Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    13 912
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Rurociąg w ogniu. Spektakularna operacja Ukrainy na terytorium Rosji Ukraińcy kontynuują operację niszczenia rosyjskiej infrastruktury paliwowej. Po wielu atakach na rafinerie przyszedł czas na uderzenie na liniową stację głównego rurociągu naftowego Przyjaźń. Atak spowodował ogromny pożar obiektu, który odpowiada za pompowanie nawet 10,5 mln ton ropy rocznie. Każdy taki atak to jeszcze bardziej pogłębia problem z dostępnością paliwa w Rosji.
  2. Ta dwuwyrazowa „największa radocha” jest definiowana jednowyrazowo - pasja. Tyle tylko, że w słowie pasja zawiera się definicja tego słowa - pasja to coś, czym się cieszymy przez całe życie, a nie umieramy za to. Dziennikarstwo to też pasja. Wiesz, czego uczą na pierwszym wykładzie na wydziale dziennikarstwa? Uczą: Nie istnieje taka informacja, za którą warto oddać życie. Na tej lekcji wagarował Waldemar Milewicz, mimo że wszyscy pukali mu po głowie za to, co wyprawiał. I do Milewicza idealnie można porównywać niektórych polskich pilotów - też z „pasją”. Dziś opowiadają o tej ich „pasji” po drugiej stronie lustra, ponieważ „pasja” pomyliła im się z innymi zjawiskami z zakresu umysłowości. Oni niczego, kompletnie niczego się nie uczą. Jak się robi bezpieczne pokazy lotnictwa wojskowego, na jakiej wysokości, to ci polscy „pasjonaci” dostali od zachodnich lotników lekcję już w roku 1991 na Air Show Ławica. Pokazali to piloci F-15C, Tornada RAF i Mirage'a 2000. Ale takie nauki to nie dla polskich ułanów. Polski ułan z gapą pilota przecież nie będzie się upokarzał bezpiecznymi manewrami i pokazami, bo to poniżej godności polskiego ułana. Identycznie, jak przecież polski ułan za sterami samolotu nie będzie się przejmował głupotami jakiegoś robota zawracającymi mu głowę dramatycznymi ostrzeżeniami „Terrain ahead!”. Takimi ostrzeżeniami to niech się martwią zachodni głupcy, ale nie polscy ułani. Takie strachy to nie w krainie nadwiślańskiej.
  3. Okay. Internet (czyli nie bardzo wiadomo, co) podaje, że balony TARS mają maksymalny dopuszczalny zakres pracy przy wietrze do 65 węzłów, czyli do 33 m/s. Jeśli to prawda to nieźle. Ale na pewno nie są odporne (bo nic nie jest) na te fronty atmosferyczne, w których są chmury burzowe z dużymi wyładowaniami, a już na sto procent na fakt, żeby nad rejon kotwienia balonu TARS nasunął się cumulonimbus capillatus. Zawsze będą jakieś okoliczności (kilka-kilkanaście razy w roku), w których trzeba będzie Barbary ściągać na ziemię.
  4. Gen. Ireneusz Nowak: To jest trauma dla całego naszego środowiska Naprawdę? Kolejne z niezliczonych androny pana Nowaka. Ile trwała „trauma” po zeszłorocznej śmierci 12 lipca majora Jeła w M-346 w identycznych okolicznościach? Przecież wtedy miała być już na zawsze „trauma”. Ile przetrwała? Odpowiedź: Jeden rok i jeden miesiąc. A ile trwała „trauma” po kozactwie załogi CASY, bo też miała być „już na zawsze”? Odpowiedź: Dwa lata i dwa miesiące.
  5. Fakt. Nie ma Zięć racji.
  6. Major Arkadiusz Szczęsny, były pilot wojskowy, pytany w TVN24 o przyczynę katastrofy F-16, zwrócił uwagę na wysoką temperaturę. - Dziś było cały dzień gorąco, tak jak było rok temu w Gdyni i trzeba by było zadać pytanie, co się dzieje, że taka sytuacja ma miejsce po raz kolejny. To się dzieje - majorze Szczęsny - że nawet u tych wyszydzanych u nas ruskich nie mają miejsca takie rzeczy, jak w Polsce. Pod względem lotnictwa wojskowego jesteśmy państwem do cna skompromitowanym w skali całego świata. Kozacy dońscy to przy polskich pilotach mastalerze. Po starcie z polskiego lotniska wojskowego pijany polski mistrz świata w akrobacji samolotowej kozaczy w powietrzu i zabija się, a kumple z lotniska wojskowego pozwalają mu w takim stanie wystartować. W lotach HEAD i z innymi VIPami mamy na wieki absolutne, niepodważalne mistrzostwo świata - 2003 wypadek z premierem Millerem; 2008 wypadek CASY i wybite do nogi dowództwo lotnictwa; 2010 Smoleńsk i wybite do nogi kierownictwo państwa. Wszystko przez łamanie prawa i procedur, głupotę i kozactwo. Nikt niczego się nie uczy. W USA jedyny wypadek (nie wynikający z kozactwa) w lotach HEAD od zakończenia II wojny do dziś to zderzenie CT-43 z górą i z sekretarzem handlu Ronem Brownem na pokładzie. 2024 - kozactwo i zabity pilot M-346; 2025 - kozactwo identyczne i zabity pilot F-16. To się dzieje majorze Szczęsny, że jesteśmy narodem idiotów niedorosłych do jakiejkolwiek odpowiedzialności. Idiotów dających terroryzować się gawiedzi z aparacikami fotograficznymi.
  7. Katastrofa F-16 w Radomiu. Ekspert: "Błąd popełnił człowiek" Pułkownik rezerwy Krystian Zięć, były dowódca 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku, odnosząc się do katastrofy F-16 w Radomiu powiedział, że jego zdaniem "samolot nie zawiódł". - Błąd popełnił człowiek - stwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską.
  8. Pilot F-16 wspomina zmarłego "Slaba". "Maciek był jednym z najlepszych" Dopóki dowódcą 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego był gen. Włodzimierz Usarek, piloci mieli zakaz latania demo. W 2014 r. gen. Usarek odszedł i co się stało? Z miejsca wszyscy zaczęli latać na air showach. Nigdy nie powinno do tego dojść. Przede wszystkim chcę zadać proste pytanie: czemu powinno służyć lotnictwo wojskowe? Odpowiedź jest bardzo prosta: powinno służyć szkoleniu wojskowemu i odstraszaniu wroga, a nie pokazom cyrkowym!
  9. "Prezydent RP Karol Nawrocki rozmawiał z Szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomirem Cenckiewiczem na temat katastrofy samolotu F-16 w Radomiu. Ma pełnię informacji o tym tragicznym zdarzeniu". Jeszcze tylko fanatyka religijnego i „eksperta lotniczego” Cenckiewicza brakuje do kompletu...
  10. I tylko ruska dzicz z radości odkorkowuje flaszkę - rok temu głupio zabity pilot w M-346, teraz głupio zabity pilot w F-16 i dwa samoloty Polakom w plecy. A wszystko dla gawiedzi i „promocji lotnictwa”. O tej gawiedzi już dawno wypowiedzieli się psychologowie i socjologowie - gawiedź zawsze liczy, że na „pokazach lotniczych” wydarzy się coś nieplanowanego, nieprzewidzianego, okropnego.
  11. Tam nie ma kogo zbierać.
  12. Powiedzieć, że to była klasyka to nic nie powiedzieć. Pilotom na pokazach odpiernicza. Wiecznie im brakuje powietrza pod samolotem do zakończenia manewru.
  13. DOL Kliniska, godzina 04, grupa pilotów, kończymy kolejną flaszkę. Zacny pułkownik pilot mówi mi: „Pamiętaj - pilotów starych i odważnych nie ma. Istnieją tylko piloci starzy i mądrzy”. Zapamiętałem to na całe życie.
  14. No to mamy 47 F-16. Za długo był pełny stan. Nienawidzę „pokazów lotniczych”. Rzygać mi się chce na sam dźwięk tych słów. Imprezy dla idiotów. Nie chodzę na „pokazy lotnicze” od 1997 roku, od konkretnego wypadku kolejnych, niezliczonych wojskowych zakompleksionych głupców. Tu mamy wierną kopię świeżego wypadku z polskim M-346. To samo - zabrakło powietrza pod samolotem do zakończenia manewru. Przypadek jak z gabloty w Sèvres. Nikt w kraju nadwiślańskim niczego nie jest w stanie się nauczyć. „Śmiało! Zmieścisz się!”. Wszystko dla gawiedzi.
  15. Do Ciebie cokolwiek dociera? Czy może jesteś w gronie 40 proc. zbadanych Polaków, do których nic nie dociera z jakiejkolwiek informacji werbalizowanej lub pisanej, czy może należysz do 30 proc. zbadanych Polaków, do których z takich informacji dociera jedynie mikroskopijna odrobina? „Najmądrzejsze”, co do tej pory napisałeś w tym wątku to post o RODO oraz post poświęcony generalnemu wykonawcy niedawno ukończonej warszawskiej trasy tramwajowej z ulicy Puławskiej do Wilanowa. Jaki jest tytuł wątku? „Nasi chłopcy” z Wehrmachtu, z Kriegsmarine itp. ● Dwie wystawy w Polsce Załóż sobie w dziale „Wojny Światowe” wątek o polskich ochotnikach do wszelkich hitlerowskich formacji militarnych, policyjnych, pomocniczych itp. i tam się wywnętrzaj. Ktoś Ci broni założyć taki wątek?
  16. Nagłe i wątpliwe zakupy amunicji do samolotów. Nie używa jej już żadna armia
  17. U dziczy normalka. Pamiętacie filmik, jak jeden dziki dobił drugiego, rannego kumpla, i jeszcze go okradł? Czekajmy na filmiki o kanibalizmie tej dziczy, czyli o tym, co relacjonują M. Meissner i ppłk Korowaj, ale nie tylko oni. Tylko kwestia czasu, gdy ukraiński dron i to nagra.
  18. To dziś w grze w okręty jest tak jakby 1:1...?
  19. Przed prezentacją manierek, jakie mogły trafić do międzywojennego WP najpierw mały zakres pojęciowy, ponieważ będą w katalogu tych manierek padały dwa sformułowania. Rok kalendarzowy – tutaj niczego nie trzeba tłumaczyć. Rok budżetowy – termin przyporządkowany do zamówień rządowych, a więc i wojskowych w Stanach Zjednoczonych. W interesującym nas okresie będzie mowa także o roku budżetowym. W Stanach Zjednoczonych od roku 1843 do roku 1976 rok budżetowy był 12-miesięcznym okresem, który rozpoczynał się 1 lipca jednego roku, a kończył się po 12 miesiącach 30 czerwca roku następnego. Pojęcie „roku budżetowego” będzie potrzebne do opisania ostatniej odmiany manierek M1910, jakie mogły trafić do Wojska Polskiego. Jest tak dlatego, że wszelkie cechowania amerykańskich przedmiotów dla wojska datą (rokiem) dotyczą nie roku kalendarzowego, ale budżetowego. Tak więc jeśli widzimy metalowy przedmiot z wybitą cechą „U.S.” + nazwa producenta + „1918” wówczas oznacza to, że przedmiot taki został wytworzony pomiędzy 1 lipca roku 1917 a 30 czerwca roku 1918. Wycofywanie z Europy American Expeditionary Forces dobiegło końca między kwietniem a lipcem 1919 roku zatem sporo rzeczy jeszcze z roku budżetowego 1918 miało szansę trafić do Wojska Polskiego.
  20. Znalazł się chociaż jeden przyzwoity i odważny, żeby wygarnąć troglodycie.
  21. Przy Nawrockim obsesyjnie nienawidzącym Ukrainy? Ukraińskie siły zbrojne mają w świetle tego jakiś interes, żeby szkolić polskich żołnierzy? Nie współpracując jak najściślej z ukraińskim wojskiem kopiemy sobie piękny „patriotyczny”, bogoojczyźniany grób przy takim prezydencie, ale Polska uwielbia takie groby; wręcz nie może bez nich żyć.
  22. Mały serwis rafineryjno-rurociągowy. Seria potężnych eksplozji wstrząsa Rosją. Ukraina celuje w piętę achillesową Putina. „Rezerwy Kremla się wyczerpują” Potężny wybuch rosyjskiego rurociągu. Paliwa nie dotrą do Moskwy Węgry bez rosyjskiej ropy. Oto skutki W razie „W” my musielibyśmy też w ten deseń, żeby zabolało kogo trzeba, tylko my nie mamy czym, bo te parę na krzyż JASSMów to jest raczej dla hobbystów. Tu trzeba tysięcy dronów przyzwoitego zasięgu, a zasoby państwowych Zlinów, Gawronów i Wilg dawno się skończyły (i tak było ich mało).
  23. Komplement za komplementem. Kuriozalne nagranie ze spotkania Trumpa "Praca dla tego rządu, dla pana, jest dla mnie największym zaszczytem w życiu", "dziękuję za możliwość pracy dla pana" czy "jest pan wspaniały" - to tylko niektóre ze słów, które można było usłyszeć pod adresem Donalda Trumpa podczas wtorkowego posiedzenia gabinetu. Nagranie z listą komplementów wystosowanych w stosunku do prezydenta USA trafiło do sieci. KimIrSenizm w pełnym rozkwicie.
  24. PS Tu masz stabilizację dronów.
  25. Tam w tych USA to ruszyła hodowla Jarząbków.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie