Jump to content

PzKpfw V - MWP na Sadybie


MartineS80

Recommended Posts

Witam,

Zwrócił moją uwage oprócz innych ciekawostek" wrak ...a właściwie 1/5 wozu PzKpfw V, radośnie leżakującego na zapleczu MWP na Sadybie w Warszawie. Ciekaw jestem skąd pochodzi ? Gdzie został odnaleziony ?

Wybaczcie jeśli odgrzewam jakiś dawno maglowany temat, ale na forum nie natrafiłem na informacje w tym temacie.

Pzdr

Link to comment
Share on other sites

Teoretycznie wszystko można. Z tego co ma w swoich zbiorach MWP i MOB, można by było złożyć kilka niemieckich pojazdów. Podejrzewam, że poza kwestiami finansowymi i zaplecza technicznego, kolejną wymówką dlaczego jeszcze tego nie uczyniono jest kwestia nazwijmy to historyczna. Polega ona na niechęci do łączenia np. znalezionej gdzieś w Polsce wieży czołgu z wydobytym gdzie indziej podwoziem. Lepiej trzymać w zbiorach dwa wraki, które funkcjonują w ewidencji jako odrębne pojazdy. Każde muzeum na świecie, dysponując wieżą i podwoziem, kompletowałoby resztę, żeby mieć na ekspozycji cały czołg, dlatego ja tej przyjętej w polskim muzealnictwie polityki nie rozumiem.
Link to comment
Share on other sites

Można dodać, że tego czołgu było znacznie więcej. Po prostu muzeum nie było w stanie zabrać wraku od razu po wydobyciu pozostawiając kadłub na polu i wtedy miejscowi odpalili to czego dzisiaj nie widać.
Foto pochodzi z Potworów..." R. Wójcika i widać na nim boczek, którego już nie ma.

Tak sobie teraz myślę, że była szansa posiadania całkiem perspektywicznego kawałka Pantery w muzealnych zbiorach i nieoglądania się na wrak z Czarnej Nidy.
Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

najweselsze jest to że ta V to najpierw wydobyta potem pozostawiona tak długo aż ją docięli zanim muzeum zorganizowało transport. potem kilka lat rdzewiała i znowu coś znikało z niej. Następnie w wielkim zrywie muzeum odremontowana odrdzewiona i pomalowana" i postawiona w siedzibie muzeum na placu z zrzynem III , wybebeszonym hetzerem i innymi resztkami panzerów. Po kilku latach stwierdzono że pokazywanie zrzynów nie przynosi muzeum glorii a w prasie zagranicznej i forach przez to jest postrzegane jako rozciapcine placówka nieudolności i marazmu polskiego muzealnictwa, przez co zrzyny z powrotem pochowano aby gdzieś znowu dogniwały a nie szpeciły i świadczyły o nieudolności i marnowaniu środków finansowych tej wielce wątpliwej placówki Wojska Polskiego.
Link to comment
Share on other sites

Pamiętajmy, że obraz tego i innych zrzynów jest świadectwem
wspaniałych efektów pracy polskiej złotej rączki" , która potrafiła tak skutecznie i szybko wybebeszyć, pociąć i wywieźć na złom niemieckie czołgi (niby pod okiem muzealników).
Zobaczcie jak ączka" poradziła sobie nawet z płytą czołową Pantery.
Polak potrafi !!!! Uraaaaaaaaaa!!!
Link to comment
Share on other sites

Panowie ja Was nie rozumiem,zamiast płakać zorganizujcie się i zróbcie z nimi co chcecie.Żadne Państwowe Muzeum nie może wydać budżetowych pieniędzy na remont tego szwabskiego śmiecia.Możecie to zrobić Wy za swoje własne pieniądze.
Za budżetowe pieniądze można wyremontować i kupić tylko sprzęt związany z naszą armią.To proste i logiczne.
Poznań robi to bo potrafi znależć sponsorów-i chwała im za to.
MWP w Warszawie to ja bym zlikwidował nie za ten szwabski złom tylko za to co oni wyrabiają z naszymi samolotami.
Dz\\iś na rynku można kupić dużo ten naszej armii na wschodzie i zachodzie tak.
Szwabski złom piszcie do Pani Merkel to jej sprzęt.
Link to comment
Share on other sites

A teraz drodzy chłopcy (i dziewczęta jeśli takie tu są) popatrzcie jeszcze raz na zdjęcie z wydobycia.
Tylko dobrze mu się przypatrzcie.
Jak już się napatrzycie to teraz popatrzcie sobie na zdjecia zrobione na zapleczu MWP, równie dobrze jak poprzedniemu.

I odpowiedzcie sobie na pytanie: ile jest prawdy w historiach o rżnięciu tej Pantery już po wydobyciu? :)
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information