tych co ją tworzą ?? . Firma Odkrywca zaczyna działać jak Obajtek , bez sensu tu cokolwiek wam podać z ciekawostek czy informacji bo zaraz ją zarchiwizujecie i brak dostępu . A dostęp ma tylko zarząd Odkrywcy i ludzie którym ta baza do "BYZNESU" potrzebna.
  16. Ciekawostką jest to że ważność takiej tabliczki najpierw była rok a potem dwa lata i podlegała wymianie . Czyli tabliczki nie były stałe . Czyli jeden gospodarz w ciągu wojny miał przy rowerze aż 4 tabliczki 1940, 1941, 1942-43 i 1944-45 . Bardzo dziwne ??
  17. No to kicha . jak brak cech to złom
  18. Jak cztery monety niemieckie to dawno dawno temu kopiąc na okopach niemieckich czasami znajdowałem fenole po jednej sztuce przed stanowiskiem strzeleckim , za nim , z jednego jak i drugiego boku w odległości metr do półtora . Na początku nie zwracałem na to uwagi , ale po kolejnym dołku strzeleckim mnie to zdziwiło . Po latach okazało się że tak jak u nas są zabobony typu czarny kot , czy łapanie się za guzik bo idzie kominiarz tak w wojsku niemieckim rzucano fenole dla ducha lasu na cztery strony świata aby opłacić się by śmierć ich nie zabrała w krainę demonów. Jest o tym opowieść w germańskich legendach coś jak bajka braci Grimm o Rumpelstylskinie . Ale wiecie jak to jest: sen mara bóg wiara
  19. Bialawy nie ma sensu w ogóle rozwodzić się nad gołymi blaszkami , mam takich z wykopków kilkanaście a gołych blaszek po boratynkowych lub po "grubasie" kilkadziesiąt i wiem że na polach gdzie jest albo mocno kwaśna lub mocno zasadowa gleba to na monetach miedzianych szybko tworzą się tlenki miedzi ale nie szlachetnej patyny tyko dzikiej - takiej proszkowej która w trakcie orki pola szybko się ściera z monety , efekt praktycznie goły krążek z najwyżej lekkimi wypukłościami. Możemy tym krążkom przypisać wszystko ,od popularnych groszy króla Stasia, po grosze Księstwa Warszawskiego, czy Fryderyka Wilhelma lub królestwa kongresowego , ale równie mogą to być różne wersje kopiejek. Czyli wszystko, musisz szybko przejść etap że to śmieć lub jak zaznaczam często aby podnieść wartość tego dzieła to wywiercić dziurkę to będzie podkładka lub dwie to znacznie cenniejszy guzik .
  20. Czyli SBSP wracając z Narwiku do Francji swój sprzęt zostawiła na statkach które wyładowały go w Anglii a potem przekazały po ich powrocie z Francji . A historie o tym że żołnierze zabrali ze sobą z Francji należy włożyć między bajki .
  21. Trzeba przyjąć że aby załadować kilkanaście renówek , działka plus musiał być dość spory oddział żołnierzy " kilkaset osób" to dziwne że nic o takiej historii w książkach nikt nie wspomina . Statek taki musiał wpłynąć do portu i tam musiano wszystko załadować . Tak jak pisze tu Dennis większość statków zakotwiczona była albo w zatoce albo na redzie gdzie przewożono małymi statkami lub niszczycielami wojsko. W takim wypadku zabierano tylko i wyłącznie żołnierzy . Bjar1 wejdź kiedyś na Błyskawicę i przemaszeruj od dzioba do rufy i umieść na nim kilkanaście transporterów działka wojsko w liczbie około 300-400 żołnierzy - papier wszystko przyjmie ale logika nie. Musiał być to okręt towarowy a port musiał być dość spokojny i w pełni sprawny w dźwigi załadowcze. Raczej na rękach ich nie wnieśli. Po za tym to nie jedna czy dwie sztuki ale praktycznie cały batalion z pełnym wyposażeniem . Tak jak zaznaczyłem na wstępie kiedyś dawno temu udało mi się na necie znaleźć zdjęcia z przemarszu tych UE w porcie brytyjskim i historię gdzie w kilkunastu zdaniach zaznaczono że kapitan statku nie chciał przyjąć i załadować renówek ale ostry sprzeciw Polskich żołnierzy którzy zaznaczyli że tak długo czekali na uzbrojenie że teraz nie zamierzają znowu się go pozbywać i zostawiać i płynąć bez broni spowodowało przez Polskich żołnierzy zablokowanie statku i zmuszenie kapitana do zabrania tego sprzętu. Prawdopodobnie gdzieś jest to opisane w jakiś wspomnieniach. Przydało by się tę historię odnaleźć.
  22. Raczej ewakuacja żołnierzy na statku towarowym, na niszczyciel nie załadowano by żadnego sprzętu ciężkiego wojskowego.
  23. Tu ciekawostka Polscy żołnierze jeszcze pod koniec 41 roku używają francuskie hełmy wojsk pancernych " prawdopodobnie przypłynęły z naszymi żołnierzami i nadal były w użytku"
  24. Tu zdjęcie o tyle ciekawe że widzimy francuska armatkę -p-panc Mle 1934 25 mm które także przywieźli Polacy . Anglicy ich kompletnie nie używali uznając je przed wojną za słabe do zwalczania broni pancernej. W Wielkiej Brytanii tylko my je użytkowaliśmy.
  25. Tu ładne zdjęcie polskiej Walentyny MK III i jeszcze nadal w użyciu i wyposażeniu Renault UE Kiedy otrzymano Walentyny MKIII na wyposażenie ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie