Jump to content

arturborat

Forum members
  • Content Count

    992
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Mylnie trochę napisałem - rublówek jak wychodzi z rachuby w spadku było 2200 sztuk na ogólna sumę 11 tys. rubli. Ich wycena (to spadkobierczyni sama sobie wyceniła) dość zaniżona, wychodzi 400 zł za świnkę, a na rynku kosztują kilka razy więcej. Bądź co bądź tak namieszano w postępowaniu spadkowym, że sąd uchylił decyzję US o nałożeniu podatku. Artur
  2. Racja, wracając do tematu, link do postępowania o podatek od spadku zawierającego m.in. uwaga, 11 0000 (słownie: jedenaście tysięcy) złotych carskich pięciorublówek wartości 880 tys. zł: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/4E47283A9A To są spadki.... Artur
  3. Wiele niewiast próbowało iść w jej ślady, z mizernym faktycznie skutkiem. Perełka z bazy orzeczeń NSA: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/A80317B424 Dziewczyna na wizie studenckiej w Anglii przesłała do Polski w ciągu roku ponad półtora miliona zł. Kiedy fiskus upomniał się o podatek, próbowała udowadniać, że zarobiła wszystko własnym ciałem: daniem Naczelnika Urzędu Skarbowego, przedstawione na tą okoliczność wydruki ze stron agencji towarzyskich, kserokopie ogłoszeń towarzyskich w prasie, zeznania świadków i wyjaśnienia strony, potwierdzały jedynie pośrednio powoływane przez nią okoliczności. Przyjmując nawet, że przedstawione przez skarżącą materiały w istocie dotyczyły jej osoby, organ uznał je jedynie za dowód istnienia pewnej oferty świadczenia usług seksualnych. Brak było jednak dowodów na to, że z usług tych faktycznie ktoś korzystał, a skarżąca otrzymała za nie wynagrodzenie w deklarowanych wysokościach." Ponadto trochę się i tak wkopała, bo: Jak wskazał organ, skarżąca podała również błędnie, że usługi prostytucji nie podlegały opodatkowaniu w Wielkiej Brytanii. Organ podatkowy nie podzielił tego stanowiska, podkreślając, że zgodnie z prawem brytyjskim, skarżąca była zobowiązana do zgłoszenia prowadzonej działalności gospodarczej (prostytucja), opodatkowania pochodzących z niej przychodów oraz wskazania ich w zeznaniu podatkowym składanym w Polsce, jako dochody osiągnięte zagranicą. Za tym z kolei, że usługi skarżącej były zorganizowane w formie działalności gospodarczej, świadczyły wyjaśnienia skarżącej oraz zeznania świadków, a także udowodniony fakt prowadzenia negocjacji z klientami i posiadanie profesjonalnego portfolio." Można jeszcze znaleźć we wzmiankowanej bazie więcej wyroków w podobnych sprawach. Fantastyczna lektura:)))
  4. Link do całego wyroku z uzasadnieniem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/601E3BC769
  5. Trochę OT, ale nie mogę się powstrzymać przed zaprezentowaniem pewnego wyroku, który wygrzebałem w bazie orzeczeń sądów administracyjnych. Otóż pewien podatnik starał się uchylić decyzję Urzędu Skarbowego dotyczącą wysokości podatku twierdząc, że WSZYSTKIE swoje dochody przekazał na tacę. Na dowód dostarczył pokwitowania dotyczące przyjęcia darowizny przez proboszcza na kwotę, uwaga, prawie 4 milionów zł!!! Równocześnie ksiądz oświadczył, że otrzymane darowizny przeznaczono na działalność charytatywno - opiekuńczą m. in. na pomoc dla ludzi starszych, rodzin wielodzietnych, samotnych matek i sierot, organizowaniu pomocy ludziom znajdującym się w trudnym położeniu materialnym i zdrowotnym. W toku postępowania nie zakwestionowano treści pokwitowań odbioru darowizny, ale US uznał, że sporządzone przez proboszcza parafii rzymsko - katolickiej sprawozdania z przeznaczenia darowizny" takimi sprawozdaniami nie są, a Kościół musi się jakoś z otrzymanych pieniędzy konkretnie rozliczyć z darczyńcą. Zdanie to podzielił sąd, w puencie uzasadnienia zawierając, bombowe dla mnie, stwierdzenie: O tym, że nie istnieją przeszkody w prawidłowym sporządzaniu przedmiotowych sprawozdań świadczy szereg przykładów, z którymi Sąd miał do czynienia przy rozpoznawaniu podobnych spraw. Przedstawione wyżej poglądy przedstawicieli kościoła są ich poglądami i pozostają w sprzeczności z treścią art. 55 ust.7. W tym miejscu rodzi się pytanie, a jak w podobnych przypadkach zareagowałby Jezus ? Odpowiedź na nie znajdujemy w rozdziale 17 Ewangelii według św. Mateusza. Dotyczy on wprowadzanego przez władców Izraela podatku na świątynie. Poborcy tego podatku (didrachmy ) zapytali Piotra - "Wasz Nauczyciel nie płaci didrachmy ? Piotr odpowiedział - Tak . Jezus zwracając się do Piotra powiedział : Szymonie, jak Ci się zdaje : Od kogo królowi ziemscy pobierając daniny lub podatki ? Od synów swoich czy od obcych ? Gdy Piotr odpowiedział - od obcych. Jezus mu rzekł : " A zatem synowie są wolni. Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą złowioną rybę, a gdy otworzysz jej pyszczek, znajdziesz statera (srebrna moneta grecka). Weź go i daj im za Mnie i za Siebie. Wystarczy więc aby rozważając kwestię sprawozdania z przeznaczenia darowizny przedstawiciel kościelnej osoby prawnej kierował się przykładem Jezusa. Z powyższych przyczyn skarga jako nieuzasadniona na podstawie art. 151 ustawy z 30.08.2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi podlega oddaleniu." Cuda w bazie orzeczeń NSA można znaleźć, cuda, Panowie..
  6. @ samguns: Cyt.Kol.arturborat..."a i jak bedziesz mówił że moneta jest po babci to najpierw musisz udowodnić, że masz babcię,a jak ona nie żyje to przechlapane i od razu zarzuty i o monetę i o Myślę,że Kol.się myli...w świetle prawa,to nie podejrzany ma obowiązek udowadniać swoją niewinność,lecz przeciwnie...tj.oskarżyciel ma obowiązek dowieść winę.Reasumując jeżeli dostałem np.monety od zmarłej babci,to organa ścigania muszą dowieść,że tak nie było...przypominam,że każda wątpliwość jest rozstrzygana na korzyść oskarżonego.Pozdrawiam!" Samguns, pozwoliłem sobie po prostu na niewinny żarcik.. Może trochę głupi, ale czasem dostaję szewskiej pasji, gdy czytam na forum niezbyt precyzyjnie i niechlujnie postawione pytania, a pytający nie zadał sobie najmniejszego trudu, żeby choć wstępnie samodzielnie rozpoznać temat wpisując kilka pytań do googla i liczy, że ktoś domyśli się, o co mu chodzi i wszystko poda na tacy. Monety dziedziczy się tak samo mieszkanie, wycieraczkę na progu, gary z kuchni, książki na półkach i same półki, pralkę z łazienki i mydelniczkę tam leżącą. W necie jest mnóstwo informacji na ten temat i bez problemu można też ściągnąć Kodeks Cywilny - sprawy spadków i dziedziczenia regulują artykuły od 922 począwszy. Artur
  7. a i jak bedziesz mówił że moneta jest po babci to najpierw musisz udowodnić, że masz babcię,a jak ona nie żyje to przechlapane i od razu zarzuty i o monetę i o babcie, bo przecież ona mogłaby twierdzic inaczej ze to nie jej moneta bo za wnuczka przeciez nie będzie siedzieć. tak ze sprzedac za 8 tysiaków jako niezłotą albo w ogole jako nie monetę np jako samochód sprowadzany z niemiec pierwszy wlasciciel, kobieta jezdzila tylko do pracy i spoko. przynajmniej mniejsza prowizje zapłacisz dla allegro bo co ich bedziesz tuczył
  8. monety złotej na allegro nie można sprzedawać za 50 tys. można ją sprzedać przez kup teraz za 8 tys. i nie pisać że ze złota to się nie kapną jak kwitów nie ma to nawet wypłatę mogą zabrać jak nie będzie kwitów a będą pieniądze w portfelu i je znajdą jak przyjdą kiedyś
  9. Przy większym fragmencie faktycznie zwątpiłem w te domy. Kopijnik może mieć rację, bo gdyby to były budynki, to do tych każdych trzech koło gorzelni po jednej i drugiej stronie drogi prowadziłaby jakaś dróżka. Artur
  10. Raczej tak, choć przyznaję, że map Lazarusa nie znam. Ale podobnie oznacza się je na mapach Schrottera i Reymanna - tylko tam kółeczko jest puste w środku. Ale ułożenie przy drodze wskazuje jednak, że chodzi o chałupy i w tym przypadku. Artur
  11. Te kropki to po prostu pojedyncze domy (einzelne Hauser). Artur
  12. http://archeowiesci.wordpress.com/2010/02/12/lidar-zawital-do-polski/#more-4727 Po raz pierwszy dla potrzeb polskiej archeologii wykorzystano lotnicze skanowanie laserowe (LIDAR) – podał serwis Nauka w Polsce. Umożliwia ono stosunkowo łatwe wykrycie stanowisk archeologicznych, które mają własną formę terenową – kurhanów, grodzisk, traktów, układów starożytnych pól – za pomocą specjalistycznego urządzenia skanującego podczepionego do samolotu albo śmigłowca. LIDAR to prawdziwie kosmiczna metoda badawcza, gdyż pozwala naukowcom dokładnie obejrzeć ukształtowanie terenu nawet jeśli porasta go gęsty las. By uzyskać ten sam efekt za pomocą zwykłych zdjęć lotniczych, las musiałby zostać wycięty. Podczas pionierskich na polskich ziemiach badań pod Piłą uzyskano precyzyjny obraz terenu o powierzchni 20 km2. Badania, na zlecenie Polaków, zrealizowała niemiecka firma TopScan. Takie badania mogą niebywale wzbogacić naszą wiedzę, gdyż tradycyjne metody archeologiczne fatalnie spisują się w lasach, a te porastają aż 30 proc. powierzchni Polski. Pierwsze badania to potwierdziły. Na zbadanym terenie odkryto kilka nieznanych dotąd skupisk kurhanów. Niestety jest to bardzo droga metoda. Przeskanowanie 20 km kw. pod Piłą kosztowało 20 tys. euro. LIDAR z wielkim powodzeniem stosowano np. podczas badań w Angkorze w Kambodży.
  13. Zabrali coś czy nie? Artur
×
×
  • Create New...

Important Information