Jedburgh_Ops Napisano 8 Listopad 2020 Napisano 8 Listopad 2020 Jeśli ten wątek to „lotnicze ciekawostki” to Mosquito rzeczywiście pasuje do niego jak ulał. Faktycznie przegapiłem wcześniej, że część procesu technologicznego kadłuba odbywała się za pośrednictwem betonowych foremników. Przepraszam. Sięgnąłem teraz do stosownej literatury z WWII i Husky oczywiście ma rację. Jeszcze coś o tych sklejkach lotniczych, bo do Moskita wciąż ten temat pasuje. Chyba najoryginalniejszą sklejką lotniczą świata była podówczas sklejka cedrowa. Po coś takiego nawet ambitni Amerykanie nie sięgnęli w tamtych czasach. Była to sklejka brytyjska. Konstruktorzy Mosquito projektując go wzorowali się na ich samolocie de Havilland Albatros. Samolot ten miał konstrukcję kadłuba taką samą, jak Mosquito, tylko sklejki były w nim cedrowe i to z najmocniejszego cedru gatunku Port Oxford. Wracając do Mosquito: W lipcu 1943 r. brytyjskie Air Ministry odtajniło pierwsze dokładniejsze opisy na temat produkcji Moskitów oraz fotografie z ich produkcji. Dwie z nich są poniżej. I wtedy właśnie ujawniono to, o czym pisze Husky o tych betonowych foremnikach do wstępnego kształtowania połówek kadłuba. Wzmacnianie i formowanie końcowe kadłuba odbywało się już tak, jak widać poniżej. Ostatnie pasy amerykańskiej sklejki Pluswood pokrywające balsę były kładzione i klejone metodą grawitacyjną, gdy obciążniki każdego pasa sklejki dociągały go do balsy. W tamtych czasach kadłub Moskita zwano konstrukcją typu sandwich. Dobra mama grawitacja była bardzo pożyteczna, bo w ramach profilu przekrojowego kadłuba skonstruowanego na planie półokręgu grawitacja w zakresie 180° ładnie dociągała pasy sklejki. Sandwich kadłubowy musiał być taki: sklejka/balsa/sklejka. Grubość gotowego kadłuba miała wynosić 5/8 cala, czyli ok. 16 mm zważywszy tolerancję wymiarową wynikającą już choćby z tego, że kleili to ludzie, a nie maszyny CNC. W każdym razie zakładano, że kadłub ma mieć grubość 5/8 cala. Czym były zachwycone drugowojenne fachowe media lotnicze w związku z produkcją Moskitów? Dokładnością produkcji i najważniejszym parametrem technologicznym, czyli powtarzalnością wyrobów. Jako były technolog nie dziwię się tym zachwytom. Moskito to przecież w olbrzymiej mierze „rękodzieło”. Tu prawie nic nie było z frezarki lub tokarki, gdzie można sobie nastawić „oporopowrotnik”, żeby nie przejechać jakiegoś wymiaru. No więc media były zachwycone tym, że Moskity produkowały dziesiątki podwykonawców z Kanady i Wielkiej Brytanii, a potem na montażu końcowym jakoś to wszystko pasowało mimo ręcznej roboty. I media miały także wielki szacunek dla ludzi pracujących przy produkcji Moskitów, ponieważ w olbrzymiej mierze nie byli to ludzie przemysłu lotniczego, a jedynie przysposobieni pracownicy przemysłu drzewnego i branży meblarskiej. Czyli wdrożono system kooperacji i doboru kadr jak z produkcji szybowców CG-4A. A popatrzcie na jeszcze jedną ciekawostkę, jak łebscy byli konstruktorzy de Havillanda. Mam na myśli podział technologiczny kadłuba na dwie połówki (patrz poniżej) dzielone wzdłuż osi podłużnej kadłuba i potem scalanie ich. Pod względem podziału technologicznego kadłuba Mosquito to praojciec współczesnej produkcji szybowców kompozytowych oraz małych samolotów general aviation. Wprawdzie nie ten materiał w Mosqiuto, ale idea technologiczna identyczna, jak współcześnie. W roku 1942 zbudowano pierwszy w historii lotnictwa całkowicie kompozytowy szybowiec - Bowlus XTG-12 ówcześnie zwany w prasie fachowej „plastikowym”, bo jeszcze słowa „kompozyty” wtedy nie używano. Mimo że zaprojektował go wybitny konstruktor to jednak nikt nie wpadł (i to w ojczyźnie kompozytów, autoklawów itp.) na taki pomysł technologiczny, jeśli chodzi o kadłub, jak Brytyjczycy w przypadku Mosquito. XTG-12 był robiony tak, jak inne ówczesne całkowicie kompozytowe stałopłaty amerykańskie, czyli owszem, autoklawy i laminaty itd., ale po kawałku. Profile kadłubów powstawały w kilku-kilkunastu częściach i dopiero potem je scalano.
Jedburgh_Ops Napisano 12 Listopad 2020 Napisano 12 Listopad 2020 Gdy się tylko ruszy łopatką to czego to nie można wykopać spod ziemi...
les05 Napisano 19 Listopad 2020 Napisano 19 Listopad 2020 Kolejny samolot z czarnym krzyżem zestrzelony, ups..... jednak z czerwonym krzyżem. Ci podstępni naziści!!!
Hornet Napisano 20 Listopad 2020 Napisano 20 Listopad 2020 He,he,he -a może skapotował przy wodowaniu???
les05 Napisano 20 Listopad 2020 Napisano 20 Listopad 2020 3 godziny temu, Hornet napisał: He,he,he -a może skapotował przy wodowaniu??? Zestrzelony 11.07.1940 przez Ansona z 217 Sqn.
Hornet Napisano 21 Listopad 2020 Napisano 21 Listopad 2020 Les05...no to niezła jazda była z obu stron....Dzięki za info.
balans Napisano 21 Listopad 2020 Napisano 21 Listopad 2020 26 minut temu, Hornet napisał: Les05...no to niezła jazda była z obu stron....Dzięki za info. Brytyjczycy po latach przyznali się, że był oficjalny rozkaz aby ratownicze He 59 pomalowane zresztą na biało i oznaczone wielkimi czerwonymi krzyżami, zestrzeliwać nad Kanałem w pierwszej kolejności.
les05 Napisano 21 Listopad 2020 Napisano 21 Listopad 2020 4 godziny temu, balans napisał: Brytyjczycy po latach przyznali się, że był oficjalny rozkaz aby ratownicze He 59 pomalowane zresztą na biało i oznaczone wielkimi czerwonymi krzyżami, zestrzeliwać nad Kanałem w pierwszej kolejności. Nie wiem czy w pierwszej kolejności ale nic się nie dzieje bez przyczyny, skoro podejrzewali, że zajmują się nie tylko ratowaniem ale i obserwacją żeglugi na Kanale, to pretekst mieli.
Hornet Napisano 22 Listopad 2020 Napisano 22 Listopad 2020 No oczywiście ...pod przykrywką ratowania życia ludzkiego....zbierali dane wywiadowcze...Ale nie tylko oni...
les05 Napisano 27 Listopad 2020 Napisano 27 Listopad 2020 Jak zatnie się MG sięga po giwerę i strzela dalej.
Jedburgh_Ops Napisano 29 Listopad 2020 Napisano 29 Listopad 2020 Super. Uwielbiam temat starych śmigieł.
Speedy Napisano 1 Grudzień 2020 Napisano 1 Grudzień 2020 W dniu 27.11.2020 o 21:21, les05 napisał: Jak zatnie się MG sięga po giwerę i strzela dalej. Mauser M1916 Niemcy używali ich w lotnictwie zanim nastały karabiny maszynowe. Ale jak widać i później je niektórzy ze sobą wozili.
balans Napisano 1 Grudzień 2020 Napisano 1 Grudzień 2020 (edytowane) W dniu 29.11.2020 o 19:28, Jedburgh_Ops napisał: Super. Uwielbiam temat starych śmigieł. To może takie, pewnie nie specjalnie ciekawostka, ale klimatyczne. Acz śmigła jako takiego na zdjęciu nie widać... Edytowane 1 Grudzień 2020 przez balans
Jedburgh_Ops Napisano 1 Grudzień 2020 Napisano 1 Grudzień 2020 13 godzin temu, balans napisał: To może takie, pewnie nie specjalnie ciekawostka, ale klimatyczne. Acz śmigła jako takiego na zdjęciu nie widać... Za to można sobie wyobrazić, jaka to była „przyjemność” obcowania ze strumieniem zaśmigłowym z odległości 1,5 m...
Jedburgh_Ops Napisano 4 Grudzień 2020 Napisano 4 Grudzień 2020 Jak nic przyleciał uczyć się od Polaków budowy kosmodromów i podboju kosmosu.
fala Napisano 4 Grudzień 2020 Napisano 4 Grudzień 2020 Ktoś się podobno nie bał i z.................ł. https://www.facebook.com/photo/?fbid=10157798470919562&set=pcb.1596458280542025
Woodhaven Napisano 5 Grudzień 2020 Napisano 5 Grudzień 2020 1 godzinę temu, fala napisał: Ktoś się podobno nie bał i z.................ł. https://www.facebook.com/photo/?fbid=10157798470919562&set=pcb.1596458280542025 Ale to było w kwietniu .....
balans Napisano 5 Grudzień 2020 Napisano 5 Grudzień 2020 19 minut temu, les05 napisał: No się utopił. To też już dość dawno było. Wychodzi na to, że nawet na pustyni czasem można się utopić...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się