Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
16 minutes ago, karpik napisał:

Myślisz, że gdyby Europa nie bała się konsekwencji upadku Ukrainy to coś by jej dała? Nie wiem dlaczego w Europie (w tym Polsce) trudno się przyznać, że dajemy im broń ze strachu, ale w Ukrainie jest to jasne. Są świadomi, że bronią Europy i mają rację.

Mesjanizm był do tej pory polską specjalnością😀 Ukraińcy bronią przede wszystkim siebie, gdyby Rosjanie mieli ochotę zaatakować Europę nie musieliby tego robić poprzez terytorium Ukrainy, abstrahuję już od tego czym mieliby dokonać tej agresji.

Pomoc Ukrainie wiąże się z imperatywem moralnym nakazującym udzielić wsparcia ofierze- tak można to ująć w wymiarze aksjologicznym. Nie bez znaczenia jest z pewnością stopniowa dezintegracja potencjału militarnego Rosji. Dezintegracja, która dokonuje się relatywnie niskim dla zachodu kosztem.

Nie sądzę aby przeciętny zdrowy na umyśle człowiek oglądał filmy o takiej tematyce, mało tego - mogą one mieć wręcz wymiar przeciwskuteczny. Widząc walki za pomocą broni z mediaexpertu i składnicy harcerskiej można wręcz utwierdzić się w przekonaniu, że mamy do czynienia z konfliktem na bardzo niskim poziomie technologicznym, odległym o lata świetlne od możliwości członków NATO.

Napisano
W dniu 28.03.2024 o 23:36, beaviso napisał:

Obiecałem podzielić się swoimi przemyśleniami o zdarzeniu z 29.12.2023, kiedy to doszło do naruszenia przestrzeni na pd-wsch od Zamościa przez rakietę manewrującą. Oficjalnie zamknięto temat stwierdzeniem, że rakieta opuściła naszą przestrzeń. Osobiście sądzę, że nie ma na to dowodów (choć nie można wykluczyć i takiego scenariusza), a wręcz - wnosząc po niekonsekwentnej wypowiedzi - większe prawdopodobieństwo jest takie, że skończy się jak pod Zamościem, ale tym koło Bydgoszczy - i szczątki rakiety leżą sobie do teraz nieodnalezione w lesie.

Co wiemy z publikowanych wówczas informacji:
* Rakieta wleciała nad Polskę w rejonie Horodła (Naruszenie przestrzeni powietrznej RP nastąpiło o godz. 07:12 w rejonie miejscowości Horodło – przekazało Dowództwo Operacyjne.)
* Była widziana nad miejscowościami Sosnowa-Dębowa i Wożuczyn-Cukrownia (hmmm, to po sąsiedzku z moją wiejską miejscówką ;)
* Pierwsze doniesienia mówiły o tym, że po 3 minutach kontakt radarowy z rakietą urwał się
* Oficjalny komunikat gen. Klisza na zakończenie dnia brzmiał "Obiekt przebywał na terytorium Polski niecałe trzy minuty, (doszło do) około 40-kilometrowego naruszenia przestrzeni powietrznej. Na całym torze lotu była śledzona."

Co wiem z informacji i obserwacji na miejscu:
* Wkrótce po naruszeniu w rejonie Wożuczyna pracowały śmigłowce "latały nisko nad polami"
* Następnego dnia kilkuset żołnierzy WOT tyralierą pokonało pola od Sonsowej-Dębowej do okolicy Siemnic i Pukarzowa. Pola - a nie lasy znajdujące się kawałek dalej. 
* Teren nie jest płaski, ale cechuje się równoleżnikowym pofałdowaniem grzbiet-dolina, obserwacja nisko lecącego obiektu w takich warunkach może być niemożliwa nawet dla blisko położonego posterunku Backbone w Łabuniach

Fakty:
* Rakieta Ch-101, typowo stosowana przez Rosjan, porusza się ok. 250 m/s (od 220 do 270 m/s) - czyli w ciągu rzeczonych 3 minut mogła pokonać ok. 45 km 
* Z Horodła do Sosnowej-Dębowej jest, w linii prostej, 47 km, a po łuku nieco więcej 
* Z Sosnowej-Dębowej do granicy z Ukrainą jest kolejne 27-39 km, zależnie od kursu jaki mogła obrać rakieta manewrująca
* Przyjmując kurs będący wycinkiem koła, zgodnie z tym co pisze Jedburgh_Ops o możliwościach samosterowania takiej rakiety, prawdopodobna trajektoria lotu mogła wyglądać tak jak na załączonej na dole mapie. Wyszło 81 km po łuku, czyli zależnie od prędkości 220-270 m/s, to jest od 5 do ponad 6 minut nad Polską - a nie 3 minuty!
* Utrata kontaktu po 3 minutach pokrywa się z lokalizacją Sosnowej-Dębowej - stąd poszukiwania w tamtym rejonie i najbliższym sąsiedztwie zgodnym z kierunkiem wcześniej obserwowanego lotu.

Hipotezy:
* Rakieta leciała dalej i faktycznie opuściła Polskę, ale nieobserwowana i po ok. 6 minutach od wtargnięcia
* Albo jednak rakieta upadła w terenie trudnodostępnym (np. las Sojnica na południe od Wożuczyna - znam go trochę i gwarantuję, że mógłbym przejść obok niej nie wiedząc o tym, że tam leży).
* Utrata kontaktu w momencie gdy rakieta znajdowała się stosunkowo najbliżej radaru Backbone, i jego nieodzyskanie dalej, jest nieco dziwna, choć tutaj akurat pojawia się wspomniane przeze mnie pofałdowanie równoleżnikowe, ale tym niemniej kontakt utracono - a zatem mógł nastąpić upadek obiektu.
* Z diagramu lotów rakiet zaobserwowanych 22.03.2024 (w jednym z postów) można odczytać, że jedna z nich wykonała zawrót niemal kolisty, mijając wcześniej cel, przy czym koło miało średnicę ok. 70 km.
* Zakładając, że naruszyciel z 29.12.2023 miał za cel obrany np. Jaworów albo zachodnią część Lwowa, to z Polski musiałby wylecieć najpewniej w rejonie Hrebennego, to jest po nieco ponad 80 km lotu (5.5 minuty)
* Gdyby miał zaś zawrócić kołem o średnicy 70 km (a więc takim do jakiego była zdolna "najciaśniejsza" z rakiet pokazanych w dniu 22.03) to wówczas powinien - jeśli wleciał koło Horodła kursem ok. 270 st. - wylecieć tak, aby znaleźć się w rejonie Mostów Wielkich na Ukrainie lecąc kursem 90 st. Opuszczenie polskiej przestrzeni w okolicy Machnowa Nowego. Wówczas w najbardziej wysuniętym na zachód punkcie zwrotnym, rakieta znajdowałaby się z kursem 180 st. w rejonie... Sosnowej-Dębowej i Wożuczyna!

No to zaczekamy sobie na ciąg dalszy. Zważywszy rangę zagadnienia, może być z tego niezły polityczny dym (i słusznie) jeśli ta rakieta jednak wypłynie. Choć daleka Bydgoszcz i przemilczenie sprawy przez Błaszczaka to większy kaliber kłamstwa i zaniedbania, to tutaj jednak - moim zdaniem - na wyrost i dla uspokojenia z nadużyciem stwierdzono (a niech będzie -skłamano), że rakieta wyleciała. I tylko te 3 minuty nie trzymają się kupy w opublikowanym dla społeczeństwa komunikacie końcowym... A dopowiedzenie, że "na całym torze lotu była śledzona" nie mija się z prawdą, bo jeśli upadła, to tor lotu i śledzenie uległy przerwaniu...


M.

 

Clipboard02.jpg

Clipboard04.jpg

Clipboard03.jpg

Dobrze wygląda Twoja analiza. 👍

Napisano
7 minut temu, M81 napisał:

Mesjanizm był do tej pory polską specjalnością😀 Ukraińcy bronią przede wszystkim siebie, gdyby Rosjanie mieli ochotę zaatakować Europę nie musieliby tego robić poprzez terytorium Ukrainy, abstrahuję już od tego czym mieliby dokonać tej agresji.

Pomoc Ukrainie wiąże się z imperatywem moralnym nakazującym udzielić wsparcia ofierze- tak można to ująć w wymiarze aksjologicznym. Nie bez znaczenia jest z pewnością stopniowa dezintegracja potencjału militarnego Rosji. Dezintegracja, która dokonuje się relatywnie niskim dla zachodu kosztem.

Nie sądzę aby przeciętny zdrowy na umyśle człowiek oglądał filmy o takiej tematyce, mało tego - mogą one mieć wręcz wymiar przeciwskuteczny. Widząc walki za pomocą broni z mediaexpertu i składnicy harcerskiej można wręcz utwierdzić się w przekonaniu, że mamy do czynienia z konfliktem na bardzo niskim poziomie technologicznym, odległym o lata świetlne od możliwości członków NATO.

Nie zgadzam się z żadnym akapitem, ale nie mam zamiaru dywagować, bo za dużo "gdyby". Różnimy się też widzę w kwestii możliwości NATO w stosunku do rozpędzającej się machiny wojennej raszki i ich potencjalnych sojusznikach w konflikcie z NATO.

Napisano (edytowane)

Jeszcze w 2022 r. Norbert Bączyk określił ten konflikt jako "wojnę biednych" i porównał do starcia Irak - Iran. I jest to chyba najlepsza charakterystyka jaką dotąd słyszałem.

 

Jeżeli można mówić o jakichś atutach, którymi dysponuje strona rosyjska, jest to bardzo wysoka tolerancja tego społeczeństwa na straty ludzkie.

Edytowane przez M81
Napisano
2 minuty temu, M81 napisał:

Jeszcze w 2022 r. Norbert Bączyk określił ten konflikt jako "wojnę biednych" i porównał do starcia Irak - Iran. I jest to chyba najlepsza charakterystyka jaką dotąd słyszałem.

Obyśmy nigdy się nie przekonali jakby wyglądało zderzenie się tych paru cudów techniki myśli zachodniej z dziesiątkami milionów ruskich i Chińczyków w setkach tysięcy tanich i szybkich w produkcji szmelcach.

Napisano
55 minut temu, M81 napisał:

Mesjanizm był do tej pory polską specjalnością😀 Ukraińcy bronią przede wszystkim siebie, gdyby Rosjanie mieli ochotę zaatakować Europę nie musieliby tego robić poprzez terytorium Ukrainy, abstrahuję już od tego czym mieliby dokonać tej agresji.

Zmień dilera :)

Napisano
36 minut temu, M81 napisał:

Jeszcze w 2022 r. Norbert Bączyk określił ten konflikt jako "wojnę biednych" i porównał do starcia Irak - Iran.

Jaja se z nas robisz.

  • Super 1
Napisano
Godzinę temu, MarekA napisał:

To wyszło już po 1 W.Ś. większość żołnierzy nie strzela celując do wroga, strzelają "na kierunek". Chodzi mi o element psychologiczny, kilkanaście, może 20 - 30 % ludzi jest w stanie świadomie wycelować i zastrzelić, "zdronować" wroga w czasie wojny.

 

To wyszło dużo wcześniej, w czasie wojny secesyjnej. Większość żołnierzy z masowego poboru strzelała "panu bogu w okno". Licząc że nikogo nie trafi i ci z przeciwnej strony zrobią to samo.

Natomiast w czasie PWS może i strzelano "na kierunek", ale jak już dochodziło do walki w okopach twarzą w twarz, to ci sami żołnierze walczyli z dużą zajadłością. Bo w bezpośrednim starciu nie ma miętkiej gry, zabijasz albo ciebie zabiją.

Do tego dolicz sobie fakt, że w bezpośredniej walce bierze udział niewielki procent żołnierzy. Większość zajmuje się logistyką albo obsługuje sprzęt walczący "zdalnie". Cała zabawa polega na tym, żeby te 20-30% żołnierzy zdolnych do bezpośredniej walki trafiło właśnie do oddziałów liniowych.

A dla wzmocnienia efektu, ci żołnierze poddawani są psychicznemu treningowi, który ma ich dodatkowo uodpornić. Poprzez choćby dehumanizację wroga.

Problem się robi, kiedy sito selekcyjne jest nieszczelne, i do linii trafiają żołnierze bez predyspozycji, albo, jak w USA w trakcie wojny w Wietnamie, wracający żołnierze zamiast z uznaniem, spotykają się ze społecznym potępieniem.

Tak że tego, problem jest deczko skomplikowany, i o ile generalnie system działa, to trzeba się liczyć z tym, że od czasu do czasu wypluje błąd. Tyle że te błędy są bardzo widoczne...

Napisano
13 godzin temu, Cypis napisał:

A Jarosław (pani Zosia po 17) zrobił go nowym przewodniczącym delegacji polskiej w grupie EKR 

I było to podane wraz z info o wyrażeniu przez nich poparcia dla kandydatury Trumpa w nadchodzących wyborach prezydenckich. W dodatku parę dni po pamiętnej wypowiedzi tegoż o niebronieniu przez USA niektórych członków NATO.

M.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie