Jump to content

Policja znalazła nielegalną kolekcję broni- Bydgoszcz.


Recommended Posts

Kilkadziesiąt sztuk broni palnej znaleźli policjanci w prywatnym mieszkaniu w bydgoskiej dzielnicy Fordon. Zatrzymany właściciel arsenału posiadał także dużą ilość amunicji.

- Na podstawie informacji operacyjnych funkcjonariusze weszli do domu 64-letniego mężczyzny. Podczas przeszukania znaleźli 22 sztuki broni długiej - poinformował nadkom. Maciej Daszkiewicz z zespołu prasowego kujawsko-pomorskiej policji. W zbiorze były m.in. karabiny wojskowe z okresu II wojny światowej, broń myśliwska oraz repliki broni czarnoprochowej używanej w połowie XIX wieku.

Policjanci znaleźli także kilka sztuk broni krótkiej, tłumiki, dwie sztuki broni palnej w kształcie długopisów. Mężczyzna przechowywał także w mieszkaniu ponad 4 tys. sztuk różnego rodzaju ostrej amunicji.

- Jak się okazało mężczyzna nie miał zezwolenia na posiadanie takiej kolekcji; został zatrzymany w policyjnym areszcie i przedstawiono mu zarzut nielegalnego posiadania broni i amunicji - dodał Daszkiewicz.

Właścicielowi nielegalnego arsenału grozi kara do ośmiu lat więzienia.


http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/bydgoszcz/policja-znalazla-nielegalna-kolekcje-broni,1,4629901,region-wiadomosc.html
Link to post
Share on other sites
w finlandi legalizacja całego arsenału to kwestia ukończenia 16 lat i kilka godzin w komisariacie policji,u nas terorysta ,a może nazwać tego gościa miłośnik broni,albo kolekcjoner broni,łatwiej było by aby było prościej ,ale policja nie miała by wyników,nie wierzę w złe zamiary tego 64 latka.
Link to post
Share on other sites
można i z legalnej broni zrobić jatkę w centrum miasta,pamiętacie bitwę ze strażnikiem więziennym,2-3 osoby zabite 1 ranna.można było by takich przypadków więcej się doszukać.oczywiście piszę o broni służbowej w posiadaniu np.policji
Link to post
Share on other sites
zamieszkujący teren Polski ,jesteśmy wszyscy zobligowani do przestrzegania obowiązującego Prawa ,choćby było ono chore. "

mam przez to rozumieć, że hitlerowscy zbrodniarze są usprawiedliwieni?
Link to post
Share on other sites
kolego lewar3 ja mam auto na ulicy ,czasami obawiam się że ktoś go buchnie i wjedzie w przystanek autobusowy i pojedzie jak z serii broni maszynowej,co mam zrobić zamknąć w schronie atomowym,dobre pytanie?
Link to post
Share on other sites
sylwekkrawczyk wiesz wiele osób ma do czynienia z bronią to np.cp,mysliwi,kolekcjonerzy jakoś wszyscy żyją .nie widzę większego problemu,problem robi ustawa i policja co wszystkich miłośników broni pakuje do jednego worka.przestępcy.
Link to post
Share on other sites
Ja to bym wolał żeby mój sąsiad nie posiadał broni...

Niestety moim zdaniem nasz naród jest na tyle butny i skory do awantur że większy dostęp do broni palnej może skończyć się tragicznie dla wielu osób.
Link to post
Share on other sites
I o takie myślenie u obywateli chodzi właśnie policji. skutecznie od lat urabiają i mącą w głowach, czyniąc z psychozy strachu jedyny argument przeciwko dostępowi do broni. Gdyby zbadano związek pomiędzy ilością posiadanej broni, a ilością przestępstw popełnianych przy jej użyciu, no cóż ... wydziały postępowań w komendach wojewódzkich trzeba by porozwiązywac i i tę masę urzędników w oficerskich stopniach, skierowac do konkretnej pracy i już nie byłoby okazji do dorobienia do pensji.
Szkoda, że obywatel tak łatwo ulega wpływowi i nie używa własnego rozumu.
Link to post
Share on other sites
Cóż znani zlikwidowani (niektórzy również fizycznie) członkowie grup przestępczych nie mieli większych kłopotów
z dostępem do broni i to nawet automatycznej. Co się działo każdy widział w TV.

Nie ma się co oszukiwać, obywatele niestety byli urabiani" od dziesięcioleci odpowiednim ustawodawstwem. Nie wiem czy rewolucyjna zmiana byłaby akurat najlepsza. Znając polską mentalność byłoby nieciekawie.
Kto chce i tak korzysta z broni palnej na płatnych strzelnicach, w bractwach kurkowych, klubach sportowych. Do tego ogromna rzesza myśliwych posiadających niekiedy po kilka jednostek broni.

Co do Pana z Bydgoszczy to tak się składa że znaleziono również małokalibrowe karabinki z długimi tłumikami dźwięku z celownikami optycznymi i kolimatorami, w łożach bez kolby. Dla mnie to przedmioty potrzebne kłusownikowi i bandycie a nie kolekcjonerowi.
Link to post
Share on other sites
Niestety moim zdaniem nasz naród jest na tyle butny i skory do awantur że większy dostęp do broni palnej może skończyć się tragicznie dla wielu osób."

Skomentuję to tak. W społeczeństwie, w którym broń mają tylko psychopaci i mafia [i wcale w tej klasyfikacji nie pominąłem tzw służb mundurowych;)], można takie całkowicie mylne wrażenie odnieść. Jednak przekładanie typowego dla nich wzorca zachowań na całą resztę obywateli, jest zwykłą bzdurą. W przytłaczającej większości obywatele to spokojni i normalni ludzie, których fakt, że ma się większy dostęp do broni palnej" nie popchnie do zabójstwa ani strzelania do przypadkowych ludzi [co poniekąd swą postawą udowodnił bohater artykułu]. Faktem natomiast jest zależność - im więcej broni w społeczeństwie - tym mniejsza przestępczość pospolita. Argument, że ludzie by się w aszym kraju" pozabijali jest jest tyle samo bezpodstawny ile smutny. Bezpodstawny, bo chyba widać, że się jakoś powszechnie nie zabijamy [siekiery, młotki, samochody, podpalenia, duszenie... ileż to metod dostępnych, ileż to potencjalnej broni leży na ulicach... o wiatrówkach czarno prochowcach, szablach dostępnych - oz grozo - dla każdego , nie wspomnę], a smutny to dlatego, że powtarzany całkowicie bezmyślnie przez młodych wykształconych z wielkich miast".

Długo można by pisać, ale z doświadczenia wiem, że skutków lat spędzonych w areszcie za szkolną ławką, i drugie tyle lat gapienia się w TV, nie da się wyleczyć tak łatwo.

Dla mnie to przedmioty potrzebne kłusownikowi i bandycie a nie kolekcjonerowi."

A czy mamy z taki do czynienia? Nie bronię człowieka bo go nie znam, ale nie rzucam też bezpodstawnych oskarżeń. To czy jest to potrzebne kolekcjonerowi, to chyba zależy od tego co się kolekcjonuje?
Link to post
Share on other sites
To czy jest to potrzebne kolekcjonerowi, to chyba zależy od tego co się kolekcjonuje?"


Ten Pan posiadał dość specjalistycznie wykonane przeróbki z klasycznych karabinków. Skrócona długość broni, bardzo efektywny tłumik, jakieś niedokończone lufy z tłumikami różnej długości. Do tego strzelające długopisy. To nie była tylko klasyczna broń kolekcjonerska" i mowy nie było o żadnych certyfikatach CLK. Dla mnie bardziej zbrojmistrz i rusznikarz amator. A czy produkował" tylko na swoje potrzeby to pewnie bedą organa sprawdzać. Zresztą będzie pewnie facet i tak wiele wyjaśniał.
Link to post
Share on other sites
Z fotek mozna stwierdzić że to stary kłusownik. W wiekszości broń mysliwska, a krótka tzn. przerobiona z szperaczem to typowy zestaw na zwierza. Również cześci składowe broni po to były rozbieralne, po to aby je ukryć podczas przemieszczania sie na stanowiskołowieckie". Zero automatów, które mogły by wskazywać na zaopatrywanie grup przestępczych. Tylko te długopisy do niczego nie pasuja...Amunicja pełnopłaszczowa też do bani ale moze chłop nie miał nic innego pod ręką:D
Link to post
Share on other sites
Witam! Jak czytam posty Kolegów typu sylwekkrawczyk",to od razu mam parcie na śmiech,albo na coś innego.Ktoś,kto ma prawo do noszenia broni służbowej powinien mieć ją zawsze przy sobie(pomijam okres tzw.służby przygotowawczej).Tak nawet nasze prawo stanowi.Dopiero,jak ktoś taki stwierdzi,że nie ma w domu warunków do jej przechowywania,to pisze stosowny raport do przełożonego,a ten udziela zgody na przechowywanie broni w miejscu pracy(służby).Kasetna do przechowywania broni krótkiej kosztuje góra 250 zł, a potem trzeba ją przymocować na trwałe do podłoża...Reasumując,jak czytam takie posty typu...mam,ale nie przechowuje w domu,to mam na myśli gościa,co jest w pracy na służbie,po pracy nikim.
Pozdrawiam!
Link to post
Share on other sites
Bardziej obawiam się pijanych myśliwych i policjantów nadużywających alkoholu niż tego któremu zawinęli arsenał.Któryś z kolegów przytoczył przykład funkcjonariusza SW z Sieradza,bardzo trafny zresztą i dowodzący że każdy może zabić i to z broni legalnej.
Link to post
Share on other sites
Panowie krąg osób zainteresowanych posiadaniem broni nie zamyka sie na gangsterach ani czubkach. Stanowią oni jedynie margines tego społeczeństwa. Mozna na 100 innych sposobów zrobic komuś krzywde i nie trzeba mieć arsenału aby była jadka.
Osoby kolekcjonujace broń, mające na nie stosowne zezwolenie napewno nie zaliczaja się do wyżej wymienionej grupy. Nigdy nie słyszałem o napadzie na bank z MG42, czy postrzał z K98.
W innych krajach prawo jest duzo bardziej liberalne i incydentów z uzyciem broni jest bardzo mało.
To komuna budowała wizerunek obywatela z bronią jako potencjalne zagrożenie. A dzisiaj poplecznicy tejże doktryny dalej sieją zamęt.
Ja proponuje zabierzmy wszystkim noże, siekiery, tasaki, i takie tam podobne. Może wtedy poczyjemy się bezpiecznie.

Od małego miałem styczność z bronią, ponieważ mój ojciec był wojskowym i jest mysliwym. Lubie strzelic sobie browara. Czy to stanowi mnie niebezpiecznym?
Link to post
Share on other sites
W innych krajach jest inna mentalność, bo inny był system polityczny i uregulowania prawne.

Tu dostęp do broni przez dziesięciolecia posiadali
w zasadzie ludzie kojarzeni z szeroko pojętym aparatem władzy, a w szczególności wojskowi i funkcjonariusze. Oczywiście był i PZŁ ale myśliwym też nie zostawał byle kto z ulicy. To także było (i w jakimś stopniu tak jest dalej) dość hermetyczne środowisko posiadające dostęp do broni. Nie wspominając tu o wojskowych czy resortowych kołach łowieckich. Owszem były i kluby sportowe i broń sportowa. którą się oglądało w magazynku szkoły na PO a czasem strzelało na strzelnicy.

Też miałem od małego styczność z bronią, też mój ojciec był myśliwym.
Niemniej nie życzyłbym sobie widzieć jakiegoś gówniarza po paru piwach, który pewny siebie na dyskotece wymachiwałby pukawką.
Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



×
×
  • Create New...

Important Information