Skocz do zawartości

MonikaNJ

Użytkownik forum
  • Zawartość

    462
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez MonikaNJ

  1. Defilada WP w Puławach (dokładny rok nieoznaczony , lata 30-te), Sekcja Motorowa. Zdjęcie ze zbiorów Józefa Adamczewskiego pseudonim "Jordan" , zbiór dostępny na stronie Towarzystwa Przyjaciół Puław.
  2. jasne, pomijam fakt bezkarności; ale wolałabym aby nikt nie pomylił moich bliskich z dzikiem lub zającem.
  3. niestety, kolejny się wyślizgał. Po zastrzeleniu Kosego, cztery małe wilczki umarły z głodu. Sąd w Zamościu podjął decyzję (gazeta.pl) ostatnio rozmawiałam na ten temat z ... ; myśliwi się nawet nie kryją że robią sobie zawody w zabijaniu wilków.
  4. Raczej szelakowe lub winylowe. Jeśli ciężkie , mało elastyczne to są szelaki. Trzeba mieć specjalną nakładkę na adapter aby je odtwarzać. Jeśli lekkie i elastyczne to winyl . Te kolędy w wykonaniu "Śląska" to winyl na bank z ok. 1958- 59 roku.
  5. czyli kierunek węgierski/Budapeszt okazał się trafny, mieszkałam tam prawie 5 lat i od razu skojarzyłam ze wzgórzem ( Węgrzy mówią górą) Gellerta.
  6. Mnie to przypomina pomnik z Góry Gellerta
  7. нерж - to oznaczenie stali nierdzewnej w datowaniu nie pomogę, ponieważ się nie znam.
  8. No proszę , można pomylić człowieka z zającem. A my się burzymy gdy "rozgrzany"(wszak w plenerze jest zimno" myśliwy myli dziecko z dzikiem. NO nie wiem , czy to powód do dumy.
  9. fakt, zafiksowałam się na parafii a tam jest napisane "ujezd" a nie "prichod", poważny błąd. w piątym wierszu w nazwie miasta na końcu jest nie "jać" a "je"- Ѥ , tak czy siak Radzyń to poprawna nazwa.
  10. Hmmm , teraz patrzę, że nie spojrzałam na pieczątki; bardzo możliwe że źle odczytałam parafię, jeśli tak , przepraszam. Czasem trudno określić zapis rosyjski miejscowości i niestety zapis nazwiska również - jak to będzie na polski. Przejrzałam już wiele ksiąg pisanych zarówno w cyrylicy, grażdance jak i łacinie ale największy problem to i tak polski jurystyczny.
  11. coraz bliżej święta a po świętach jadę nad strumyk
  12. Spokojnie, nie jestem agresywną feministką i nie zamierzam czuć się urażona, mam nadzieję że trochę pomogłam. Swoją drogą to super dokument nie tylko dlatego, że przetrwał w rodzinie ale przede wszystkim dlatego, że jest swego rodzaju paszportem. Skarb! Serio. Proszę przekazać koledze aby zachował go koniecznie, tym bardziej jeśli dotyczy antenatki. pozdrawiam monika
  13. A koleżanka może być ? Jest to "Certyfikat" wystawiony w parafii Radzież ( niestety nie umiem przeczytać nazwy wsi - Buchowle???) potwierdzający, że Karolina Michaiłowna Chorążewicz z domu Dzęga lat 24,, mieszkająca w tej parafii ; wyjeżdża do warszawskiej guberni na 14 dni. Rysopis wzrost średni, włosy ...?, twarz okrągła, oczy ciemne, znaków szczególnych brak.
  14. to jest pieczęć lub część sygnetu (nie wiem, nie znam się) z herbem Jastrzębiec.
  15. No dobra , drażnij się ze mną ; po świętach jadę nad "mój strumień" i wtedy się policzymy
  16. skoro tak wyglądają Twoje obserwacje, to pozostaje mi się zgodzić; nie chcę jednak ryzykować i dlatego mój Bengal pozostanie "domowy". Jest mi przykro czytać o populacji żbików ; choć niestety były mieszańce w mojej rodzinie.
  17. możesz mieć rację, ale raczej w mieście ta zależność zachodzi. Na wsi są zagrożeniem nie tylko dla ptaków chronionych ale też dla gryzoni chronionych ( niestety takie stworzonka się nie przedstawiają - jak jestem zagrożony wyginięciem). Dochodzi również populacja żbika europejskiego(malutka), która się miesza z kotem domowym (czyli żbikiem afrykańskim) i niestety ginie.
  18. Nie wiem czy jestem milusińska, ale kocham zwierzęta. Nie przeszkadza mi to w obiektywnej ocenie, że psy należy wyprowadzać na smyczy ( a wiejskie trzymać w ogrodzonym obejściu) i jest to obowiązek właściciela(tak jak karmienie); koty zaś też nie powinny być wypuszczane -( mój ma wybieg i tyle) , zdaję sobie sprawę że jest drapieżczą. Nie mam wyszkolenia z reanimacji chronionych gatunków małych zwierząt, zatem sorka ale siedzi w ograniczonym terytorium, a do polowania zostają muchy itp. Niestety ludzie mają tendencję do ignorancji i nie rozumieją, że nasi milusińscy to drapieżniki. Nie zgadzam się jednak na władzę i decyzyjność myśliwych- kto i dlaczego powinien żyć.
  19. Nie, zastrzelenie psa niestwarzającego zagrożenia nie jest zgodne z prawem. To jest właśnie przykład na nadużywanie władzy( ponieważ mają broń) ; kiedyś była taka możliwość ale prawo się zmieniło a myśliwi nie. Inną sprawą jest trzymanie psów na smyczy i nie puszczanie ich wolno, to są drapieżniki i zawsze będą polować. O psach wiejskich już nawet nie chce mi się wspominać. I choć jestem wielką miłośniczką kotów to niestety wiem, że są gatunkiem inwazyjnym w lasach; natomiast w miastach zjadłyby nas szczury bez nich.
  20. I chwała ........ tu niech sobie każdy wstawi w co wierzy.
  21. to jedno rostrum belemnita to całkiem ładnie zachowane. Parę ton żwiru- ale fajna zabawa zazdraszczam
  22. Odszedł ostatni ze ścisłej obsady "Vabank" , smutno. R.I.P.
  23. A teraz pytanie dla bardziej wtajemniczonych: co to jest? Koral?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie