Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
15 godzin temu, bjar_1 napisał:

To co taka sarna może mieć w sobie be?

Toxoplazmoza, włosienie.

Napisano
7 minut temu, Erih napisał:

Toxoplazmoza, włosienie.

Na toksoplazmozę działa mrożenie, a na oba wysoka temperatura. Nie ma strachu.

Napisano

Sarna - może mieć wściekliznę . Jako ciekawostka mój znajomy trzasnął autem sornika z uwagi że jest mysliwym zabrał i zawiózł do badania , okazało się że miał wścieklizn a on wkładając skaleczył się a całe ręce miał ubabrane krwią potrąconego sornika i niestety miał bolesne kłujki w brzuch  . 

Napisano
3 godziny temu, karpik napisał:

Na toksoplazmozę działa mrożenie, a na oba wysoka temperatura. Nie ma strachu.

Na włośnia mrożenie też działa , tylko trzeba albo niższych temperatur albo trochę dłużej.

Napisano
20 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał:

Hola hola towarzysze z tą agresją u psów wobec dzików. Regułą jest brak reguł, dlatego byłbym ostrożny z takimi stwierdzeniami.

Bo i psy są różne. A porównanie GP czy Labradora mało adekwatne. Spróbuj tak wychować Borzoja czy ( tfu, tfu) Akitę i łatwo zaliczysz porażkę. Po wychowaniu dwóch Owczarków i trzech Dobermanów ( co było trudniejsze ) byłem pewny ,że Akita to pestka . Poniosłem porażkę i dlatego na pola wychodzę z nią na długiej lonżny bo nie wiem czy i dzika by nie zamordowała.

Napisano
W dniu 13.04.2026 o 20:21, bjar_1 napisał:
W dniu 16.04.2026 o 23:57, Jedburgh_Ops napisał:

Przemówię [...] jako gość mieszkający w miejscu, gdzie dzików jest od metra...

No kurczę, nie myślałem, że kiedykolwiek coś takiego napiszę, bo wszędzie piszą, że jest w Polsce duży problem z dzikami na przełomie 2025/26 i to nawet w dużych miastach nie wyłączając stolicy i to nie jest obecnie jakaś nowina.

Godzina 01.35, właśnie wróciłem z psem z ostatniego wyjścia toaletowego i po raz pierwszy w życiu musiałem uciekać przed stadem dzików w składzie cztery duże i tabun noworodków (tak małych jeszcze nigdy nie widziałem). Trzy z tych czterech dużych goniły nas tylko nie wiem, czy w celu konsumpcyjnym, czy obrony małych? Nieważne, bo przygoda bardzo niemiła, a to była normalna warszawska ulica z wciąż jadącymi samochodami mimo wspomnianej pory. Trochę mi zresztą te jadące samochody pomogły w ewakuacji.

Wcześniej nie chciałem pisać, że tej zimy miałem pod domem co 2-3 dni stado dzików, a czegoś takiego nigdy nie było.

Czyli jest problem. Ale niestety nie widzę żadnego dobrego rozwiązania.

Napisano

Dzików ze względu na ASF nie chwyta się i nie przewozi/wywozi do lasu, zresztą pewnie by wróciły. Pozostaje ołów, ale z jego powodu jest kwik ekooszołomów.

Ciekawe kiedy pierwsza ofiara śmiertelna spotkań z dzikami.

Napisano

Ciekawe też, skąd nagle taki gigantyczny wzrost populacji dzików? Tego nigdy nie było. Odkąd w wieku 15 lat wyprowadziłem się z serca Warszawy to zawsze mieszkam w tym mieście przy terenach zielonych i nigdy nie było tak, jak od grudnia 2025 do dziś, że całe stada chodzą po Sadybie, Bemowie, Bielanach, Wilanowie, Targówku i innych, czyli po tych starych dzielnicach stolicy, a nie po tych nowych przyłączanych spośród miejscowości okalających Warszawę, gdzie z definicji są tereny zielone.

Nie można by zrzucać z samolotów (tak jak szczepionki przeciwko wściekliźnie) jakichś środków antykoncepcyjnych czy poronnych dla dzików?

Nigdy nie widziałem Warszawy z tak zdemolowaną zielenią, jak teraz. Dziki rozwalają wszystkie trawniki. Całe ulice są jak po bombie, nie ma kawałka trawnika, który by nie był jak po glebogryzarce.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie