Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata

Gebhardt

Forum members
  • Content Count

    3597
  • Joined

  • Last visited

    Never

Everything posted by Gebhardt

  1. O ile dobrze kojarze, Polsko-Niemiecko-Amerykansko-Francuzki Lazik byl przedmiotem artykulu w Wheels and Tracks" kilkanascie a moze i kilkadziesiat lat temu.
  2. Jaro - jezeli dobrze widze to zatrzaski wieka przedzialu radiowego (N2T ewent N2B).
  3. Leszku - Furgon Polski Fiat 508/18 ciagnie dokladnie armate ppanc wz 36.
  4. Atyl - czy mozesz sprecyzowac czemu uwazasz ze sie na zdjeciu 'wyrwal'? Ale nawet jezeli to mozliwosci zalezaly od funkcji. Jezeli byl na przyklad kieorwca lub pocztowym wyzszej rangi oficera to spore....... W wielu panstwach prawo jazdy wojskowe i cywilne to dwie rozne rzeczy. W Polsce gzi mi sie ze bylo tak samo ale tylko gzi.
  5. Speedy - widzialem kilka lat temu program telewizyjny ktory szybkie zatoniecie Titanc'a kladl na karb parszywych nitow ktorymi zszyte byly plyty statku. Nurkowie wydobyli spora ilosc nitow z odpeknietymi (sheared off - nie wiem jak to po Polsku, trzeba zajrzec do slownika) lebkami na dnie wokolo wraka. Jezeli to prawda to i inne okrety budowane ta sama technologia zapewne byly podatne na ten problem.
  6. Tylko to o ile oczy nie myla blotnik tylniego polwozia a Paderowi chyba potrzebne wymiary przedniego do jego skrzyn? Pader odezwij sie na priva
  7. Pader - mnie nic nie wyswietla - moze bys podrzucil zdjecie tutaj?
  8. Dzieki Fiku. Slowo sie rzeklo, kobyla..... Troche cyferki sie sciely przy skanowaniu wiec w gornym rzedzie mamy od lewej numery 6,6a ; 7 i 3. Od dolu mamy numery 5; 8; e i 10. I teraz: 6 = 2 dolaczniki liniowe; 3 rososzki; 15 wieszakow do kabla; 0.2kg gwozdzi drucianych 3x80 (lub w torbie narzedziowej); 50m sznurka konpnego (lub w torbie narzedziowej; 6a = tasma izolacyjna czarna (1 krazek); 15 zlacz do kabla 7 = 2 zwijaki do kabla typu 'B'. 3 = banka 1 litr na olej oswietleniowy; banka 1 litr na nafte zwyczajna rafinowana; lampa stacyjna naftowa Nr 5; 2 latarki patrolowe. 4 = 2 pasy bezpieczenstwa; naprezak paskowy; 2 zestawy slupolazow wielkosc 2; uchwyt zabkowy; torba narzedziowa a w niej: noz kablowy, 2 rekawice skorzane jednopalcowe, szczypce do ciecia drutu, szczypce uniwersalne plaskie 200, swider zwojnik, 10 zlacz do kabla, wkretak staly 130. 5 = nosidlo do kabla telefonicznego 8 = topor typ III z trzonkiem e = best guess ze to mialo byc 9 i sa to 2 kolki uziemialace 10 = 25 izolatorkow drewnianych. Nota bene na skrzynie zakladano galeryjke na ktorej przewozono 6 plecakow polowy druzyny (w druzynie byly dwa wozy) i sianko i owies dla konikow. Drugie nota bene, ze do budowy linii polstalych w pewnej ilosci wozow wymieniano skrzynie telefoniczne jak powyzej na specjalne Typu 'A' ktore byly zewnetrznie identyczne ale wewnetrznie mialy inna konstrukcje i w ktorych przewozono inne narzedzia i materialy. To chyba wszystko
  9. Fiku - jakbys mogl jeszcze wkleic fotke tylniego przedzialu skrzyni otwieranego od gory, to ja wklepie opis zawartosci.
  10. Smutne wydarzenie ktore miedzy innymi bardzo fatalnie wplynelo na oblicze Polski w opinii publicznej za granica. Odbieram ze w owczesnej Polsce zabojstwo zadzialalo jako kubel zimnej wody na spoleczenstwo co doprowadzilo do pewnego otrzezwienia i to wzbudza jakis szacunek dla tego spoleczenstwa. Ze obecnie ktos kto uwaza sie zapewne za patriote chce powracac do takiego wzorca to bardzo smutne i frapujace.
  11. Fiku - chodzi o fotki Fot. 10. i Fot. 11. z Tymczasowej instrukcji o Wozie Telefonicznym Druzynowym wz 37-L, 1937/38r. (AI 12/9)
  12. As it happens, moge podac co tam mialo byc juz. Wrzuc Vis, zdjecie calosci otwartego tylu to wtedy co pisze bedzie duzo bardziej czytelne. Na wypadek gdyby Fiku mogl wrzucic fotke otwartego tylu z instrukcji podam w nawiasie numeracje przedzialow tez: Z prawej (przedzialy 11 i 12): Gniazda zaprojektowane na telefony wz 27 i pochodne (induktorowe brzeczykowe). Sporo mniejsze AP35 musialy byc dodatkowo uszczelniane wewnatrz przedzialu Po srodku: Gora (przedzial 17): Teczka na akta stacyjne, znak stacyjny T", ? plecionka telefoniczna oraz d...le kancelaryjne ktore sie nie miescily w teczce. Dol, lewa str (przedzial 15): Lacznica telefoniczna 10-liniowa (to jest chyba ten przedzial o ktory sie pytasz) Dol, prawa str (przedzial 16): Aparat nasluchowy, duze ogniwo Z lewej, gora (przedzial 13): zapasowy pusty (na kanapki :)) Z lewej, dol (przedzial 14): szufladka na - 2 wkladki mikrofonowe zapasowe, 4 ogniwa nalewne NON II, baterie kieszonkowa i 2 gniezdniki dodatkowe.
  13. Chyba ustalilismy ze pudlo przedstawione na poczatku watku to skrzynia odejmowana przedniego polwozia wozu telefonicznego druzynowego wz 37L? Etatowa zawartosc znana. Z radiostacjami nie ma to przeciez nic do czynienia :(. Ja mam w tej chwili problem ze skanowaniem (tzn nie mam skanera!) ale byc moze Fiku ma pod reka fotki jak to powinno wygladac a ja w poniedzialek moge podac co tam mialo byc dokladnie.
  14. Steel - moj znajomy, niestety juz SP, zeslany w glab poludniowego ZSSR w 1939r, na prozno staral sie tlumaczyc muzulmanskim tubylcom skad pochodzi. 'Polsza' nic im nie mowila. Dopiero zrozumieli 'Lechistan', wiedzieli z grubsza gdzie jest i przyjeli z wielka aprobata - sadze ze byli z sekty Shia :). Erih - alez przeciez dlatego napisalem ze 'popiera lecz nie udawadnia'. Mozliwych propozycji jest wiele, zaczynajac od tego ze znanym zjawiskiem wsrod Skandynawow byla sluzba wojskowa zagranica, szczegolnie na 'Rusi'. Czy jest wykluczone ze jakis (umownie nazwijmy go) 'Polski' wodz zauwazywszy korzystnosc takiej organizacji wynajal sobie taka druzyne albo nawet jednego wojewode zeby takie cos jemu zorganizowal z ludzi lokalnych. I taki wojewoda jak to zwykle bywa byl swietnie umiejscowiony by przejac wladze w taki czy inny sposob.... Co do druzyny Skandynawskiej to raczej trudno jednoznacznie umiejscowic jej powstanie w czasie. Proces przeinaczenia 'huscarli' - czyli doslownie 'mezczyzn domu' ze sluzby domowej na jednostke wylacznie militarna byl procesem ewolucyjnym i trwal dosc dlugo. Kiedy i jak (ewolucja czy rewolucja, import czy rownolegla ewolucja) ten proces zaszedl u nas, prawdopodobnie nigdy sie nie dowiemy.
  15. Reasumujac - z pewnymi zastrzezeniami zdaje sie ze uwazamy za najbardziej prawdopodobnje ze wojska byly zlozone z (a) druzyny ktora sie z kolei dzielila na pancernych ktorzy walczyli albo konno albo pieszo albo i tak i tak i tarczownikow (b) zalog grodow ksiazecych i moznowladcow ktorzy mogli byc czesciowo opancerzeni (c) tarczownikow rezerwy - ja to raczej widze jako odpowiednik anglo-saskiej 'fyrd' niz 'pospolite ruszenie' (d) lekkich lucznikow i procarzy prawdopodobnie werbowanych sposrod ludnosci mysliwskiej (tak jak w armii brytyjskiej snajperzy nierzadko byli w cywilu lesniczymi). I zeby nie byc posadzany of 'oftopizm' to jezeli przyjmiemy taki obraz to narzuca sie ze jest to obraz najbardziej podobny do wojskowosci krajow skandynawskich i przednormanskiej Anglii niz sasiadow zachodnich (wczesny feudalizm, kawaleria rycerska, ciezka piechota etc), wschodnich (masy konno-strzeleckie) czy tez polnocnych (organizacja rodowa). To popiera (chociaz oczywiscie nie udowadnia) teze skandynawskiego pochodzenia proto-piastow.
  16. No to chyba sie zgadzamy, tez tak to widze. Koszmarem dowodcow armii feudalnych bylo to ze ich 'podwladni' bardziej musieli, nawet jak nie chcieli, zajmowac sie polityka niz wojaczka. Jak to wygladalo w praktyce wiemy chociazby z historii wypraw krzyzowych. A ze jeden swietnie wycwiczony rzemieslnik wojenny tym bardziej jak byl w zwartym oddziele, byl wart 10 czy nawet kilkudziesieciu amatorow, demonstrowali rzymscy gladiatorowie kilkakrotnie rocznie. To zadna hiperbola.
  17. Piekne zdjecie, tyle ze to sa lodzie saperskie a nie pontony ale nie boli :)
  18. Co do stawiania sie feudalow to jednak z tego co pamietam roznie bywalo zaleznie od warunkow prawnych, statusu w hierarchii itd. W wielu systemach mozni mogli sie wymigac od sluzby osobistej. Zgadza sie, jak recerz stawal sam z malym pocztem to dokladnie jak piszesz. Ale moznowladcy ktory mial obowiazek wystawienia kilkuset zbrojnych ilu bylo potrzeba 'ochrony' dla wlasnego bezpieczenstwa a ile musial miec baczenie na wlasne posesje i utrzymanie wlasnej sily do rozgrywek wewnetrznych o miedze czy tez korone cesarska gdyby (Bron Boze) cos sie stalo, a na wojnie wiadomo - o wypadek nietrudno......? I tu uderzasz w sedno sprawy bo kazdy feudal mial na glowie przedewszystkim wlasne interesy zas druzynnik piastowski li tylko aby przypodobac sie wladcy jaknalepszym wywiazywaniem sie z obowiazkow. Na pewno Otton ktory musial uzerac sie z 'sowietem' moznowladcow by wykonac najglupsze posuniecie szczerze zazdroscil Boleslawowi......
  19. Bede musial pogrzebac w notatkach ale ktos pisal na podstawie diabli wiedza czego (ktorejs tam wersji Ibn Jakuba moze?) ze druzyna miala miec biale plaszcze ze zlotymi frendzlami czy tez zlotym obszyciem (bardzo naukowe sprecyzowanie moje, nie?). Ze tarcze mialy jakies wspolne elementy czy nawet byly jeednolicie ozdobione to chyba duze prawdopodobienstwo. Niektorzy argumentuja za 'pisankowymi' ozdobami.
  20. Jestem z Erihiem. Zawodowa armia, moze nawet jednolicie ubrana, na pewno spojna i wycwiczona oraz zdyscyplinowana i z jednolitym zrodlem rozkazodawczym musiala na owe czasy robic piorunujace wrazenie. W wygladzie tez - bo raczej watpie ze feudalowie niemieccy czy jacykolwiek inni beztrosko oddawali krolowi najlepszych wojownikow z najlepszym wyposazeniem z ich posesji dopoki sami nie czuli sie zagrozeni. I nawet wtedy.... wiemy jak wygladaly podwody armii polskiej w 1939.... O sile panstwa Otton nie musial wowczas wiedziec ale jego nastepca bolesnie sie dowiedzial..... Szkoda znowu ze nasi poprzednicy nie wyciagneli z tego odpowiednich wnioskow tylko chcieli na sile isc za moda zachodnioeuropejska obojetnie jaka. Tu znowu skok do bliskiej przeszlosci i terazniejszosci i z uklonem w kierunku Steell'a: nihil novi....
  21. Na moj gust Sprgr.Patr.34 (Sprenggranatpatrone 34) i Pack 40, i poza tym zagadkowym 'c' wszystko by sie zgadzalo. Trudno tu chyba o omylke bo przecie byly do tego szablony.
  22. Pamietam, Erih tylko nie pamietam kontekstu :) I jaknajbardziej to the point bo w armii Rzymskiej Marianskiej czy Augustianskiej takiego problemu by nie bylo poniewaz 'klasa' osobnika byla scisle zwiazana z dochodem rocznym a od 'klasy' zalezalo w ktorej branzy mogl sluzyc :). Z czasem oczywiscie te roznice sie zatarly. Czy konnym legionowym zazdroszczono - oczywiscie bo jako specjalisci byli immunes czyli mieli imunitet od wielu zajec ktore obrzydzaly zycie przecietnemu 'mulowi Mariana' - cwiczenia, marsze, stawianie grodow marszowych itp - ale rowniez immunes byli stolarze i 'noszowi' wiec to samo w sobie nie stanowilo o lepszosci spolecznej. Bardziej istotne oczywiscie ze mogli w tej branzy sluzyc tylko ludzie z klasy equites czy 1 klasy obywatele ergo przecietnie bogatsi niz piechurzy. Tylko czy byla to kawaleria? Konsensus jest ze nie, byli zwiadowcami konnymi i goncami cos jak kompania zwiadowcow w pulku naszej piechoty w 1939 - nawet cyfry sie plus minus zgadzaja. A czy byli wyposazeni mniej 'bojowo' niz faktyczna kawaleria, w calosci auxilarna? Smiem powiedziec ze nie. Z innej (i blizszej nam) beczki huscarle krola i moznych brytyjskich przemieszczali sie konno, strzemiona mieli, na pewno od czasu do czasu jakies drobne awantury zalatwiano konno, ale jednak do bitwy stawali pieszo. Pochod armii 'wikingow' polnocnych tez poprzedzali zwiadowcy konno na ogol z zupelnie przyzwoitym wyposazeniem - jednak oni tez do bitwy zsiadali. Czyli posiadanie 'bojowego' rynsztunku konnego nie jest konklusywnym dowodem ze pochodzi od rasowego kawalerzysty. Bynajmniej nie upieram sie ze tak nie bylo jak piszesz Erih - jaknajbardziej moglo, ale sa i inne mozliwe wytlumaczenia dowodow jakie mamy. Steel - pamietajmy tylko ze od tych DOMNIEMANYCH Slowian Prokopiusza uplynelo prawie 350 lat do Ibn Jakuba i mamy do czynienia z kompletnie inna kultura i wiecej niz mozliwe innym plemieniem. Jedyne co oddzwania to zamilowanie do walki partyzanckiej ktora tak swietnie wykorzystali Mieszko i Boleslaw :). Co do wojownikow kobiet to zdazaly sie w kazdej armii - po szarzy ciezkich brygad kawalerii Francuzkiej pod Waterloo na kwadraty piechoty brytyjskiej znaleziono trupa kobiety kirasjera w mundurze.... pulkownika! Oczywiscie takie znaleziska zawsze robily duze wrazenie - i z kilku trupow kobiecych robi sie w opowiadaniach i przekazach regula :(. Erih - masz zupelna racje ze konni cohorte equitate mogli byc 'lepszymi wsrod rownych'. Niedawne znaleziska przy murze Hadriana zaskoczyly bogactwem i ozdobnoscia wyposazenia kawalerzystow auxylii. Wracajac do Rzymian to sie zdazalo ze brygadowano razem kohorty legionowe i kohorty mieszane auxylii w oddzialy wydzielone. Przy dodatku paru cyrulikow, pionierow, stolarzy itp tworzono bardzo nowoczesna samowystarczalna kampgruppe. Wcale niezly model na nasza armie ksiazeca. Aha i jeszcze jedno - przynajmnije w 1 wieku AD prawdopodobnie WSZYSTKICH legionistow uczono jazdy konnej co w owym przedstrzemionowym okresie nie bylo najlatwiejsza sztuka do opanowania. Nie znaczy to ze uczono ich do poziomo jakiejs ekspertyzy, wystarczalo ze facet mogl sie utrzymac sie na szkapie od A do B. Ale swiadczy to o tym ze przewidywano ze od czasu do czasu nawet taki kompletny piechociniec jak rzymski legionista bedzie sie przemieszczac konno.
  23. Erih - wybacz up---wosc ale strzemiona to raczej dowod ze ludzie jezdzili konno a nie ze byli kawalerzystami w sensie niezaleznej broni walczacej konno. Wcale nie offtopiczne bo wlasnie czesto wczesno-piastowska druzyna (sama nazwa zreszta prawdopodobnie anachroniczna) jest czesto w literaturze przedstawiana jako wlasnie taka mieszana jednostka. Rzymianie (w kazdym razie po reformach Augusta) uzywali dwa rodzaje jednostek 'kawaleryjskich': Alae to jednostki czysto kawaleryjskie ktore tworza niezalezna kawalerie armii. Cohortes equitatae to mieszane jednostki 120 konnych + 400 pedites (cohors equitate quingerema) lub podwojone (cohors equitate millaria). W polu bitwy normalnie wystepowaly podzielone (na konnych i pieszych) ale glownym ich zadaniem bylo obsadzanie grodow granicznych (mur Hadriana sie klania czy tez forty w Palestynie), zadania policyjne, zwiadowcze i goncow. Tutaj mieszana struktura dawala duza gietkosc taktyczna.
  24. Co do koniny to masz absolutna racje - nikt nie trzymalby koni tylko po to by je zjesc. W momencie zagrozenia fortyfikacji byla opcja pozostawienia kawalerii poza grodem - to zalezalo od sytuacji, szczegolnie terenowej. Sytuacja grodow wczesno-piastowskich sadze ze zadawalala wiele kryterii na takie rozwiazanie - piechota zamknieta w grodzie a kawaleria dziala jako partyzantka..... Zakladajac ze kawaleria istniala w piastowskiej druzynie tego okresu a na to jednak z dowodami krucho.... masz Erih zupelna racje ze przemieszczanie sie konno nie robi z woja kawalerzysty jak i ze szkapy nie robi konia bojowego bo o tym tez nie mozna zapomniec. Masz tez zupelna racje ze pancerz nie byl przyrosniety do ciala druzynnika i dobrze wycwiczony woj mogl z powodzeniem dzialac w jednej i drugiej roli.
  25. Idac dalej tropem koniny w pozniejszym sredniowieczu w tym celu standartowym wyposazeniem kadego grodu byl golebnik. Czy sa slady takich rozwiazanian w interesujacym nas okresie czy to juz pozniejszy 'wynalazek'? A na powaznie (j i tylko lekko) to jednak kawalerzysta i zamek wspolzyli przez cale sredniowiecze i dlugo po nim. I dlugo przed sredniowieczem. Do zadan policyjnych (a to zgadzamy sie chyba bylo waznym jezeli nie glownym zajeciem wojsk piastowskich) jezeli spojrzymy np na Rzymian, to wlasnie swietnie sie sprawdzaly mieszane kohorty kawaleryjsko-piechotne bazujace sie w grodach. Problem zdaje sie mamy nieco taki ze w interesujacym nas okresie jestesmy w Polsce (i nie tylko) w okresie przejsciowym miedzy dominacja kultury walki pieszej (Europa zachodnia i polnocna) i konnej (nadchodzacej od poludnia i wschodu). Tak mi sie wydaje ze podzial druzyny na pancernych (domniemanie konnych) i tarczownikow (domniemanie pieszych) o ile sie nie myle pochodzi od Galla Anonima opisujacego post hoc druzyne Boleslawa. A ta wcale niekoniecznie musiala miec taka sama strukture jak Mieszkowa. Wrecz przeciwnie mozna mniemac ze sie roznila, bo proces konizacji wojska postepowal dosc szybko. I nie nalezy od razu robic zalozenia ze kawalerzystami byla elita - wiele mozna znalezc w historii przypadkow (np w armiach rzymskich) gdzie kawaleria byla uwazana zdecydowanie za druga czy trzecia kategorie czlowieczenstwa.
×
×
  • Create New...

Important Information