Jump to content

Taki sobie kawal;)


kindzal

Recommended Posts

  • Replies 132
  • Created
  • Last Reply
II wojna światowa. Okrążonym przez Niemców oddziałowi radzieckiemu zabrakło amunicji. Został im tylko jeden granat.
Sasza stojący na czujce:
- Tawariszcz starszyna tanki jedut!
Starszyna
- Skolko
Szsza
- Mnogo
Starszyna
- Tak Sasza wazmi granat i razgani swołocz!
Sasza
- Tak toczno tawariszcz starszyna!
Po upływie pół godziny wraca zmęczony umorusany i w strzępkach munduru Sasza.
Starszyna:
- Nu Sasza razganił?
Sasza:
- Tak toczno tawariszcz starszyna!
Starszyna:
- Tak oddaj granat...
Link to comment
Share on other sites

Złapał Wania złotą rybkę i ona (jak zwykle gdy się ją złapie)proponuje za wolność spełnienie trzech życzeń.
Wania 1-sze:mnogo wodki-i ma mnogo
2-gie:mnogo dienieg-i też ma
3-cie najważniejsze : Order Bohatera Związku Radzieckiego - nagle pociemniało zagrzmiało i znalazł zię Wania w okopie z jednym granatem i z pięcioma pądzącymi na niego niego hitlerowskimi Tygrysami.Patrząc na to Wania wycedził - wot swołocz pasmiertnyj dała
Link to comment
Share on other sites

Granica polsko-radziecka na poczatku lat 50 tych.
Kłoca sie grupy dzieci radzieckich i polskich.
A my mamy chleb- krzycza dzieci Radzieckie.
A my mamy chleb z masłem - odpowiadaja dzieci z Polski
A my mamy Stalina- Licytuja dzieci z ZSRR
A my.... ( troche zmieszane szkraby Z Polski)... jakbysmy chcieli to tez bysmy miały Stalina.
Na co blyskawicznie odpowiadaja dzieci radzieckie
- To byscie nie miały chleba z masłem...
Link to comment
Share on other sites

No i mój ulubiony.
W zwiazku z konfliktami przygranicznymi z ZSRR generałowie Chinskiej Armi Narodowowyzwolenczej obmyslaja taktyke.
-Lewym skrzydlem zaatakuje mała grupa pół milona zołnierzy
(Rozlegaja sie brawa )
-Prawym skrzydłem grupa 2 milonów.
(znów gromkie brawa w sali narad)
- A wszystkie czołgi pojda srodkiem!!!
( na sali cisza wrescie po chwili ktos z tyłu sali )
-Oba naraz ?!
Link to comment
Share on other sites

Pare o Stalinie :

Raz Stalin postanowił osobiście sprawdzić, jakie jest położenie chłopów w Związku Sowieckim. Pojechał więc do odległego kołchozu.
- Jak wam się powodzi, towarzysze? - spytał spotkanych kołchoźników.
- Ano widzicie, ojczulku. Dawniej mieliśmy dwie koszule i dwie pary spodni, teraz jedną koszulę i jedne spodnie...
- Ależ towarzysze! Pamiętajcie, że dobrobyt nie zależy od ilości spodni! Może słyszeliście coś o Afryce? Tam towarzysze Murzyni to w ogóle bez spodni chodzą! I bez koszul!
- I bez koszul? - zdziwili się kołchoźnicy. - To tam chyba jeszcze dłużej panuje bolszewizm


Wycieczka zwiedza piekło.
- Dlaczego Hitler stoi w łajnie po szyję, a Stalin tylko do pasa? - zaciekawił się jeden z turystów.
- Stalin wlazł na ramiona Lenina...


Oficer radziecki rozmawia z rekrutem:
- Kto jest Twoim ojcem?
- Marszałek Stalin
- Jak to?
- Przecież marszałek Stalin jest ojcem nas wszystkich, prawda?
Zaskoczony oficer przyznał rekrutowi rację i pyta dalej:
- Kto jest Twoją matką
- Związek Radziecki
- Jak to?
- Przecież związek Radziecki jest matką wszystkich narodów!
Odpowiedzi rekruta spodobały się radzieckiemu oficerowi więc z nadzieją w głosie zadaje jeszcze jedno pytanie:
- A Ty kim chciałbyś zostać?
- Sierotą!


Na wieść o śmierci Stalina dwóch robotników wyskoczyło z Pałacu Kultury. Jeden po wódkę, drugi po zakąskę.


Czym się różni Stalin od pralki automatycznej?
- Stalin jeszcze wiesza.


Dlaczego Lenin nosił trzewiki, a Stalin już buty z cholewami?
- Bo w czasach Lenina Rosja była zapaskudzona tylko do kostek.


Na co umarł Stalin?
- Na szczeście!


Wybory w latach 50-tych. Na ścianie wisi portret Stalina. Przyciąga uwagę starszej, niedowidzącej babci.
- O! Piłsudski.
- Nie Piłsudski, towarzyszko, tylko Josif Wisarionowicz Stalin.
- A co on takiego zrobił ten Stalin?
- On wygnał Niemców z Polski.
- Dałby Bóg, pogoniłby i Ruskich.


Z encyklopedii XXII wieku:
Hitler Adolf - drobny tyran epoki stalinowskiej.


Lenin przed śmiercią wezwał Stalina i łamiącym się głosem mówi:
- Stalin ty jesteś psychopata, naród za tobą nie pójdzie.
Na co Stalin spokojnie odpowiedział:
- Jak nie pójdą za mną to pójdą za wami...


Towarzysz Stalin wizytuje Polskę. Przelatuje nad hutą Katowice i zapragnął zobaczyć jak się tam pracuje. Przewodnik" zapewnia:
- Towarzyszu Stalinie, tam sami ochotnicy.
- No to lądujemy na wizytację.
Na naprędce zwołanym apelu Stalin wypytuje:
- Ile macie lat towarzyszu?
- 20
- A wy?
- 25
- A wy
- Dożywocie


Hehehe....
Link to comment
Share on other sites

Za czasów najczarniejszego terroru Stalinowskiego, kiedy wszyscy żyli w strachu, w pewnym mieszkaniu o 3 w nocy rozlega się łomotanie w drzwi.
- Pakujcie się, ubierajcie i wychodźcie! Wychodźcie natychmiast!!!
Cała rodzina zbladła ze strachu, ojciec mało nie zasłabł, matka dostała potów, dzieci płaczą...
- Tylko bez paniki, bez paniki! To ja, wasz sąsiad. To tylko nasz dom się pali!
Link to comment
Share on other sites

No to ten na zakonczenie :

Jałta. Wielka trójka siedzi na tarasie daczy i chwalą się swoimi papierośnicami. Roosevelt wyciąga swoją, piękną, ze srebra, pokazując wygrawerowany napis:
- PREZYDENTOWI ROOSEVELTOWI - NARÓD
Następny w kolejności - Churchill. Pokazuje swoją - piękną srebrną, inkrustowaną kamieniami półszlachetnymi z napisem:
- PREMIEROWI CHURCHILLOWI - KRÓLOWA
Kolej na Stalina. Pokazuje swoją, piękną, złotą papierośnicę, inkrustowaną kamieniami szlachetnymi, pyszną robotę najlepszych jubilerów, a na niej wygrawerowany napis:
- POTOCKIEMU – RADZIWIŁŁ
Link to comment
Share on other sites

ZSRR,okres międzywojenny.Na posterunek milicji wpada roztrzęsiony obywatel i melduje od progu - Towarzysze milicjanci,ukradziono mi rower!Zostawiłem na chwilę przed sklepem,wychodzę...i nie ma!
-A wy,obywatelu,znacie takie zdjęcie,gdzie towarzysz Lenin do narodu przemawia?-pyta naczelnik.
-Znam.
-No to widzieliście,że nawet towarzysz Lenin wśród ludu swoją czapkę trzyma w ręku.A wy rower zostawiacie bez opieki!!!
Link to comment
Share on other sites

dzwoni telefon:

*: Hallo, czy to KGB?
#(smutno): Nie, KGB się spaliło.

mija kilka minut, telefon dzwoni:
*: Hallo, czy to KBG?
#(zniecierpliwiony): Czy Pan nie dosłyszysz? No przecież mówiłem panu przed chwilą, że KGB się spaliło!

mija kilka chwil telefon znów dzwoni:
*: Halo, czy to KGB?
#(wściekły): Ile razy mam powtarzać, że KGB się spaliło !!!
*: Panie, jeszcze ze dwa razy chociaż. Ja tak lubię tego słuchać.....
Link to comment
Share on other sites

To JO" wam opowiem slaskiego dowcipasa wojennego. (najlepsze wice sa slaskie :)). ten wierszyk doskonale obrazuje specyficzny slaski humor.

Jesli sie nie podpiszesz, twoja wina, zaraz cie wezma do oswiecimia , a gdy podpiszesz ty stary osle , zaraz cie hitler na ostfront posle"

pozdro.amsel44 :)
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Kompania dawnej ZOMO w nagrodę za dobre pałowanie pojechała na basen.
Wszyscy rozradowani kąpią się, skaczą, pływają...
Nagle na całe gardło wydziera się sierżant.
- Iksiński doooo mnieee !!!!!
Iksiński staje na baczność przed sierżantem.
-Iksiński dlaczego szczycie do wody!!!!!
-Ale obywatelu sierżancie przecież wszyscy szczą, to ja nie mogę?
-Aleee nieee ku...waaa z trampoliny!!!!!
Link to comment
Share on other sites

klasyka - PRL...


Wiecie jak sie nazywają bakterie Sinicy ?
- Pałeczki ZOMO :)


w nocy słychac pukanie do drzwi.
-kto tam ?
na to głos odpowiada: sąsiadka!
-nie wierzę!
- otwieraj chamie - UB nie kłamie!

z cyklu: 'Armia radziecka z nami od dziecka'

Pewne niemieckie miasto - czas wyzwolenia już bliski, kilku rosyjskich żołnierzy urządziło sobie zabawę.
Postanowili pójśc na cmentarz i zabawic się w małą profanację.
pierwszy postanowił iż będzie obrywał wszystkie krzyże..
drugi natomiast chcąc pokazac siłę zaczyna podpalac wszystkie drzewa w okolicy..
trzeci 'totalny kozak' zaczyna skakac po nagrobkach.. pierwszy skok - Gerhard Muller, drugi skok - Johan Schmidt, trzeci skok - Klaus Rotellmeister, czwarty skok - Achtung Minen...

dwóch Rosyjskich mężczyzn wybrało się do lasu, w pewnym momencie zaczyna gonic ich wataha wilków.
Pierwszy ucieka ile sił w nogach, drugi niedaleko za nim, nagle ten biegnący z tyłu zatrzymuje się i przemawia do wilków. Zwierzęta w momencie zawracają, a jego kolega staje w niedowierzaniu i pyta: -jak to zrobiłeś ? co im powiedziałeś?
to proste odpowiada drugi - powiedziałem im że tędy biegnie droga do kapitalizmu..


dla odmiany coś 'na zachód':

rozmawia dwóch kolegów:
wiesz, mój ojciec wstąpił do AK..
- tak ?
- Afrika Korps...

rok 1939 - początek tournee' Hitlera po Europie..



to tyle :) pozdrawiam!
Link to comment
Share on other sites

Styczeń 1982 rok(stan wojenny) do wariatkowa przyjeżdża wizytator z ministerstwa.Po zakończeniu wizytacji wsiada do auta,ale to nie chce zapalić,grzebie pod maską i nic. Podchodzi czubek i mówi: ja naprawię.
Wizytator z nieufnością się zgadza po chwili auto odpaliło.
Urzędas zdziwiony pyta:pan to sie zna widze na mechanice?
Tak-jestem inżynierem mechanikiem.
To co pan robi w wariatkowie?wygląda pan normalnie.
Uciekałem za granice i mnie złapali.
To pan jesteś polityczny i powinieneś pan siedzieć w więzieniu???
No tak tylko,że ja uciekałem na wschód.
Link to comment
Share on other sites

Spotyka się Stalin z amerykańskim Generałem.
Każdy chce pokazać, że to jego armia jest najlepsza.
generał do swojego żołnierza:
-Bierz rozbieg i skacz z tego urwiska!
Żołnierz bierze rozpęd, ale przy końcu się zatrzymuje. Generał się pyta:
-Dlaczego nie skoczyłeś? to był rozkaz!
-Bo mam żonę i dzieci.
-Bardzo dobrze! rodzina jest najważniejsza.
Stalin:
-Ja wam pokażę prawdziwą armię! Siergiej, rozpęd i skaczesz z tego urwiska !
Żołnierz się rozpędza i skacze. Amerykański generał pyta się Stalina dlaczego on skoczył, Stalin na to:
-Bo ma żonę i dzieci.

:)
Link to comment
Share on other sites

siedza dwa sepy na kominie w auschwitz i patrza na zasiekach jakies dwa trupy leza, jeden mowi do drugiego:
- ty, jemi ich??
na to drugi:
- ee tam pewnie jeszcze zyja
pierwszy znow:
- no dajesz, napewno sa martwi
skusili sie, zlecieli z komina i jedze , jedza, jak sie najedli postanowili polecec sobie, leca , leca i nagle jednemu sie odbija , czka sie na maxa, na co drugi mowi:
- co gazowany????


Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku, dyrygent pyta:
- Zymbalisten fertig?
- Ja, ja naturlich.
- Puzon fertig?
- Ja.
- Trompeten fertig?
- Ja.
- Also, eins, zwei, drei!
- Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród..."
Link to comment
Share on other sites

ZSRR
Pani w szkole pyta jak dzieci spedzily DZien Zwyciestwa.
Oleg :Ja przyniosłem kwiaty pod pomnik bohaterów.
-Brawo pani klasneła w dlonie.Teraz Katja.
Katia: Ja z mamą odwiedzilismy weteranów.-Brawo Brawo. a ty Iwan jak spedziles Dzien Zwyciestwa.
-Iwan ; Ja z tata bawilismy sie w ARMIE CZERWONĄ. Po klasie rozszedł szmer, dzieci patrza z podziwem na Iwana.
Na o wzruszona wychowaczyni.Iwanie Andriejewiczu a co dokladnie robiliscie.
- Poszlismy z tata do siasiadki obok . Tata ja zgwałcił a ja ukradlem budzik.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information