karpik Napisano 10 godzin temu Napisano 10 godzin temu Godzinę temu, pawel_breslau napisał: Armia Ukrainy poinformowała o zniszczeniu kolejnego rosyjskiego myśliwca. Według ukraińskich źródeł maszyna miała być zlikwidowana w trakcie powietrznego pojedynku. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosyjski-su-35-zestrzelony-w-powietrznym-pojedynku-nad-ukraina/nqw79pm Kolejnego? Czyli dwa dziś? 34 i 35?
Jedburgh_Ops Napisano 10 godzin temu Napisano 10 godzin temu 2 minuty temu, karpik napisał: Kolejnego? Czyli dwa dziś? 34 i 35? Patrzmy na to spokojnie, bo to nie jest wojna walk powietrznych między samolotami. Byłaby to zaledwie druga hipotetyczna walka między myśliwcami ukraińskimi a ruskimi. Ta pierwsza, pomiędzy ukraińskim F-16 a ruskiem też jest tylko hipotetyczna bez żadnego potwierdzenia, że tak było.
Jedburgh_Ops Napisano 9 godzin temu Napisano 9 godzin temu 36 minut temu, karpik napisał: Kolejnego? Czyli dwa dziś? 34 i 35? 30 minut temu, Jedburgh_Ops napisał: Patrzmy na to spokojnie, bo to nie jest wojna walk powietrznych między samolotami. Byłaby to zaledwie druga hipotetyczna walka między myśliwcami ukraińskimi a ruskimi. Ta pierwsza, pomiędzy ukraińskim F-16 a ruskiem też jest tylko hipotetyczna bez żadnego potwierdzenia, że tak było. Tango down. F-16 strącił w zasadzce rosyjski myśliwiec Media w stanie euforii, ale nadal zalecam spokój. Nawet jeśli to prawda to zrobił to najemnik/najemnicy USAF, bo dla F-16 to nie jest takie proste zestrzelić Su-27/Su-35. Jest to możliwe, ale trzeba do tego dwóch rutyniarzy z NATO, a raczej z USAF, czyli trzeba dwóch F-16 z mistrzami tego tematu na pokładach.
mensguth6 Napisano 9 godzin temu Napisano 9 godzin temu 21 minut temu, Jedburgh_Ops napisał: Tango down. F-16 strącił w zasadzce rosyjski myśliwiec Media w stanie euforii, ale nadal zalecam spokój. Nawet jeśli to prawda to zrobił to najemnik/najemnicy USAF, bo dla F-16 to nie jest takie proste zestrzelić Su-27/Su-35. Jest to możliwe, ale trzeba do tego dwóch rutyniarzy z NATO, a raczej z USAF, czyli trzeba dwóch F-16 z mistrzami tego tematu na pokładach. Podobno użyto AIM-120C-8 .
Cypis Napisano 8 godzin temu Napisano 8 godzin temu Godzinę temu, mensguth6 napisał: Podobno użyto AIM-120C-8 . chyba atak mieszany , Patriot też brał udział
Cypis Napisano 8 godzin temu Napisano 8 godzin temu Na Ukrainie opracowano bezzałogowy pojazd opancerzony, który samodzielnie transportuje amunicję i jest przygotowany do zestrzeliwania dronów Pojazd można przetransportować do wyznaczonego obszaru, a następnie sterować nim za pomocą pilota, aby dostarczać amunicję, wodę i inne wyposażenie bezpośrednio na linię frontu bez narażania załogi. BRDM otrzymał również nowy silnik, dodatkowe opancerzenie, zdalnie sterowany moduł bojowy z karabinem maszynowym oraz system ochrony przed dronami. Przetłumaczono z DeepL.com (wersja darmowa)
karpik Napisano 7 godzin temu Napisano 7 godzin temu Sikorski z rigczem. "Dziękuje prezydentom Polski i Ukrainy za to, że podczas szczytu NATO w Ankarze tak intensywnie starają się rozwiązać problem, który sami stworzyli."
MonikaNJ Napisano 7 godzin temu Napisano 7 godzin temu 21 godzin temu, Erih napisał: Nie da się ukryć, że niektórym politykom na Ukrainie uderzyła do głów sodówka. I przy całej sympatii do ukraińskiego społeczeństwa, obawiam się że te błędy odbiją się i politykom, i społeczeństwu ukraińskiemu już nie czkawką a ciężką zgagą. Oby samemu społeczeństwu w jak najmniejszym stopniu. Patrzę i czytam, znów odzywa się we mnie kobieta( matka i żona) - już raz zwracałeś mi uwagę, że historia nie uczy a polityka to q która się rządzi swoimi prawami (chodziło o Izrael). Niestety broniłam prezydenta Ukrainy nawet przed Ukraińcami; a mówili mi, że to karierowicz, który wygrał wybory dzięki oligarchom( nadal spłaca dług) i dlatego wyeliminował paru mądrych ludzi. Myślałam( jak wielu), że będzie mężem stanu- tak to wyglądało; jak widać żłób jest ważniejszy. Szkoda mi Ukraińców, tych którzy chcą spokojnie żyć w Europie; tylu moich przyjaciół patrzy na tę przepychankę z przerażeniem. Nie jesteśmy wolni od takich fascynacji jak oni, ale moi przyjaciele mówią, że ten gest Zełenskiego jest tylko dla zachodniej Ukrainy( nie obciążonej wojną i nadal z kompleksami z dwóch wojen). Ukraińscy decydenci teraz już będą szli w zaparte, ponieważ nie mają wyjścia z tej sytuacji. W jakimś sensie rozumiem ich spojrzenie na historię (nigdy nie jest obiektywne) jeśli chodzi o powstania kozackie; ale "Wołyń" to co innego, inny czas. Zemsta, straszna zemsta na chłopach i osadnikach - za panów szlachtę i wojsko.
Erih Napisano 7 godzin temu Napisano 7 godzin temu 3 minuty temu, MonikaNJ napisał: W jakimś sensie rozumiem ich spojrzenie na historię (nigdy nie jest obiektywne) jeśli chodzi o powstania kozackie; ale "Wołyń" to co innego, inny czas. Zemsta, straszna zemsta na chłopach i osadnikach - za panów szlachtę i wojsko. Wiesz, wracając z pracy miałem okazję posłuchać rozmowy 2 Ukrainek w średnim wieku. Oj, oberwało się (słownie, oczywiście) temu panu okrutnie. Właśnie za "bohaterów UPA" i problemy jakich potencjalnie narobił Ukraińcom w Polsce. O tym jego szefie kancelarii też było, i określenie g-arz bylo najłagodniejsze. A, jeszcze jedno. W II RP nie było "panów szlachty" bo ich jedną z pierwszych ustaw zlikwidowano, natomiast osadnictwo na Kresach było właśnie głównie wojskowe. Natomiast co do czasów dawniejszych, czyli RON, to najzabawniejsze że powstania kozackie były wymierzone głównie w innych Ukraińców. Konkretnie w ówczesnych "oligarchów", tzw "królewięta ukrainne", czyli lokalną magnaterię pochodzenia ruskiego. Przecież "partią wojny" kierował Ukrainiec, Jarema Wiśniowiecki, wnuk Dymitra "Bajdy" Wiśniowieckiego (twórca Siczy, dowódca licznych hadzek, krótkotrwały władca Mołdawii czy tam Wołoszczyzny, zabity w Istambule. I ojciec Michała Korybuta... Króla Polski. Co z resztą nie dziwi - ten książę z Rurykowiczów miał potężny majątek właśnie na lewobrzeżnej Ukrainie. Tak że historia nie jest bynajmniej prosta ani liniowa. 25 minut temu, karpik napisał: Sikorski z rigczem. "Dziękuje prezydentom Polski i Ukrainy za to, że podczas szczytu NATO w Ankarze tak intensywnie starają się rozwiązać problem, który sami stworzyli." Niech sobie dadzą po razie a na koniec idą się napić. Może być melisa.
MonikaNJ Napisano 6 godzin temu Napisano 6 godzin temu 40 minut temu, Erih napisał: Wiesz, wracając z pracy miałem okazję posłuchać rozmowy 2 Ukrainek w średnim wieku. Oj, oberwało się (słownie, oczywiście) temu panu okrutnie. Właśnie za "bohaterów UPA" i problemy jakich potencjalnie narobił Ukraińcom w Polsce. O tym jego szefie kancelarii też było, i określenie g-arz bylo najłagodniejsze. A, jeszcze jedno. W II RP nie było "panów szlachty" bo ich jedną z pierwszych ustaw zlikwidowano, natomiast osadnictwo na Kresach było właśnie głównie wojskowe. Natomiast co do czasów dawniejszych, czyli RON, to najzabawniejsze że powstania kozackie były wymierzone głównie w innych Ukraińców. Konkretnie w ówczesnych "oligarchów", tzw "królewięta ukrainne", czyli lokalną magnaterię pochodzenia ruskiego. Przecież "partią wojny" kierował Ukrainiec, Jarema Wiśniowiecki, wnuk Dymitra "Bajdy" Wiśniowieckiego (twórca Siczy, dowódca licznych hadzek, krótkotrwały władca Mołdawii czy tam Wołoszczyzny, zabity w Istambule. I ojciec Michała Korybuta... Króla Polski. Co z resztą nie dziwi - ten książę z Rurykowiczów miał potężny majątek właśnie na lewobrzeżnej Ukrainie. Tak że historia nie jest bynajmniej prosta ani liniowa. Niech sobie dadzą po razie a na koniec idą się napić. Może być melisa. Dyskutowaliśmy na ten temat już, mam inne spojrzenie; niby II RP zlikwidowała tytuły (poza naukowymi) ale nie tak całkiem. Z resztą szlachta polska nie miała tytułów; a magnateria posiadała tytuły od obcych mocarstw, które niestety nadal miały moc. Wiśniowiecki mimo pochodzenia był magnatem Rzepy i tak prowadził swoją politykę. Kozacy to też nie jest reprezentatywna część narodu ukraińskiego( ruskiego ) , Czerń to już bardziej. Nie wszyscy osadnicy byli wojskowi, nie wszyscy osiedlili się po wielkiej wojnie, ale wszyscy zapłacili za grzechy polskie.
Landszaft Napisano 6 godzin temu Napisano 6 godzin temu w okresie międzywojennym naszym największym grzechem był podnieść rękę na kościół prawosławny z którego do dnia dzisiejszego od nas nie padło słowo przepraszam czy pojednania i to było jednym z głównych motorów napędowych czystek polskich w latach 39-48. Ciekawym jak zareagowali by Polacy jak by nam wyburzono teraz 500 świątyń . Jakie larum by i nienawiść w narodzie nastąpiła dla takiego czynu i jaka by była o tym pamięć. W okresie międzywojennym w ramach tzw. akcji rewindykacji i polonizacji zlikwidowano łącznie około 500 świątyń prawosławnych. W czasie jej apogeum, wiosną i latem 1938 roku na Chełmszczyźnie i południowym Podlasiu, władze państwowe zniszczyły od 127 do 150 obiektów sakralnych, z czego większość rozebrano, a kilkanaście spalono Fale likwidacji cerkwi w II Rzeczypospolitej: Pierwsza fala (1919–1924): Objęła tereny centralnej Polski oraz Kresy. Zburzono wówczas m.in. dwie potężne prawosławne świątynie w Warszawie (w tym Sobór św. Aleksandra Newskiego), a wiele innych obiektów przekazano Kościołowi rzymskokatolickiemu. Druga fala (1929–1934): Na Lubelszczyźnie zaplanowano likwidację 97 cerkwi. Wskutek gwałtownych protestów prawosławnych rozebrano wówczas 23 obiekty, po czym wstrzymano działania. Trzecia fala – Akcja 1938 roku: Przeprowadzona w okresie od maja do lipca przez lokalną administrację przy wsparciu wojska. Jej celem było wyburzenie "zbędnych" budowli i ograniczenie wpływów mniejszości ukraińskiej. Bilans zniszczeń z lata 1938 roku: Władze zniszczyły co najmniej 127 obiektów (w tym 91 cerkwi, kaplice i domy modlitwy). Dokładne szacunki historyków mówią o 127 do nawet 150 zniszczonych świątyń i kaplic na tym obszarze. Część z zamkniętych i zlikwidowanych cerkwi (ok. 130–137) została siłą przemianowana na kościoły rzymskokatolickie. Szacuje się, że w latach 1918–1939 Cerkiew prawosławna w Polsce straciła około 500 świątyń 1
Erih Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu II RP zlikwidowała wszelkie tytuły, szlacheckie i arystokratyczne, raz i do końca. I te "urzędy" szlacheckie i te arystokratyczne. Pozostały w obiegu de facto jako zwroty grzecznościowe. Swoją drogą sama ustawa była skierowana przede wszystkim w tytuły arystokratyczne jako nadawane przede wszystkim przez zaborców. Pan hrabia, graf czy inny księciulo w oczach państwa stawał się zwykłym obywatelem RP i żadne przywileje z racji urodzenia (ani zakupu tytułu, jak to się zazwyczaj odbywało) nie miały znaczenia. A wręcz w założeniu tytuł arystokratyczny miał przynosić wstyd, jako pozyskany w wyniku kolaboracji. Co nie do końca zadziałało - tytułomania się pleniła. Co do Wiśniowieckiego: tak, był magnatem RON, państwa wielonarodowego. Natione Rutensis, nobiles Polonus. Co nie zmienia faktu, że był Rurykowiczem z Ukrainy, czyli na dzisiejsze stosunki Ukraińcem. Swoją drogą Ukraińcy bardzo tego akurat Wiśniowieckiego nie lubią, uważają że walcząc z Chmielnickim zdradził swój naród. Ale już jego dziada czy tam pradziada wielbią pod niebiosa. Co do Kozaków (a właściwie Zaporożców) masz dużo racji, to była taka...:) lokalna grupa przestępcza o charakterze zbrojnym, skupiona w Siczy. Zbieranina awanturników z całej okolicy, szlachty banitów, chłopów (zarówno polskich jak i ruskich) zbiegów którym szabla smakowała lepiej od pługa, Tatarów, moskiewskich dezerterów i każdego innego który nie cenił sobie statecznego życia. Na koniec co do osadników. W czasach RON (a naprawdę od Kazimierza Wielkiego i wcześniej) na Ukrainie był problem. Było dużo dobrej ziemi do uprawy, tylko po najazdach mongolskich nie było komu jej uprawiać. Pojawiło się ssanie: mam ziemię, ale bez ludzi którzy ją uprawią nie mam z niej nic. Więc właściciele ziemscy z Ukrainy ściągali sobie poddanych skąd mogli, a mogli przede wszystkim ze starych ziem Korony, bo tam trzeci czy czwarty chłopski syn nie mógł za bardzo liczyć na spadek, a na Ukrainie dostawał tyle ziemi ile mógł obrobić plus kilkanaście lat wolnizny na zagospodarowanie. Piękna perspektywa, prawda? Oczywiście jak wolnizna się kończyła, to często wybuchał bunt... I tak się to toczyło. Przy czym, jak właściciel gruntu postawił cerkiew, to mieszkańcy z czasem stawali się Ukraińcami, jak postawił kościół katolicki to nawet miejscowi stawali się Polakami. I tak to się jakoś toczyło, do momentu kiedy Prusy uznały że narobią caratowi smrodu kreując na Ukrainie lokalny nacjonalizm.
Erih Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu 7 minut temu, Landszaft napisał: w okresie międzywojennym naszym największym grzechem był podnieść rękę na kościół prawosławny z którego do dnia dzisiejszego od nas nie padło słowo przepraszam czy pojednania i to było jednym z głównych motorów napędowych czystek polskich w latach 39-48. Ciekawym jak zareagowali by Polacy jak by nam wyburzono teraz 500 świątyń . Jakie larum by i nienawiść w narodzie nastąpiła dla takiego czynu i jaka by była o tym pamięć. W okresie międzywojennym w ramach tzw. akcji rewindykacji i polonizacji zlikwidowano łącznie około 500 świątyń prawosławnych. W czasie jej apogeum, wiosną i latem 1938 roku na Chełmszczyźnie i południowym Podlasiu, władze państwowe zniszczyły od 127 do 150 obiektów sakralnych, z czego większość rozebrano, a kilkanaście spalono Fale likwidacji cerkwi w II Rzeczypospolitej: Pierwsza fala (1919–1924): Objęła tereny centralnej Polski oraz Kresy. Zburzono wówczas m.in. dwie potężne prawosławne świątynie w Warszawie (w tym Sobór św. Aleksandra Newskiego), a wiele innych obiektów przekazano Kościołowi rzymskokatolickiemu. Druga fala (1929–1934): Na Lubelszczyźnie zaplanowano likwidację 97 cerkwi. Wskutek gwałtownych protestów prawosławnych rozebrano wówczas 23 obiekty, po czym wstrzymano działania. Trzecia fala – Akcja 1938 roku: Przeprowadzona w okresie od maja do lipca przez lokalną administrację przy wsparciu wojska. Jej celem było wyburzenie "zbędnych" budowli i ograniczenie wpływów mniejszości ukraińskiej. Bilans zniszczeń z lata 1938 roku: Władze zniszczyły co najmniej 127 obiektów (w tym 91 cerkwi, kaplice i domy modlitwy). Dokładne szacunki historyków mówią o 127 do nawet 150 zniszczonych świątyń i kaplic na tym obszarze. Część z zamkniętych i zlikwidowanych cerkwi (ok. 130–137) została siłą przemianowana na kościoły rzymskokatolickie. Szacuje się, że w latach 1918–1939 Cerkiew prawosławna w Polsce straciła około 500 świątyń II RP zobowiązała się też do zapewnienia ludności ukraińskiej autonomii porównywalnej z autonomią śląską, czego nie wykonała. Język rusiński (Ukraiński) nigdy nie zyskał statusu urzędowego, szkoły z językiem ukraińskim były likwidowane i tak dalej. Smutne dziedzictwo Endecji.
Landszaft Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu I jeszcze jedno nasze osiedlanie się właśnie wojskowych na kresach wschodnich kończyło się często rugowaniem ludności ukraińskiej z ich terenów . Postępowało wojsko dokładnie tak samo jak Żydzi w Izraelu z arabami. przy czym postępowano bardzo brutalnie z ludnością cywilna ukraińską . tak zwany słynny "TULIPAN" Pojęcie "tulipan" w kontekście wojskowym na Kresach nie odnosi się do żadnego oficjalnego sprzętu czy taktyki. W literaturze historycznej i publicystyce termin ten funkcjonuje jako określenie zbrodniczej metody pacyfikacji lub tortur stosowanych podczas tłumienia ukraińskich powstań i wystąpień przez polskie władze, np. w okresie tzw. "pacyfikacji Małopolski Wschodniej" w 1930 roku. Według relacji i pamiętników z tamtego okresu (przywoływanych m.in. przez historyków zajmujących się stosunkami polsko-ukraińskimi), mianem tym miano potocznie określać m.in. wieszanie schwytanych osób (w tym kobiet) do góry nogami na drzewach. Warto jednak zaznaczyć, że w oficjalnych dokumentach wojskowych czy policyjnych II Rzeczypospolitej określenie to nie występuje i ma ono charakter potoczny, często o charakterze lokalnych przekazów ustnych i wspomnień ludności. Zaznaczę że nazwa "tulipan" wywodzi się z tego że wieszano kobietę za jedną nogę często rozbierając do naga . efekt rozchylonych nóg i widok narządów płciowych to efekt "Tulipana" i to jest nasz wybitnie perfidny sadystyczny sposób o czym dowiedzieli się Ukraińcy jak my z nimi postępujemy i to jest właśnie okres XX lecia międzywojennego. Pytanie jak by wam jakiś naród tak potraktował rodzinę to jak byśmy się mścili na tym narodzie ???. To drugi powód zbydlęcenia naszych wojskowych osadników II RP. Ale o tym raczej nikt nie chce wspominać. O innych przykładach wole nie wspominać . Jako Polacy w okresie XX lecia międzywojennego tak sobie nagrabiliśmy że nie dziwmy się Banderze i UPA że wyszli z założenia że taki naród od noworodka do starca trzeba wytępić " tyle że masę niewinnych ludzi przez to zginęło"
Erih Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu 6 minut temu, Landszaft napisał: I jeszcze jedno nasze osiedlanie się właśnie wojskowych na kresach wschodnich kończyło się często rugowaniem ludności ukraińskiej z ich terenów . Postępowało wojsko dokładnie tak samo jak Żydzi w Izraelu z arabami. przy czym postępowano bardzo brutalnie z ludnością cywilna ukraińską . tak zwany słynny "TULIPAN" Pojęcie "tulipan" w kontekście wojskowym na Kresach nie odnosi się do żadnego oficjalnego sprzętu czy taktyki. W literaturze historycznej i publicystyce termin ten funkcjonuje jako określenie zbrodniczej metody pacyfikacji lub tortur stosowanych podczas tłumienia ukraińskich powstań i wystąpień przez polskie władze, np. w okresie tzw. "pacyfikacji Małopolski Wschodniej" w 1930 roku. Według relacji i pamiętników z tamtego okresu (przywoływanych m.in. przez historyków zajmujących się stosunkami polsko-ukraińskimi), mianem tym miano potocznie określać m.in. wieszanie schwytanych osób (w tym kobiet) do góry nogami na drzewach. Warto jednak zaznaczyć, że w oficjalnych dokumentach wojskowych czy policyjnych II Rzeczypospolitej określenie to nie występuje i ma ono charakter potoczny, często o charakterze lokalnych przekazów ustnych i wspomnień ludności. Zaznaczę że nazwa "tulipan" wywodzi się z tego że wieszano kobietę za jedną nogę często rozbierając do naga . efekt rozchylonych nóg i widok narządów płciowych to efekt "Tulipana" i to jest nasz wybitnie perfidny sadystyczny sposób o czym dowiedzieli się Ukraińcy jak my z nimi postępujemy i to jest właśnie okres XX lecia międzywojennego. Pytanie jak by wam jakiś naród tak potraktował rodzinę to jak byśmy się mścili na tym narodzie ???. To drugi powód zbydlęcenia naszych wojskowych osadników II RP. Ale o tym raczej nikt nie chce wspominać. O innych przykładach wole nie wspominać . Jako Polacy w okresie XX lecia międzywojennego tak sobie nagrabiliśmy że nie dziwmy się Banderze i UPA że wyszli z założenia że taki naród od noworodka do starca trzeba wytępić " tyle że masę niewinnych ludzi przez to zginęło" Landszaft, czy istnieją jakieś potwierdzone przypadki stosowania takiej metody upodlenia przez jednostki zmilitaryzowane (Policja, wojsko) IIRP wobec Ukraińców? Bo przypadków przyklejania Sanacji rozmaitych grzechów których albo nie było, albo popełnił je kto inny, to znam kilka. Tak więc poproszę o źródła.
Landszaft Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu Erich nie staraj się coś podważać coś co historycy już parę razy potwierdzili i miałem kiedyś ściągnięte zdjęcia z pewnego forum gdzie kilkanaście lat temu o tym pisano i pokazano takie zdjęcia z tamtych czasów. To nie jest żadna tajemnica że jak ktoś tu pisze byliśmy też cywilizacją turańską gdzie wojsko i ich zbydlęcenie było natychmiast zamiatane pod dywan w tamtym okresie. Tak jak obecnie robią to Żydzi " chyba to my im pokazaliśmy że tak można"
MonikaNJ Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu 5 minut temu, Erih napisał: Landszaft, czy istnieją jakieś potwierdzone przypadki stosowania takiej metody upodlenia przez jednostki zmilitaryzowane (Policja, wojsko) IIRP wobec Ukraińców? Bo przypadków przyklejania Sanacji rozmaitych grzechów których albo nie było, albo popełnił je kto inny, to znam kilka. Tak więc poproszę o źródła. Nie mogę przedstawić kwitów; ale jako genealog mam wiele zeznań mówionych na ten temat. Nie tylko tulipanów, ale bicia do nieprzytomności lub śmierci, wysiedlenia , palenia cerkwi itp. Mój stryjeczny dziadek był tego świadkiem, jego żona Ukrainka została a on uciekł z rzezi dzięki sąsiadom. 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się