Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Wczoraj w podcastowym necie dwóch kolejnych „lotniczych” ekspertów się objawiło à la Wolski – Artur Micek i kpt. rez. Maciej Lisowski. Kolejni pisarze gatunku fantasy. Skończył człowiek zmech, ale nie może usiedzieć spokojnie, żeby nie być „ekspertem” od wszystkiego.

Kolejni dwaj fantaści od tematu F-16. Jeden na stojąco wchodził pod szafę, gdy rozpoczynała się operacja „Pustynna Tarcza”, drugi rozpoczynał wtedy myślenie o życiu w wojskach lądowych. Dziś, gdyby nagle temat „F-16 dla Ukrainy” zniknął to obaj chyba by depresji dostali.

Pomysłów na to, wraz z zapewnianiem o tym internetowej gawiedzi, jak będzie wyglądało ukraińskie latanie na F-16 obu „ekspertom” à la Wolski nie brakuje. Znowu znaleźli się kreatorzy sytuacji, że zapewne ukraińskie F-16 będą pilotowane przez zagranicznych najemników. Maciej Lisowski twierdzi, że np. przez takich, którzy brali udział w operacjach „Pustynna Tarcza” i „Pustynna Burza” – czyli sięgamy 33 lata wstecz do zupełnie innych realiów i do zupełnie innego wroga o zupełnie innym potencjale, niż obecna Rosja. Taki jest profesjonalizm „eksperta” zapraszanego do mediów.

Tak, tak, panie kapitanie wojsk lądowych, bez wątpienia najlepszym kandydatem do latania bojowego za sterami F-16 nad Ukrainą będzie teraz 69-letni, czterogwiazdkowy generał Gary North, czyli pogromca MiG-a-25 nad Irakiem. Teraz za sterami F-16 bez wątpienia za pieniądze rzuci się na MiG-a-31 atakującego Ukrainę. Spośród wszystkich amerykańskich pilotów z operacji „Pustynna Burza”, którzy cokolwiek wtedy zestrzelili, było tylko trzech poruczników, którzy dziś, po 33 latach, są w przedziale wiekowym 59-61 lat. Cała reszta tych, którzy coś wtedy zestrzelili (31 lotników) to byli kapitanowie, majorowie, podpułkownicy i pułkownicy dziś dobiegający siedemdziesiątki albo ją przekraczający. Ale dla „eksperta” wojsk lądowych M. Lisowskiego to odpowiednie kadry do stania się  obecnie pilotami najemnymi na Ukrainie.

Obaj ci „eksperci” nie mają zielonego pojęcia, bo nie widzieli tego w tamtych czasach, co reżim robi z zestrzelonymi pilotami-jeńcami, ale bez żadnego wstydu plotą te swoje bzdury dla internetowej gawiedzi.

Według „eksperta” M. Lisowskiego inny argument przemawiający za najemnymi pilotami z operacji „Pustynna Burza”, jako dobrymi kandydatami na pilotów najemnych F-16 na Ukrainie, jest fakt, że (cytat) oni wiedzą, „co to jest CAS”. „Ekspert” zapomniał jedynie, iż w ramach CAS ani jeden pilot USAF i szerzej NATO nigdy nie walczył w nawet ćwierci takiego środowiska WRE i OPL, w jakim pilot samolotu wielozadaniowego musi dziś walczyć z ruskimi na Ukrainie.

Kabaret trwa w najlepsze. 346 osób komentuje obecnie w polskich mediach wojnę na Ukrainie, w tym tacy „eksperci”.

Dobrej zabawy.

Napisano

Je...

Ale przyznaj, że najwięcej "wolnych" pilotów, którzy mogliby przesiąść się do F-16 jest zapewne w... cywilnych liniach lotniczych :-)
Pomijam wysokie szarże, które kiedyś "coś" polatały, a dziś siedzą za biurkami z nadciśnieniem, cukrzycą, otyłością...

 

Napisano
5 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

Je...

Ale przyznaj, że najwięcej "wolnych" pilotów, którzy mogliby przesiąść się do F-16 jest zapewne w... cywilnych liniach lotniczych :-)

Żadna to tajemnica, że jest pewne środowisko kapitanów (stopień wojskowy) z F-16, którzy po wpakowaniu w nich 9 mln USD (bo tyle trzeba do zrobienia pilota o statusie combat ready) uprzejmie podziękowali swoim ojczyznom za zaszczytną służbę i jako młodzi emeryci poszli do linii lotniczych.

Tylko spróbuj znaleźć wśród nich szaleńców, którzy w przedziale wiekowym 40-50 porzucą swoje kapitaństwo (stopień linii lotniczych), fajny zawód, dobre zarobki, często uprawianie szybownictwa lub akrobacji lotniczej, dom, fajną żonę i ewentualnie dzieci i pójdą na poniewierkę na ukraiński DOL w brudzie i smrodzie, bez możliwości umycia się i z zagrożeniem zabicia w każdej chwili jak nie przez Su-35S to przez jakiegoś ruskiego cruise'a.

Można robić zakłady, ilu takich się znajdzie.

Napisano

Je....

Nawet mi przez myśl nie przeszło i/lub się nie zająknąłem, że tabun takowych przebiera nogami i nie może się doczekać, stojąc w drzwiach domów ze spakowanymi walizkami...

Ale dolary vs orzechy, że takie pomysły-plany-rozmowy-itp się toczyły i toczą :-)

Napisano

bjar- ja też... szkoda, że technicznie, pal licho wolę polityczną, nie do wykonania...

_______________________________________________

Na Podlasiu doszło do nieuprawnionego użycia sygnału "radio-stop". Informację tę potwierdził Polskiemu Radiu Białystok rzecznik PKP PLK, Karol Jakubowski. Do zdarzenia doszło o 7:00 rano na stacji Łapy - pomiędzy Warszawą a Białymstokiem. Sprawę kolejnych incydentów na torach bada ABW.

"Zdarzenie to nie generowało żadnego niebezpieczeństwa*, będzie ono również wyjaśnione przez odpowiednie służby" - powiedział Karol Jakubowski Radiu Białystok.

 

* co nie znaczy, na logikę, że kolejne i inne wersje ataków, do tragedii nie doprowadzą...

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie