Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    13 338
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Jakim śmieciem trzeba być. Nawet na trupie własnej żony robi się biznes. Pierwsza żona trumpa spadła ze schodów w budynku pola golfowego trumpa i się zabiła. W USA jest przepis, że jeśli ktoś jest pochowany na terenie jakiejś nieruchomości wówczas ta nieruchomość jest zwolniona od podatku, aczkolwiek bardzo trudno jest sobie załatwić pochówek na jakieś działce. Ale trump wywalczył, żeby jego żona została pochowana na tym polu. I nie płaci podatku od jego pola golfowego. Zrelacjonował to dziś ambasador dr Andrzej Byrt.
  2. POTRZEBUJE POMOCY - 16.03.2026 Trump żąda wsparcia od NATO ws cieśniny Ormuz i stawia ultimatum NIE POTRZEBUJE POMOCY - 17.03.2026 „Dzięki temu, że odnieśliśmy tak wielki sukces militarny, nie »potrzebujemy« ani nie pragniemy już pomocy państw NATO — nigdy nie potrzebowaliśmy!” — oświadczył we wtorek prezydent USA Donald Trump POTRZEBUJE POMOCY - 19.03.2026 Donald Trump domaga się, aby sojusznicy udzielili USA wsparcia w kwestii Cieśniny Ormuz, która została zablokowana przez Iran NIE POTRZEBUJE POMOCY - 26.03.2026 Trump: US "needs nothing from NATO" POTRZEBUJE POMOCY - 31.03.2026 USA chcą pomocy Polski na Bliskim Wschodzie
  3. Se patol może... zablokować tranzyt snusa do swojego wnętrza. Co najwyżej.
  4. A nie pisałem na tym forum, o US „naukawcu” (z doktoratem!), który gratulował mi, że jestem z Polski, bo u nas zawsze jest ciepło, ponieważ graniczymy z Brazylią?
  5. Powyższe - po raz. Po dwa - kto to wydobędzie i będzie restaurował? Za jakie/czyje pieniądze w polskiej nędzy muzealniczej? Po trzy - przy wydobyciu wszystko się połamie/pokruszy i zostaną z tego śmiecie. Po cztery - jak raz czerwonogwiezdnych „wyzwolicieli” Polski trzeba aż tak honorować, żeby toto wydobywać?
  6. Aż się to prosi o finał, jak z szefem IcEye W tutejszej krainie nikt nie jest prorokiem-synem tej krainy.
  7. Ale to się wszystko zgadza. Aberbajdżanu nikt nie widział, a trump zakończył w nim wojnę. Kiichirō Toyody też nikt nie widział po trzech latach od jego śmierci, a trump wręcz przeciwnie, nie dość, że z nim rozmawiał to jeszcze dostał od niego 10 dużych US baniek.
  8. Dokładnie tak jest. Od 2-3 miesięcy polscy analitycy wojskowi i osintowi informują, że takiej rzezi, jaką Ukraińcy robią dronami ruskim to jeszcze w historii tej wojny nie było. Od paru miesięcy jest tak, że u ruskich poziom strat osobowych jest wyższy od zdolności uzupełniania tych strat. A to wszystko nie przez to, że żołnierz ukraiński osobiście strzela i zabija kilku/kilkunastu ruskich i przeżywa, tylko dlatego, że tysiące ukraińskich droniarzy eliminują ruskich zanim w ogóle podejdą do linii jakiejkolwiek styczności. Tam już prawie nikt do nikogo nie strzela w rozumieniu wojny jeszcze sprzed pięciu lat. Toczy się walka robotów.
  9. Dajmy szansę czynnikowi czasu. Iran jeszcze nie wystrzelił ostatniej rakiety. Razem z tym E-3G zniszczono dwa KC-135. Może będą jeszcze lepsze numery...
  10. Polscy studenci stworzyli sensory wykrywające drony. Triumf w międzynarodowym hackathonie Studenci z Koła Naukowego Machine Learning Politechniki Rzeszowskiej pracują nad tanimi, rozproszonymi sensorami w technologii mesh. Mają one wykrywać drony. Ich rozwiązanie zajęło pierwsze miejsce w międzynarodowym hackathonie Euro Defense Tech „Detect & Defend” i wchodzi w fazę testów.
  11. Hiszpania idzie na grubo z obłąkańcem. Hiszpania zamknęła swoją przestrzeń powietrzną dla amerykańskich samolotów, biorących udział w wojnie z Iranem - poinformował w poniedziałek hiszpański dziennik "El Pais", powołując się na źródła wojskowe.
  12. Podziwiać kapitankę-spadochroniarkę w tle, że dokąd się dało, to się z kretyna nie śmiała.
  13. Brzmi primaaprilisowo, ale... już tyle różnych numerów było na tej wojnie...
  14. Nadchodzą złote lata producentów rur wielkich średnic oraz przepompowni rurociągowych. Świat po raz drugi nie da się wrobić ani w debili typu trumpa, ani w fanatyków typu ajatollahowie i inni tacy. Iran będzie zbajpasowany i taki będzie finał tego interesu.
  15. Czyli jednak są w USA przytomni, kumaci anty-MAGAowcy i to w siłach zbrojnych. Mimo, że nie używam i nienawidzę takich rzeczy, to jednak na ich miejscu też wypaliłbym zioło i poszedł na test, żeby nie wziąć udziału w rzeźni pomarańczowego prymitywa. Dziś są doniesienia, że nad Zatoką Ormuz są już rangersi, SEALsi, brygada 82. DPD, marines z jednego MEU, a drugi MEU dopływa na miejsce i że 15 tys. kolejnych kowbojów jest właśnie wysłanych dodatkowo. I ten pomarańczowy śmieć myśli, że on tymi siłami pokona Iran liczący 93 mln luda.
  16. Boję się o moją stałą - od początku świata - wakacyjną miejscówkę w Kuźnicy na Helu zawsze u tej samej rodziny. Ocean wazeliny wydzielony na tym Parteitagu przez branżę sutenerską jest w połowie drogi do Europy. Nie wiem, co będzie, gdy dotrze do Bałtyku i jaki będzie przybór tej płynnej substancji...
  17. A czy wyobrażasz sobie, jak będą wracały z Bliskiego Wschodu do USA te KC-135 posiekane odłamkami dronów? Buahahaha, jest tego towaru już chyba 8-10 sztuk na czele z tym z urwanym usterzeniem pionowym. Lotem przecież nie wrócą. Trzeba będzie: a) sprowadzić specjalne dźwigi do demontażu tych półwraków; b) sprowadzić specjalne pojazdy, które dowiozą ten towar do portu; c) ściągnąć z emerytur ostatnich żyjących fachowców od Boeingów 707 i 367, żeby pokazali, gdzie i jak w ogóle podejść do próby rozbiórki tych gratów na jakieś czynniki pierwsze możliwe do spakowania na statek. Pomarańczowy świr naprawdę pięknie umyślił sobie tę wojnę. PS Chyba, że nikt nie będzie się w powyższe bawił i C4 do końca załatwi sprawę lub maszyny do cięcia.
  18. Kormorany w Cieśninie Ormuz. Czy Polska wyśle niszczyciele min do Iranu? USA mogą naciskać Polska marynarka wojenna może stanąć przed jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji ostatnich lat. W tle napięć na Bliskim Wschodzie i eskalacji wokół Iranu pojawiła się koncepcja zaangażowania polskich niszczycieli min typu Kormoran II w operacje w rejonie Cieśniny Ormuz. Jak wynika z analiz publikowanych m.in. przez „Dziennik Bałtycki” oraz opinii prof. Mickiewicza z Uniwersytetu Gdańskiego, scenariusz ten niesie poważne konsekwencje polityczne, militarne i logistyczne.
  19. Sprawy takie wyglądały bardzo różnie i nie ma tutaj prostych reguł. Wszystko zależy od epoki, miejsca, frontowych wydarzeń i danego państwa z jego generałami. Badałem takie sprawy niemało lat i w literaturze, i w realu w latach 90. dopóki jeszcze żyli kumaci weterani posługujący się e-mailem. Montgomery powinien siedzieć (obok Niemców, rzecz jasna) za to, co jego pychą i brakiem wyobraźni wyrządził Holandii i dziś za zagłodzenie na śmierć wszystkich holenderskich dzieci i dorosłych przez Niemców w zemście za Market Garden miałby Montgomery wytoczoną przez Holandię taką samą sprawę karną, jak czwórka bandytów, którzy nad Donieckiem zestrzelili Boeinga 777. A że przypadek Montgomery'ego wyglądał inaczej, bo i czasy były inne, to już tylko mieszanina wojskowości z polityką. Poziom marszałkowski, już nie generalski, to już polityka, a tam jak wiadomo rozliczanie idzie opornie. Tak samo Montgomery powinien być karnie rozliczony za operację Varsity, ale to już inna sprawa. Natomiast z rozliczaniem zachodnioalianckich generałów podczas II wojny nie było tak, jak piszesz. Od 6 czerwca 1944 roku na zachodnioeuropejskim TDW to jest rzeźnia generałów. Tylko dwóch generałów na tym TDW (z dwóch różnych państw) było nietykalnych wyłącznie z przyczyn politycznych, mimo że nikt nie chciał walczyć z ich dywizjami za to, co ci generałowie robili i chciano tych generałów usunąć, lecz się nie dało przez politykę. Cała reszta generałów z głównych państw koalicyjnych (USA, UK, Kanada) wylatywała z dowodzenia w sekundę i bezceremonialnie. We Francji po inwazji kanadyjski gen. George Kitching dowodzący 4. DPanc wyleciał z dowodzenia w sekundę, nawet nie dostał radiogramu, że wylatuje. Przyjechał po niego wóz sztabowy, z wozu wysiadł pułkownik z kwitkiem i z nowym dowódcą gen. Harrym Fosterem. Kwitek został wręczony i Kitching wyleciał tak, jak stał, aż się chłopina z wściekłości, goryczy i upokorzenia popłakał - wywiózł go ten sam samochód bez specjalnego czekania na niego. I to była reguła. Samochód, kwitek, kopniak, żegnamy. Nikt się nie cackał z generałami. A weźmy elitarną amerykańską 90. DP - jedną z czterech, jakie desantowały się w D-Day (ta dywizja zdążyła lądować częściowo). Po 6 czerwca do końca wojny miała siedmiu dowódców. Najbardziej drastyczny przypadek to wyrzucenie z dowodzenia dywizją dwugwiazdkowego generała Landruma - bardzo lubianego i cenionego w dywizji, ale Bradley go nie znosił i to on go wyrzucił. Dywizja powiedziała, że się zemści i się zemściła. Gdy była już po wojnie w Czechosłowacji i przyszedł rozkaz zdania całego archiwum dywizji to oficerowie to opóźniali, bo skopiowali całe archiwum w jednym celu - żeby nie dać się kłamstwom i propagandzie Pentagonu na temat dywizji. Nikomu się nie przyznali, że skopiowali dokumentację, jakoś na lewo ją wywieźli do USA i do końca życia przechowywał ją w swojej willi jeden z kapitanów dywizji. I tak to leciało w tamtych innych czasach. Dziś, za taki numer, jak Market Garden, za kompletne nieliczenie się z holenderskimi ofiarami cywilnymi w razie niepowodzenia opercji, to Montgomery nie wychodziłby przez lata z przesłuchań w parlamencie, a rząd Holandii, NGOsy i organizacje watchdogowe załatwiłyby mu niezłą liczbę procesów. I jeszcze byłoby do tego wielu prawników pracujących pro bono, żeby ukarać Montgomery'ego. Byłoby tak, jak z zaszczuwaną przez Pentagon i CIA żoną zestrzelonego nad Irakiem pilota Michaela S. Speichera, którego zgubił AWACS i zwiad satelitarny. A jego żonę zaszczuwano i grożono, żeby siedziała cicho i nie generowała afery. Aż ją wzięli w obronę prawnicy i rozgonili towarzystwo z Pentagonu i służb.
  20. Ta książka jest tak świetna, że będzie z niej wynikało sporo rzeczy dla rekonstruktorów historycznych, ale też dla sensowności istnienia tego podforum - czy warto pokazywać pewne rzeczy i doradzać coś rekonstruktorom, czy nie? Weźmy samą tę ww. stronę 8 książki, gdzie podane są liczby zakupionych manierek, menażek, kubków, pojemników na kawę, cukier i sól, sztućców itp. rzeczy do jakiegoś względnie kulturalnego jedzenia, picia i życia w terenie. Dorzucę pewien dokument od siebie współgrający i z tą książką, i z kilkoma wątkami tutejszego podforum. Dokument jest z przełomu lat 1918/1919. Z książki już wiadomo, że polskie zakupy tych ww. rzeczy do bytowania w terenie odbywały się do końca maja 1919 roku. Może być pytanie, czy jak USA sprzedały WP 200 tys. takich kompletów to był to dla Amerykanów jakiś problem, czy nie, bo 200 tys. to jednak nie jest mała liczba? W wątku manierkowym sugerowałem, że na początku I wojny światowej Amerykanie raczej musieli szanować te najnowsze aluminiowe zestawy manierkowo-kubkowe M1910, bo nowość, bo wciąż nowa technologia, bo nieustanne korekty technologii, konstrukcji, wykonania, materiałów, wzmacniania tych przedmiotów itp. i do tego produkcja jeszcze nie taka masowa jak na amerykańskie wojsko rozpędzające się do stanu osobowego prawie 5 mln ludzi. Z Amerykanami - gdy jest wojna światowa - zawsze jest tak, że na początku jest dramat, bo wszystkiego brakuje; w środkowym okresie wojny jest trochę lepiej, ale nie rewelacyjnie; pod koniec wojny jest względnie dobrze, ale nie idealnie. I zawsze jest tak, że jak już jest koniec wojny to magazyny pękają od nadmiaru nikomu nie potrzebnego sprzętu z olbrzymiej nadprodukcji biegnącej siłą rozpędu, gdy już nikt tego nie potrzebuje. Poniżej wspomniany amerykański dokument z przełomu lat 1918/1919. Można sobie stwierdzić, czy sprzedaż Polsce 200 tys. takich kompletów stanowiła jakiś problem dla USA? Asortyment, jaki jest w tym dokumencie właśnie był zakupiony przez Wojsko Polskie.
  21. Dla jasności - wnętrza tych kapelutków są wyściełane mohairem. Zjawisko ogólnoświatowe.
  22. Cóż za zawód, takie to mało ambitne i skromne zarazem. A powinno być: ● Księżycowi zmienić nazwę na Trump ● Wenus zmienić nazwę na Melania
  23. Tak tylko by the way... GROM ma nowego dowódcę. Gen Polko: Nie musi udawać twardziela. Nie potrzeba w wojsku ludzi o zachowaniach kibolskich Doskonale wiadomo, do którego męta generał Polko pije...
  24. No nie mówię, że widoki, jak z Pearl Harbor? Już chyba raczej nie AI.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie