Jump to content

pzl

Forum members
  • Content Count

    214
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Niedawno dostałem maila z informacją, iż w literaturze niemieckiej można spotkać informację, że: w 1939 roku polscy strzelcy (schutzen) używali w niewielkiej (wenige) liczbie karabinów, których mauserowski nabój (Mauser Patrone)z odległości 60-50 metrów przebijał na wylot 14 mm pancerz stalowy (Stahlpanzer) wszystkich tak opancerzonych niemieckich czołgów" oraz Niemcy byli zaskoczeni, że Polakom udało się do 1939 roku utrzymać w ukryciu/tajemnicy prace nad powstaniem, i rozwojem tego typu uzbrojenia" W takiej wymianie informacji karabin przeciwpancerny wzór 1935 określam jednocześnie jako a
  2. Te oddziały 35 Dywzji Piechoty, które brały udział w obronie Lwowa, po przybyciu do miasta uzbrajane były w rusznice przeciwpancerne. Jak dobrze kojarzę to ta dywizja piechoty była dywizją rezerwową, która w taki rodzaj uzbrojenia nie była wyposażana jak to stale jest powtarzane w wielu opracowaniach.....
  3. Przykład dwuzdaniowej, mało precyzyjnej informacji: Sdkfz 10 i 11 były bazą do opracowania transporterów opancerzonych: mniejszego Sdkfz 250, i większego Sdkfz 251. We wrześniu kilka pierwszych egzemplarzy seryjnych drugiego z nich przeszło swój chrzest bojowy." /s.32 Dariusz Jędrzejewski, Zbigniew Lalak Niemiecka broń pancerna 1939-1945", Warszawa 1994/. Niestety, nie mam dostępu obecnie do poniżej podanych pozycji, a tam jest na pewno sporo informacji o użyciu sdkfz 251 we wrześniu 1939 w konkretnych dywizjach pancernych: Sdkfz 251 część 1/nr 215/ Janusz Ledwoch (wyd. Militaria) Sdkfz 251 cz
  4. Pytanie było do mnie więc też potwierdzam, iż najobszerniejsza informacja na temat Sdkfz 251 w 1 Dywizji Pancernej pochodzi z książki Witold Ławrynowicz Droga do Blitzkriegu" AJ-Press, Gdansk 2003, strona 179. Aż 11 linijek tekstu w temacie, gdy gdzie indziej ledwo jedno-dwa zdania.
  5. Transportery opancerzone Sdkfz. 250 lub 251 używały na pewno: a) 1 Dywizja Pancerna lub b) 4 Dywizja Pancerna albo c) 1 i 4 Dywizja Pancerna Nie znalazłem pewnych, potwierdzonych informacji o użyciu transporterów opancerzonych w innych jednostkach pancernych. Liczba pojazdów w dywizji pancernej: około 20, lub kilkanaście. W dwóch byłoby to maksymalnie około 40 /jeśli prawdziwa jest wersja c/. Co ciekawe w Internecie przetoczyła się kiedyś dyskusja na temat zdjęć dokumentujących jakąs bitwę we wrześniu 1939 roku, identyfikowaną jako bitwa pod Mokrą, lub Piotrkowem, gdzie pod krzaczkiem na łące
  6. Co prawda informacje o czołgach już są, można je jednak dla jasności pogrupować tak wraz z dostępnymi obecnie na ich temat informacjami: 1) projekt czołgu wielowieżowego z lat 1936-1937 uzbrojony w armatę dużego kalibru i 2-3 ckm-zarzucony 2) projekt czołgu będącego następcą czołgu 7TP, i 9TP: pancerz max. 40-35 /40-30?/ mm, silnik o mocy 300 KM /produkcji krajowej lub zagranicznej/, prędkość 40-50 km/g, uzbrojenie: a) francuskie typu Hotchkiss: armata 47 mm, 2 ckm b) produkcji krajowej: armata 37 mm, 2 ckm 3) czołg zwany średnim, 23 tonowy, załoga 7-6 osób, pancerz od 50 do 35 mm, silnik
  7. Umowę na budowę ścigaczy podpisano z angielską stocznią Samuel White w styczniu 1939 roku. Oddzielnie podpisano umowę z włoską wytwórnią silników Isotta Franschini na dostawę jednostek napędowych o mocy 1150 KM. Uzbrojenie za wyjątkiem torped zakupionych w Anglii /armata, karabin maszynowy, bomby głębinowe, wyrzutnie torpedowe/ dostarczyć miały polskie zakłady zbrojeniowe. Okręty /ORP Lwów", ORP Stanisławów", ORP Tarnopol" ?/ miały być gotowe w terminie 15 miesięcy od podpisania umowy, czyli w marcu-kwietniu 1940 roku. Parametry techniczne: wyporność 39,11 t moc silników 3450 KM prędkośc maks
  8. Podrzucam kolejny wątek: budowane w Anglii kutry torpedowe.
  9. Zdanie z rozkazu wydanego 7 września 1939 przez Stefana Roweckiego, dowódcę WBPM: Własne wojska walczące posiadają na PODSTAWIE PRAKTYKI ogromne zaufanie do kb wzór 1935 jako pewnej broni przy zwalczaniu." A jak jesteśmy w temacie wojsk pancernych to przypomnę, iz 10 BKZmot. otrzymała po 32 sztuki na brygadę" karabinów przecipancernych dopiero podczas postoju w Wiśniczu. Broń ta uznana została za skuteczną na odległość 100 metrów /wspomnienia Ludwika Ferensteina oficera sztabu brygady/.
  10. Armia Kraków" rejon Wiślica-Stopnica 7-9 wrzesień /data z pamięci/ kilka niezależnych relacji wspomina o przygotowaniu w ramach obrony przeciwpancernej butelek z benzyną. Jednak dopiero w walce z sowieckimi tankami po 17 września broń ta okazała się nadzwyczaj skuteczna /Grodno,Kodziowce etc./. Czyli wychodzi na to, że Finowie korzystali z doświadczeń polskich...:)
  11. To w ramach uzupełnienia i porównania informacja o naboju HALGERA z których z pewnością korzystali twórcy Ura: przy prędkości początkowej 1450-1475 m/s 7 mm nabój Halger 280 HV Magnum przebijał z odległości 50 metrów płytę pancerną grubości 12 mm ustawioną pionowo wybijając otwór o średnicy około 15 mm, w czasie prób uzyskano skupienie 5 pocisków w kole o średnicy 25 cm co uznano za wynik bardzo dobry
  12. Twierdzenia ze bylo inaczej wywodzace sie z propagandy czasow rzadow komunistycznych (a la E.Kozlowski) zupelnie sie nie sprawdzaja przy rzetelnym i systematycznym przestudiowaniu relacji i rozkazow odnosnie wszystkich pulkow piechoty i kawalerii." No właśnie tylko, że ja w pierwszej kolejności sprawdzałem relacje, i i wspomnienia żołnierzy i tam wychodzi coś zupełnie innego. Broń zapakowana w skrzynie oznaczone jako precyzyjny sprzęt optyczny", pospiesznie wyciągana, i przestrzeliwana po ogłoszeniu mobilizacji /tak np. było na Śląsku/. Szkolenia dla wybranych grup żołnierzy praktycznie nie z
  13. Tak wrzucę temat, gdyż może ktoś coś ciekawego dorzuci w tej materii. Długo zastanawiałem się jakie przyczyny tkwia w fakcie braku efektywnego wykorzystania karabinu przeciwpancernego Ur na polu walki. BZDURĄ jest twierdzenie, iz brak było przeszkolonych zołnierzy w tej materii. Każdy żołnierz, który potrafił strzelać z karabinu po krótkim przeszkoleniu nawet w warunkach bojowych potrafiłby też obsługiwać Ura. Jednak istniały poważne opory natury psychologicznej, co można wywnioskować po części z dostępnych wspomnień. Żołnierz polski jakoś nie był skłonny wierzyć, iż z karabinu można ustrzel
  14. Swego czasu też założyłem podobny wątek /patrz: TKS Z NKM 20 mm 2003-07-13 19:38:00/. Dlaczego? Bowiem miałem coraz więcej przesłanek, by sądzić,że duża część zdjęć tych czołgów została wykonana w jednym rejonie. Obecnie sądzę, że są to pojazdy ze szwadronu rozpoznawczego WBPM dowodzonej przez kapitana Antoniego Czechowicza pozostawione na drodze Lipsko-Ciepielów w dniach 8 /1 TKS/, i 10 września /7?, 6? tankietek/ w czasie dwóch potyczek z bodajże 29 niemiecka DP broniącą tego rejonu. W sprawie opisu nkm 20 mm polecam lekturę książkę Polskie konstrukcje broni strzeleckich" autorstwa Zbignie
×
×
  • Create New...

Important Information