-
Zawartość
13 907 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops
-
"Oczywista śmierć ruchu MAGA". Powiązanie z Trumpem to dziś polityczna kula u nogi — Jeśli w połowie kadencji Donald Trump straci jedną lub obie izby Kongresu, jego prezydentura będzie praktycznie skończona — mówi w rozmowie z "Newsweekiem" republikański strateg Mike Madrid. Już dzisiaj w szeregach partii pojawiają się wątpliwości, czy poparcie prezydenta nie okaże się w praktyce pocałunkiem śmierci. — To najsmutniejszy moment od długiego czasu. To oczywista śmierć MAGA, czymkolwiek to było, ale to także koniec Partii Republikańskiej, jaką znaliśmy — powiedział Tucker Carlson, reagując na przegraną Thomasa Massiego w prawyborach republikanów. Wątpić należy, że polski narkoman wyciągnie z tego wnioski.
-
Zapraszam do uzupełniania tego, co tu wspólnymi siłami z koleżeństwem piszemy. O zestawach manierkowo-kubkowo-menażkowych będzie jeszcze bardzo dużo. Co do tych polsko-amerykańskich relacji handlowo-wojskowych poniekąd wiem, że jest pewna szansa na być może odrębną większą publikację. Seria wydawnicza WLU nie za bardzo pozwala rozpisywać się.
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Śmieją się? Śmieją. Cieszą się? Cieszą. Będą nadal głosować na putlera? Będą. Wielka szkoda, że ta rozbawiona turańska kretynka nie poprosiła tego smolucha, żeby wyciągnął z tego wózka turańskiego bachora i żeby go przytulił. Byłoby jeszcze weselej i byłby jeszcze lepszy przekaz pro-putlerowski. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Czule wspominam moje prawie 3 lata pracy dla Gripena. Zobaczymy, jak dzicy będą śpiewać w konfrontacji z Meteorami. Szkoda, że klauzulowany jest film o Gripenie, bo to nie to samo, co informacje o nim w portalikach i pisemkach. Ale z drugiej strony rozumiem, że tak musi być. Ukrainian pilots have started training on Swedish Gripens — jets that may carry long-range Meteor missile -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
I raczej dobrze się Ciebie wydaje. -
Odnaleziono sztandar 4 PSP
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bjar_1 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Przez dwa lata chodziłem kiedyś jako wolny słuchacz na wykłady z psychologii. Polska szkoła psychologii to jest Top Five psychologii światowej obok m.in. szkoły amerykańskiej i francuskiej. Niestety wątpię, żeby ta zacna polska szkoła psychologii zajęła się kiedyś mentalnością ludzi zasiedlających polskie muzea, w których naczelną zasadą jest „Nie da się”. A szkoda, bo można by pewnie kilka magisterek zrobić na przykładzie takich ludzi osadzonych w najgłębszych mrokach PRL. -
Odnaleziono sztandar 4 PSP
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bjar_1 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Masz oczywiście sporo racji, niemniej wiesz, tutaj nie ma prostych odpowiedzi na to, co piszesz, bo jak to w życiu... różnie bywa. Coś Ci jeszcze dopowiem, bo ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie pieniądze mają zachodnie korporacje zbrojeniowe na projekty historyczne w ogóle, a w tym np. w Polsce. Koszt jednego eventu dla dziennikarzy w takich korporacjach jest większy niż kwota potrzebna na sfinansowanie konserwacji sztandaru 4. PSP. Właśnie dlatego tak mnie wkurza ten kompletny zanik działania, podstawowej wiedzy, wyobraźni, zaradności, zmysłu marketingowego, odwagi i decyzyjności, żeby przestać po PRL-owsku wyciągać rękę do państwa, ale żeby ruszyć głową i wstać od tego komputera, w którym pisze się te żałosne biadolące posty. Podam Ci poniżej kolejny przykład z roku 1997 sponsoringu historycznego, w jaki byłem zaangażowany pracując dla olbrzymiego korpo zbrojeniowego. Ale tymczasem coś innego. Nie chcę powiedzieć, że gdy jest ważna rzecz (a ta ze sztandarem 4. PSP taka jest) to trzeba iść po trupach, żeby uzyskać sponsoring, niemniej trzeba iść bardzo śmiało i trzeba budować pewną sieć powiązań z daną sprawą historyczną. Twardo i kategorycznie trzeba obudowywać swój projekt różnymi faktami i zależnościami, bo to się zawsze sprawdza. Rzeczywistość jest następująca: Jak coś jest historyczne i wojskowe, a już szczególnie „wrześniowe” to już z definicji ociera się o Departament Edukacji, Kultury i Dziedzictwa MON oraz o Departament Komunikacji i Promocji MON, czyli ociera się po prostu o MON. Jak coś jest wojskowe, historyczne, „wrześniowe” i podhalańczykowskie to już z definicji ociera się o współczesną 21. Brygadę Strzelców Podhalańskich, którym – jak mało komu – powinno zależeć na pokazywaniu tradycji brygady. To teraz zadaj cieszyńskiemu muzeum następujące pytania: 1. Ile razy sprawdziło, czy i kiedy bywa w Polsce kolejna zmiana 10. Dywizji Górskiej US Army? Bo bywa. 2. Ile razy sprawdziło, czy i kiedy były jakieś ćwiczenia polskiej 21. BSP ze wspomnianą 10. DG US Army i czy było w związku z tym jakieś wymienianie się opowieściami o wzajemnych tradycjach drugowojennych i jakieś eventy z tego tytułu, albo choćby najmniejsze spotkania obu jednostek? 3. Z czego składa się „Izba Pamięci” 21. BSP., jeśli z czegokolwiek się składa? 4. Ile razy proponowało (dla ratowania omawianego sztandaru) zjednoczenie sił z Departamentem Edukacji, Kultury i Dziedzictwa MON oraz z 21. BSP? 5. Ile razy proponowało (dla ratowania omawianego sztandaru) zjednoczenie sił z Departamentem Komunikacji i Promocji MON oraz z 21. BSP? 6. Ile razy proponowało (dla ratowania omawianego sztandaru) zjednoczenie sił z MON i z którymś z polskich lub światowych (ale dostawców dla WP) producentów czegoś dla NATOwskich jednostek górskich? Gdybym ja szukał sponsorów na renowację sztandaru 4. PSP to najpierw miałbym drobiazgowo zbudowany system sojuszników składający się z ww. dość prestiżowych instytucji, jednostek wojskowych i podmiotów komercyjnych i miałbym do tego tak dorobioną gadkę, że każdy musiałby poczuć, że a) projekt dotyczy także jego tradycji historycznych; b) można przy takim projekcie sensownie pokazać się reklamowo. Coś Ci jeszcze dopowiem, bo mnie szlag trafia, jak widzę ten post Muzeum 4. PSP, który jest tak kuriozalny, jak autorstwa przedszkolaków nie wiedzących gdzie żyją i jak wygląda rzeczywistość. Nie wiem, co tam są za ludzie, żeby napisać coś tak żałosnego i zawstydzającego. Współpracowałem kiedyś z panią dyrektor muzeum historycznego powiedzmy, że szczebla gminno-powiatowego i to była taka osoba z tak „otwartą głową”, że uczelniane wydziały PR nieraz wysiadają; że można by przed tą panią uklęknąć. Ona nie znała terminu „nie da się”. Dla niej to był termin ze słownika wyrazów obcych. Ona mogłaby prowadzić wykłady dla dyrekcji małych muzeów regionalnych na temat tego, że wszystko się da, tylko trzeba a) ruszyć głową; b) ruszyć wiadome litery, a nie piszczeć w internecie, bo jestem biedny, samotny, nikogo nie obchodzę i nikt nie chce dać pieniędzy na mój historyczny projekt. No po prostu cholera mną ciska, jak widzę ten post muzeum od omawianego sztandaru. Obiecałem moją historię z 1997 roku. Ona pokazuje jakie są pieniądze w korporacjach zbrojeniowych na sponsoring projektów związanych z historią. Był w 1997 roku piknik lotniczy w Góraszce. Latał tam Spitfire. Tak zwana opinia publiczna myślała, że to tak z miłości do narodu polskiego, z szacunku dla niego i dla dokonań polskiej wojskowości ktoś sfinansował przylot tego Spitfire'a na pokazy, żeby się tutaj wszyscy wzruszyli, bo to przecież legendarny samolot polskich drugowojennych pilotów. No nie. Spitfire latał w Góraszce kompletnie nie z takich powodów. Byłem w zespole załatwiającym przylot tego samolotu i finansującym cały event z jego udziałem. Ten Spitfire przyleciał tylko w dwóch celach: a) pokazania się przed premierem Cimoszewiczem (który był na tych pokazach); b) pokazania się przed polskim MON. Po pokazie Spitfire'a Cimoszewicz dostał duży model Spitfire'a (nie sklejankę, tylko rękodzieło). Do dziś gdzieś mam na dnie archiwum zdjęcie przy Cimoszewiczu z tym modelem. Za 1/50 sponsoringu przylotu tego Spitfire'a można by odrestaurować sztandar 4. PSP, jeśli nie za 1/100. 4. PSP to lądówka. Gigantyczne korpo zbrojeniowe, które było sponsorem tego eventu ze Spitfirem jest nadal w Polsce i oferuje WP całą masę rzeczy m.in. dla lądówki i nie tylko oferuje, ale są już wdrożone konkretne przedsięwzięcia zbrojeniowe tego korpo w Polsce. Pytanie do cieszyńskiego muzeum: Jakie potworne, niewyobrażalne przeszkody stoją na drodze do tego, aby wziąć teczkę w rękę, wsiąść w środek lokomocji i pokonać 424 km (drogą), jakie dzielą Cieszyn od miasta, gdzie jest polska siedziba tego korpo i porozmawiać tam o sponsoringu renowacji sztandaru? To korpo będzie za cztery miesiące na MSPO i można by dla tego korpo zrobić tam idealne podziękowanie za taki sponsoring według schematu, jaki opisałem powyżej. No co stoi na przeszkodzie? -
Słynny aktor - i przy okazji pilot USAAF - James Stewart doczekał się filmu o sobie.
-
Lucky Strike • film z 2026 r.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Jedburgh_Ops → Książka, film, video
Did This Actually Happen? | Historian Reacts to LUCKY STRIKE Trailer -
Ostatnia sesja badań ewidentnie źle poszła. Jako misia wskazał ptaszka, ale mu się upiekło po znajomości i nadal pozwolili mu prezydentować.
-
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Mówić o tej ruskiej dziczy, że to bydło, szumowina i zwyrole to w zasadzie nic nie mówić, a jeszcze obrazi się bydło... Była więziona w Rosji. Kolejne informacje po śmierci Roszczyny Wiktoria Roszczyna zmarła we wrześniu 2024 r. Była przetrzymywana w rosyjskich więzieniach. Po tym, jak strona ukraińska otrzymała ciało zmarłej, odkryto skalę rosyjskiego okrucieństwa, któremu była poddawana 27-latka. Wiktoria Roszczyna została zatrzymana w 2023 r. na terenie Zaporoża, gdy pracowała nad materiałem o obszarach okupowanych. Następnie trafiła m.in. do aresztu śledczego nr 2 w Taganrogu - nazywanego "piekłem na ziemi". Zmarła we wrześniu 2024 r. Jej śmierć była efektem tortur, jakim poddawano dziennikarkę. Ciało dziennikarki zostało zwrócone stronie ukraińskiej w lutym 2025 r. W wyniku przeprowadzonej sekcji zwłok stwierdzono wówczas, że brakuje części organów - mózgu, gałek ocznych oraz części krtani i tchawicy. Podczas badań sądowo-medycznych stwierdzono także złamanie kości potylicznej u Roszczyny. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
-
Dopełnienie do filmu „Armia cieni”. Pytanie do tych cytryn-osobówek: Czy kolor dekli coś oznaczał? Bo bywały srebrne, kremowo-żółte, czerwone. Jeszcze jakieś inne?
-
-
Z wyjątkiem Trumpa ludzie jednak takie głupie nie są. Rada Pokoju Donalda Trumpa ma spory problem. Chodzi o podstawowy element Rzeczywistość okazała się brutalna. Osoby zaznajomione ze sprawą potwierdzają w rozmowie z "Financial Times", że "wpłacono zero dolarów".
-
Odnaleziono sztandar 4 PSP
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bjar_1 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Namieszałeś tu tyle haseł, czynników, zjawisk, jakichś innych abstrakcyjnych rzeczy, że można by bigos z tego ugotować, a z omawianym problemem i tak nie ma to nic wspólnego. A to wszystko jest proste i na bigos nie zasługujące. W historii III RP było takie ponad 20 lat, w których działały w Polsce trzy gigantyczne światowe korporacje zbrojeniowe (działają zresztą do dziś). Każda taka korporacja ma dział komunikacji marketingowej, czy jak ktoś woli dział public relations. Obowiązkiem takich działów jest wykazywanie w kraju działania korporacji tego, jak bardzo szanuje kraj, w którym takie korpo chce coś sprzedać wojsku, jak bardzo szanuje wojsko tego kraju i jego tradycje. I są na to pieniądze. Dla dwóch z tych trzech korpo pracowałem. Wprawdzie zajmowałem się aspektami technicznymi i operacyjnymi rzeczy oferowanych Polsce przez te korpo, ale w obu z nich szybko mnie namierzono, czym jeszcze w życiu się zajmuję i przydzielono mi zadania dodatkowe – dostałem kasę na jakieś projekty historyczne, które Polskę i Polaków mogłyby zainteresować. Polski pies z kulawą nogą po tę kasę się nie zgłosił (a siedziałem w Polsce), bo polskie środowiska historyczne są kompletnie wyprane z myślenia marketingowego, z podstawowej wyobraźni i rozeznania, co się w Polsce dzieje wokół wojska i podmiotów gospodarczych dla niego pracujących. A nie potrzeba do tego dyplomu snobistycznej SGH z wydziału PR, bo wystarczy ruszyć głową i czytać zwyczajne media codzienne. A ja nie chodziłem po polskich muzeach, żeby błagać na kolanach, aby wzięto ode mnie tysiące w walucie bardzo dobrze wymienialnej na jakieś projekty. Naprawiaczem świata kiedyś byłem, ale mi przeszło. Jak ktoś nie ma wyobraźni marketingowej, a pracuje w instytucji o profilu historycznym, gdzie jego psim obowiązkiem jest mieć taką wyobraźnię, to trudno. Finał był taki, że dla jednego korpo musiałem wydać pieniądze i na polecenie służbowe zrealizować projekt poświęcony Margaret Burke-White (zupełnie tak, jak gdyby ona kogokolwiek w Polsce obchodziła), a dla drugiego korpo też musiałem wydać pieniądze i na polecenie służbowe szastałem pieniędzmi, żeby robić konkursy historyczne z nagrodami w postaci największych i najdroższych książek świata poświęconych konkretnej dziedzinie wojskowości. Do tego musiałem kupować ręcznie robione (żadne tam do sklejania) bardzo duże modele konkretnej broni historycznej – tylko po to, żeby to wszystko rozdawać. Dlaczego? Bo nikt z polskich środowisk historycznych nie wpadł na pomysł zapukania do tych korpo z pytaniem, czy nie zechciałyby sponsorować jakiegoś naprawdę sensownego, ważnego, trwałego i na zawsze dostępnego dla publiczności projektu historycznego związanego z polską wojskowością. I tak waluta bardzo dobrze wymienialna poszła w błoto. Ile teraz jest w Polsce światowych korpo branży zbrojeniowej? Nie trzy, a wszystkie, bo chcą coś Polsce sprzedać zważywszy, jaką Polska ma kasę na zbrojenia. Ile teraz jest w Polsce nie tyle korpo, co największych światowych firm branży zbrojeniowej? Też wszystkie. I te wszystkie korpo i firmy jakie mają działy? Tak, działy PR. Byłeś kiedyś na MSPO? Wiesz, że za cztery miesiące nadchodzi kolejna edycja? Bywały na MSPO projekty historyczne sponsorowane przez podmioty komercyjne? Bywały. A były te projekty związane z historią polskiej wojskowości? Były. Dlatego nóż w kieszeni się otwiera, gdy się czyta taki bezwstydny post tego muzeum od sztandaru. To są jakieś mroki zaścianka, ciasnoty umysłowej, biadolenia jak z PRL. Najwyżej dwóch tygodni trzeba, żeby załatwić kasę na ratowanie tego sztandaru. Tylko trzeba skończyć z biadoleniem, nauczyć się na pamięć tego, co trzeba mówić, wziąć teczkę i ruszyć w Polskę do przedstawicielstw działających w Polsce korporacji i wielkich firm zbrojeniowych. Proszę bardzo, jak się to robi. Trzeba: 1. Mieć opis projektu rekonstrukcji sztandaru wraz z kosztorysem. 2. Mieć opis tego, do jakiej jednostki sztandar należał i jaka była jej historia. 3. Mieć zawodowe bio konserwatorów, którzy byliby gotowi zająć się rekonstrukcją sztandaru. 4. Zjednoczyć siły z jak największą liczbą mediów branżowych poświęconych wojsku i zbrojeniówce. 5. Zjednoczyć siły z jak największą liczbą mediów codziennych, takich zwyczajnych o profilu społeczno-polityczno-gospodarczym. 6. Mieć media plan dla sponsora rekonstrukcji sztandaru: a) zagwarantować sponsorowi, że powstanie strona internetowa na temat rekonstrukcji sztandaru i że będzie tam wielki baner reklamowy sponsora z informacją, że to on dba o tradycje polskiej wojskowości i że będzie o nim informacja, co on aktualnie oferuje siłom zbrojnym RP; b) zagwarantować sponsorowi, że media z punktów 4 i 5 będą cyklicznie otrzymywać komunikaty prasowe na temat postępów prac nad rekonstrukcją sztandaru. 7. Zagwarantować sponsorowi, że (jeśli będzie się wystawiał na MSPO 2026) to nad stoiskiem sponsora będzie wielki baner mówiący, że to on jest sponsorem rekonstrukcji sztandaru, a do tego, że będzie na stoisku gablota ze sztandarem, czyli z aktualnym stanem prac renowacyjnych. 8. Do pracowni konserwatorskiej, gdzie sztandar byłby rekonstruowany, zaprosić attaché wojskowego ambasady tego państwa, z którego wywodzi się sponsor i zrobić z nim (siłami własnymi) reportaż oraz zaprosić do takiego reportażu też inne media. 9. Zagwarantować sponsorowi, że działania z punktów 1÷7 będą prowadzone do końca rekonstrukcji sztandaru. 10. Gdy rekonstrukcja dobiegnie końca zrobić z tego event w muzeum oraz akcję PR (komunikat prasowy z dobrymi ilustracjami) w mediach wojskowych i wojskowo-historycznych nie tylko polski, ale świata i zagwarantować to sponsorowi. Event np. z udziałem rekonstruktorów historycznych, potomków żołnierzy tego pułku, którego sztandar odrestaurowano itp. I zrobić z tego film na YT z napisami po angielsku i z wyjaśnieniem, kto był sponsorem rekonstrukcji sztandaru. Wszystkie ww. działania oczywiście z pieniędzy sponsoringowych. Tak się to robi i to jest proste jak nie wiem co. Ale oczywiście lepiej biadolić i pisać takie muzealnicze posty, że człowiek sam się wstydzi, gdy to czyta. -
Odnaleziono sztandar 4 PSP
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bjar_1 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Musiałoby istnieć podziemie konserwatorskie i to - biorąc pod uwagę stan sztandaru - najwyższej klasy; bezrobotne; niemające co w życiu robić i nie bojące się konsekwencji karnych z pracy na lewo, bo to prędzej lub później wydałoby się. Oficjalne, legalne i niemałe pieniądze na ratowanie tego sztandaru leżą na ulicy, tylko nikomu nie chce się po nie schylić, ani też nie ma najmniejszego pomysłu, jak się po nie schylić. Lepiej siedzieć, biadolić, nic nie robić i pisać takie idiotyczne, zawstydzające, dramatyczne i żałosne posty, jak ten autorstwa muzeum. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
To coś jest obecnie ambasadorem FR w Polsce. I to coś wylądowało dziś na dywanie w polskim MSZ, tyle tylko, że i tak nic to nie da. -
Bardzo lubię ten film i też nieraz zastanawiałem się nad tą scenką. Z całego filmu można odnieść wrażenie, że chodzi tu o zwykły ludzki głód i że jakiś cwaniak czy to ominął szkopstwo, czy nie, ale jakoś wdarł się do Paryża z tym stadkiem w drodze chyba raczej do francuskich masarzy wykorzystując czas powstańczy i cały chaos z tym związany. Nie wiem, jakie były hitlerowskie przepisy we Francji dotyczące wieprzowiny i w ogóle mięsa oraz uboju. Czy były takie, jak np. w Polsce, że za ubój świni lądowało się w KL-u (tak w Oświęcimiu zabito wuja mojego ojca po donosie, że zabił świnię, a nie zabił jej, ale to już nikogo nie obchodziło), czy może we Francji przepisy były nieco łagodniejsze? Ale masz rację, scenka jak na Paryż jest wysoce osobliwa :-)
-
Tak, w filmie widać, że to większa cytryna, bo za kierowcą ludzie siedzą naprzeciwko siebie, czyli kanapa za kierowcą jest obrócona o 180°. Tu jeszcze raz ta sama powiększona cytryna z tego filmu z tymi pociesznymi butlami gazowymi wyglądającymi tak, jak gdyby samochód przewoził torpedy.
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Tego jeszcze nie grali. Napięcie na orbicie. Rosyjskie satelity osaczyły jednostkę ICEYE Cztery rosyjskie satelity wojskowe, oznaczone jako Kosmos 2610 do 2613, w ciągu ostatniego tygodnia dopasowały swoje orbity do ścieżki radaru ICEYE-X36. Operacja, wykryta dzięki danym z otwartych źródeł, polegała na niewielkiej zmianie nachylenia orbity. Choć zmiana ta wynosiła mniej niż jeden stopień, wiąże się z dużym zużyciem paliwa, co sugeruje, że manewr był przemyślany i kosztowny energetycznie. Według specjalisty ds. wywiadu satelitarnego Grega Gillingera, odległości poprzeczne pomiędzy rosyjskimi satelitami a ICEYE-X36 wahają się obecnie od ok. 500 m do 22 km, a wszystkie obiekty poruszają się po orbicie polarnej na wysokości około 547 km nad Ziemią. Gillinger zaznacza, że operatorzy rosyjskich satelitów są teraz w stanie zbliżyć się do satelity ICEYE jeszcze bardziej za pomocą niewielkich korekt toru. Uważa się, że piąty satelita z tego samego rosyjskiego startu również zbliża się do ICEYE-X36. -
I ostatni z moich ulubionych francuskich filmów drugowojennych, jakie wymieniłem - „Armia cieni”. Przegląd znowu otwiera gazowa cytryna.
-
-
