Skocz do zawartości

Sedco Express

Użytkownik forum
  • Zawartość

    3 738
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Sedco Express

  1. Rozbity Potez XVA2. Na kadłubie numer 40.327 a na sterze kierunku numer 507 (numer francuski) z 13.EL (3.PL) . Użytkowany do początków listopada 1927 r.
  2. W wydanej broszurze WLU "Wiatrakowce" autor pisze o jakiejś "płetwie sterowej" - może ktoś mi objaśni o co chodzi, czyżby Cierva był rekinem ? ?
  3. Ale dlaczego zewnętrza powierzchnia statecznika pionowego (i przy takim malowaniu zapewne dolne powierzchnie) jest srebrna ? Przecież na archiwalnych zdjęciach polskiego wiatraka wyraźnie widać, że dolne powierzchnie mają taki sam (!) stopień szarości na cz.-b. zdjęciu jak kadłub - wniosek były granatowe !
  4. Rozbity w dniu 28 marca 1920 r. Oeffag (Albatros) D-III. Numer na kadłubie "0.20" pozwoli dorzucić nieco informacji o tym samolocie. Datowanie zdjęcia 28.03.1920 r. a więc oficjalnie jego nazwa to Oeffag D-III (w polskich dokumentach samolot skrótowo nazwany tak został na podstawie rozkazu nr 29 Szefostwa Lotnictwa z dnia 15.03.1920 r.) Samolot ze zdjęcia był jednym z trzech (z ogólnej ilości 10 szt. tego typu będących w Polsce poza zakupionymi), który został wysłany do remontu/odbudowy do CWL na Mokotowie. W Centralnych Warsztatach Lotniczych wspomnianym trzem samolotom nadano numery 0.20, 0.21 i 0.22, czyli ten ze zdjęcia był pierwszym wyremontowanym (pozostałe 7 egz. wyremontowano w II RPL (Ruchomy Park Lotniczy) w Krakowie). Wyremontowane 10 szt. Oeffagów przekazano do : -7.EM im. T.Kościuszki - 13.EM - Szkoły Pilotów w Krakowie. Godła 7.EM (krakuska z kosami) malowanego na Oeffagach od października 1919 r. jak i czerwonej błyskawicy na tle białego koła godła 13.EM (eskadra na wyposażeniu Oeffy miała od lutego 1920 r.) na rozbitym samolocie ze zdjęcia nie ma. Można więc założyć, że Oeffag D-III o nr. 0.20 był w użytkowany w Krakowie w Szkole Pilotów i idąc dalej tym tokiem rozumowania wypadek być może miał miejsce podczas szkolenia.
  5. Dyskutujemy o malowaniu powierzchni górnych/dolnych statecznika poziomego i stateczników pionowych. Niezależnie czy kadłub był malowany na granatowo czy na kolor czerwony jest wyraźna różnica w stopniu szarości między górną powierzchnia stateczników a pokryciem kadłuba. Uważam, że jaki był kolor górnych powierzchni stateczników można wnioskować wyłącznie na podstawie trzech zdjęć polskiego wiatrakowca - bo wiadomo, że był granatowy a łopaty wirnika srebrne. Mnie do powyższego przekonuje srebrny kolor wewnętrznej powierzchni klapki z boku dołu kadłuba identyczny jak właśnie górne powierzchnie statecznika.
  6. Z Allegro z opisem "Fotografia z otwarcia lotniska w Dębicy w 1932 roku Widoczne samoloty" Z prawej PZL-5a SP-AFP a obok dwa RWD-4 jedn SP-ADL (?) (otwarcie lotniska sportowego w Dębicy miało miejsce 9 października 1932 r.)
  7. " ...przecież w naszym lotnictwie już wtedy obowiązywały" jakieś "zasady malowania...skoro namalowano nasze oznaczenie to dlaczego nie pomalowano całego wg.naszego schematu??" Ano nie pomalowano i nie sądzę by zostało to wyjaśnione. Powyższe zdjęcie na którym widzimy w pierwszym rzędzie sześć wiatrakowców w granatowym malowaniu i jaśniejsze plamy górnej powierzchni statecznika przekonały mnie, że góra była malowana na srebrno, dolna powierzchnia granatowa !
  8. Elementy konstrukcyjne i malunek na sterze kierunku - szybowiec szkolny CW-III konstrukcji Wacława Czerwińskiego (1929 r.). Zdjęcia z 1932 r. z okazji otwarcia lotniska sportowego w Dębicy. Szybowiec zbudowany wg rozpowszechnianych planów przez młodzież gimnazjalną.
  9. Łódź latająca LeO H -13B3 nr. 1-2. Jeden z wcześniejszych egz. o czym świadczy czarna kotwica namalowana jeszcze we Francji na burcie kadłuba. W MDLot od stycznia 1925 r. i do skasowania w1931 r. na wyposażeniu MEO (Morska Eskadra Obserwacyjna)
  10. "Dolne w takim razie też - tak jest na innych Ciervach z niebieskim kadłubem, tam gdzie widać różnice odcieni. " Na wstawionych zdjęciach w poprzednim moim wpisie dolne powierzchnie jednak nie są jaśniejsze a takie same jak pokrycie kadłuba.
  11. "Ale spokojnie, panie Ryszardzie, pan się nie boi... Na planie, który powstaje, "fszysko bendzie jak cza". Ufff, mogę wiec spać spokojnie ! ?
  12. Ewentualne malowanie - srebrne powierzchnie górne statecznika poziomego i stateczników pionowych. Mamy trzy archiwalne zdjęcia polskiego wiatrakowca, na których widać różnicę w stopniu szarości oraz jedno zdj. litewskiego - wersja ta sama co polska. Wszystkie zdjęcia zrobione były jak sądzić można przy zachmurzonym niebie, gdyż nie ma cienia na murawie i tym samym nie można wnioskować, że jaśniejsze powierzchnie statecznika to odblask (lśnienie) na skutek promieni słonecznych. Widoczna odchylona klapka jest jak uważam z blachy i zewnętrzna powierzchnia jest ciemna czyli pomalowana na kolor ciemnoniebieski, natomiast wewnętrzna jest koloru naturalnego blachy (aluminium ?) Łopaty wirnika pomalowane były na srebrno i na zdjęciu są takiego samego koloru jak wspomniana wewnętrzna pow. klapki, powierzchnie statecznika, litery znaku rejestracyjnego, pas na malowany na kadłubie. Nie wiem, ale jednak wydaje mi się , że górne powierzchnie były malowane nie na granatowo a na kolor srebrny ? (to tylko moja sugestia)
  13. "To jest wysięgnik rurki (a właściwie rurek, bo były dwie) Pitota. Standardowe, fabryczne wyposażenie. " Standardowe itp.itd. a nie ma tego wysięgnika na planie (rzuty) zamieszczonym w tomie 196. WLU "Wiatrakowce" ? I nie "Wiatrakowce" a "Wiatrakowiec" bo dotyczy wyłącznie jednego egz. będącego w użytkowaniu w Polsce. WLU jest serią opisującą uzbrojenie i wyposażenie WP a nie przeglądem uzbrojenia armii europejskich lat 30-tych XX w.
  14. Wracając jeszcze do tajemniczego pręta pod statecznikiem z prawej strony to widać że nie dotyka on gruntu, z lewej strony go brak . Na zdjęciu litewskiego wiatraka (ten sam co polski) go nie ma - jest natomiast wspomniany wystający tylko z prawej strony element golenia.
  15. Ciekawe - odnośnie ewentualnego malowania na srebrno górnych powierzchni statecznika poziomu i sterów kierunku (do tego tematu jeszcze powrócę). Natomiast nie wiem czy był poruszany temat wystającej tylko (!) z prawej strony części golenia stelaża podwozia ?
  16. Jedna z wersji Lockheed P-38 Lightning
  17. Przykro mi ale to nie jest Ansaldo a SVA - 9. Nie można go nazwać "Ansaldo" chociaż skrót SVA zawiera nazwę wytwórni (U.Savoia i R.Verduzio - konstruktorzy i fabryka Ansaldo - S-V-A). W Polsce był tylko jeden egz. tego samolotu - pokazowy (szkolno-treningowy) . Pokazy miały miejsce na Lotnisku Mokotowskim, Ławicy I Rakowicach.Na zdjęciu - lotnisko Rakowice (Sekcja Ćwiczeń 2.PL) Od wiosny 1921 r. w 12.EW a w latach 1922-1923 Sekcji Ćwiczeń 2.PL i z końcem 1923 r. przekazany na skład Parku Lotniczego.
  18. A co oznacza skrót FC ? Football Club ? ?
  19. Ansaldo A--300-3 (3 os. załoga) nr. B.5 - 2.PL (Kraków). Lot z okazji święta pułku - pokazy 15.05.1922 r.
  20. 6 sierpnia 1925 r. Kazimierz Brzeziński - pilot komunikacyjny zginął w wypadku lotniczym (korkociąg) na lotnisku Rakowice - Kraków oblatując nowy samolot Linii lotniczych "Aerolot" Jukers F-13 P-PALS. Zginęli także dwaj mechanicy - Eugeniusz Maryszka i Stanisław Guzik. 12 sierpnia 1925 r. (wg innych źródeł 18 sierpnia) Plut.pil. z 2.PL (Kraków) Kazimierz Kalinowski oraz por.kaw. Leon Paszkiewicz zginęli w katastrofie Ansaldo A.300-2 w miejscowości Skała pod Ojcowem .
  21. Jeden ze ślizgaczy (hydrogliser) na Pinie .
  22. A tak malowano numery (stylizowne, ozdobne cyfry z kropką) w szkołach lotniczych w Bydgoszczy. Na zdjęciu Morane Saulnier MS AR-35EP2 ("EP2" - dwumiejscowy, szkolny, przejściowy) z CSPPL (Centr. Szk.Podofic. Pil. Lotn.) w Bydgoszczy - 1927 r.
  23. Z CWOL - Dęblin. Proste cyfry a "9" poprzedzona "O"
  24. MS AR-35EP2 biała "1" z OSL w Grudziądzu - przykład odmiennego malowania cyfr.
  25. Dwa zdjęcia rozbitych szkolnych Morane Saulnier'ów MS AR - 35EP2 Litera "D" (Dęblin) na dolnej powierzchni płata i powtórzony numer boczny "31" , "42" świadczą, że samoloty należały do CWOL (Centr. Wyszk.Ofic.Lotn.) w Dęblinie - koniec lat 20-tych, pocz. 30-tych. Zdjęcie pierwsze niezwykle interesujące ponieważ do tej pory nie było znane zdjęcie MS-35 z numerem "42". Najwyższy znanym ze zdjęć był MS-35 "41". W CWOL Dęblin na MS malowano cyfry o prostym kroju, bez kropek i zawsze numeracja była dwucyfrowa (od 01) w odróżnieniu od numeracji na MS-ach w innych szkołach lotniczych (cyfry stylizowane, z kropką za- lub po obu stronach, cyfry pojedyncze itd.)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie