Jump to content

Zbrodnia sprzed lat. Bili kosami i motykami. Żydówki się nie broniły


Recommended Posts

Cytat: Dotyczy ona wydarzeń w latach wojny w małej miejscowości 80 kilometrów na południowy wshód od Warszawy...."

Tak się składa, że mam letni dom w małej miejscowości 80 kilometrów na południowy wschód od Warszawy. Wystarczy przyłożyć linijkę do mapy, żeby wiedzieć, gdzie to jest. Dlatego z zdziwieniem stwierdzam, że niektórzy uczestnicy opisują rzekome niegodziwości, jakich tutaj dopuszczali się Polacy w stosunku do Żydów.
Bardzo dobrze zbadałem i poznałem wojenną i powojenną historię tych okolic i dlatego wiem, że takie zdarzenia nie miały tutaj miejsca.

W pamięci starszych ludzi utrwaliły się sceny pędzenia Żydów do Treblinki, ale przez NIEMCÓW.
Jak również wyłapywania młodych ludzi (Polaków, żołnierzy AK) przez NKWD i organy polskiej" żydokomny, od sierpnia 1944 poczynając. Większość tych młodych ludzi znikła bez śladu. Ze szkolnej klasy mojej matki ocalało tylko 3 kolegów. Taka tutaj była rzeczywistość, a antypolskie kłamstwa podawane w niektórych postach nigdy nie miały tutaj miejsca.
Link to post
Share on other sites
  • Replies 161
  • Created
  • Last Reply
Do wyłapywania poza kwestiami więźniów politycznych i łapanek należy dodać przymusową mobilizację do armii berlinga, oraz próby usilnego wcielania oddziałów podziemnych do niej, kiedy reakcja była odmowna - więzienie lub śmierć, często oficerowie i bardziej zasłużeni od razu byli likwidowani.

Dość ciekawie i w oparciu o sporo archiwaliów ukazuje to np. Z. Gnat-Wieteska w książce  dziejów drugiej konspiracji".


ps. adalbert 05: poproszę na priv o skan, lub ewentualne wpisanie tutaj materiału źródłowego na jakim opiera się rzeczona książka pana Łukasiewicza, chętnie sprawdzę czy wyczerpuje temat i czy nie jest coś w niej celowo pomijane/gloryfikowane.
Link to post
Share on other sites
Witam.Do kolegi elpasys,miejscowość ta leży w południowej części Powiatu Garwolińskiego,było tam Getto,miejscowi Żydzi byli wykorzystywani do pracy w pobliskich gospodarstwach lub majątkach ziemskich.Wielu też się ukrywało po likwidacji Getta w okolicznych lasach i u chłopów.Z opowieści miejscowych wynika,że różnie z tą pomocą bywało.
Książka Łukasiewicza to wspomnienia człowieka spalonego w Warszawie,którego podziemie(AK) kieruje do pracy na wsi jako urzędnika w gminie.Łukasiewicz był przedwojennym nauczycielem,osobą wykształconą,członkiem AK.Był też pisarzem,wydał parę książek przed i po wojnie.Książka nie była zbyt popularna,wręcz wywołała burzę,gdyż odbrązowiała wojnę i okupację,szczególnie na wsi.Co oczywiście nie było zgodne ze schematami narzuconymi twórcom po wojnie.I nie chodzi tu o jakieś nieprawości ze strony Polaków w stosunku do np.Żydów,ale przede wszystkim o postawę Polaków wobec samych siebie.
Link to post
Share on other sites
Miało być o tej ciemniejszej stronie naszej historii, a zeszło [jak zawsze] na żydokomunę...

Może i słusznie zresztą, w końcu wielu uważa Jezusa z Nazaretu za pierwszego na świecie Żyda-komunistę.
Na ten przykład: Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niźli bogacz dostanie się do Królestwa Niebieskiego".

Amen
Link to post
Share on other sites
Mała miejscowość 80 kilometrów na południowy wschód od Warszawy jest ulubionym miejscem, w którym swe fikcyjne opowieści umieszczają poszukiwacze rzekomych polskich zbroni popełnionych przez Polaków na Żydach. Balans w tej miejscowości ulokował S-F opowieść o rozstzelaniu dwóch niewinnych Żydów, przez winnych wszystkiego żołnierzy WP, we wrześniu 1939.
Tyle prawdy było w tych opowieściach, ile włosów na głowie Urbana.

Ciekawostką jest, że w ogóle nie interesują ich rzeczywiste zdarzenia, jakie miały tutaj miejsce pomiędzy Niemcami i Żydami. Znam wiele relacji, opisujących jak i kiedy Niemcy pędzili mieszkańców tych okolic na rzeź do Treblinki, ale ich te zdarzenia nie interesują. Ich interesują tylko zmyślone opowieści o rzekomych polskich zbrodniach.

Rozumiałbym, gdyby te fantazje wypisywali oni w swoim języku...ale dlaczego opisują te brednie w języku polskim???
Link to post
Share on other sites
Mała miejscowość 80 kilometrów na południowy wschód od Warszawy jest ulubionym miejscem, w którym swe fikcyjne opowieści umieszczają poszukiwacze rzekomych polskich zbroni popełnionych przez Polaków na Żydach. Balans w tej miejscowości ulokował S-F opowieść o rozstzelaniu dwóch niewinnych Żydów, przez winnych wszystkiego żołnierzy WP, we wrześniu 1939."

Kiedy i gdzie takie rzeczy pisałem??? Ja rozumiem, że jest fala upałów w kraju i bije niektórym w dekiel, ale są jakieś granice obłędu...
Link to post
Share on other sites
Ja to tylko żałuję że taka ilość żydów nie mieszkała w 39 np we Francji , wiedząc jak u Francózów "ostro działała partyzantka:-) już widzę jak się wykazują w sprawie ukrywania żydów,a ludność to z otwartymi ramionami przyjmuje ich pod swoją strzechę"

Usiłuję zrozumieć, co ma 1939, Bzury, Resistance...
Link to post
Share on other sites
Witam ponownie.Do Kolegi shadowN,wystarczy wpisać w googlach nazwisko Łuaksiewicz Stanisław,powieśćOkupacja"i tajemnicza miejscowość okaże się Sobolewem w powiecie garowlińskim.Przy okazji dowiemy się coś niecoś o samym Łukasiewiczu.
I jeszcze pytanie do Szanownego Kolegi moderatora działu.Dlaczego pozwala na obrażanie piszących na tym forum,nie ma nic w moich wypowiedziach,co można by nazwać pieniactwem i manipulacją.Podaje tylko fakty zawarte w ogólnie dostepnych publikacjach.I do Kolegi elpasys,niestety jidisz i hebrajskiego niestety nie znam.Pozdrawiam.
Link to post
Share on other sites
u kolegi shadowN afirmacja jest chyba wieksza niz definicja tego slowa - lubi sie lansowac, swoje poglady i podkreslac zaslugi dla forum. nie przeklada sie to chyba na zrozumienie u moderatorow.

ja to trolem jestem, malo sie udzielam duzo czytam i obserwuje, rzadko pisze i pomagam. jestem soba, lusterka przed sobą nie mam i nie jestem zadufały.
Link to post
Share on other sites
Cytat: Tajemnicza miejscowość okaże się Sobolewem w powiecie garowlińskim...."

Proponuję, jeśli ktoś będzie w Sobolewie, spytać (być może jeszcze żyjących) starszych mieszkańców, ilu młodych ludzi wymordowała tutaj podobno polska" żydokomuna od sierpnia 1944, można też spytać w Garwolinie, Mińsku Maz., Latowiczu itd.

Wtedy otrzymamy prawdziwą odpowiedź na postawione tu pytanie: Jacy (my jewreje) jeteśmy?"
A jeśli ktoś zapomniał swego ojczystego i posługuje się tylko językiem wroga", to jest to tylko jego problem.

Balans doznał amnezji, bo zapomniał jak pisał na tym forum o zabiciu jego dwóch krewnych w powiecie garwolińskim przez żołnierzy WP we wrześniu 1939.
Link to post
Share on other sites
Ale tematem wątku są domniemane zbrodnie dokonane na Żydach i o tym dyskutujemy,kolego elpasys.Ja nie neguję zbrodni dokonanych np.przez UB na tych terenach po sierpniu 1944.Oczywiście do dzisiaj żyją tu ludzie,którzy pamiętają ten okres,wielokrotnie z nimi rozmawiałem i z ich wspomnień wyłania się nie zawsze świetlany" okres okupacji.Wiele sukcesów niemieckiej policji i gestapo opierało się na donosach i zdradzie.Niektórzy członkowie podziemia często obok walki z okupantem zajmowali się rabunkiem majątków,czy bogatych chłopów.Przestępstwa wobec Żydów są tylko marginesem tych zachowań i moim zdaniem miały podłoże czysto ekonomiczne.
Z drugiej strony do dzisiaj w Sobolewie żyją osoby,które zaistniały" tylko dlatego,że ich rodzice po ucieczce z getta otrzymali schronienie w pobliskich wiejskich domach.Do dzisiaj także żyje w Sobolewie siostra żołnierza AK,który w czasie wojny wykonywał wyroki sądu Polski Podziemnej.Zlikwidował on między innymi jednego z granatowych policjantów z miejscowego posterunku.W pewnym momencie dostał on zlecenie" na jednego z dowódców miejscowych oddziałów BCh,ponieważ tenże zajmował się głównie specyficzną działalnością gospodarczą,raz nawet nie przepuścił zasłonom w oknach w rabowanym domu.Wiele takich historii,zarówno dobrych jak i złych można przeczytać w Okupacji".Niestety nasza historia ma zarówno jasne,jak i niestety ciemniejsze strony.Pozdrawiam.
Link to post
Share on other sites
Jeśli ktoś tutaj chce publicznie pluć na swoje odbicie w lustrze, to raczej niech powstrzyma swój nihilizm i robi to w swoim zaciszu domowym.

A jeśli stojąc przed lustrem widzi w tym lustrze swego sąsiada, to niech najpierw tego sąsiada spyta, czy sąsiad tego (publicznego oplucia) sobie życzy.

Dziwi mnie, że nasi starsi bracia" milczeniem pomijają masowe zbrodnie jakich dopuścili się na żydowskich mieszkańcach tych terenów Niemcy. Czyżby dlatego, że Niemcy zapłacili, płacą i będą płacić do końca świata?
Widzę, że niemieckie zbrodnie na żydowskich mieszkańcach tych terenów interesowały bardziej mnie, niż koszernych.
Ich interesują tylko rzekome polskie zbrodnie, żeby pluć, pluć, pluć, pluć ... i mówić o polskich obozach śmierci.
A jeśli tak nienawidzą Polaków, to dlaczego na codzień udają Polaków, mają polskie imiona i nazwiska? Dlaczego???
Link to post
Share on other sites
Cyt:Widzę, że niemieckie zbrodnie na żydowskich mieszkańcach tych terenów interesowały bardziej mnie, niż koszernych.
Ich interesują tylko rzekome polskie zbrodnie, żeby pluć, pluć, pluć, pluć ...
Tutaj nikt nie neguje ogromu niemieckich zbrodni na Polakach i Żydach,kolego elpasys.Jest to oczywista oczywistość".Ale z faktami się nie dyskutuje.Są wspomnienia,zdjęcia dokumenty z procesów,wreszcie groby.Polska wieś była biedna i zacofana,Żydzi byli synonimem przebiegłości i bogactwa,a Niemcy potrafili to wykorzystać do własnych celów.Byli Polacy,którzy ratowali Żydów,ale były i kanalie,które rabowały i mordowały dla zysku,nie tylko Żydów.Ale niektórzy dyskutanci na tym forum wypowiadają się w sposób charakterystyczny dla przedstawicieli jedynej prawdziwej polskiej partii,więc trudno z nimi w jakikolwiek merytoryczny sposób dyskutować.A jeżeli chodzi o udawanych Polaków,to mój dziadek był jednym z organizatorów i aktywnych uczestników marszu na Myślenice",przed wojną skazany,w 1948 roku wykończony przez UB.co oczywiście dla co poniektórych Prawdziwych Polaków" na tym forum nie będzie żadnym argumentem.Zaraz pewnie przeczytam,że mój dziadek był żydowską V kolumną w Narodowej Demokracji.I jak tu rozmawiać???Pozdrawiam.
Link to post
Share on other sites
Jarząbek, adalbert 05.
Macie jakiekolwiek pojęcie w temacie metodyki badań i wartości źródła historycznego?
Jednego świadka to można sobie kupić za pół litra dobrej wódki, tylko aby coś uznać za fakt jest jeszcze długa droga.

jarzabek, wyszukiwarka nie kłamie, to po pierwsze, po drugie to nie uważam abym miał jakieś zasługi wobec forum, za to fakt ile maili dane mi było wymienić z ludźmi którym pomagałem w identyfikacji tylko mnie podbudowuje.
Po trzecie to dementowanie idiotyzmów nie jest lansowaniem się na forum.

Powtarzam, chcecie się wykazać czymś w temacie dyskusji czy badań nad historią - pokażcie jaki macie warsztat i co wiecie o metodyce pracy badawczej.

adalbert 05 właśnie udowodnił o tym że nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafi.
Co mi da google i wpisywanie nazwiska jednego autora?
Pytałem czy masz zasób źródeł z jakich korzystał aby wydać swoją publikację.
Jeżeli pominął ogólnodostępne materiały bądź wywody nie pokrywają się z materiałem źródłowym, może okazać się że książka jest warta tyle co artykuł w brukowej prasie.

Jak lubicie fantazjować, polecam science-fiction albo coś co nawet nie jest popularnonaukowe.

Chcecie zbadać sprawę, zbierzcie wszystko co znajduje się w archiwach, bibliotekach, przesłuchajcie świadków i zobaczymy czy wyjdzie taki obraz jak podaje się w gazetach.
Swoją drogą artykuł w gazecie, traktujący na temat historii a nie posiadający przypisów, bibliografii bądź jasno podanych źródeł jest fikcją.
Link to post
Share on other sites
Kolego shadowN,czytać ze zrozumieniem potrafię,której to umiejętności jak mniemam Ci brakuje.W Googlach mozna znaleźć biografię autora i jego dorobek.O jakich Ty mówisz materiałach źródłowych w przypadku Okupacji"?Są to opisane przeżycia autora w których brał bezpośredni udział.Powieść została napisana w latach 45/46,więc bezpośrednio po wojnie na podstawie jego wspomnień i notatek.Sądząc z Twojej wypowiedzi koleś wypił pół litra i napisał stek bzdur i kłamstw.Tylko jest jeden problem,Łukasiewicz był iestety" żołnierzem podziemia,oficerem AK.Zresztą daty,wydarzenia,ludzi opisanych w Okupacji" można znaleźć w publikacjach Gnata-Wieteski,który dogłębnie zbadał czasy okupacji na tych terenach.Pozdrawiam
Link to post
Share on other sites
Balans, kolejny raz pokazałeś swoje chamstwo, ale mimo to mam niejasne wrażenie, że nie dostaniesz za nie nawet żółtej kartki, nie mówiąc o banie. Według regulaminu nie należy używać na Forum majuskuły, a Ty nie dość, że to czynisz, to jeszcze w wyjątkowo impertynencki i prostacki sposób obrażasz innego Usera. Nie stać Cię na bardziej wyrafinowane epitety, tylko na: TY PORYPANY BUCU I FANATYCZNY GNOJKU"?? Tego się nawet po Tobie nie spodziewałem.
Link to post
Share on other sites
Bandolero napisał: Balans, kolejny raz pokazałeś swoje chamstwo, ale mimo to mam niejasne wrażenie, że nie dostaniesz za nie nawet żółtej kartki, nie mówiąc o banie. Według regulaminu nie należy używać na Forum majuskuły, a Ty nie dość, że to czynisz, to jeszcze w wyjątkowo impertynencki i prostacki sposób obrażasz innego Usera. Nie stać Cię na bardziej wyrafinowane epitety, tylko na: "TY PORYPANY BUCU I FANATYCZNY GNOJKU?? Tego się nawet po Tobie nie spodziewałem."

Kłamiesz! Nigdy wcześniej tak ostro nie odniosłem się do czyichkolwiek wypowiedzi pod moim adresem na tym forum [i na żadnym innym również]. Nawet wtedy, gdy na tym forum pewien user wyjechał mi od buców, a modzi na to nie zareagowali. Ale są granice, których nie powinno się przekraczać; jak np przypisywanie mi wypowiedzi, które NIGDY nie miały miejsca, jak twierdzenie, że Żydzi to moi krewni, jak sugerowanie, że powinienem pisać tu na forum po hebrajsku.

Do tego brzydzę się wszelkimi fanatyzmami i skrajnościami - te lewicowe uważam za głupie, a te prawicowe za groźne, bo to tylko krok od faszyzmu.

No i jest jeszcze jedna różnica między nami, ty [celowo] jesteś tu kolejnym [chyba 5-tym?] klonem na tym forum, a mnie już na tym nie zależy - czy mnie tu zbanują, czy nie. A jeżeli mnie zbanują, to będę miał przynajmniej tyle honoru, że nie będę robił za klona...

bez pozdrowień
balans
Link to post
Share on other sites
Nie rozumiem tego zamieszania w każdym narodzie są lepsi i gorsi, a zbrodnia zbrodnią.
Wracając do tematu:
Trudno powiedzieć co było przyczyną takich zachowań, może było to zabójstwo, matki, siostry, żony, córki, któregoś z tych ludzi, rasizm na podlasiu to brzmi groteskowo.
Żydzi nigdy nie chcieli dochodzić prawdy, a powinni, ale ich interesuje tylko to, co można na takiej prawdzie zyskać.
Tutaj stary przedstawiciel narodu Żydowskiego (bo tak go traktują i za takiego się uważa), porównuje Biblijnego bliźniego swego, tego, który na niego pracuje, karmi go,
ratuje mu życie, do bydła. Goj to nie Żyd, np. może być Polak.
Przypomnę, że Hitler nie pracował dla wspólnoty żydowskiej i ja też nie chcę być dla Żyda bliźnim, to musi być bardzo, bardzo poniżające.
Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.




×
×
  • Create New...

Important Information