Jump to content

Postrzelony przez myśliwego


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Pełne? Gdyby mi świsnęło, to osobiście polazłbym do gościa i używając saperki oraz znanych mi metod blacharskich, zmodyfikowałbym takiej łajzie profil fizjonomii.

Dziki zagłady mordują https://olsztyn.onet.pl/olsztyn-jakie-mogly-byc-przyczyny-smierci-radoslawa-zalewskiego/bm3qsvr

Erih zasadniczo nie swojej broni do ręki się nie bierze.  Tu gdzieś ktoś opisał jak był u kolegi i kolekcje podziwiał i jak prawdziwy facet pomacać parę sztuk musiał. Problem się zaczął jak koled

Posted Images

Najpierw jest wrzask że noktowizory i oświetlenie na broni myśliwskiej jest be, potem że dziki po polach buchtują, a na koniec że myśliwy zastrzelił przez pomyłkę osobnika buchtującego nocą na dziczą modłę.
Link to post
Share on other sites
No ja jakoś nie- a szwendam się z myśliwymi od wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Po polowaniu, zwłaszcza udanym, przy ognisku śledziu i bigosie - owszem. Ale nie przed czy w trakcie. Scyzorykowo krainą abstynentów?
Link to post
Share on other sites
U Ciebie jest zawsze cacy - to już znamy.Scyzorykowo i abstynencja? :) dobry żart, jedynych trzeźwych myśliwców jakich w lesie spotkałem to byli chyba ci za kółkiem terenówek.Choć i tu głowy bym nie dał, ale zakładam że strach im nie pozwolił.
Link to post
Share on other sites
Biedni abstynenci, tak zaszczuci aż alkomaty sobie kupili do samoobrony.I kto tym kontroluje, kolega-kolegę, a jak przekroczy 1 promil to mu odejmują piórko z kapelusza?
Tych co samotnie czy we dwóch po ambonach siedzą to kto sprawdza, żona leśniczego?
Link to post
Share on other sites
Wywalają z koła na zbity pysk. Spotkałem dwa takie przypadki, kiedy klienta który ewidentnie woniał, wykluczono ze zbiorówki. Z dalszymi konsekwencjami.
Ale co ja ci tłumaczę, dla ciebie myśliwi to zawsze będzie towarzystwo na wiecznej bani, walące śrutem do wszystkiego w okolicy się rusza.
zapewne stosujesz na codzień dietę bezglutenową.
Link to post
Share on other sites
Zapewne tych co na zbiorówkach ewidentnie" padają na pysk lub wiszą na karabinie odsuwa się od polowania.Kontrola spożycia w innych mniej rzucających się w oczy przypadkach to bajeczki dla naiwnych.
Nawet jak egzekucja przebiega bez spożycia w trakcie, to stałym elementem tejże jest kac z poprzedniego dnia - zaprawy.

Jaki bezgluten? Ja nie z takich, choć większość miecha co zrem to z ryby.
Link to post
Share on other sites
Dajcie sobie spokój, przecież nie ma sensu dyskutować z osobnikiem niereformowalnym:( Jeszcze chwilę sobie postrzela . Opór społeczny rośnie i to Mu też zabiorą. Może sobie bredzić o myśliwych-abstynentach ( a my mamy pecha , znamy głównie leśnych garowników) , płaceniu za ubitą zwierzynę ( ale nie powie Ile? ) , ochronie upraw ( głównie kukurydzy sianej pod lasem lub w lesie :) ) , czy innej ekologii " ( ostatnio oglądałem wypchane truchło Piżmowoła arktycznego ,zamordowanego by było się czym chwalić - to taka nowa moda warszawska - im bardziej rzadkie , tym większy prestiż wśród baranów ), ech , szkoda gadać....
Link to post
Share on other sites
Wywalają z koła? Kurde ile to ja przeżyłem imprez pewnego koła łowieckiego robiąc za kierowcę i jakoś każda z tych imprez zaczynała i kończyła się alkoholem w ilościach kosmicznych" a gdzieś po drodze zawsze było zbiorowe polowanie... Szczerze w sumie podziwiać powinienem bo jakoś nikt nikogo nie odstrzelił... Może w tym jest problem? Może niektórzy na trzeźwo nie potrafią strzelać i kontrolować broni i siebie?
Link to post
Share on other sites
Swego czasu w Agorze był ciekawy artykuł dot. polowań w Szwecji- głównie w oparciu o sezon polowań na łosie.
Opisano przypadek zastrzelenia narciarza przez myśliwego. Sąd uniewinnił myśliwego jako uznając jako argument, że narciarz znajdował się na oznaczonym terenie, na którym odbywało się polowanie. Czyli był tam , gdzie go nie powinno być.
Link to post
Share on other sites
JanW (512 / 19) 2017-10-25 13:15:40

A widziałeś, jak odbywa się część polowań w naszej socjalistycznej Ojczyźnie?

Zdarzało mi się łazić po lasach, w których były polowania i nawet na leśnych parkingach nie było ostrzeżeń/informacji.
Nie ukrywam, że dość szybko pakowałem Szkodniki w samochód i odjeżdżałem.

Zdarzaył mi się, że jechałem z rodziną samochodem, a myśliwi z pomocnikami szli poboczem ławą i w odległości kilkunastu-kilkudziesięciu metrów od szosy, walili po zającach czy innych stworzeniach.

PS Idąc tym tropem, może to i dobrze, choć mało ekonomiczne, że osobiście jeżdżę dość sporym, bo ponad 2 tonowym autem i w dodatku w kolorze czerwieni meksykańskiej...


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 13:19 25-10-2017
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information