Jump to content

Policjanci rozbroili powstańca


Recommended Posts

Cyt. Art. 7. 1. W rozumieniu ustawy bronią palną jest niebezpieczne dla życia lub zdrowia urządzenie, które w wyniku działania sprężonych gazów, powstających na skutek spalania materiału miotającego, jest zdolne do wystrzelenia pocisku lub substancji z lufy albo z elementu zastępującego lufę, a przez to do rażenia celów na odległość"

Ciekawe dlaczego bractwa rycerskie jeszcze istnieją? Przecież wg. tych przepisów ich armaty czarnoprochowe, również są bronią. Mają lufę, gazy sprężające i możliwość wystrzelenia pocisku kulowego. Widać, wolą nagonkę na kolekcjonerów, bo teraz jest zapotrzebowanie na sukcesy policji.

Niemniej, jednak policja nigdy inteligencją nie grzeszyła, więc trudno od nich oczekiwać trochę normalności.
Winny jest system, który tworzą nasi posłowie i kolejny już rząd. I tutaj należy skierować swój nasz gniew, należy się jednoczyć w celu wspólnych stanowisk. Policja jest tylko pionkiem w tej grze.
Link to post
Share on other sites
  • Replies 230
  • Created
  • Last Reply
a nie prawda bo inna jest definicja broni

Art. 7,
ust 1
W rozumieniu ustawy bronią palną jest każda przenośna broń lufowa, która miota, jest przeznaczona do miotania lub może być przystosowana do miotania jednego lub większej liczby pocisków lub substancji w wyniku działania materiału miotającego.


polecałbym jednak poczytanie ustawy jest tam i o broni czarnoprochowej i istotnych częściach i o tym co to jest lufa.
Powstaniec" miał jednak szczęście że nie dostał prawdziwego wyroku
Link to post
Share on other sites
Jestem pewien, że Pan który pisał post powyżej wsadziłby" tego starszego jegomościa za kratki bez skrupułów. Tylko pytanie: jaki to miałoby cel...? Moim zdaniem rejestracja broni, która nie posiada JAKICHKOLWIEK cech bojowych patrz. ---> zdekowana, jest szczytem idiotyzmu... Wiatrówka, pomimo tego iż nie wymaga rejestracji (Ek < 17J), potrafi okaleczyć, a nawet zabić... A zdekowaną bronią, którą trzeba rejestrować co najwyżej można się podrapać po (proszę wstawić odpowiednie słowo)...
Po prostu paranoja...

Pozdrawiam
Link to post
Share on other sites
Ja tam jestem za powszechnym dostępem do broni.

Ciekaw jestem czy jakby, ktoś z forum został przyłapany z setką jednostek broni (Sąd wyjaśnił że znaczna część broni z kolekcji można wciąż użyć") to czy by dostał wyrok w postaci umorzenia. Niech się powstaniec" cieszy. A nie wiem jakie prawa obywatela RP zostały naruszone. (2 poprawka do Konstytucji?) Prawo unijne jest podobne więc nie ma co odwoływać się.

ale
zgodnie z Art 54 nowej Ustawy nie podlega karze, kto posiada broń bez zezwolenia i w terminie do 90 dni od wejścia w życie ustawy dobrowolnie zawiadomi Policję oraz złoży broń do depozytu.
Link to post
Share on other sites
Panie a.korbaczewski moim zdaniem stwierdzenie : (Sąd wyjaśnił że znaczna część broni z kolekcji można wciąż użyć") nie jest jak dla mnie na 100% wiarygodnym stwierdzeniem i dalej bym drążył temat i dochodził swojego z takiego powodu jak: zapewne to dla sądu napisał biegły sądowy czytaj policjant ( jak dla mnie osoba bardzo stronnicza w tej sprawie oraz bardzo często niekompetentna i nieznająca zasad budowy broni, aczkolwiek nie wszyscy ale zdecydowana większość) resumując jeżeli się nie będziemy bronić to za wszystko możemy dostać po uszach i nie można mówić że powstaniec niech się cieszy że nie został lepiej osądzony..." wkleję poniżej opis jednego Pana z podobnej sprawy który ukazuje kompetencję biegłych sądowych.

Kilka dni temu uczestniczyłem w przesłuchaniu biegłego sądowego w takiej sprawie. Sceny z sądu powinny być kanwą kabaretu a nie poważnej instytucji stojącej w imieniu RP na straży prawa. Na sali - milcząca młoda Pani prokurator, Młoda Pani Sędzia, z całym szacunkiem - ale nie mające zielonego pojęcia o broni, a z drugiej strony biegły sądowy lekko się jąkający , oskarżony no i ja.Moi drodzy = to było lepsze jak kabaret.
Wyobraźmy sobie wchodzącego na salę sądową dumnego jak paw biegłego, wokół którego rozciąga się nimb wiedzy i wszechstronności.
Skromny, lekko zagubiony na sali oskarżony, który uzbrojony w zestaw pytań do biegłego - nie jest jednak zbyt pewny siebie. No i się zaczęło.
Juz pierwsze pytania oskarżonego mocno zirytowały biegłego, bo kto śmie pytać biegłego jakie ma wykształcenie, czy posiada wiedzę specjalną, a jeżeli tak to w jakim zakresie. Za chwilę doszły pytania o dorobek naukowy, udział w szkoleniach, samodzielność, sposoby pisania opinii, metodologię, fachowe nazewnictwo itd. Po 15 minutach biegły jakby osłabł, jakby się pochylił, lecz ciągle mocno poirytowany wzywa oskarżonego, aby ten wreszczcie zadawał pytania na temat. Przecież te wszystkie pytania były na temat. Szanowni Koledzy - biegły to nie wyrocznia lecz przeciwnik procesowy, jeżeli fałszywie nas pomawia o czyny zabronione.
Do tego tematu jeszcze powrócę, ale w tym momencie kilka kwiatków z opinii biegłego w tym procesie :
1. broń palna wyprodukowana przez człowieka z tym zamiarem bez względu na stan techniczny pozostaje zawsze bronią palną [ coś takiego słyszałem w procesie we Wrocławiu ze strony eksperta z CLK KGP kilka lat temu ]
2. biegły nie ma szans w starciu procesowym z kolekcjonerami, bo my jako biegli musimy zajmować się wszystkimi rodzajami broni, a kolekcjonerzy tylko tym co ich interesuje,
3. biegły nie będzie podawał nazwisk osób współpracujących z nim przy opracowaniu opinii, bo sąd będzie wzywał te osoby celem potwierdzenia ich wkładu pracy w opinię,
4. biegły sporządza lakoniczną opinię, bo zbyt dokładne opis czynności, opis metod byłby nudny dla osób zapoznających się z tą opinią,
5. zabezpieczony przedmiot jest karabinem maszynowym ponieważ ma numer na korpusie
6. art. 7 Ustawy o broni i amunicji nie dotyczy broni palnej wytworzonej fabrycznie itd, itd.
Za takie teksty wyprowadziłbym na miejscu pani Prokurator takiego biegłego z sali i przeprosił Sąd za powołanie do sprawy takiego ignoranta.
Link to post
Share on other sites
Wydaje mi się że wśród takiej ilości roni" (jak sądzę w dobrym stanie) można znaleźć kilka istotnych elementów broni i podstawy do wydania wyroku są. Broń nie musi być kompletna, wystarczy że są sprawne niektóre jej części podpadające pod definicję istotnych części.

Kluczowe jest ustalenie w jakim stopniu zniszczenia stara część broni jest nadal istotną cześcią broni a na ile jest złomem. My to na oko wiemy ale granica nie jest ostra.

Ja tylko chciałem zauważyć, że powstaniec" dostał wyrok wyjątkowo niski i gdyby nie specjalne traktowanie i może działania mediów mógłby mieć większe problemy.

Lud chce aby obowiązywało takie prawo. Nasza ustawa jest kopią Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/51/WE z dnia 21 maja 2008 r. zmieniająca dyrektywę Rady 91/477/EWG w sprawie kontroli nabywania i posiadania broni, i niewiele mogą zrobić władze naszej autonomii.
Link to post
Share on other sites
@: Ja tylko chciałem zauważyć, że "powstaniec dostał wyrok wyjątkowo niski i gdyby nie specjalne traktowanie i może działania mediów mógłby mieć większe problemy."

Powstaniec w ogóle nie dostał żadnego wyroku, bo przecież już sąd I instancji odstąpił od karania go. Orzeczono ylko" przepadek przedmiotów.

@: Kluczowe jest ustalenie w jakim stopniu zniszczenia stara część broni jest nadal istotną cześcią broni a na ile jest złomem. My to na oko wiemy ale granica nie jest ostra."

No właśnie, to jest kluczowe. I dlatego w każdej sprawie warto walczyć do końca, bo skoro granica jest nieostra, to równie dobrze sąd może się przychylić do tego, że przedmioty jeszcze tej granicy nie przekroczyły.


@: Wydając decyzję, sąd powołał się na opinie ekspertów, którzy ocenili, że znacznej części broni odebranej Nowakowskiemu można przywrócić cechy użyteczności."

Może i można, ale jakim nakładem środków? Jeśli przywrócenie cech użyteczności ma się wiązać z zabiegami tak czaso- i środkochłonnymi, że szybciej i taniej jest wziąć kawałek stali i wytoczyć całkiem nowy egzemplarz, to po co używać w ogóle takich sformułowań? Poza tym nie przekonuje argument, pozostałe 171 sztuk militariów nie powinno wrócić w ręce kolekcjonera, a trafić w całości do instytucji, która zapewni jej odpowiednie warunki przechowania i ekspozycji" bo uznaje wyższość (z jakiej racji?) jednych podmiotów prawa nad drugimi. Major wykazał wystarczającą odpowiedzialaność za swój zbiór, wiele muzeów mogłoby mu w tej kwestii buty wiązać.
Artur
Link to post
Share on other sites
SR orzekł, że pozostałe 171 sztuk militariów nie powinno wrócić w ręce kolekcjonera, a trafić w całości do instytucji, która zapewni jej odpowiednie warunki przechowania i ekspozycji."

Już tylko samo to stwierdzenie dyskwalifikuje wyrok i daje podstawy do złożenia skargi kasacyjnej.
Link to post
Share on other sites
Z tym że to fragment artykułu prasowego, a nie orzeczenia sądu. Artykuły, jak wiadomo, są pełne przeinaczeń. Sąd orzekając przepadek może przekazać przedmioty jakiejś placówce, ale sugerowanie, że mają tam trafić, bo tam im będzie lepiej to już byłoby przegięcie... Pan Nowakowski ma z pewnością na podorędziu grono prawników, więc oni już pewnie najlepiej rozbiorą na czynniki pierwsze orzeczenie (zwłaszcza że mają do niego dostęp, a my tylko sprawę znamy z drugiej ręki) i czepią się każdej wątpliwości w materiale dowodowym. Jest jeszcze Sąd Najwyższy i Strasburg - choć szkoda, że pan Nowakowski tak się z tym Strasburgiem kryguje.
Artur
Link to post
Share on other sites
ja tu widzę jawny rabunek w majestacie naginanego prawa,,złodziejskie metody,teraz przyszło na nas wszystkich ofe..brak słów,,ukraść,zabrać,zniszczyć człowieka to tak działają policjanci i nasze sądy.brak logiki i patriotyzmu ciemnota..
Link to post
Share on other sites
Sąd pyta Muzeum Powstania Warszawskiego czy przyjmie odebraną przez policję kolekcję broni powstańca mjra Waldemara Nowakowskiego ps. Gacek, informuje Życie Warszawy". - Czuję się obrabowany, komentuje decyzję sądu kombatant.
Zdaniem sądu licząca 171 sztuk broni kolekcja nie powinna wrócić w ręce powstańca, ale rafić w całości do instytucji, która zapewni jej odpowiednie warunki przechowania i ekspozycji". Sąd powołał się na opinie biegłych, z których wynikało, że części zarekwirowanych egzemplarzy można było przywrócić cechy użytkowe. Jednocześnie jednak umorzył postępowanie w sprawie nielegalnego posiadania broni przez Gacka".

W piątek sąd zrobił pierwszy krok, aby całkowicie odebrać kolekcję kombatantowi. Wystosował pytanie do Muzeum Powstania Warszawskiego, czy mógłby przekazać tam broń. - Możemy ją przyjąć w całości i traktować jako depozyt, którego właścicielem jest pan Waldemar Nowakowski, deklaruje Jan Ołdakowski, dyrektor muzeum.
Sam zainteresowany nie zgadza się z postanowieniem sądu. Będzie się starał o kasację wyroku. - Nigdy nie ukrywałem swoich zbiorów, a zrobiono ze mnie terrorystę, czuję się obrabowany, mówi.
Nowakowski gromadził pamiątki wojenne od lat 60., stworzył prywatne muzeum. Odwiedzały je wycieczki szkolne i oficjele. Był konsultantem do spraw militarnych m.in. w Muzeum Powstania Warszawskiego. Elementy jego kolekcji były wykorzystywane w rekonstrukcjach historycznych.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9284662,Policja_odebrala_powstancowi_bron__Oddadza_do_muzeum_.html

W jakim ja k...a żyję kraju?
Link to post
Share on other sites
Został pan zaprzysiężony?

Tam było odczytane, czy powiedziane kilkanaście słów, słyszało się to „Przysięgam!”, ale w zasadzie to takie było na chybcika bardzo, ale tak. No i cóż?

Miałem dwie opaski, plutonu 301, mimo że pluton 301 dalej działał, ale tak było i z krzyżem. Tą z krzyżem natychmiast zdjąłem. Wstydziłem się okropnie: „Jak to sanitariusz?! Ja żołnierz?!” Wszystko to takie dziecinne, ale troszkę ta dziecinada pomagała, człowiek się mniej bał chyba
Link to post
Share on other sites
komedia czy co ??? widzę tu chory system państwa i systemu opartego na komunizmie i ciemnoty,dziwi mnie to że to dzieje się w europie.21 wiek era atomu a system ciągnie przed sąd patriotę..takimi akcjami polacy kładą na system wiecie co.mam pytanie co z tą polską????????????
Link to post
Share on other sites
W tym wypadku nikt raczej nie miał zamiaru skazywać majora i wsadzać go do więzienia- to by nie przeszło . Chodziło tylko o położenie łap na kolekcji i to zostało osiągnięte w 100 % :) ...dajcie winnego paragraf się znajdzie - chłopaki wiedzą jak z tego korzystać :)
Link to post
Share on other sites
Przecież wiesz i widać to po frekwencji, że zazwyczaj największe pretensje mają osoby, którym to-lotto i z powodów wszelakich nie chodzą głosować- zaczynając od wyborów parlamentarnych, kończąc na lokalnych/samorządowych.

PS Najczęstsze, zapewne, tłumaczenie- eeeee, panocku, nie ma na kogo głosować".
Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.




×
×
  • Create New...

Important Information