Skocz do zawartości

beaviso

Użytkownik forum
  • Zawartość

    3 817
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    52

Zawartość dodana przez beaviso

  1. Sytuacja awaryjna, a Polak z Polakiem gadają tym swoim koślawym ingliszem zamiast natychmiast przejść na korespondencję w ojczystym języku i wyeliminować ryzyko nierozumienia się oraz pewien stres i opóźnienie wynikające z formułowania komunikatów w obcym języku. No chyba że obsada w dwóch FA-50 nie była w pełni polska. M.
  2. beaviso

    Nowobogackie g....

    Zawód prostytutki brudzi lecz nie hańbi. Zawód pana Jędrzejaka z WKB Lawyers, jak widać, koszuli nie wybrudzi, ale hańbę przynosi. Do tego ów nie potrafi poprawnie przytoczyć nazwiska osoby, w której obronie występuje. M.
  3. Wg mnie to koniec dużych “centralnych” międzynarodowych pokazów lotniczych w Polsce. Obowiązuje w nich zasada wzajemności - przylatują ci, do których sam wysyłasz swoje demo. Przez długi czas mieliśmy cholernie atrakcyjne na zachodzie demo MiGa (Kozak, Kałko, Sokół, Iwaszko, Rojek, Pinkowski, Stolarek), a przejściowo także parę Su-22. Do tego Tiger od 10 lat. Doszedł M-346 z szansą na rozwój (Włoch na tym typie lata bardzo atrakcyjnie). Były B-Cz Iskry i są Orliki - z całym dla nich szacunkiem, chyba najmniej „eksportowe”. MiGi i Su oraz Iskry poszły do lamusa. Bielik i Tiger same się zabiły. Skończył się towar wymienny, a na dobre otworzyła trauma (Radom po raz trzeci) oraz dyskusja o cel i sens, szczególnie w realiach konfliktu za miedzą. Zostaną pikniki lotnicze i pokazy „prywatne” z przelotami pary z pobliskiej jednostki. No i defilady. :D Tych sobie politykierzy nie odmówią! Do czasu jak nie powtórzy się Otwock i Pajórek+Oliwa. A co do gen. Nowaka, to bardzo się zdziwię jeśli utrzyma stanowisko. Pilot płaci życiem za swój błąd, ale za warunki do popełnienia błędu odpowiadają przełożeni. M.
  4. c.d. „- W takich krajach jak Izrael czy Stany Zjednoczone takich rzeczy się w ogóle nie robi” - dodał. On wie co mówi? Dla przykładu - Raptor Demo Team. Generalnie demo na samolocie bojowym mają „wszyscy”. I czasem ktoś popełnia błąd: W tym roku Fin (rozbity Hornet), Hiszpan (cudem się wykręcił), jakiś czas temu Włoch wleciał w morze. Mimo najwyższego dążenia do bezpieczeństwa i profesjonalizmu, margines na naprawę sytuacji po błędzie jest w lotach pokazowych / treningach do nich tak mały, że dochodzi do wypadków zazwyczaj spowodowanych niedoskonałością człowieka, nawet tego wybranego i wyszkolonego. Zakazać? Jak dla mnie - nie. Doskonalić procedury i ludzi, a nie unikać wyzwań. Jestem przekonany, że tam nie było myślenia „a dzisiaj zrobię to celowo o 200 metrów niżej, żeby ładniej się zaprezentować”. Był błąd, zła kalkulacja, zabrakło 200 metrów względem wysokości wprowadzenia, i być może prędkości na szczycie przy wprowadzeniu w nurkowanie. Dziwi mnie to, bo przecież pilot wytrenowany do pokazu, łącznie z próbami zaliczył ich duże kilkadziesiąt, wszystko wyuczone na pamięć, a jednak błąd - także w ocenie wizualnej, bo przecież widział nad głową pas. I tu być może zawiodła rutyna i zmniejszona czujność (bo lot nad lotniskiem, a nie w plenerze jak np. pokaz w Zamościu czy gdzieś w górach - jak w 2024). U siebie w Krzesinach ma pas szer. 60 metrów. Radomski ma 45 metrów. Być może spojrzał i ocenił, że to już, bo pas z wysokości wprowadzenia wygląda „jak zwykle”. Tyle że krzesińskie 60m szerokości wyglądało tak samo z większej wysokości jak radomskie 45 metrów… Wypadku z Babich Dołów bym z tym nie porównywał. Jednak zostałem uświadomiony, że manewr w Gdyni nie zawierał się w planie pokazu („wiązance”). Pozostaje zaten pytanie o intencje mjr. Jeł o zapoczątkowanie takiego manewru. Wczoraj zaś wiązanka Tigera była realizowana wg schematu. Niestety, z błędem. Pytanie także o to czy i na ile powinien podpowiadać i reagować Safety Observer. A jeśli ktoś chce temat upolityczniać, typu “MON do dymisji”, to przypomnę, że od marca 2023 (Błaszczak) rolę Inspektora Sił Powietrznych pełni oficer z dwoma gwiazdkami od ówczesnej władzy, w tym drugą w 2023 r. Szkoda, wielki żal. Miałem właśnie teraz wysiadać z samochodu przy Skaryszewskiej w Radomiu, umówiony z serdecznym kolegą, z którym od ponad 30 lat bywamy na pokazach i „pod płotem”. Szkoda oczywiście pilota, samolotu i całej tej atmosfery jaka teraz się wytworzy. Dzięki SLAB za próbę w Zamościu, za gęsią skórkę. Mogłem Ciebie wtedy złapać w siatkę na motyle, tak się ustawiłem. Dzisiaj być może nie zasnę za kierownicą wracając po wczesnej pobudce, jeździe i całym dniu na słońcu kolejne 4h do siebie… M.
  5. Nie wiem po co cała ta dyskusja? Stanowiska 4 Barbar (nazwy miejscowości) zostały podane do wiadomości już jakiś czas temu. Są to kompletne wiochy. Wystarczy za rok-dwa na Google Maps zobaczyć co w ich sąsiedztwie uległo wyblurrowaniu lub dokąd prowadzi nowa droga przez pole… Barbary będą tak „ukryte” jak sześć radarów Backbone. Jeden z nich, przy sprzyjającym oświetleniu, widać z drogi krajowej z odl. ponad 25 km. I nie jest wyblurrowany… M.
  6. Widocznie tam była taka luka. W „moim” rejonie (wschód powiatu tomaszowskiego) są przynajmniej trzy doraźnie utworzone posterunki opl, widoczne na Street View ;) Zapewne przeciwlotnicy z Zamościa. Stoją Poprady i jakieś radary. Jednego z nich widziałem sam, o drugim powiedział mi znajomy, a znając dwie lokalizacje w minutę określiłem trzecią, trafiając za drugim razem - patrząc na mapy Google i Street View. Zatem są miejsca „dogęszczone” ale na pewno kosztem luk gdzie indziej. M.
  7. A R-73 w ogóle naprowadzi się na „skuterek”? Poza tym w MiGach można go skierować na cel przy użyciu celownika nahełmowego (o ile się go założy.) M.
  8. Kiedy czytam, że ktoś jest "wypalony" to zapraszam do innej pracy, żeby zobaczył jak to bywa różowo w innych zajęciach. Wypalony to może być ktoś po odbyciu X lotów bojowych, a nie panowie piloci wykonujący loty 2-3 razy w tygodniu w swojej wymarzonej pracy. A że w wojsku otaczają ich idioci, to chyba wiedzieli na co się decydowali. W korpo, w urzędach, w januszexach też nie brakuje idiotów, bo wszystko jest przekrojem społeczeństwa i wszelkich postaw ludzkich. M.
  9. I "temat" żyje... Z ciekawości zajrzałem na FB znajomych z pd. Lubelszczyzny. Lubimy się nawet, pracowici i zaradni ludzie, tyle że politycznie na innym biegunie. Łykają wszystko co ich "bańka" im podsunie. Teraz, w okresie trudnych żniw (pogoda) nadal znajdują czas na powielanie durnot na swoim FB. Cięci na Ukrów tak, że szkoda gadać - ze zwykłego partykularyzmu, bo obawiają się konkurencji ze strony tamtejszego korporolnictwa. I co? I nie zawiodłem się! Oczywiście już ten post wisi na ich FB, przekopiowany ze strony Brauna... M.
  10. Ech, a jak czytałem o wyczynach tego Pilota śmigłowca, to wyobrażałem sobie, że napiszesz "por. pil. Sławomir Karski". ;) M.
  11. Pizza była z pepperoni. Salami pepperoni. M.
  12. Nikt mi nie wmówi, że pilot lecący 600 km/h (170 m/s) na bardzo małej wysokości może dostrzec kilka ptaków i wykonać unik, zważywszy bezwładność samolotu i w ogóle sensowność jakiegokolwiek uniku, skoro tak małe obiekty zauważa najwyżej "sekundę do przodu" ale nie widzi dwie czy trzy sekundy. Jadąc 180 km/h (50 m/s) autostradą jestem w stanie minimalnym ruchem kierownicy ominąć obiekt wielkości leżącego ptaka, dostrzeżony ze 100 metrów. Lecącego na zbliżenie ptaka nie dostrzegę zawczasu ani nie uniknę, a miałem parę dni temu taki motyw - na szczęście pofrunął razem z opływem aerodynamicznym tuż nad krawędzią dachu - ale odruchowo zniżyłem głowę w ramiona :D A co dopiero w samolocie lecącym 3-4 razy szybciej? Zdjęcia też mogą przekłamywac, bo z teleobiektywu i nie wiadomo jak względem siebie były samolot i ptaki. Z filmu wynika, że manewr nie tylko spóźniony, ale - krótko - idiotyczny. Bo jeśli ratował się po nim dosłownie na styk, to znaczy że był idiotyczny. Jak to się mówi - sztuką nie jest wyprowadzić z poślizgu, ale do niego nie doprowadzić. M.
  13. W czym pomogłeś, bo nie rozumiem? Na "fałszywą kabinę" (jak w FA-50GF haha) nikt nawet nie spojrzy - widząc te manewry od razu wiadomo jakie jest położenie samolotu, chyba że ktoś nigdy na oczy nie widział dynamicznie manewrującej maszyny. Samolot wykonuje nienormalne przechylenie, z którego cudem udaje się wyprostować, a przy bardzo dużym kącie natarcia jaki zniosła ta maszyna przejść na wznoszenie tylko dzięki mocy silników. Chyba nie sądziłeś, że ktokolwiek (no, może poza członkami komisji smoleńskiej) mógłby ocenić, że ten samolot wyszedł w położeniu plecowym? To nie akrobacyjny XA-41 z Kielakiem... Albo sekundowy błąd Fly-by-Wire, albo pilotowi "omskła" się ręka, tak po prostu... M.
  14. Ale tam są kąty natarcia... Wyciągnął na silnikach, jakimś cudem po tym nienormalnym i raczej niezaplanowanym nagłym przechyleniu. W razie awarii raczej w 0:09 by się instynktownie wystrzelił mimo tych ludzi na dole... M.
  15. Podwójny plot Bofors 40 mm zdemontowany. Ciekawe czy jeszcze we wrześniu czy już przez Niemców? M.
  16. Znam parę osób, tutaj na pd-wsch, z elektoratu wiadomo jakiego, które ochoczo przytaknęłyby tej słusznej inicjatywie, gdyby prezydent-elekt doktór Nawrocki wypowiedział te same słowa co Trump. M.
  17. To są osoby publiczne. I nikt ich nie pomawia ani na nich nie donosi, bo posiadanie niemieckich korzeni rodzinnych nie jest zabronione ani tym bardziej naganne. Przynajmniej wg rzekomo pomawiających, bo za opinię rzekomo pomawianych nie ręczę. I każdy może taką opinię na temat ich pochodzenia sformułować prywatnie, nie musząc się pod nią podpisywać, obojętnie Kowalski czy Brzęczyszczykiewicz (dużo „rz”, „cz” i “sz”.) M.
  18. Alfons ur. 1925, poległy w październiku 1944 pod Murowanką w pow. pułtuskim. Paul ur. 1920 w Chełmnie, zaginął na pocz. 1944 gdzieś w Rosji niedaleko Litwy. O ile to ci. M.
  19. https://dorzeczy.pl/opinie/754113/ukraina-apeluje-do-polski-chodzi-o-pomoc-w-ochronie-nieba.html "Samo podrywanie myśliwców to za mało" W swoim wpisie na Facebooku, odnoszącym się do rosyjskiego ataku dronów na fabrykę Grupy Barlinek w Winnicy, Kondratiuk podkreśliła, że "samo podrywanie myśliwców w powietrze podczas kolejnego rosyjskiego ataku to za mało". Jak przekazała "Rzeczpospolita", Kondratiuk zaapelowała o stworzenie "niezawodnej tarczy powietrznej", przynajmniej nad zachodnią Ukrainą (...) No nie, Pani Ołeno, my te samoloty - aktualnie nie tylko własne, ale i angielskie oraz szwedzkie, podnosimy po to, żeby chronić* własne terytorium w razie wtargnięcia ruskiego drona czy cruise'a. (*) Co, na przykładzie zdarzenia z 26.08.2024 w rejonie Tyszowiec, jest iluzoryczne, bo cel nie został wyeliminowany, a jego los - oficjalnie niewyjaśniony. Tak że na niezawodną tarczą powietrzną nie ma Pani co liczyć. :D M.
  20. Ten artykuł trzeba potrafić przeczytać. Ja z niego wyniosłem dwie rzeczy. I jedno pytanie: 1. Ego HANYSA jest jak stąd do księżyca. Chłop kreuje siebie nie po raz pierwszy na niewiadomo kogo. A na F-16 rozpoczął szkolenie w 2007 r. podczas gdy już w styczniu 2014 r. pożegnał się z mundurem. 2. Przesłaniem ukrytym w tym artykule jest "Fundacja ALIOTH jest w stanie doradzić w logistyce utrzymania AH-64 w Polsce, których zakup nie był wcale zły, ale tylko pod warunkiem, że logistyka ich serwisu będzie odpowiednia. A bez narzędzi jakie może wskazać i zaoferować ALIOTH poprzez współpracujące podmioty, jest skazana na porażkę." 3. Iloma realnymi misjami bojowymi pokierował Mission Commander płk Krystian Zięć? Obojętnie, mogą być same proste. M.
  21. Błaszczak zesrał się pierwszy. Rozwodnik, pediatra z PeeSeLu nie zmarnował okazji do ugruntowania opinii idioty i też wypowiedział się krytycznie, a w dodatku „nie widziałem, ale nie podoba mi się.” Jego wypowiedź w tej sprawie jest kwintesencją kołtuństwa, jakiego w tym grajdołku szczerze nienawidzę i z jakim będę żył do końca. Prymitywne niezrozumienie delikatnej, arcytrudnej i tragicznej historii wyboru między złem i śmiercią. Wolskie bagno. Na szczęście są ludzie, którzy po prostu robią swoje. W sumie dobrze wychodzi, bo na takich „minach” elegancko podrywają się osobnicy, których warto sobie zapamiętać. M.
  22. Siergiej Jurewicz Ilin, ur. 26.11.1985, poszedł HAXYI 02.07.2025 Czterdzieści lat *nie* minęęęęłooo i już nie miiiinieeee :D M.
  23. Z gówna bata nie ukręcisz. Tak samo jednostki nie rozmnażają się poprzez podział. Przynajmniej nie ma aż takiej propagandy sukcesu. I steku bezczelnych kłamstw, jak tablice Błaszczaka o rzekomo “zlikwidowanych przez Tuska” jednostkach - na przykładzie eskadr lotnictwa taktycznego i reorganizacji BL+ELT w BLT. M.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie