Skocz do zawartości

Grzesio

Użytkownik forum
  • Zawartość

    2 254
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    25

Zawartość dodana przez Grzesio

  1. Czyli jak?
  2. Zawsze jak patrzę na tego trepa, to fascynuje mnie inteligencja bijąca z jego ryja.
  3. Tyle, że oba ujęcia w tym filmie przedstawiają dwa różne pojazdy, stojące w innych miejscach i zaatakowane z innego kierunku.
  4. Też sobie właśnie o tym pomyślałem...
  5. Zaordynowana przez air bossa zmiana szyku, prowadząca do przecięcia się w lewym zakręcie toru lotu formacji bombowców i wyprzedzających ich myśliwców, przechodzących z lewej na prawą bombowców, przy jednoczesnym braku separacji pionowej to są ustalenia z raportu wstępnego NTSB. No ale czymż opinia takich pisowskich ignorantów w zderzeniu ze zdaniem mistrza wszechnauk i bodaj jedynego człowieka na świecie utrzymującego, że pilot cobry cały czas doskonale widział B-17, lecąc jeno w lekkim przechyleniu... Dobrze, dobrze, poczekamy na raport końcowy.
  6. Ja za to pisałem, że bombowce były wyprzedzane przez myśliwce. Czyżbym też miał rację? ;) Warto zwrócić uwagę na komentarze pod filmem - wynika, że szef lotów, który doprowadził do tej kolizyjnej sytuacji, był kompletnym nowicjuszem i był to jego pierwszy pokaz.
  7. Wychodzi, że raczej przez skierowanie przez szefa lotów formacji bombowców i myśliwców w lewym zakręcie na przecinające się kursy, przy braku separacji pionowej. Kwestia tego "drona" była podnoszona na PPRuNe, to co widać na kadrach może być lecącym w oddali samolotem.
  8. Nie tym razem - tutaj bombowce były raczej doganiane i wyprzedzane przez myśliwce, taka większa dynamika pokazu - w przypadku tego B-17 były to dwa P-51 i jeden P-63. Na filmie widać drugi P-51 wyprzedzający bombowiec, pierwszy był an tyle z przodu, że się nie załapał na nagraniu. EDIT - tu przez ułamek sekundy widać pierwszy P-51.
  9. Ale przecież Mustang go szybko wyprzedził? Z danych na PPRuNe wynika, że B-17 robił jakieś 305 km/h (165 w), a P-63 ok. 400 km/h (215 w) - Mustang pewnie też coś w tej okolicy.
  10. Właśnie poczytałem sobie wątek na PPRuNe - ogólnie obstawiają utratę świadomości sytuacyjnej pilota P-63, skupionego na podążaniu za poprzedzającym P-51, w połączeniu z utratą B-17 z pola widzenia w zakręcie. Acz i niektórzy podejrzewają, że i B-17 mógł się znaleźć nieco poza przewidzianą programem trasą. https://www.pprune.org/accidents-close-calls/649802-dallas-air-show-crash-6.html
  11. Póki co z ujęć wykonanych bardziej w osi lotu widać, że "niewielkie przechylenie" wynosiło lekko licząc 45 stopni, a wszystke co poważniejsze analizy zdarzenia sugerują, że pilot cobry stracił B-17 z oczu, mając go w zakręcie pod sobą, ale nasz forumowy miszcz klawiatury i ekspert od wszystkiego, z łupieżem włącznie, wie oczywiście lepiej, co właśnie wykazał głęboką merytoryczną analizą dostępnego materiału. ;)
  12. Oczywiście, niewielkie przechylenie i idealna widoczność B-17...
  13. Jarosław, widok na centrum tak z SWS.
  14. Sądząc z podpisów, podających nazwiska Boelckego i Immelmanna, którzy zestrzelili te samoloty, to zdecydowanie jest to wystawa niemiecka. ;)
  15. Uprzedziłeś mnie ? - też mnie zastanowiły te bomby, ale sądzę, że to wczesna, przedwojenna wersja oznaczeń bomb - nawet można ją w miarę dokładnie wydatować, bo wersja SC 50 J produkowana była tylko w latach 1937-38, potem jej nazwę zmieniono na SC 50 JB (w odróżnieniu od JA, JC i J/2). Widać w tym okresie nie nanoszono na bombach klas jakościowych, pewnie wychodząc z założenia, że każdy typ bomby i tak należy do konkretnej klasy, potem dla wygody zaczęto jednak te klasy oznaczać (a może dopiero je wprowadzono?).
  16. Wbrew pozorom używano wtedy na Po-2 diegtiariewów, ale DT, a nie DA. Brało się to m.in. stąd, że szkasowska podstawa WU-U-2 miała za małe pole ostrzału do dołu, co było niejaką uciążliwością dla samolotu atakującego cele naziemne, a DA wypadł w międzyczasie z produkcji. O ile pamiętam, kabewuowskie Po-2 działające w Bieszczadach używały zarówno SzKASów, jak i DT - acz w tym kontekście wzmianka o taśmach amunicyjnych faktycznie zastanawia. ?
  17. No i Iran przyznał się do nieumyślnego zestrzelenia spowodowanego błędem ludzkim.
  18. Jak na razie wszystkie analizy filmu - włącznie z ustaleniem miejsca jego wykonania na podstawi widocznych w tle budynków - nie dają żadnych przesłanek do podważenia jego wiarygodności, a wręcz przeciwnie, wszystko zdaje się w najdrobniejszych szczegółach pasować (np. odległość filmującego od miejsca trafienia). Widać lecącą rakietę (na samym początku), jej wybuch i dalszy lot trafionego samolotu.
  19. No i chyba coraz bardziej prawdopodobna staje się wersja zestrzelenia - wypłynął nawet taki film:
  20. Poniekąd. Ten dodatkowy detonator był wykonany z kostek prasowanego trotylu i miał zapewnić dobre rozprzestrzenienie się detonacji w odlewanym trotylu po długim okresie składowania bomby. Bomby elaborowane trotylem wysokiej czystości nie wymagały takich wynalazków.
  21. To jest kolor czarny. Oznaczał, że bomba posiadała dodatkowy detonator umieszczony wzdłużnie w ładunku wybuchowym, niejako rozprowadzający po niej detonację od detonatora umieszczonego pod zapalnikiem.
  22. Ciekawe zdjęcia - na początku widać dwa BT-2, z których jeden ma układ wydechowy zmodyfikowany na modłę BT-7 (na tylnym pancerzu widoczne zaślepione otwory po oryginalnym wyprowadzeniu rur wydechowych), dalej za nimi kilka BT-5 - i chyba kolejne BT-2. Są jakieś jego inne zdjęcia? Bo z tych dwóch kadrów to nie sposób powiedzieć, czy to BT-7 czy BT-5. ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie