Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    9 134
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Waszyngton i Berlin wściekłe na Kijów. Media donoszą o ataku na Rosję Jak dotąd Stany Zjednoczone i Niemcy sprzeciwiają się takiemu użyciu swojej broni. Ukrainie nie wolno także używać zachodniej obrony powietrznej przeciwko rosyjskim samolotom. _________________________________ Ciekawe, kogo pogięło? Czy głupich polityków, czy jeszcze głupsze media, które znowu coś przekręciły, jak z terminem dostawy F-16 na Ukrainę? „Ukrainie nie wolno także używać zachodniej obrony powietrznej przeciwko rosyjskim samolotom” - to przeciwko jakim wolno? Przeciwko samolotom RPA popierającej putlera? Czy w takim razie Ukraina dostanie F-16 bez kpr pow-pow AIM-9 i AIM-120, żeby nie używała ich „przeciwko rosyjskim samolotom”? Co to w ogóle są za bzdury?
  2. No to witamy w przedsionku świata sieciocentryczności. Wcześniej Ukraińcy mieli do czynienia z natowską sieciocentrycznością tyle, co ok. 3-4 proc. systemu IBCS przy okazji ukraińskich Patriotów.
  3. 1800 km, czyli pobity został dotychczasowy ukraiński rekord zasięgu podczas atakowania infrastruktury dzikich. Fascynujące, jakie systemy nawigacyjne sprzęgli ze sobą Ukraińcy w tym UAVie i czy to był dron, czy samolot przerobiony na UAVa-bombę? Bo cruise'ów to Ukraina chyba jeszcze nie robi mimo całej ich niezwykłej inwentyki podczas tej wojny. Raczej obstawiałbym samolot, ale może będzie kiedyś jakieś doprecyzowanie tego, co walnęło w ten radar. Nawigacja musiała być raczej na GPS, bo INS nie jest aż tak precyzyjny, żeby trafić w coś aż tak punktowo. Poza tym pewnie oba te systemy były sprzęgnięte ze sobą, żeby wspomagać się w razie WRE. Tak, czy owak, świetna robota.
  4. Rosja nabrała bardzo niedobrego dla nas a dobrego dla niej doświadczenia na tej wojnie, w tym doświadczenia przyporządkowanego wyłącznie do Rosji, bo nikt inny w historii z czymś takim się nie zetknął, tzn. nikt nigdy czymś takim nie był zaatakowany. A to się niestety przekłada na „W” w razie tego „W” z nami/u nas. O ile dotychczas na wojnach atakowało się npl-owi wojskowe bazy lotnicze to teraz taka Rosja będzie atakowała lotniska aeroklubowe i ośrodki naukowe związane z lotnictwem i cywilnym, i wojskowym. A wszystko pod wpływem atakowania tej dziczy samolotami tego tzw. general aviation przerobionymi na latające bomby. Więc gdyby u nas było „W” to dzicy wysłaliby cruise'y przeciwko Instytutowi Lotnictwa, ITWL i MEiL, bo one wszystkie razem lub z osobna spokojnie są zdolne do przerabiania samolotów sportowych i dyspozycyjnych na UAVy-bomby.
  5. Niekoniecznie napalm. Są też inne metody. Pracowałem przy takich bombach w ITWL.
  6. Spox. :-) Malo jeszcze takich „analityków wojskowych”? Wolski od II kwartału 2022 ogłasza autorytatywnie, że Ukraińcy w każdym locie „tracą 25 proc.” ich Su-25. A że te Su-25 wciąż latają to policz sobie ile setek tysięcy tych Su-25 mieli Ukraińcy 24 lutego 2022 roku.
  7. Żeby się bawić w „EW jammery” wrogie wobec NATO to najpierw trzeba mieć rezonatory, filtry i generatory wojskowe, czyli pracujące ze stabilnością 1 ppm, a nie cywilne z RTV i AGD z 10 ppm. Rosja takich nie ma i mieć nie będzie. Takie z 1 ppm robią tylko USA, Japonia, RFN i Tajwan. Robiła i Polska, jako jedyna w UW i Europie Wschodniej, ale już nie robi z własnej głupoty, ciemnoty, prymitywizmu i kompletnego zaniku instynktu samozachowawczego tak zwanej Trzeciej RP.
  8. Co się stanie z projektem FA-50PL to będzie dramatycznie ciekawe do obserwowania. „Dramatycznie”, ponieważ to nie lotnicze, nie techniczne, nie merytoryczne operacyjnie-wojskowo w jakiejkolwiek mierze zabawy polityków za nasze, podatników, pieniądze. I to żałosny obraz tchórzostwa polskiego wojska, w tym przecież tchórzostwa dobrze wykształconych, otrzaskanych z natowskimi sprawami oficerów SP z tytułami „mgr inż. pil”. Odwagi cywilnej to żałosne wojsko nabrało dopiero po upadku piss i dopiero teraz mówi, że właściwie nie wiadomo, co w Janowie robić z tymi FA-50GF. Gwarantuję Ci, że jeśli ta złodziejsko-gangsterska pisowska mierzwa wróciłaby do władzy to doprowadzi projekt FA-50PL do końca, a następnie – w celach wyłącznie propagandowych – wyśle te wynalazki FA-50PL do Baltic Air Policing zamiast naszych F-16. I ta mierzwa będzie wokół tego robiła taką propagandę, jakiej jeszcze w WP nie było. Wariant drugi – optymistyczny – to oczywiście przerwanie tej zabawy za nasze pieniądze przez obecną władzę. Liczę na to, że znajdzie się w końcu dobry księgowy, który dowie się, kto ma sfinansować to wszystko, co wymieniłem powyżej i że okaże się, że gotowy do umownej „walki” FA-50PL jest droższy od używanych USAFowskich F-16C Block 52 oraz nowych F-16C Block 70/72.
  9. Po wielokroć większą „lotniczą ciekawostką” byłoby to, gdyby LPR opowiedziało, jaką ma opinię o tych samolotach.
  10. Dostałem kiedyś propozycję przeprowadzenia wywiadu z managementem KAI na temat FA-50 dla Polski, gdy wystawiali się w Kielcach. Gdzieś jeszcze mam wizytówki tych gentlemanów. Poszedłem do nich na stoisko i zaczęliśmy wstępnie gadać. Po około 30-40 minutach naszej rozmowy – jeszcze nie wywiadu – zorientowałem się, że nic z wywiadu nie będzie, a w każdym razie nie ze mną, jako przeprowadzającym ten wywiad. Osobie, która poprosiła mnie o to, żebym ten wywiad przeprowadził musiałem powiedzieć, że personalia ma się jedne i nie do paskudzenia ich sobie, czyli po prostu, że nie będę robił wywiadu, w którym na moje pytania nie padają żadne konkrety, a tylko reklamowe frazesy. Trzeba nie mieć wstydu, żeby realizować takie wywiady, ale wszystkie polskie pisemka lotnicze dla chłopaczków i takie portaliki, jak Defence 24 ze wstydu są wyprane, bo z czegoś trzeba żyć. Wracając do tego podlinkowanego wywiadu: ● Gdzie jest pytanie o to, kto ma zapłacić (zawsze duże pieniądze) za B+R oraz wdrożenie do FA-50PL radaru PhantomStrike? Bo to wyłącznie polska fanaberia, żeby skleić ten radar z samolotem na niego niezasługującym swoimi cechami. PYTNIA TAKIEGO NIE MA. ● Gdzie jest pytanie o to, kto ma zapłacić (zawsze duże pieniądze) za B+R oraz wdrożenie do FA-50PL systemu tankowania w powietrzu? Bo to wyłącznie polska fanaberia, żeby skleić ten samolocik z takim systemem. PYTNIA TAKIEGO NIE MA. ● Mr Donghak Shin snuje obietnice zainstalowania w FA-50PL zasobnika Sniper i związanej z tym możliwości używania bomb kierowanych GBU-12 o zasięgu do 15 km. A gdzie jest pytanie o to, jak Mr Donghak Shin wyobraża sobie zbliżenie się FA-50PL do frontu i odpał GBU-12, jeśli zasięg ruskich Żytieli (zmodyfikowanych na początku 2023 roku) wynosi ponad 30 km? PYTANIA TAKIEGO NIE MA. Jest tylko reklamowy bełkot. ● Jeszcze żałośniejsze jest zachwalanie faktu, że FA-50PL będzie mógł przenosić bomby grawitacyjne Mk 82. I co z tego? Gdzie i na kogo ten całkowicie bezbronny w kontekście WRE samolocik będzie zrzucał te bomby? Jak Mr Donghak Shin wyobraża sobie nalot polskich FA-50PL na linię frontu z bombami Mk 82? PYTANIA TAKIEGO NIE MA. ● Gdzie jest pytanie o to, jakie zasobniki ECM (WRE) będzie mógł przenosić FA-50PL? PYTANIA TAKIEGO NIE MA, bo wiadomo, jakie on może przenosić zasobniki nigdy i nigdzie nie używane w NATO, dobre do walki z kolumbijską partyzantką FARC, ale nie z ruskimi. ● Pytanie o AMRAAM. Odpowiedź? Bla bla bla. ZERO KONKRETNEJ ODPOWIEDZI. ● Pytanie o przenoszone przez FA-50PL cruise'y. Odpowiedź? Bla bla bla. ZERO KONKRETNEJ ODPOWIEDZI. ● Gdzie jest pytanie o czynnik koszt-efekt zakupu FA-50PL? PYTANIA TAKIEGO NIE MA, bo jest dramatycznie niewygodne zarówno dla KAI, jak i polskich idiotów kupujących te samolociki. Cena fly away F-16C Block 70 to 63 mln USD; cena fly away gołego szkolnego FA-50 to 58,5 mln USD. Różnica wynosi zaledwie 4,5 mln USD a różnica w czynniku koszt-efekt jest niebotyczna. A przecież gdybyśmy kupowali fabrycznie nowe F-16 to interesowałaby nas wyłącznie cena fly away, bo wszystko do F-16 mamy. W pakiecie zakupowym nie byłoby szkolenia pilotów i techników, symulatorów, zaplecza techniczno-obsługowego itp. Ewentualnie doszedłby koszt dokupienia niektórych typów uzbrojenia, ale też nie wszystkiego, bo cała masa tego towaru jest w SP do ich obecnych Block 52. W tym żałosnym „wywiadzie” NIE MA ANI SŁOWA o takich sprawach.
  11. Wojsko podaje także, że piloci zachowali się zgodnie z procedurami. "Ze wstępnych ustaleń wynika, że postępowanie pilotów odbyło się zgodnie z obowiązującymi procedurami" - stwierdzono. ___________________________________________ Czyli czy to za płaszczaka, czy to za pediatry - nic się nie zmieniło. Bez względu na to, co się dzieje, to grunt, że dzieje się to „zgodnie z procedurami”. To dokładnie tak, jak gdyby nad Europą w roku 1943, albo 1944, albo 1945 jacyś cywile z nieświadomości wleźli w strefę zrzutu alianckich lin holowniczych od szybowców Horsa i CG-4A i zostaliby przez te liny zabici - to też byłoby to „zgodnie z procedurami”. Paralela wprost idealna do tej sytuacji z podlinkowanego artykułu. Takie to są gadki z wojskiem. Zawsze i wszędzie bez względu na czasy, wojny i państwa.
  12. TW „Wolfgang” plus tzw. sędzia Szmydt...zakamuflowana opcja,... jaka? niemiecka? sądząc po brzmieniu tych nazw(isk)... czy może każda inna wroga Polsce i Polakom? A TW „Köchin” do spółki z TW „Wolfgang” to jaka opcja? Bo na pewno nie polska.
  13. Światowa infekcja dziczą będzie się rozprzestrzeniać. Exodus trwa. Rosjanie masowo wyjeżdżają z Turcji
  14. PS Długo dziwiłem się tej belgijskiej ustawie do dziś militaryzującej tamtejszych hodowców gołębi pocztowych. Aż do czasu. Pewnego razu siedzę w przychodni weterynaryjnej. Obok mnie są państwo z jakimś dużym pudłem wielkości mniej więcej mniejszego modelu pudła przeprowadzkowego Ikei. W pudle coś od czasu do czasu się porusza i lekko szamocze. Jak to w przychodni - zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Ja z głupia frant chlapnąłem, że mam wolierę z gołąbkami diamentowymi. A ci państwo na to - „A chce pan zobaczyć jednego z najlepszych w Europie gołębia pocztowego?” (chociaż chyba użyli terminu „wyścigowego"). Potwierdziłem. Otworzyli pudło, a tam był piękny ptak wielkości co najmniej dorosłego kurczaka. Nic dziwnego, że wojsko i wywiady przez dekady korzystały z inteligencji i siły tych ptaków do różnych zadań wojskowych i wywiadowczych. A dziś jak znalazł - żaden „karabin WRE” takiemu ptakowi nie straszny :-)
  15. Rosyjski generał aresztowany. Wyciekło nagranie z jego udziałem
  16. Ale jeśli będzie „W” to po dziesiątki milionów samych tylko śmigiełek do dronów rzucą się na rynku co najmniej Estonia, Łotwa, Litwa, Polska, Słowacja, Węgry i Rumunia. A małe żółte rączki też nie mają nieograniczonych możliwości wytwórczych i będzie to, co z maseczkami w czasie pandemii - bitwy o nie między państwami a ceny śmigiełek będą z księżyca tak jak było w PL, że koszt wyprodukowania maseczki wynosił 8-12 gr, a cena na rynku dochodziła do 8-10 zł. Lepiej „po belgijsku” lekko zmilitaryzować w Polsce w czasie „P” każdy zakład, który ma wtryskarki, żeby potem nie obudzić się, gdy będzie za późno.
  17. Stanowcza reakcja Litwy i Finlandii na „rewizję” granic na Bałtyku
  18. Nie wierzę, żeby ten wynalazek trafił w cokolwiek na lotnisku ani w ogóle w lotnisko. To może trafić tylko w Półwysep Krymski.
  19. Tylko jeszcze trzeba sobie wyobrazić, jaką indywidualną opl - każdą - będą musiały mieć te balony - antydronową, antycruise'ową, antysamolotową.
  20. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił podpisanie umowy na dostawy czterech aerostatów z radarami do wczesnego ostrzegania i rozpoznania kryptonim Barbara. - Nie udostępniamy tych systemów komukolwiek - oznajmił z kolei ambasador USA w Polsce Mark Brzezinski.
  21. Rosja chce zmienić granice na Morzu Bałtyckim. Litwa i Finlandia reagują
  22. Prezes WB powinien przy tym wspomnieć o kompromitującym pokazie drona Made in PGZ, podczas gdy drony WB są świetne, a przede wszystkim od dawna są.
  23. Takie coś to jest jak raz francuska szkoła PR w przemyśle zbrojeniowym i to nic negatywnego. W czasach dogorywającej Irydy poznałem dyrektorów na Polskę francuskich firm dostarczających awionikę do kolejnych prototypów I-22 (były chyba dwa z taką awioniką). Zapytałem ich: „Dlaczego wy, Francuzi, w ogóle nie prowadzicie PR w waszym przemyśle zbrojeniowym, w przeciwieństwie np. do takich samych przemysłów brytyjskiego i amerykańskiego, gdzie ten PR jest gigantyczny?”. A oni mi na to: „Brak PR to też PR. Taka jest szkoła francuska. Nasi klienci nie życzą sobie rozprawiania o tym, co im dostarczamy i jakie to ma zalety”. Nie dałoby się powiedzieć, że nie ma w tym pewnej mądrości. Oni wprawdzie mieli na myśli głównie klientelę regionu Zatoki Perskiej, która faktycznie nie życzy sobie ani jednego słowa na temat jakości kupowanego przez nią sprzętu wojskowego, ale w obecnych warunkach taka polityka, że „brak PR to też PR” nie byłaby zła także dla Polski.
  24. To tylko takie wydmuszki. Był podcast na taki temat. To są samochody tylko w sensie wyglądu. Nie mają m.in. poduszek powietrznych, ABS i mają szczątkową elektronikę. Nie mają nic z motoryzacji XX wieku. W sensie technicznym te wynalazki nie różnią się zbytnio od Zaporożca, tyle tylko, że są ładne.
  25. Wszystko racja, tylko, jak to się w LWP mawiało, „Macie rację i co z tego?” :-) Głęboko wierzę, że jeśli będzie „W” i nagle będą potrzebne setki tysięcy śmigiełek do kwadro- i heksakopterów to będzie dramat w wielu odsłonach. Już nie mówiąc o silnikach, kadłubach, chwytakach bombek, granatów i innych rzeczy pod kadłubem. Już dziś każda firma, która ma wtryskarki powinna być zarejestrowana w MON i powinna mieć nadany status paramilitarny, czy to się właścicielowi firmy podoba, czy nie - dokładnie na wzór belgijskiej ustawy o hodowcach gołębi pocztowych, którą wcześniej przywoływałem. Ale w Polsce oczywiście nic takiego się nie wydarzy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie