Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
W dniu 23.06.2026 o 08:51, MarekA napisał:

Było już?

   

 

W związku z tym że zbliżają się u nas wybory to gówno politycy zawsze wykorzystują tematy tak zwane gówno burze by słupki wyborcze rosły. Ale trzeba teraz patrzeć na szeroko idące z tym konsekwencje. Jeżeli siedzi się przy państwowym korycie to błędów politycznych się nie odczuwa ale jak pracuje się w sektorze prywatnym to już czuć konsekwencjie polityczne.

 

_______________________________________________________________

 

Wątek wstępnie poskładany z postów typu off-topic w wątku o wojnie na Ukrainie.

Uprzejma prośba o spokojne wypowiedzi mimo zakresu tematycznego niełatwego, niepopularnego w Polsce, unikanego w tzw. głównym nurcie informacyjnym, wydawniczym, publicystycznym.

Edytowane przez Jedburgh_Ops
Napisano

Bardzo ciekawe byłoby usłyszeć z ust polityków skrycie unikanego tematu co tak naprawdę było powodem nienawiści między narodami polskim a ukraińskim. Bo nikt tak naprawdę nie będzie z dnia na dzień mordował znajomych i sąsiadów . 

  • Super 1
  • Tak trzymać 1
Napisano
1 minutę temu, soldierprzemo napisał:

Bardzo ciekawe byłoby usłyszeć z ust polityków skrycie unikanego tematu co tak naprawdę było powodem nienawiści między narodami polskim a ukraińskim. Bo nikt tak naprawdę nie będzie z dnia na dzień mordował znajomych i sąsiadów . 

Ottt!! Naprawdę czekam na odważnego, co połączy (tak wykorzystywane przez prawicę) "kropki".

Napisano
46 minut temu, soldierprzemo napisał:

by słupki wyborcze rosły

Przecież na tym polega i opiera się cała akcja- wyścig z K/KKP i próby* przejęcia choć części elektoratu i/lub zabetonowanie swojego.


* patrząc na komentarze ze strony prawilnych patriotów, wyborców K/KKP i zwykłych kretynów mocno ułomne i skazane na niepowodzenie

 

 

48 minut temu, soldierprzemo napisał:

jak pracuje się w sektorze

Zwróć uwagę na coraz to nowe oświadczenia i apele najróżniejszych gremiów- także gospodarczych, ekonomicznych, finansowych...

Napisano
24 minuty temu, soldierprzemo napisał:

Bardzo ciekawe byłoby usłyszeć z ust polityków skrycie unikanego tematu co tak naprawdę było powodem nienawiści między narodami polskim a ukraińskim. Bo nikt tak naprawdę nie będzie z dnia na dzień mordował znajomych i sąsiadów . 

21 minut temu, Cronos napisał:

Ottt!! Naprawdę czekam na odważnego, co połączy (tak wykorzystywane przez prawicę) "kropki".

Było, ale się zmyło.

Było na YT, ale już nie ma. I nie było to ukraińskie tylko polskie. Jeszcze kogoś stać na obiektywizm w całym tym bagnie.

Było o „szlachetnym, patriotycznym” międzywojennym Wojsku Polskim pacyfikującym ukraińskie wsie. O paleniu Ukraińcom wsi; o paleniu im plonów (czyli o załatwianiu im głodu); o paleniu Ukraińcom cerkwi; o upokarzaniu i wieszaniu na drzewach ukraińskich kobiet i o robieniu im „tulipana”. Itd. I to wszystko było z przywołaniem polskich źródeł, nie ukraińskich.

31 minut temu, soldierprzemo napisał:

Bo nikt tak naprawdę nie będzie z dnia na dzień mordował znajomych i sąsiadów . 

Tak właśnie jest. Rzeź wołyńska nie wzięła się znikąd, tylko wzięła się ze zjawisk powyższych, o których w Polsce jest najsurowszy zakaz uczenia w szkołach.

A że zemsta zawsze ma skalę po wielokroć przewyższającą pierwotną winę to na Wołyniu wyszło, co wyszło. Taki jest zawsze charakter zemsty bez względu na czasy i na państwa.

Napisano
4 minuty temu, Jedburgh_Ops napisał:

Było, ale się zmyło.

Było na YT, ale już nie ma. I nie było to ukraińskie tylko polskie. Jeszcze kogoś stać na obiektywizm w całym tym bagnie.

Było o „szlachetnym, patriotycznym” międzywojennym Wojsku Polskim pacyfikującym ukraińskie wsie. O paleniu Ukraińcom wsi; o paleniu im plonów (czyli o załatwianiu im głodu); o paleniu Ukraińcom cerkwi; o upokarzaniu i wieszaniu na drzewach ukraińskich kobiet i o robieniu im „tulipana”. Itd. I to wszystko było z przywołaniem polskich źródeł, nie ukraińskich.

Tak właśnie jest. Rzeź wołyńska nie wzięła się znikąd, tylko wzięła się ze zjawisk powyższych, o których w Polsce jest najsurowszy zakaz uczenia w szkołach.

A że zemsta zawsze ma skalę po wielokroć przewyższającą pierwotną winę to na Wołyniu wyszło, co wyszło. Taki jest zawsze charakter zemsty bez względu na czasy i na państwa.

Nic dodać nic ująć. Brawo ty.

Napisano
Bulba-Borowec

Dolary vs orzechy, że usłyszałbyś Chmielnicki, Koliszczyzna, Humań, Abwehra, Lwów, itp, itd....


PS A tak, na marginesie, to Kijów mógł (?) to inaczej rozegrać i przywołać Bulbę-Borowec'a, czy w ostateczności Melnyka. 
Cóż- ograniczył się do standardu i stereotypu.

Napisano
11 minut temu, soldierprzemo napisał:

Screenshot_2026-06-20-09-32-26-526_com.android.chrome-edit.jpg

Screenshot_2026-06-20-09-31-19-582_com.android.chrome-edit.jpg

Screenshot_2026-06-20-09-29-46-439_com.android.chrome-edit.jpg

Screenshot_2026-06-20-09-30-36-162_com.android.chrome-edit.jpg

Wyobraźmy sobie teraz, jaka za powyższe byłaby zemsta „prawdziwych Polaków”, wiernych polskich „katolików”, gdyby tak horda jakiegoś wojska wpadła do polskiego miasta czy miasteczka i zrujnowała tam wszystkie kościoły rzymskokatolickie, a przy okazji powywieszała za nogi na drzewach polskie kobiety (jak WP robiło z Ukrainkami) oraz popaliła im domostwa i plony.

No, wyobraźmy sobie.

Napisano
W dniu 23.06.2026 o 11:00, Czlowieksniegu napisał:
Bulba-Borowec

Dolary vs orzechy, że usłyszałbyś Chmielnicki, Koliszczyzna, Humań, Abwehra, Lwów, itp, itd....


PS A tak, na marginesie, to Kijów mógł (?) to inaczej rozegrać i przywołać Bulbę-Borowec'a, czy w ostateczności Melnyka. 
Cóż- ograniczył się do standardu i stereotypu.

Dokładnie tak. Już nawet nie wchodząc głębiej w przeszłość* ta jedna postać wystarczy żeby totalnie strollować cały ten bajzel wokół orderu Orła Białego. Wystarczy nadać go Tarasowi Bulbie, faktycznemu twórcy UPA, który ostro na ten przykład protestował przeciwko stosowaniu odpowiedzialności zbiorowej przez Niemców wobec ludności Ukrainy. I kij go obchodziło, że to akurat Polacy byli. O reszcie jego akcji można na wiki poczytać.

* Wchodząc głębiej w przeszłość mamy Semena Petlurę, Konaszewicza-Sahajdacznego i kupę innych.

Napisano
W dniu 23.06.2026 o 09:59, soldierprzemo napisał:

Bardzo ciekawe byłoby usłyszeć z ust polityków skrycie unikanego tematu co tak naprawdę było powodem nienawiści między narodami polskim a ukraińskim. Bo nikt tak naprawdę nie będzie z dnia na dzień mordował znajomych i sąsiadów . 

Politykiem nie jestem, historią się interesuję, więc jakbyś chciał to mogę ci streścić. Tylko to będzie raczej długa opowieść, zaczynająca się gdzieś za Kazika Wielkiego, i trochę rozwleczona w przestrzeni, bo na miejscu mieszali Moskwicini, Osmanowie, Tatarzy Krymscy i Prusacy. A, i jeszcze Cesarstwo.

Napisano
11 minut temu, Erih napisał:

Politykiem nie jestem, historią się interesuję, więc jakbyś chciał to mogę ci streścić. Tylko to będzie raczej długa opowieść, zaczynająca się gdzieś za Kazika Wielkiego, i trochę rozwleczona w przestrzeni, bo na miejscu mieszali Moskwicini, Osmanowie, Tatarzy Krymscy i Prusacy. A, i jeszcze Cesarstwo.

zapomniałeś o najważniejszym , ale najczęściej bardzo skrytym narodem , brytole

Napisano
19 godzin temu, Cypis napisał:

zapomniałeś o najważniejszym , ale najczęściej bardzo skrytym narodem , brytole

A ci coś w sprawie ukraińskiej mieszali?

Niby mieli powód (wojny krymskie) ale nic na ten temat nie wiem.

  • 2 weeks later...
Napisano
21 godzin temu, Erih napisał:

Nie da się ukryć, że niektórym politykom na Ukrainie uderzyła do głów sodówka. I przy całej sympatii do ukraińskiego społeczeństwa, obawiam się że te błędy odbiją się i politykom, i społeczeństwu ukraińskiemu już nie czkawką a ciężką zgagą. Oby samemu społeczeństwu w jak najmniejszym stopniu.

Patrzę i czytam, znów odzywa się we mnie kobieta( matka i żona) - już raz zwracałeś mi uwagę, że historia nie uczy a polityka to q która się rządzi swoimi prawami (chodziło o Izrael). Niestety broniłam prezydenta Ukrainy nawet przed Ukraińcami; a mówili mi, że to karierowicz, który wygrał wybory dzięki oligarchom( nadal spłaca dług) i dlatego wyeliminował paru mądrych ludzi. Myślałam( jak wielu), że będzie mężem stanu- tak to wyglądało; jak widać żłób jest ważniejszy. Szkoda mi Ukraińców, tych którzy chcą spokojnie żyć w Europie; tylu moich przyjaciół patrzy na tę przepychankę z przerażeniem. Nie jesteśmy wolni od takich fascynacji jak oni, ale moi przyjaciele mówią, że ten gest Zełenskiego jest tylko dla zachodniej Ukrainy( nie obciążonej wojną i nadal z kompleksami z dwóch wojen). Ukraińscy decydenci teraz już będą szli w zaparte, ponieważ nie mają wyjścia z tej sytuacji. W jakimś sensie rozumiem ich spojrzenie na historię (nigdy nie jest obiektywne) jeśli chodzi o powstania kozackie; ale "Wołyń" to co innego, inny czas. Zemsta, straszna zemsta na chłopach i osadnikach - za panów szlachtę i wojsko. 

Napisano
3 minuty temu, MonikaNJ napisał:

 W jakimś sensie rozumiem ich spojrzenie na historię (nigdy nie jest obiektywne) jeśli chodzi o powstania kozackie; ale "Wołyń" to co innego, inny czas. Zemsta, straszna zemsta na chłopach i osadnikach - za panów szlachtę i wojsko. 

Wiesz, wracając z pracy miałem okazję posłuchać rozmowy 2 Ukrainek w średnim wieku. Oj, oberwało się (słownie, oczywiście) temu panu okrutnie. Właśnie za "bohaterów UPA" i problemy jakich potencjalnie narobił Ukraińcom w Polsce. O tym jego szefie kancelarii też było, i określenie g-arz bylo najłagodniejsze.

A, jeszcze jedno. W II RP nie było "panów szlachty" bo ich jedną z pierwszych ustaw zlikwidowano, natomiast osadnictwo na Kresach było właśnie głównie wojskowe.

Natomiast co do czasów dawniejszych, czyli RON, to najzabawniejsze że  powstania kozackie były wymierzone głównie w innych Ukraińców. Konkretnie w ówczesnych "oligarchów", tzw "królewięta ukrainne", czyli lokalną magnaterię pochodzenia ruskiego.

Przecież "partią wojny" kierował Ukrainiec, Jarema Wiśniowiecki, wnuk Dymitra "Bajdy" Wiśniowieckiego (twórca Siczy, dowódca licznych hadzek, krótkotrwały władca Mołdawii czy tam Wołoszczyzny, zabity w Istambule. I ojciec Michała Korybuta... Króla Polski. Co z resztą nie dziwi - ten książę z Rurykowiczów miał potężny majątek właśnie na lewobrzeżnej Ukrainie. Tak że historia nie jest bynajmniej prosta ani liniowa.

25 minut temu, karpik napisał:

Sikorski z rigczem.🤣

"Dziękuje prezydentom Polski i Ukrainy za to, że podczas szczytu NATO w Ankarze tak intensywnie starają się rozwiązać problem, który sami stworzyli."

Niech sobie dadzą po razie a na koniec idą się napić. Może być melisa.

Napisano
40 minut temu, Erih napisał:

Wiesz, wracając z pracy miałem okazję posłuchać rozmowy 2 Ukrainek w średnim wieku. Oj, oberwało się (słownie, oczywiście) temu panu okrutnie. Właśnie za "bohaterów UPA" i problemy jakich potencjalnie narobił Ukraińcom w Polsce. O tym jego szefie kancelarii też było, i określenie g-arz bylo najłagodniejsze.

A, jeszcze jedno. W II RP nie było "panów szlachty" bo ich jedną z pierwszych ustaw zlikwidowano, natomiast osadnictwo na Kresach było właśnie głównie wojskowe.

Natomiast co do czasów dawniejszych, czyli RON, to najzabawniejsze że  powstania kozackie były wymierzone głównie w innych Ukraińców. Konkretnie w ówczesnych "oligarchów", tzw "królewięta ukrainne", czyli lokalną magnaterię pochodzenia ruskiego.

Przecież "partią wojny" kierował Ukrainiec, Jarema Wiśniowiecki, wnuk Dymitra "Bajdy" Wiśniowieckiego (twórca Siczy, dowódca licznych hadzek, krótkotrwały władca Mołdawii czy tam Wołoszczyzny, zabity w Istambule. I ojciec Michała Korybuta... Króla Polski. Co z resztą nie dziwi - ten książę z Rurykowiczów miał potężny majątek właśnie na lewobrzeżnej Ukrainie. Tak że historia nie jest bynajmniej prosta ani liniowa.

Niech sobie dadzą po razie a na koniec idą się napić. Może być melisa.

Dyskutowaliśmy na ten temat już, mam inne spojrzenie; niby II RP zlikwidowała tytuły (poza  naukowymi) ale nie tak całkiem. Z resztą szlachta polska nie miała tytułów; a magnateria posiadała tytuły od obcych mocarstw, które niestety nadal miały moc. Wiśniowiecki mimo pochodzenia był magnatem Rzepy i tak prowadził swoją politykę. Kozacy to też nie jest reprezentatywna część narodu ukraińskiego( ruskiego ) , Czerń to już bardziej. 

Nie wszyscy osadnicy byli wojskowi, nie wszyscy osiedlili się po wielkiej wojnie, ale wszyscy zapłacili za grzechy polskie.

Napisano

w okresie międzywojennym naszym największym grzechem był podnieść rękę na kościół prawosławny z którego do dnia dzisiejszego od nas nie padło słowo przepraszam czy pojednania i to było jednym z głównych motorów napędowych czystek polskich w latach 39-48. Ciekawym jak zareagowali by Polacy jak by nam wyburzono teraz 500 świątyń . Jakie larum by i nienawiść w narodzie nastąpiła dla takiego czynu i jaka by była o tym pamięć. 

W okresie międzywojennym w ramach tzw. akcji rewindykacji i polonizacji zlikwidowano łącznie około 500 świątyń prawosławnych. W czasie jej apogeum, wiosną i latem 1938 roku na Chełmszczyźnie i południowym Podlasiu, władze państwowe zniszczyły od 127 do 150 obiektów sakralnych, z czego większość rozebrano, a kilkanaście spalono

Fale likwidacji cerkwi w II Rzeczypospolitej:
  • Pierwsza fala (1919–1924): Objęła tereny centralnej Polski oraz Kresy. Zburzono wówczas m.in. dwie potężne prawosławne świątynie w Warszawie (w tym Sobór św. Aleksandra Newskiego), a wiele innych obiektów przekazano Kościołowi rzymskokatolickiemu.
  • Druga fala (1929–1934): Na Lubelszczyźnie zaplanowano likwidację 97 cerkwi. Wskutek gwałtownych protestów prawosławnych rozebrano wówczas 23 obiekty, po czym wstrzymano działania.
  • Trzecia fala – Akcja 1938 roku: Przeprowadzona w okresie od maja do lipca przez lokalną administrację przy wsparciu wojska. Jej celem było wyburzenie "zbędnych" budowli i ograniczenie wpływów mniejszości ukraińskiej.
Bilans zniszczeń z lata 1938 roku:
  • Władze zniszczyły co najmniej 127 obiektów (w tym 91 cerkwi, kaplice i domy modlitwy).
  • Dokładne szacunki historyków mówią o 127 do nawet 150 zniszczonych świątyń i kaplic na tym obszarze.
  • Część z zamkniętych i zlikwidowanych cerkwi (ok. 130–137) została siłą przemianowana na kościoły rzymskokatolickie.
  • Szacuje się, że w latach 1918–1939 Cerkiew prawosławna w Polsce straciła około 500 świątyń
  • Tak trzymać 1
Napisano

II RP zlikwidowała wszelkie tytuły, szlacheckie i arystokratyczne, raz i do końca. I te "urzędy" szlacheckie i te arystokratyczne. Pozostały w obiegu de facto jako zwroty grzecznościowe. Swoją drogą sama ustawa była skierowana przede wszystkim w tytuły arystokratyczne jako nadawane przede wszystkim przez zaborców. Pan hrabia, graf czy inny księciulo w oczach państwa stawał się zwykłym obywatelem RP i żadne przywileje z racji urodzenia (ani zakupu tytułu, jak to się zazwyczaj odbywało) nie miały znaczenia. A wręcz w założeniu tytuł arystokratyczny miał przynosić wstyd, jako pozyskany w wyniku kolaboracji. Co nie do końca zadziałało - tytułomania się pleniła.

Co do Wiśniowieckiego: tak, był magnatem RON, państwa wielonarodowego. Natione Rutensis, nobiles Polonus. Co nie zmienia faktu, że był Rurykowiczem z Ukrainy, czyli na dzisiejsze stosunki Ukraińcem. Swoją drogą Ukraińcy bardzo tego akurat Wiśniowieckiego nie lubią, uważają że walcząc z Chmielnickim zdradził swój naród. Ale już jego dziada czy tam pradziada wielbią pod niebiosa. Co do Kozaków (a właściwie Zaporożców) masz dużo racji, to była taka...:) lokalna grupa przestępcza o charakterze zbrojnym, skupiona w Siczy. Zbieranina awanturników z całej okolicy, szlachty banitów, chłopów (zarówno polskich jak i ruskich) zbiegów którym szabla smakowała lepiej od pługa, Tatarów, moskiewskich dezerterów i każdego innego który nie cenił sobie statecznego życia.

Na koniec co do osadników. W czasach RON (a naprawdę od Kazimierza Wielkiego i wcześniej) na Ukrainie był problem. Było dużo dobrej ziemi do uprawy, tylko po najazdach mongolskich nie było komu jej uprawiać. Pojawiło się ssanie: mam ziemię, ale bez ludzi którzy ją uprawią nie mam z niej nic. Więc właściciele ziemscy z Ukrainy ściągali sobie poddanych skąd mogli, a mogli przede wszystkim ze starych ziem Korony, bo tam trzeci czy czwarty chłopski syn nie mógł za bardzo liczyć na spadek, a na Ukrainie dostawał tyle ziemi ile mógł obrobić plus kilkanaście lat wolnizny na zagospodarowanie. Piękna perspektywa, prawda? Oczywiście jak wolnizna się kończyła, to często wybuchał bunt... I tak się to toczyło. Przy czym, jak właściciel gruntu postawił cerkiew, to mieszkańcy z czasem stawali się Ukraińcami, jak postawił kościół katolicki to nawet miejscowi stawali się Polakami. I tak to się jakoś toczyło, do momentu kiedy Prusy uznały że narobią caratowi smrodu kreując na Ukrainie lokalny nacjonalizm.

Napisano
7 minut temu, Landszaft napisał:

w okresie międzywojennym naszym największym grzechem był podnieść rękę na kościół prawosławny z którego do dnia dzisiejszego od nas nie padło słowo przepraszam czy pojednania i to było jednym z głównych motorów napędowych czystek polskich w latach 39-48. Ciekawym jak zareagowali by Polacy jak by nam wyburzono teraz 500 świątyń . Jakie larum by i nienawiść w narodzie nastąpiła dla takiego czynu i jaka by była o tym pamięć. 

W okresie międzywojennym w ramach tzw. akcji rewindykacji i polonizacji zlikwidowano łącznie około 500 świątyń prawosławnych. W czasie jej apogeum, wiosną i latem 1938 roku na Chełmszczyźnie i południowym Podlasiu, władze państwowe zniszczyły od 127 do 150 obiektów sakralnych, z czego większość rozebrano, a kilkanaście spalono

Fale likwidacji cerkwi w II Rzeczypospolitej:
  • Pierwsza fala (1919–1924): Objęła tereny centralnej Polski oraz Kresy. Zburzono wówczas m.in. dwie potężne prawosławne świątynie w Warszawie (w tym Sobór św. Aleksandra Newskiego), a wiele innych obiektów przekazano Kościołowi rzymskokatolickiemu.
  • Druga fala (1929–1934): Na Lubelszczyźnie zaplanowano likwidację 97 cerkwi. Wskutek gwałtownych protestów prawosławnych rozebrano wówczas 23 obiekty, po czym wstrzymano działania.
  • Trzecia fala – Akcja 1938 roku: Przeprowadzona w okresie od maja do lipca przez lokalną administrację przy wsparciu wojska. Jej celem było wyburzenie "zbędnych" budowli i ograniczenie wpływów mniejszości ukraińskiej.
Bilans zniszczeń z lata 1938 roku:
  • Władze zniszczyły co najmniej 127 obiektów (w tym 91 cerkwi, kaplice i domy modlitwy).
  • Dokładne szacunki historyków mówią o 127 do nawet 150 zniszczonych świątyń i kaplic na tym obszarze.
  • Część z zamkniętych i zlikwidowanych cerkwi (ok. 130–137) została siłą przemianowana na kościoły rzymskokatolickie.
  • Szacuje się, że w latach 1918–1939 Cerkiew prawosławna w Polsce straciła około 500 świątyń

II RP zobowiązała się też do zapewnienia ludności ukraińskiej autonomii porównywalnej z autonomią śląską, czego nie wykonała. Język rusiński (Ukraiński) nigdy nie zyskał statusu urzędowego, szkoły z językiem ukraińskim były likwidowane i tak dalej. Smutne dziedzictwo Endecji.

Napisano

I jeszcze jedno nasze osiedlanie się właśnie wojskowych na kresach wschodnich kończyło się często rugowaniem ludności ukraińskiej z ich terenów . Postępowało wojsko dokładnie tak samo jak Żydzi w Izraelu z arabami. przy czym postępowano bardzo brutalnie z ludnością cywilna ukraińską . tak zwany słynny "TULIPAN" 

Pojęcie "tulipan" w kontekście wojskowym na Kresach nie odnosi się do żadnego oficjalnego sprzętu czy taktyki. W literaturze historycznej i publicystyce termin ten funkcjonuje jako określenie zbrodniczej metody pacyfikacji lub tortur stosowanych podczas tłumienia ukraińskich powstań i wystąpień przez polskie władze, np. w okresie tzw. "pacyfikacji Małopolski Wschodniej" w 1930 roku.
Według relacji i pamiętników z tamtego okresu (przywoływanych m.in. przez historyków zajmujących się stosunkami polsko-ukraińskimi), mianem tym miano potocznie określać m.in. wieszanie schwytanych osób (w tym kobiet) do góry nogami na drzewach.
Warto jednak zaznaczyć, że w oficjalnych dokumentach wojskowych czy policyjnych II Rzeczypospolitej określenie to nie występuje i ma ono charakter potoczny, często o charakterze lokalnych przekazów ustnych i wspomnień ludności.
Zaznaczę że nazwa "tulipan" wywodzi się z tego że wieszano kobietę za jedną nogę często rozbierając do naga . efekt rozchylonych nóg i widok narządów płciowych to efekt "Tulipana" i to jest nasz wybitnie perfidny sadystyczny sposób o czym dowiedzieli się Ukraińcy jak my z nimi postępujemy i to jest właśnie okres XX lecia międzywojennego. Pytanie jak by wam jakiś naród tak potraktował rodzinę to jak byśmy się mścili na tym narodzie ???. To drugi powód zbydlęcenia naszych wojskowych osadników II RP. Ale o tym raczej nikt nie chce wspominać. O innych przykładach wole nie wspominać . Jako Polacy w okresie XX lecia międzywojennego tak sobie nagrabiliśmy że nie dziwmy się Banderze i UPA że wyszli z założenia że taki naród od noworodka do starca trzeba wytępić " tyle że masę niewinnych ludzi  przez to zginęło" 
Napisano
6 minut temu, Landszaft napisał:

I jeszcze jedno nasze osiedlanie się właśnie wojskowych na kresach wschodnich kończyło się często rugowaniem ludności ukraińskiej z ich terenów . Postępowało wojsko dokładnie tak samo jak Żydzi w Izraelu z arabami. przy czym postępowano bardzo brutalnie z ludnością cywilna ukraińską . tak zwany słynny "TULIPAN" 

Pojęcie "tulipan" w kontekście wojskowym na Kresach nie odnosi się do żadnego oficjalnego sprzętu czy taktyki. W literaturze historycznej i publicystyce termin ten funkcjonuje jako określenie zbrodniczej metody pacyfikacji lub tortur stosowanych podczas tłumienia ukraińskich powstań i wystąpień przez polskie władze, np. w okresie tzw. "pacyfikacji Małopolski Wschodniej" w 1930 roku.
Według relacji i pamiętników z tamtego okresu (przywoływanych m.in. przez historyków zajmujących się stosunkami polsko-ukraińskimi), mianem tym miano potocznie określać m.in. wieszanie schwytanych osób (w tym kobiet) do góry nogami na drzewach.
Warto jednak zaznaczyć, że w oficjalnych dokumentach wojskowych czy policyjnych II Rzeczypospolitej określenie to nie występuje i ma ono charakter potoczny, często o charakterze lokalnych przekazów ustnych i wspomnień ludności.
Zaznaczę że nazwa "tulipan" wywodzi się z tego że wieszano kobietę za jedną nogę często rozbierając do naga . efekt rozchylonych nóg i widok narządów płciowych to efekt "Tulipana" i to jest nasz wybitnie perfidny sadystyczny sposób o czym dowiedzieli się Ukraińcy jak my z nimi postępujemy i to jest właśnie okres XX lecia międzywojennego. Pytanie jak by wam jakiś naród tak potraktował rodzinę to jak byśmy się mścili na tym narodzie ???. To drugi powód zbydlęcenia naszych wojskowych osadników II RP. Ale o tym raczej nikt nie chce wspominać. O innych przykładach wole nie wspominać . Jako Polacy w okresie XX lecia międzywojennego tak sobie nagrabiliśmy że nie dziwmy się Banderze i UPA że wyszli z założenia że taki naród od noworodka do starca trzeba wytępić " tyle że masę niewinnych ludzi  przez to zginęło" 

Landszaft, czy istnieją jakieś potwierdzone przypadki stosowania takiej metody upodlenia przez jednostki zmilitaryzowane (Policja, wojsko) IIRP wobec Ukraińców? Bo przypadków przyklejania Sanacji rozmaitych grzechów których albo nie było, albo popełnił je kto inny, to znam kilka. Tak więc poproszę o źródła.

Napisano

Erich nie staraj się coś podważać coś co historycy już parę razy potwierdzili i miałem kiedyś ściągnięte zdjęcia z pewnego forum gdzie kilkanaście lat temu o tym pisano i pokazano takie zdjęcia z tamtych czasów. To nie jest żadna tajemnica że jak ktoś tu pisze  byliśmy też cywilizacją turańską gdzie wojsko i ich zbydlęcenie było natychmiast  zamiatane pod dywan w tamtym okresie. Tak jak obecnie robią to Żydzi " chyba to my im pokazaliśmy że tak można"

Napisano
5 minut temu, Erih napisał:

Landszaft, czy istnieją jakieś potwierdzone przypadki stosowania takiej metody upodlenia przez jednostki zmilitaryzowane (Policja, wojsko) IIRP wobec Ukraińców? Bo przypadków przyklejania Sanacji rozmaitych grzechów których albo nie było, albo popełnił je kto inny, to znam kilka. Tak więc poproszę o źródła.

Nie mogę  przedstawić kwitów; ale jako genealog mam wiele zeznań mówionych na ten temat. Nie tylko tulipanów, ale bicia do nieprzytomności lub śmierci, wysiedlenia , palenia cerkwi itp. Mój stryjeczny dziadek był tego świadkiem, jego żona Ukrainka została a on uciekł z rzezi dzięki sąsiadom.

  • Tak trzymać 2
Napisano (edytowane)

@MonikaNJ

Na pewno zdajesz sobie sprawę z tego, córką jakiego narodu jesteś i jak ten naród jest organicznie niezdolny do uczciwego i obiektywnego uprawiania własnej historii, a już szczególnie historii własnej wojskowości. Polskie wojsko ma być najmądrzejsze, najszlachetniejsze, najbardziej etyczne, najskuteczniejsze, głęboko katolickie, nigdy nikogo nie krzywdzące i w ogóle pachnące różami.

Czy zatajanie przed Polakami, a głównie przed systemem powszechnego szkolnictwa, wszystkich przestępstw WP na Ukraińcach to tak wiele różni się od fałszowania historii PSZ? W przypadku PSZ rzecz jasna nie ten rodzaj win, nie ta skala, nie to środowisko geopolityczne, ale mechanizmy identyczne, jak w historii z Ukraińcami - zatajanie niewygodnych faktów; manipulowanie faktami; oskarżanie o różne rzeczy wszystkich wokół, ale nie siebie; wysysanie z palca kłamstw na temat własnych sukcesów; kłamstwa na temat wojsk alianckich walczących z Polakami po sąsiedzku; zatajanie niskiego poziomu umysłowego i etycznego oficerów starszych; zatajanie zwyczajnej głupoty owego wojska itd. Otwierasz jakąkolwiek książkę o wojskach lądowych PSZ, patrzysz na bibliografię i możesz śmiać się do rozpuku. Nie ma ani jednej pozycji z dokumentami i publikacjami aliantów zachodnich, gdzie jest masa informacji obiektywizujących jakość pracy i walki wojsk lądowych PSZ. Dlaczego nie ma? Bo a nuż coś by się jeszcze okazało, co dramatycznie nie pasuje do oficjalnej historii wtłaczanej Polakom do głów.

Tacy my, Polacy, jesteśmy. Albo raczej taką pianę z mózgu propaganda nam zrobiła.

Edytowane przez Jedburgh_Ops
Napisano
4 godziny temu, Jedburgh_Ops napisał:

@MonikaNJ

Na pewno zdajesz sobie sprawę z tego, córką jakiego narodu jesteś i jak ten naród jest organicznie niezdolny do uczciwego i obiektywnego uprawiania własnej historii, a już szczególnie historii własnej wojskowości. Polskie wojsko ma być najmądrzejsze, najszlachetniejsze, najbardziej etyczne, najskuteczniejsze, głęboko katolickie, nigdy nikogo nie krzywdzące i w ogóle pachnące różami.

 

Dotknąłeś właśnie jednej strony problemu, który mnie nurtuje od dawna. A historią interesuję się od małego. Problem nazywam sobie roboczo zjawiskiem wahadła albo syndromem huśtawki.

Otóż okresowo w historiografii występuje tendencja albo do gloryfikacji różnych zjawisk, osób, formacji, albo do ich "odbrązawiania". Albo raczej "malowania na brązowo" niemile pachnącą substancją. Ze skrajności w skrajność. A to nasze wojsko było najpiękniejsze wspaniałe i w ogóle, albo niekompetentne, źle zorganizowane, wiecznie pijane i wręcz zbrodnicze. Albo nasi spadochroniarze byli elitą elit, albo patałachami pod specjalnym nadzorem. W zależności od chwilowej mody albo nastawienia piszących, albo potrzeby propagandy takiej czy innej. Przy czym kiedyś takie trendy zachodziły okresowo, a obecnie coraz częściej ktoś kreuje jakiś skrajny obraz by na fali kontrowersji zabłysnąć.

Nie wiem czy pamiętasz, ale swego czasu "ikoną" przedstawień zbrodni UPA było pewne bardzo drastyczne zdjęcie zamordowanych dzieci.  Wszyscy je powielali, komentowali, zamieszczali.

Po dłuższym czasie wyszło szydło z worka, okazało się że zdjęcie, choć jak najbardziej autentyczne i historyczne, zupełnie tej sprawy nie dotyczy - morderstwo na dzieciach popełniła ich własna niezrównoważona matka.

Dlatego ilekroć pojawiają się jakieś szczególnie drastyczne, szokujące fakty, to u mnie zapala się pomarańczowa lampka ostrzegawcza i pytanie o źródła. O dowody.

I absolutnie nie akceptuję twierdzeń "to wszyscy wiedzą" "niewygodna prawda" czy innych wykrętów. Mają być fakty, dowody, kwity, a jak nie to wypad.

A im bardziej sprawa głośna, tym mocniej będę się dobijał do szafki. Bo ta szafka najczęściej okazuje się pusta albo wręcz tylko namalowana na ścianie.

I co do zasady, odrzucam na wejściu opinie skrajne jak również wygodne "prawda zazwyczaj leży po środku". Prawda prawie nigdy nie leży po środku, i prawie zawsze opinie skrajne okazują się ciężkim wypaczeniem rzeczywistości (najczęściej na zapotrzebowanie polityczno-propagandowe).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie