Woodhaven Napisano 28 Marzec Napisano 28 Marzec 31.03.1945 r. o godz. 18:20 dziewięć Ił-2 z 35. SzAP-u dowodzonych przez kapitana F.I. Pilipenko zaatakowało krążownik Prinz Eugen i trzy niszczyciele 7 km na północny wschód od Gdańska. Wrak odnaleziony i zgłoszony do UM już dwa lata temu. Trzy miesiące temu Tank Hunter pokazywał wrak tego Ił`a-2 CDN .... 3
Jedburgh_Ops Napisano 30 Marzec Napisano 30 Marzec 2 minuty temu, bjar_1 napisał: Ale po co? Żeby zgnił jak Boston? Powyższe - po raz. Po dwa - kto to wydobędzie i będzie restaurował? Za jakie/czyje pieniądze w polskiej nędzy muzealniczej? Po trzy - przy wydobyciu wszystko się połamie/pokruszy i zostaną z tego śmiecie. Po cztery - jak raz czerwonogwiezdnych „wyzwolicieli” Polski trzeba aż tak honorować, żeby toto wydobywać?
bjar_1 Napisano 30 Marzec Napisano 30 Marzec Po pięć - w Bałtyku są namierzone ciekawsze latadła niż Ił-2. 2
sebek1974 Napisano 30 Marzec Napisano 30 Marzec Nawet gdyby zaatakował Bismarcka, nie warto go wydobywać. Mamy jeden w lepszym stanie w Warszawie. Niech ten russki złom tam gnije. Nie nasza historia.:(
toska Napisano 30 Marzec Napisano 30 Marzec 33 minuty temu, bjar_1 napisał: Ten w Warszawie podobnie - również gnije ;) TO .....taka nasza tradycja
sebek1974 Napisano 30 Marzec Napisano 30 Marzec 39 minut temu, bjar_1 napisał: Ten w Warszawie podobnie - również gnije ;) Nie ma w tym nic dramatycznego. Nadal można go zidentyfikować jako Szturmowika.:(
bjar_1 Napisano 30 Marzec Napisano 30 Marzec Toż to stare MWP. Gdzie on się podział teraz? Na Sadybie brak.
bjar_1 Napisano 30 Marzec Napisano 30 Marzec Ciekawe czy w tym nowym MWP mają w ogóle jakieś eksponaty.
bjar_1 Napisano 31 Marzec Napisano 31 Marzec 14 minut temu, Woodhaven napisał: Co Wam piwiem to Wam powiem, ale będziecie mocno zdziwieni. Pewnie jakiś cyberbohater ZSRR pilotował?
sebek1974 Napisano 31 Marzec Napisano 31 Marzec Już nie mogę się doczekać, aż odkryję, jaką tajemnicę skrywa Szturmowik.
bjar_1 Napisano 1 Kwiecień Napisano 1 Kwiecień W skrócie - szału nie było i nie było tak wesoło jak to sowiecka propaganda Wam wmawiała przez cały okres PRL.
beaviso Napisano 1 Kwiecień Napisano 1 Kwiecień Wyjątkowo nie potrafię niczego wyklikać w archiwach online. Podchodziłem na parę sposobów i nic, żadnych list strat ani raportów dla tej jednostki, które obejmowałyby 1945. M.
gacol Napisano 14 Kwiecień Napisano 14 Kwiecień W dniu 30.03.2026 o 17:53, bjar_1 napisał: Po pięć - w Bałtyku są namierzone ciekawsze latadła niż Ił-2. Opowiedz cosik.
Jedburgh_Ops Napisano 30 Maj Napisano 30 Maj Godzinę temu, Woodhaven napisał: ... jesteśmy na etapie zaawansowanej weryfikacji integralności strukturalnej płatowca. Czemu to ma służyć?
Jedburgh_Ops Napisano 31 Maj Napisano 31 Maj 15 godzin temu, Woodhaven napisał: Jeśli coś się rusza, a nie powinno – użyj szarej taśmy (duct tape). Jeśli się nie rusza, a powinno – użyj WD-40. Uwielbiam Twoją oszczędność informacji. Ponawiam pytanie: Czemu to ma służyć? Decyzji, czy już podpierać skrzydła prętami? Decyzji, czy doprowadzić samolot do stanu kołującego albo latającego? Decyzji o czymś innym? Po co w tym gracie coś nagle (cytat) „ma się ruszać”, skoro w MWP nie ruszało się od głębokich mroków PRL i polskie muzealnictwo uznało, że tak jest dobrze?
Woodhaven Napisano 28 Sierpień Autor Napisano 28 Sierpień 81 lat spoczywał na dnie Zatoki Gdańskiej. Nurek odnalazł Iła-2. „Samolot jest w świetnym stanie” Kolejna podmorska sensacja – Jacek Dzienisiuk, nurek, pilot i odkrywca m.in. fragmentów legendarnego wodnosamolotu Lublin R-13 odnalazł w wodach Zatoki Gdańskiej świetnie zachowany radziecki samolot IŁ-2. Szturmowa maszyna została strącona 31 marca 1945 r. podczas ataku na niemiecki krążownik Prinz Eugen. Dzięki Stowarzyszeniu Żołnierzy i Sympatyków „Niebieskich Beretów” udało się zdobyć pełną informację o samolocie i losach załogi. Kliknij aby odtworzyć Miał być średniowieczny wrak, był samolot Ił-2 Jacek Dzienisiuk to postać nietuzinkowa. Wnuk Jerzego Dzienisiuka, obrońcy Helu w 1939 r., nurek, kapitan samolotów PLL LOT, pasjonat-odkrywca, który oprócz wodnosamolotu Lublin R-13, odkrył m.in. spoczywające na dnie Morza Bałtyckiego trzy samoloty Lublin R-8, stacjonujące przed wojną w Helu. Na IŁ-a 2 natknął się przypadkiem. Reklama – Niedaleko spoczywa średniowieczny wrak, który chciałem sfotografować – opowiada Jacek Dzienisiuk. – Miałem dziwne przeczucie, że powinienem odpłynąć jeszcze kawałek. Na końcu rezerwy powietrza pomyślałem: ach, jeszcze skręcimy w prawo. Coś mnie tam ciągnie… Po dwóch minutach wjechałem na sam dziób, śmigło, na leżący samolot. Patrząc na silnik, zauważyłem, że to jest IŁ-2, słynny „szturmowik”. Jako pierwszy rzucił mu się w oczy karabin maszynowy tylnego strzelca. REKLAMA Reklama – To był wspaniały widok – wspomina Jacek Dzienisiuk. – Najczęściej te jednostki są rozkradzione, sztorm czy natura też robią swoje. Dlatego to było tak unikatowe. Zobacz galerię7 Karabin uratowano, ale celownik z Iła-2 zniknął Znalezisko zgłosił do urzędu morskiego. Szczęśliwie, o odnalezieniu wraku dowiedział się Zbigniew Okuniewski, szef działu historyczno-dokumentalnego Stowarzyszenia Żołnierzy i Sympatyków „Niebieskich Beretów”. Dzięki jego ekipie udało się nie tylko poznać historię samolotu, ale także wydobyć i zakonserwować karabin maszynowy. REKLAMA Było to konieczne – podczas pierwszego nurkowania Jacek Dzienisiuk zachwycił się mosiężnym celownikiem karabinu. Potem nad miejscem znalezienia wraku zaczęła kręcić się niewielka jednostka, a celownik… zniknął. Pojawiły się obawy przed rozszabrowaniem samolotu. Udało się zidentyfikować wrak samolotu z Zatoki Gdańskiej – Dzięki uprzejmości kolegów, którzy zajmują się wrakami, dostaliśmy namiar na mieszkającego w Finlandii Michaiła Iwanowa, specjalizującego się w historii i lokalizacji wraków z okresu II wojny światowej na Bałtyku – mówi Zbigniew Okuniewski. – Opisaliśmy mu mniej więcej historię i miejsce znalezienia wraku. Na podstawie raportów strat lotnictwa rosyjskiego, uszczegółowiliśmy, o który z samolotów chodzi. Były tylko dwa lądowania samolotów IŁ-2 na strefie Zatoki Gdańskiej. W tym przypadku zachował się raport z akcji ze stratą samolotu z opisem ataku na konwój złożony z kilku niszczycieli oraz krążownika Atak Iłów-2 na krą Prinz Eugen 31 marca 1945 r. REKLAMA W archiwach zachowała się także dokumentacja z numerami samolotu i silnika, a także datą produkcji. Udało się również pozyskać pełne teczki osobowe pilota i tylnego strzelca oraz wszelką dokumentację, która była przekazywana drogą przez Finlandię. W tym nawet zdjęcia załogi, także wykonane tuż przed lotem! Zdjęcie pilota i tylnego strzelca samolotu Ił-2 zrobione prawdopodobnie przed feralnym lotem, Fliegerhorst Elbing (źródło: Stowarzyszenie Żołnierzy i Sympatyków „Niebieskich Beretów”) Piloci stacjonowali na lotnisku cesarskim w Elblągu. Załogę zbudowanego w 1944 r. samolotu stanowili: REKLAMA pilot st. leut. Aleksander Ignatjewicz Piliasow, tylny strzelec sierż. Gieorgij Iłitc Zwieriew. Dziewięć samolotów Ił-2 ruszyło do ataku Z dokumentacji zebranej przez członków stowarzyszenia wiadomo, że 31 marca 1945 r. o godzinie 18.20 (czasu wschodnioeuropejskiego) dziewięć samolotów Ił-2 zaatakowało krążownik Prinz Eugen i trzy niszczyciele w odległości 7 km na północny wschód od Gdańska. Według raportów załóg lotniczych, trafiono trzy razy bombami w niszczyciel, który podczas cofania zanurzył się rufą. Niszczyciel Z-43 nie został uszkodzony, ale krążownik Prinz Eugen trafiono dwiema bombami. Eksplozje i odłamki uszkodziły kwatery, następnie wybuchł pożar, który załoga ugasiła. Uszkodzony został również system zasilania w wodę prawej kotłowni nr 2. Straty osobowe wyniosły 6 zabitych i 16 rannych. Niemcy zestrzelili Iła-2. Co stało się z jego załogą? Niemcom udało się zestrzelić jeden samolot IŁ-2, który następnie osiadł na wodzie około pół kilometra od brzegu. Załogę uratowali żołnierze Armii Czerwonej, którzy ewakuowali lotników łodzią wiosłową. Znane są dalsze losy Aleksandra Piliasowa. Jego akta znajdują się w archiwum „Pamięć Narodu” i są dostępne publicznie. Kapitan przeżył wojnę, służył w armii radzieckiej do 1960 roku, a walczył od 1943 roku. Został odznaczony 4. Orderem Czerwonego Sztandaru. REKLAMA Wrak Iła-2 zachował się w około 70 procentach – Samolot jest w świetnym stanie, warty podniesienia i zachowania go w formie takiej, jaka jest – podkreśla Zbigniew Okuniewski. – Obecnie w Polsce posiadamy tylko jeden egzemplarz IŁ-a 2, który służył w Wojsku Polskim w 1945 r. i znajduje się teraz w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Warto zaznaczyć, że odnaleziony w wodach Zatoki Gdańskiej IŁ-2 to najlepiej udokumentowany wrak samolotu w Polsce. Ocenia się, że jest zachowany w 70 procentach. Czy Ił-2 zostanie wydobyty z Zatoki Gdańskiej? W sprawie IŁ-a przeprowadzono już rozmowy z Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie, które było zainteresowane przejęciem obiektu po wstępnej renowacji i zabezpieczeniu go polimerami. – Pozostaje kwestia zdobycia partnera strategicznego, który by pomógł wydobyć samolot – słyszę od przedstawiciela Stowarzyszeniu Żołnierzy i Sympatyków „Niebieskich Beretów”. REKLAMA W zależności od sposobu wydobycia wraku, koszt takiej akcji wyniesie od 50 tys. do 110 tys. zł. Największy wydatek to wynajęcie statku. Za to nie trzeba będzie płacić nurkom – do akcji zgłosili się nurkowie-wolontariusze z dużym doświadczeniem. Jak można wydobyć wrak Iła-2? – Samolot nie jest ciężki, mógłby to zrobić, np., należący do Instytutu Morskiego statek badawczy r/v IMOR, który ma rampę – mówi Zbigniew Okuniewski. – Eksperci, wolontariusze z Muzeum Wojska Polskiego określili, że są dwa możliwe sposoby wydobycia, w tym za pomocą oryginalnych zaczepów, które znajdują się w skrzydle. Zbigniew Okuniewski zaznacza, ze wiele muzeów Unii Europejskiej pokazuje wraki w formie takiej, w jakiej zostały znalezione, tylko po konserwacji wstępnej, żeby dalsza korozja nie następowała. To bardzo atrakcyjny dla zwiedzających sposób prezentowania takich obiektów. REKLAMA Ił-2 z Zatoki Gdańskiej jako świadek historii Czy warto wyciągać z morza rosyjski wrak sprzed 81 lat, by zachować go dla potomnych? – Zachowujemy także rosyjskie czołgi – słyszę od szefa działu historyczno-dokumentalnego Stowarzyszenia. – Robi to każde muzeum na świecie. Na przykład Amerykanie eksponują wraki japońskie, pokazując strony konfliktu. Tu nie chodzi o politykę, ale o zabytki techniki. Jest to po prostu zabytek. Świadek historii. https://www.zawszepomorze.pl/artykul/28783,81-lat-spoczywal-na-dnie-zatoki-gdanskiej-nurek-odnalazl-ila-2-samolot-jest-w-swietnym-stanie?fbclid=IwY2xjawT-XvlwZG9mBWV4dG4DYWVtAjEwAGJyaWQRMWxDZXROZHlvN2RYeTMzRndzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEe_lNGHRGOFg6Bvd1XzRUmgFxz9oWrJEE3WBwDWFse-0klKydF39J7o1ZVHZY_aem_5OV3mLpSSXqYo_Rf_qJG9A 1
sebek1974 Napisano 28 Sierpień Napisano 28 Sierpień Posiadam ponton gumowy i mogę go udostępnić bezpłatnie. 1
Landszaft Napisano 28 Sierpień Napisano 28 Sierpień a ja mam dwa pagaje więc będzie dało się płynąć tym pontonem - poszukujemy z Sebkiem kogoś o mocnych płucach aby go nadmuchał ;o)
sebek1974 Napisano 28 Sierpień Napisano 28 Sierpień Serio. Po co ratować ten rosyjski złom? Nie ma absolutnie nic wspólnego z naszą historią. Gdyby na pokładzie była polska załoga, z pewnością ucieszyłbym się z jego ratunku. Co za strata pieniędzy.:(
Woodhaven Napisano 28 Sierpień Autor Napisano 28 Sierpień 35 minut temu, Landszaft napisał: a ja mam dwa pagaje więc będzie dało się płynąć tym pontonem - poszukujemy z Sebkiem kogoś o mocnych płucach aby go nadmuchał ;o) Pagajów ci u nas pod dostatkiem, ale brak kapoków... 1
sebek1974 Napisano 28 Sierpień Napisano 28 Sierpień 22 minuty temu, Woodhaven napisał: Pagajów ci u nas pod dostatkiem, ale brak kapoków... Dbam o wasze bezpieczeństwo- komplet kapoków dorzucam całkowicie gratis;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się