Skocz do zawartości

Erih

Użytkownik forum
  • Zawartość

    6 707
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    32

Zawartość dodana przez Erih

  1. Jedna data to data wprowadzenia (ponownego) kuny jako pieniądza, dolna to będzie rok emisji.
  2. Te za które płaci Europa? Komercyjnym firmom? No to przerwa techniczna w Nitrochemie.
  3. Rysuje się kilka opcji. Pierwsza, amerykański prezydent i jego otoczenie to faktycznie wszyscy w czambuł village idiots w najgorszym gatunku i to do ostatniego. Druga, rzekomy "plan pokojowy Trumpa" w wersji którą znamy to jednak fałszywka, celowo puszczona do mediów, być może żeby wywołać panikę i storpedować porozumienie w zaraniu, i to najlepiej ze strony ukraińskiej lub europejskiej (w interesie Trumpa "no tak się starałem, takie piękne porozumienie przygotowałem a oni to olali", albo rosyjskiej - "no my byśmy niechętnie na to poszli ale ci podżegacze wojenni z Europy/naziści z Ukrainy nie chcą się zgodzić"). Całe to "porozumienie" wygląda tak jakby Ukraina totalnie przegrała, front się posypał a armia zbuntowała, ale przecież tak nie jest. PS Zgadzam się z tym co powyżej - jeżeli Europa naprawdę się spręży ze wsparciem Ukrainy, to fochy i głupie pomysły Trumpa okażą się kapiszonem. PSII Trump naprawdę zgodzi się na zniesienie sankcji na rosyjską ropę, konkurencyjną na rynkach światowych dla amerykańskiej? A zwłaszcza gaz? No bez żartów, jak głupi by nie był, tego nie przewiduję. Chyba że ma mózg zryty ideą "koncertu mocarstw" z drugiej połowy XIX wieku, kiedy mniejsi gracze mogli jedynie podporządkować się tym wiodącym. Co jest możliwe.
  4. Rumunia sąsiadowała bezpośrednio z carską Rosją, więc możliwe że w jakimś stopniu moneta mocniejszego sąsiada funkcjonowała na terenie słabszego. Złote (albo wymienne na złoto) ruble były przyjmowane wszędzie. Taki niewątpliwy urok monety kruszcowej.
  5. Bo ja wiem? Nawet jeżeli ten plan zostanie przyjęty, to raczej jako długotrwałe zawieszenie broni niż stan docelowy. Tymczasem Rosja poszła już tak głęboko w gospodarkę wojenną, że teraz jej nie wygasi (a jeżeli tak zrobi, to będą mieli kryzys gorszy od tego po DWS) i zapewne w bliższej niż dalszej przyszłości będzie usiłowała odzyskać Pribałtykę. Licząc że po wasalizacji Ukrainy i to Zachód jakoś tam przełknie. Ot, dowalą kolejne sankcje, co nam to... Tyle że europejska część NATO właśnie się budzi. I taka awantura może się dla Rosji skończyć dużo poważniejszymi konsekwencjami niż próba podporządkowania Ukrainy.
  6. No cóż, jeżeli Rosjanom takie warunki nie odpowiadają... to Trump może się wkurzyć. A zdaje się niewiele mu do tego brakuje.
  7. Ani paradoks, ani zabawny. Zwyczajna taktyczna zagrywka wrogich służb.
  8. Dwie godziny przestoju w metrze to nie jest żadna tragedia, gorsze rzeczy się działy, np w Japonii.
  9. Jasne, czekam.
  10. To dawaj skrótem, resztę sobie doczytam. Szczególnie interesują mnie uszkodzenia dronów typu Fly Eye po starciu z rosyjskimi "interceptorami".
  11. Lecąc z niewielką szybkością, może wykonać krótki lot powrotny. Pytanie jak duże są uszkodzenia po starciu z rosyjskim "interceptorem". Po coś zapasowe skrzydła w zestawach są. PS Kilka razy widziałem jeszcze w czasach LOKowskich jak koledzy-modelarze odzyskiwali uszkodzone modele motoszybowców które udało im się w miarę całe sprowadzić na ziemię. Starali się mocno, bo silniki i elementy zdalnego sterowania w owych czasach to był rarytas naprawdę trudny do zdobycia. Z Fly Eye może być tak samo -w końcu to jest zdalnie sterowany motoszybowiec. PSII Kojarzę sporo zdjęć głównie alianckich maszyn z okresu DWS które nawet poważnie postrzelane jednak wracały.
  12. To są pociski do Mosina? Czy też po prostu wszystkie 7,62x54r? O ile mnie pamięć nie myli to instrukcja do kbk1944 wyraźnie zabraniała używania innej amunicji niż ta z pociskiem lekkim.
  13. Klasyczny pocisk wojskowy miał płaszcz stalowy wypełniony rdzeniem ołowianym. Nawet w radzieckich nie spotkałem się z taką kombinacją (piszę o klasycznym Mosinie). Nowocześniejsza amunicja pośrednia miewała rdzenie z elementami stalowymi. Natomiast zastanawiam się czy nie mógł to być pocisk "wskaźnikowy", z masą pirotechniczną w dnie? W armii carskiej już takie stosowano?
  14. To jest kolejne powtórzenie/transkrypcja tezy Maxa Webera z jego pracy "Etyka protestancka a duch kapitalizmu". Teza jest z przełomu wieków XIX i XX i już wówczas była delikatnie mówiąc dyskusyjna - bardzo bogata Francja była krajem od wieków katolickim, a kraje skandynawskie od wieków czysto protestanckie - biedne jak myszy kościelne. Przy okazji, kraje anglosaskie, znaczy Wielka Brytania, są w większości protestanckie.
  15. Delegacji oczywiście wykluczyć nie można, ale bardziej podejrzewałbym zużycie sprzętu plus zwykły bardak.
  16. Przed denominacją.
  17. Fakt, dobrobyt maja Węgrzy naprawdę ogromny. Nie wiem czy już wspominałem, ale tej wiosny zrobiłem sobie podróż sentymentalną do Rumunii. Na autostradach w Polsce, Rumunii, na Słowacji - ruch powiedziałbym normalny. Na Węgrzech - pusta droga, raz na dłuższy czas jakiś TIR. A, i co do taniego paliwa z Rosji - akurat mieli Węgrzy droższe niż po sąsiedzku.
  18. O to akurat do Bułgarii trudno mieć pretensje. Samo swoje istnienie zawdzięcza Rosji (jeszcze carskiej), łączy ich alfabet, religia... Na moje, zachowują się w obecnej sytuacji bardzo przyzwoicie- w przeciwieństwie do Węgier.
  19. Był kiedyś na forum wątek "miecze na lemiesze", tam ten bagnet (a właściwie to co z niego zrobiono) pasowałby idealnie. PS Masz oczywiście rację, rękojeść to oczywiście samoróbka i to paskudna.
  20. Prawda jest jedna, zazwyczaj nie leży po środku, a zwycięzcy nie mają na nią monopolu. W w/w przypadku, Ukraińcy poszli na krótkim pasku Prusaków, żydzi okazali się idiotami, a jedni i drudzy mieli okazję ale z niej nie skorzystali. Przy okazji, my Polacy też nie wykorzystaliśmy swojej szansy (dzięki Dmowskiemu i jego poplecznikom, generalnie) i sytuacja na naszym kawałku podłogi ruszyła w kierunku katastrofy. A wystarczyło żeby władze ZURL czy jak to tam piszą trzeźwo oceniły sytuację.
  21. Lepiej znajdź negatywy i to negatywy oddaj do skanowania. Ewentualnie, jeżeli masz tego dużo, kup sobie przystawkę do aparatu cyfrowego pozwalającą na fotografowanie negatywów - takie coś można kupić za jakieś 100-150 zł.
  22. MonikaNJ, ale wiesz, trochę się jednak z faktami historycznymi mijasz...
  23. Zdecydowanie trzonek sztućca. Łyżeczka, widelczyk do ciasta.
  24. Raczej nie sądzę. Do druku gazet codziennych używano na całym świecie papieru drzewnego - tańszego niż papier na bazie bawełny. To był, powtórzę, produkt praktycznie jednorazowego użytku. Może jakieś bardziej prestiżowe tytuły były drukowane na lepszej klasy papierze, aczkolwiek w warunkach wojennej biedy nie sądzę. Takie USA mogło sobie pozwolić na zróżnicowaną jakość - mieli u siebie i drewno, i bawełnę. W Europie bawełna o ile wiem nie rośnie, więc surowcem na papier lepszej trwałości była albo bawełna z importu, albo resztki ciuchów bawełnianych z recyklingu. A drewno niskiej jakości było pod ręką.
  25. To ostatnie. Gazety były drukowane na lada jakim papierze, to było coś w co po przeczytaniu służyło do napalenia w piecu/zawinięcia śledzia a nie miało być długotrwale archiwizowane. Dlatego niejednokrotnie jest tak że po kilkudziesięciu latach pomimo wielotysięcznych nakładów do dziś dzień dotrwało bardzo niewiele sztuk, czasem pojedyncze a czasem wcale. A co do samego papieru, tak, ten gazetowy z czasem żółknie, potem zaczyna się kruszyć i rozsypywać. Mam kilka książek z końca XIX/pocz XX wieku i wyglądają lepiej niż gazety z lat siedemdziesiątych. Kwestia surowca użytego do produkcji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie